Dodaj do ulubionych

Chodzi na kolanach :(

13.02.13, 23:37
Panie Pawle,

mam pytanie odnośnie sposobu, jaki upodobał sobie mój syn, by się przemieszczać.
Synek od 3 m.ż. boryka się ze WNM, jest rehabilitowany (w tym między 4, a 12 m.ż. bardzo intensywnie), w tej chwili ma już prawie 17 miesięcy, napięcie wg lekarza w poradni i rehabilitantki ustąpiło, a mimo to Mały nie chodzi. Przy meblach, ścianach, czy trzymany za rączkę - owszem - ładnie stawia kroczki, ale wystarczy, że nie ma się czego przytrzymać, a schodzi od razu na kolanka i tak sobie wędruje (ostatnio już nawet szybko jak torpeda :/). Dodam, że ten sposób chodzenia Mały uskutecznia już długo bo prawie 2 miesiące i żadne zachęty z naszej strony nie skutkują w podjęciu normalnego chodzenia. Ponieważ zbliżamy się do magicznej granicy 18 miesięcy, zaczynam się poważnie niepokoić. Neurolog póki co wykluczył nieprawidłowości natury neurologicznej (kolejna wizyta w maju), rehabilitantka twierdzi, że to blokada psychiczna, ale Mały nigdy jakoś niefortunnie nie upadł, nie uderzył się, slowem nie wydarzyło się nic, co mogłoby go wystraszyć i zniechęcić do chodzenia. Ogólnie jest ciekawym świata dzieckiem, ruchliwym, wdrapuje się sam na wszelkie przeszkody, więc nie pasuje mi trochę teoria z blokadą :/ Czy jest możliwe, że przebyte WNM pozostawi jednak trwały ślad i dziecko będzie miało problemy z chodzeniem? Już nie wiem co robić, by to jakoś ruszyło :/
Dodam, że synek od 9 m.ż. pięknie raczkował, zarzucił jednak tę umiejętność 2 miesiące temu na rzecz chodzenia na kolanach właśnie. Z dwojga złego (w kontekście nie-chodzenia, bo raczkowanie samo w sobie jest przecież dobre) wolałabym już chyba by jednak nadal raczkował. Bo - czy takie chodzenie na kolanach jest zdrowe dla jego kręgosłupa i mięśni? Kolanka ma jak skorupy, ale to mu kompletnie nie przeszkadza, a tak jak już pisałam wyżej, przemieszcza się na nich bardzo szybko tak jakby doskonalił sobie tę umiejętność nie myśląc kompletnie o jej zarzuceniu na rzecz normalnego chodzenia.
Martwię się :(
Obserwuj wątek
    • orto_nie_orto Re: Chodzi na kolanach :( 14.02.13, 00:47
      Też mieliśmy podobnie (tylko w wieku 12M). Pomógł wyjazd. Było lato i nie dało się chodzić na kolanach po chodniku .... natomiast dywan się do tego świetnie nadawał.
    • hanka_n Re: Chodzi na kolanach :( 14.02.13, 16:19
      u nas to samo. Z tym, że mała za 2 tygodnie kończy 1,5 roku. Chodzi na kolanach też już bardzo długo. Pocieszam się tym, że kiedyś ZACZNIE normalnie chodzić (rehabilitanci też są tego zdania). Widocznie nasze dzieci tak mają. Potrzebują więcej czasu, są większe, cięższe od roczniaków, które zaczynają chodzić, więc jest im trudniej. Są też bardziej świadome. Starsza córka (bez WNM) też miała etap chodzenia na kolanach. Podobno jest to naturalny etap. Trwał tylko u niej nieco krócej.
      Ja też powoli tracę cierpliwość i zaczynam świrować. Daję jej czas do świąt :)
    • maderta Re: Chodzi na kolanach :( 14.02.13, 22:38
      Mieliśmy podobny problem z młodszą córką. Chodziła na kolanach, za rękę i przy meblach, też późno zaczęła chodzić samodzielnie , 2 dni przed skończeniem 19 m-cy.
      • asta79 Maderta 14.02.13, 23:16
        maderta napisała:

        > Mieliśmy podobny problem z młodszą córką. Chodziła na kolanach, za rękę i przy
        > meblach, też późno zaczęła chodzić samodzielnie , 2 dni przed skończeniem 19 m
        > -cy.

        O kurczę, ja już nie dam chyba rady czekać tak długo :( Nastawiłam się już na te 18 miesięcy :( Pomijam już kwestię dołujących komentarzy (sąsiadów, znajomych, koleżanek z pracy - "jak to? jeszcze nie chodzi? o Boże" i inne w tym stylu) i troskę, czy to oby zdrowe dla jego plecków i mięśni, to jest po prostu wyczerpujące fizycznie. Gdziekolwiek nie pójdę z Małym - przychodnia, poradnie, przedszkole starszaka itp., itd. - byłoby mi wygodniej postawić go na ziemi i niech bryka. Tymczasem Mały nie chce siedzieć w wózku, a przecież nie pozwolę mu wycierać kolanami podłóg w poczekalniach. Efekt jest zatem taki, że muszę go nosić na rękach, bo nawet jak go postawię (bo stoi ładnie sam) i poprowadzę troszkę za rączkę, to on i tak zaraz chce zejść na kolana, bo tak mu wygodniej i szybciej.
        Najgorszy (w sensie niezrozumiały) jest w tym wszystkim fakt, że Mały potrafi zrobić sam parę kroczków, które są nad wyraz stabilne i pewne, ale po 4-5 i tak schodzi na kolana. Nie mogę tego pojąć - dlaczego 17 miesięczne dziecko, gotowe fizycznie do pozycji chodzenia, wybiera trudniejszą i mniej wygodną w postaci kolan? W dodatku widzę też, że im bardziej go zachęcam (brawa, owacje, moja radość i pochwały) po zrobieniu tych 4-5 kroczków, Mały tym bardziej jest na "nie" i nie chce kontynuować tuptania. W efekcie syn zachowuje się tak, jakby w ogóle nie przymierzał się do pójścia "naprzód", tak, jakby chodzenie na kolanach było już docelowe, a on sam przeszczęśliwy, że przecież osiąga to co chce. Jestem tym zdruzgotana :( A dodam, że teraz, przy drugim dziecku mam naprawdę wysoki próg cierpliwości. No ale - 17 miesięcy i brak widoków na poprawę może ją jednak nadwątlić.

        Maderta! Czy Twoja Mała zaczęła chodzić w końcu sama z siebie, czy jednak był to efekt Waszej pracy? Co robiliście? Jak zachęcaliście? Mi brak już pomysłów. Już odpuściłam, nie zachęcam Małego, bo to dawało odwrotny efekt, ale brak presji z mojej strony też nie poprawia sytuacji, więc jestem już zupełnie bezradna :(
        I czy Mała chodzi teraz normalnie? Czy chodzenie na kolanach pozostawiło jakiś ślad w postaci wad postawy itp.?
        • orto_nie_orto Re: Maderta 15.02.13, 11:08
          Spróbuj zmienić otoczenie (warunki) - czasem pomaga.
          Czy masz znajomych z dziećmi w tym wieku, które chodzą?
          Może wyprawa na bawialnię z kulkami? Może tam podejrzy i się zachęci?

          Może mały potrzebuje impulsu, motywacji (wewnętrznej) do tego, by robić to, co (już) umie?
          • gustina Re: Maderta 18.02.13, 13:06
            Moja corka tez chodzi na kolanach, 28 konczymy 17 miesiecy. Potrafi zrobic pare krokow, ale boi sie strasznie. Sama nie probuje nigdy... Miesiac temu zrobila kilka krokow, przwrocila sie i mamy 4 szwy na czole :( Nie sadze , zeby upadek ja blokowal, przed sytuacja byla podobna. Czekamy...
            • serek_84 Re: Maderta 03.01.16, 22:49
              Czy Wasze dzieci zaczęły chodzić?
              :-D Moja 14 mcy i zaczęła chodzić na kolanach
              :-( juz prawie nie raczkuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka