Dodaj do ulubionych

Nasz prostownik..

31.01.08, 13:56
Panie Pawle!
Jestem swiezo po lekturze Poradnika. No i czytam sobie o sposobach noszenia
dziecka... Niestey w naszym przypadku nie jest to takie proste.
Nasz Jaculo (wczesniak 33tc) nie toleruje innej pozycji poza noszeniem w
pionie (jak do odbicia-glowa na sztywno i "ogladam swiat"). Slabo toleruje
inne pozycje, a zeby usnal slodko wtulony w mamusie to moge sobie pomarzyc lub
poogladac na ilustracjach Luisa;)
No i co tu zrobic? neurologicznie jest sprawdzany (kilkakrotnie), pani
terapeutka tez go ogladala i nie miala zastrzezen, tyle, ze jest typem
prostownika i powinnismy go zginac. Probojemy, ale latwo ie denerwuje i
prezy... Nie lubi lezec na brzuszku, nie przewraca sie, ogolnie jest taką
kochana kłodką (przeszlo 7kg).
Jak go animowac???
Obserwuj wątek
    • ap77 Re: Nasz prostownik.. 31.01.08, 15:10
      a i dodam jeszcze, z en aostatniej wizycie u naszej pani pediatry (w Arce
      zreszta;), pani dr wspominala cos, ze ma jeszcze odruchu noworodkowe (np. czesta
      pozycja szermierza), ale nie wiem co z tego wynika?
      Odruch Moro juz prawie zanikl.
    • pawel.zawitkowski Re: Nasz prostownik.. 03.02.08, 00:07
      Widzi Pani, własnie po to napisałem poradnik by podpowiadać Państwu
      jak to robić. Do lektury poradnika wystarczy dodać trochę sprytu,
      podstępu, konsekwencji, doprawić to odrobiną partyzantki
      i "oszukiwania" malucha, a reultat jest murowany. Polecam zagłębiać
      się regularnie w Poradnik, przynajmniej raz dzieennie :)
      Pozdrawiam. paweł Z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka