kor.ada
12.12.14, 08:59
Dzień dobry,
Panie Pawle,
syn, który obecnie jest w 10 tygodniu życia był wczoraj na badaniu u ortopedy. USG bioderek wyszło na granicy normy (wpis w książeczce zdrowia: "granice normy IIA/IB). Badane "ręczne" wskazało jednak na asymetrię stawów (w książeczce mam dokładnie taki zapis " st.biodr: asym. odw P=80 stopni, L=65,70 stopni). Pani doktor, w związku że jest i asymetria i granica normy zaleciła poduszkę Frejki. Nie chce kwestionować kompetencji lekarza, ale ponieważ mówiła, to mało przekonująco ("zalecałabym; przezornie bym założyła na 4-6 tyg; asymetria niby ma czas minąć do 12 tygodnia, ale to bez sensu iść za 2 tygodnie na wizytę; niby wszystko w normie ale to sama granica więc mógł nastąpić błąd pomiaru"). Zastanawiam się czy poduszka jest konieczna?Wizytę u innego ortopedy mam za 2,5 tygodnia - jeśli potwierdzą się obiekcje Pani doktor, oczywiście zastosuje się do wskazań medycznych. Jednak mam parę obiekcji: czy nie jest to nadmierne usztywnianie dziecka/czy naprawdę jest taka konieczność? Plus czy jeśli poczekam te 2,5 tygodnia do wizyty, bez poduszki Frejki, nie robię dziecku nadmiernej krzywdy (czy odsunięcie kuracji o 2 tygodnie znacząco wydłuży etap jej trwania lub może przyczynić się do większego problemu konieczności zastosowania bardziej drastycznych metod leczenia?). Czy są jakieś "ćwiczenia" które powinnam wykonywać z synem, czy może pieluchować go podwójnie? Czy nie czekać na kolejną wizytę a jak najszybciej założyć poduszkę Frejki, a może nic nie robić, bo jak na razie z moim dzieckiem jest wszystko w porządku, bo na tym etapie rozwoju ma prawo tak być?