koordynacja zmysłów

05.04.08, 09:39
Witam,
przeczytałam o koordynacji zmysłów w najnowszym newsweeku i z
rozpędu zajrzałam jeszcze do internetu. Mam dziecko w wieku 3,5 lat,
które we wczesnym dzieciństwie (jest wcześniakiem) było usprawniane
na rehabilitacjach (lekko napieta jedna strona ciała). Mała jest
zdrowa, ale zastanawiam się, czy nie można by było ćwiczeń
koordynujących zmysły zastosować do zdrowych dzieci.
Z tego, co udało mi się doczytać (znalazłam tylko kilka z, pewnie,
wielu...) to są bardzo fajne, działające na wyobraźnię i zwyczajnie
przyjemne. Chętnie do tych "zwyczajnych" codziennych zabaw, z
dzieckiem czy to na placu, czy w domu, chętnie dołożyłabym te
ułożone pod kątem koordynacji zmysłów.
Czy mogłabym poprosić o wskazówki "jak się bawić"? :)

Z pozdrowieniami
Joanna
    • gemmavera Re: koordynacja zmysłów 05.04.08, 12:13
      Jeśli czytałaś ten artykuł, to pewnie przeczytałaś też to zdanie:
      "To, co jednym dzieciom pomaga, dla innych może się okazać niepotrzebne,
      [ja bym tu nawet dodała, że szkodliwe!]
      dlatego nie drukuje się powszechnie dostępnych opisów takich ćwiczeń do wykonywania w domu."

      Terapia integracji sensorycznej potrzebna jest tylko w wypadku, kiedy dziecko faktycznie ma zaburzenia SI. I musi się nią zajmować wykwalifikowany terapeuta, żeby nie dopuścić do sytuacji np. przestymulowania któregoś zmysłu.

      Oczywiście rozumiem, że chcesz zadbać o jak najlepszy rozwój swojego dziecka. Moim zdaniem wystarczy, jeśli zadbasz o dużo ruchu na zwykłym osiedlowym placu zabaw - bieganie, łapanie piłki, jazda na rowerze, zwisanie z trzepaka ;) czy co tam jeszcze dzieci lubią robić. :)))
      I pozwól dziecku samemu wybierać rodzaj aktywności - ono doskonale wie, czego potrzebuje. :)
      Ciekawostka: dzieci z zaburzeniami SI same dążą do dostarczenia sobie potrzebnych bodźców. Np. moja córka uwielbiała się huśtać, podskakiwać w miejscu, zwisać głową w dół. :)
      • kiraout Re: koordynacja zmysłów 05.04.08, 15:47
        jasne :) zgadzam, się, że niepotrzebne dokręcanie śruby jest złe.
        Natomiast nie o to mi chodziło. ja nie miałam na myśli ćwiczeń jako
        takich. Córka oczywiście bawi się po swojemu i jak chce. Natomiast
        po pewnym czasie się nudzi umiejętnościamii, które już zdobyła i
        szuka kolejnych. I tu zaczyna się też moja rola, zeby jej coś
        podpowiedzieć. Np. zabawa dużą dmuchaną piłką, np. jeżdżenie
        desokrolką na ...brzuchu :) itp. Nie sądzę, zeby z tego wynikało coś
        złego. Prosiłam tylko o podpowiedzi, co można wykorzystać w zabawie
        (jeśli np. jest zła pogoda, a moje dziecko siedzi w domu przez dwa
        tygodnie i dostaje kota :)
        Nie mam zamiaru i ambicji "przerysowywać" małej, ale chciałabym
        pokazać jej różne możliwości zabaw, które tak czy inaczej mogą
        korzystnie wpływać na jej rozwój. Myślę, że to akurat byłoby pomocne
        dla wielu. Nie na każdym placu zabaw jest huśtawka albo chociażby
        trzepak do wiszenia, nie zawsze w okolicy sa dzieci, które są
        naturalnym przykładem zabaw i nie zawsze rodzice dobrze
        podpowiadają... :) (wiele osób, w tym ja sama, widząc, że dziecko
        szybko i długo kręci się w kółko , zabrania mu tego; aż
        przeczytałam, że jest to konieczne dla rozwoju połączeń nerwowych w
        mózgu. to jednen z takich przykładów :)
        pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
        Joanna

        • gemmavera Re: koordynacja zmysłów 05.04.08, 17:35
          kiraout napisała:

          > wiele osób, w tym ja sama, widząc, że dziecko
          > szybko i długo kręci się w kółko , zabrania mu tego; aż
          > przeczytałam, że jest to konieczne dla rozwoju połączeń nerwowych w
          > mózgu. to jednen z takich przykładów :)

          Mniej więcej o to mi chodziło, kiedy pisałam, że dzieci same wiedzą, co jest im potrzebne. :) Dlatego warto posłuchać, co dziecko ma do zaproponowania.

          Moim zdaniem jeśli dziecko wariuje w domu z braku ruchu, to można się z nim po prostu pobawić na dywanie - tarzać się, turlać, łaskotać i robić to, na co dziecko ma ochotę. Sądzę, że właśnie takie zabawy wykorzystujące fizyczną bliskość z rodzicem są bardzo "rozwojowe". :)
          U nas jedną z ulubionych zabaw (tzw. przewalanek ;)) jest budowanie wieży z ciał. Kładziemy się jedno na drugim, wrzeszczymy przy tym, że nam ciężko, a potem się przewracamy. ;))) Świetne na dostymulowanie czucia głębokiego. ;)

          Fajne są też zabawy typu "przeszła pani na szpileczkach" - mówi się specjalny wierszyk i dotyka pleców dziecka na różne sposoby.
          Można też po prostu porzucać piłką albo odtańczyć jakiś szalony taniec (moje dzieci bardzo lubią - włączamy radio na full i skaczemy ;)).

          O, przypomniało mi się coś jeszcze - moim zdaniem świetna jest duża dmuchana piłka do skakania, taka z "uchwytkami". :) Moje dzieci ja uwielbiają - zwłaszcza starsza, ale młodszy też miał okres, kiedy szalał po mieszkaniu. Po pierwsze, potrafił całkiem nieźle się na tym zmęczyć, po drugie, to skakanie wyraźnie poprawiało mu humor. :)
          No i "w wolnych chwilach" czyli odpoczywając, siedział na piłce, niechcący ;) ćwicząc przy tym zmysł równowagi.

          Nie miałam zamiaru na Ciebie naskakiwać - chodziło mi po prostu o to, że nie trzeba jakichś specjalnych recept na zabawę z dzieckiem. Wystarczy uruchomić wyobraźnię i obserwować, które z naszym propozycji sprawiają dziecku najwięcej frajdy.
          Pozdrawiam :)
          • pawel.zawitkowski Re: koordynacja zmysłów 05.04.08, 18:34
            Podpisuję się pod Pani komentarzem, dziekuję PZ.
          • kiraout Re: koordynacja zmysłów 06.04.08, 18:58
            Witam,
            no faktycznie moja ciekawośc i dociekliwość mnie kiedyś zgubi :))
            Proszę się nie obawiać, nie odebrałam Pani odpowiedzi jak naskok na
            mnie, raczej jak pedagogiczną połajankę :))
            Ja po prostu chciałam dowiedzieć się o zabawach czegoś więcej. Tak
            po prostu i ze zwykłej ciekawości, i lepszego rozumienia świata,
            tego co robię i tego, co podpowiadam dziecku. zabawa owszem, jest
            dla mnie chwilą beztroski w byciu z dzieckiem, ale stanowi też dla
            mnie pewne wyzwanie, tym bardziej, że moja mała (jak na złość:)
            szybko opanowuje nowe umiejętności i chce więcej.
            Jest oczywiste, że większość dziecięcych zabaw przyczynia się do
            czegoś dobrego, i zdecydowaną większość jestem w stanie odgadnąć do
            czego :)
            Przeczytałam tylko o kilku ciekawych, rozbudowanych zabawach i to
            mnie skusiło do zapytania tutaj. Jedna z nich, to wspominane już
            wcześniej przeze mnie jeżdżenie na deskorolce na brzuchu i
            jednoczesne przewożenie elementów potrzebnych do ułożenia puzzli w
            drugim końcu pokoju - wydaje mi się fajne i zajmujące dla 3-latka,
            choć (jak się doczytałam) stosowane w celach terapeutycznych i dla
            (chyba) starszych dzieci.
            Bo to, że skakanie,przewalanie, tańczenie to ja wiem... i stosuję
            ile mogę, nie tylko w deszczowe i mroźne dni :)

            Do książek zajrzę (tak, też je zauważyłam), ale z racji tego, że
            mieszkam za granicą trochę potrwa, zanim do mnie trafią.
            Dziękuję uprzejmie za odpowiedzi
            Pozdrawiam
            Joanna



    • pawel.zawitkowski Re: koordynacja zmysłów 05.04.08, 18:38
      Witam, rozumiem Pani niepokoje i pasję (dziecko :)), ale nie podejmuję się drogą
      internetową opisywać zabaw i różnych form aktywności dla dzieci. Musiałbym
      napisać coś na kształt artykułu lub rozdziału. Formułą tego forum są odpowiedzi
      na pytania. Ale kiedy ostatnio oglądałem książki dla dzieci i ich rodziców w
      Empiku, znalazłem kilkanaście pozycji na ten temat... Polecam.
      Paweł Z.
Pełna wersja