mia-83
30.07.08, 10:23
Panie Pawle mam pana ksiazke i jestem nia zachwycona nie raz byla mi
bardzo pomocna niestey nie ma w niej napisane jak opanowac dziecko
takie jak moje.
Syn ma w tej chwili niespelna 10miesiecy.
Majac 4,5m-ca juz probowal raczkowac
majac 7m-cy stal sam przy meblach i stawial pierwsze kroki.
w tej chwili stawia pierwsze samodzielne kroczki i jest go pelno
wszedzie szafki czy szuflady nie maja dla niego tajemnic a sam
probuje wspinac sie na meble szczegolnie na stol co mnie przyprawia
o zawal serca i sciaga z niego wszystko, ulubiona zabawa jest
wchodzenie w te miejsca gdzie nie wolno - np pod biurko komputera i
zabawa kablami, albo bawi sie i ogryza buty i kapcie, nie mowie juz
o maltretowaniu naszego psa po ktorym sie wspina i wyrywa mu siersc
(piesek jest maly - wymiaru synka)- jak nie pozwole to krzyczy jakby
mu sie krzywda dziala. Nie mowie juz o zmianie pieluszki wystarczy
sciagnac brudna a Kuby juz nie widac. Ucieka i nie da sobie zalozyc
czystej - dopiero po wielkiej "wojnie" i krzykach...moglabym tak
wymieniac ale sporo by tego bylo...
Ograniczenie go kojcem nic nie daje bo wtedy krzyczy w nieboglosy,
jakie kolwiek ograniczenia nie daja skutku jego zabawki zadko go
interesuja a tlumaczeniu mu ze czegos nie wolno bo np jest brudne
albo ze to nie zabawka nie docieraja bo jeszcze jest zbyt malutki i
nie rozumie.
znajomi smieja sie ze ma adhd i ze to dziecko nie doopanowania, a ja
kocham go nad zycie ciesze sie ze jest tak sprawny chcialabym jednak
moc lepiej nad nim zapanowac gdyz jestem w 6m-cu ciazy i juz nie
jestem fizycznie w stanie za nim nadazyc.
bede wdzieczna Panie Pawle za jakas porade jak zapanowac nad tak
zywym dzieckiem
pozdr.mama Kuby