samodzielne stawanie

20.06.11, 18:54
Witam,
mam taki dylemacik- dziecko ma 8,5 mca-samo staje w łóżeczku, próbuje przy meblach-narazie nieudolnie, podwija jeszcze stópki,czasem jedna nózka zostaje z tyłu-jednym słowem początki :-) Ostatnio jak byłam u pediatry to powiedział żeby nie pozwalać dziekcu stac bo jest na to za małe...ale rozumiem,ze mówimy tu o stawaniu przy naszej pomocy tj np trzymajac pod paszkami ( my tego oczywiście nie robimy) no ale jesli samo staje to przeciez nie uwiąrzę :-)) i jeszcze jendo pytanko- córeczka dopiero zaczeła szytwno siedzieć posadzona i to siedzenie jest przez moment...potem zazwyczaj upada podpierając sie z przodu rączkami-i tutaj rowniez uslyszalam, ze skoro upada na rączki to jest nieprzygotowane do siedzenia no ale...skoro robi to samodzielnie??? wyglada to tak że np mała leży oparta o moje piersi a z boków ma moje nogi, samodzielnie odpycha sie od mojego ciała, siada-chwilke posiedzi a potem podpiera się...czy rozumiem,ze mam zaniechać trzymania dziecka w ten sposób?? a co jeśli podciaga się np uchwytu w foteliku i rowniez siedzi samodzielnie by potem opaść i podeprzeć się rączką z przodu?
    • mak-111 Re: samodzielne stawanie 20.06.11, 19:59
      dziwny pediatra. dzieci rozwijaja sie w roznym tempie. moja starsza corka jak miala niecale 9 m-cy to juz bardzo sprawnie biegala. nigdy jej nie sadzalismy, a usiadla samodzielnie majac 5 m-cy, 2 tyg. pozniej zaczela raczkowac a za kolejne 2 tyg. chodzic przy meblach. nie prowadzalismy za reke ani w zaden sposob nie przyspieszalismy rozwoju . wg twojego pediatry byla na to za mala? tzn, ze niby co mozna zrobic z takim dzieckiem zeby sie tak szybko nie rozwijalo?
    • natalinek.j Re: samodzielne stawanie 21.06.11, 21:23
      Moim zdaniem pediatra dobrze Ci radzi. O ile dobrze zrozumiałam mówisz, że dziecko siada samo, bo opierając się plecami o Twoje piersi odpycha się i siada na chwilkę? A siada z pozycji czworacznej? Z tego co mi wiadomo to jest właśnie siadanie i to robi dziecko gotowe do siedzenia samodzielnego. A siad boczny, czy jak to się tam nazywa? Siedzi tak?
      Skoro dziecko posadzone po chwili leci do przodu, to moim zdaniem jest za wcześnie na sadzanie. Ewentualnie może niech się bawi w pozycji tego siadu bocznego, oczywiście przy Twojej asekuracji. Zresztą sama z synkiem to właśnie robię, bo posadzony chwilę siedzi, a później opada. Mamy zakaz sadzania młodego (miał lekką asymetrię), chodzimy na ćwiczenia i pani rehabilitantka każe nam ćwiczyć i robić wszystko w kierunku raczkowania (młody pełza i zaczyna próbować z raczkowaniem) z tej pozycji mamy też ćwiczenia do siadu bocznego.
      A czy Twoja córka pełza, raczkuje?
    • aleksandra1357 Re: samodzielne stawanie 21.06.11, 23:26
      Nie wiem, skąd się biorą tacy pediatrzy. To co, masz przywiązać dziecko do podłogi? Jeszcze rozumiem, jakby miało 6 miesięcy i chodziło przy meblach (widziałam takie dzieci), ale 8,5??? Toż to normalny wiek na stawanie, wcale nie wcześnie, niektóre dzieci w tym wieku już prawie chodzą.
      A co do siadania, to pewnie nie powinnaś dziecka tak opierać, ale jest to niewykonalne i jeśli nie robisz tego cały dzień, to duża krzywda się nie stanie.
      • kalipso30 Re: samodzielne stawanie 22.06.11, 09:23
        Mała pełza od dawna,od miesiąca przyjmuje poztcyję czworaczą i próbuje raczkować...robi szpagat jedną noga i podiwja druga tak jaby chciaa przyjąć siad boczny ale jeszcze nie siada.Oczywiscie ze ograniczam jej mozliwosc siadania a pozniej opadania do przodu no ale jesli robi to ciagle w foteliku to co, mam ją przypiąc na rzep :-) na szczęscie jest przypieta pasami...
        • natalinek.j Re: samodzielne stawanie 22.06.11, 09:46
          Z tego opisu wynika, że za chwilę zacznie sama siadać i raczkować, więc nie ma powodu do obaw. Tylko pamiętaj, że te wszystkie foteliki, leżaczki i inne sposoby na "uwięzienie" dziecka to można stosować tylko na chwilę. Wiadomo, że w samochodzie musi być fotelik i tu nie ma dyskusji, jak coś trzeba zrobić i nie ma jak kontrolować to można wsadzić w fotelik... Ale najwięcej czasu dziecko powinno spędzać na podłodze, na dużej przestrzeni, gdzie ma możliwość swobodnie sobie ćwiczyć i zdobywać nowe umiejętności. Ze wstawaniem masz rację, chodzi o to, by sama wstawała, więc na pewno pediatrze o to chodziło, żeby nie stawiać. Tak samo jak z sadzaniem, jeżeli dziecko posadzone leci po chwili do przodu, czy na bok, to nie ma sensu sadzać, bo jak widać mięśnie i kręgosłup dziecka nie są jeszcze na to gotowe. W grupie przedszkolnej mojej córki z 24 osób aż 17 ma problemy z "krzywymi" plecami. Pani, która prowadzi gimnastykę powiedziała, że to są efekty wczesnego sadzania, nie u wszystkich i wiadomo, że to nie jedyna przyczyna, ale na pewno to nie pomaga.
          • madziab83 Re: samodzielne stawanie 22.06.11, 10:15
            To, że mała sama wstaje przy meblach w wieku 8,5 miesiąca nie jest niczym dziwnym i o ile robi to sama, to nie powodu, by ją stopować ( córka zaczęła sama stawać przy meblach, mając 7 m-cy, syn 9,5 m-ca). Jednak co do siadania, to to, co opisujesz nie jest samodzielnym siadaniem, za takie bowiem się uważa siadanie dziecka z pozycji do czworakowania. Skoro mała już taką pozycję przybiera, to na dniach z niej usiądzie, będzie miała większe samozaparcie, jak nie będziesz jej sadzała i będzie musiała ten cel osiągnąć samodzielnie ( oboje moich dzieci nie siedziało, dopóki sam tego nie zrobiły z właściwej pozycji ( córka mając 7 miesięcy z hakiem, syn mając niespełna 10 m-cy). Na tym etapie zachęcałabym ją do spędzania czasu na podłodze i raczkowania, natomiast nie broniłabym jej wstawania, ale starałabym się, by postawiła na raczkowanie w tym wieku nie na chodzenie ( córka zaczęła raczkować mając 7 m-cy, chodzić 12, syn raczkował od 9,5 m-ca, chodzi o 14 m-ca z hakiem).
Pełna wersja