Dodaj do ulubionych

ONM w nóżkach 11 m-cy

03.02.09, 16:26
Właśnie wróciłam od neurologa i postawiono nam właśnie taką
diagnozę, mamy skier.na dodatkowe badania z krwi, usg
przezciemiączkowe i skier.do poradni rehabilitacyjnej ale podobno
czeka się nawet miesiąc! na rehabilitację a do tego specjaliści
podobno u mnie w mieście(Cz-wa) żadni :-( mała siedzi sama ale siada
tylko z pozycji półleżącej. Nie raczkuje. Co robić? Czekać na
rehabilitację? Próbować coś prywatnie, może macie namiary na godnych
zaufania rehabilitantów w Częstochowie lub okolicach? Czy gdybym nie
upierała się przy wizycie u neurologa to mała miałaby szanse że
zacznie w końcu raczkować i chodzić czy jest to niemożliwe bez
ćwiczeń? Powiem Wam że się zdołowałam bo cały czas miałam nadzieję
że wszytsko w porządku tylko po prostu troszkę szybciej osiąga te
umiejętności które niektóre dzieci mają wcześniej... Pani neurolog
stwierdziła że ruchowo jest na etapie 7/8 m-cy...
Obserwuj wątek
    • lolajna7 Re: ONM w nóżkach 11 m-cy 03.02.09, 16:27
      A może są jakieś ćwiczenia które mogłabym w międzyczasie z nią robić?
    • perlai Re: ONM w nóżkach 11 m-cy 10.02.09, 08:01
      usg przeciemiączkowe w 11 msc? nie doradzę ci żadnych ćwiczeń,bo to
      indywidualna sprawa i powinien je zalecić rehabilitant widzący
      dziecko. zrób badania zgodnie z zaleceniami. czy masz inne problemy
      z córeczką? jest niejadkiem? ma wysypki, alergie? jak śpi w nocy?
      czy często choruje? grzybica może powodować znaczne nawet opóźnienie
      w rozwoju + dodatkowe problemy, które często przypisuje się czemuś
      innemu...
      • lolajna7 Re: ONM w nóżkach 11 m-cy 10.02.09, 17:00
        Mała jest alergikiem(prawie na pewno skaza białkowa a co jeszcze
        przy okazji to nie mam pojęcia bo nabiał odstawiony, jajka też a ona
        ciągle ma jekieś małe suche plamki na ciele). Na USG idę jutro także
        zobaczymy co wyjdzie. Mam nadzieję że wszystko będzie jednak ok i
        może to tylko kwestia tego że nie miała jak ani gdzie ćwiczyć(bo
        wcześniej prawie cały czas była sadzana no i miała "gołe" panele)
        teraz kupiłam dywan(tydzień temu) młoda prawie cały czas bawi się na
        podłodze, kładę ją na plecy a ona już(w ciągu tygodnia) nauczyła się
        przewracać na brzuch i z malutką tylko pomocą(źle układa rękę) na
        plecy, próbuje dźwigać pupę ale na razie opornie, no i siada w
        łóżeczku(a wcześniej jak tylko się obudziła zaraz ją wyjmowałam).
        Dam znać jutro ale jestem dobrej myśli-może po prostu trzeba jej
        pewne rzeczy pokazać i dać szansę ćwiczyć, biję się w piersi że to
        wszystko moja i męża wina :-(
        • lenka1403 Re: ONM w nóżkach 11 m-cy 10.02.09, 20:15
          Koniecznie zrób wszystkie badania i jak najszybciej zacznij
          rehabilitację. Wszystko da się nadrobić. Moja córeczka dopiero
          miesiąc temu zaczęła raczkować i wstawać jak ma się czego złapać ale
          w dalszym ciągu nie siedzi, co dziwi wszystkich lekarzy i
          rehabilitantów. Ćwiczymy i jesteśmy dobrej myśli. Również życzymy
          Wam powodzenia
    • joannanina Re: ONM w nóżkach 11 m-cy 12.02.09, 11:30
      witajcie
      ja właśnie oczekuję na wtorkową wizytę u neurologa.
      Moja córeczka kończy 10 m-cy za 2 dni, siedzi sama pięknie od dawna,sztywno,
      ale już sama nie usiądzie.
      Jest silna w rękach, leżąc na brzuchu już dawno podnosiła się na długo na
      przedramionach. Teraz jednak nie raczkuje, pełza do tyłu, dźwiga pupę wysoko.
      Nie stoi trzymana pod pachy nawet troszkę, w ogóle nie bardzo wie co ma z nogami
      zrobić, bardzo rzadko obraca się na boki.
      BYLISMY U NEUROLOGA KILKA RAZY. Wszystko było w porządku, a we wrzesniu
      dowiedziałam się, że jest dobrze, jest trochę grubasek więc może dlatego jest
      jej trudniej. Niepokoi mnie jednak ta ociężałość, wiem, ze nie wszystkie dzieci
      raczkują, ale obawiam się, ze może właśnie jest w nogach ONM.
      • lolajna7 Re: ONM w nóżkach 11 m-cy 12.02.09, 13:23
        Jak już pisałam badania z krwi ogóle i mocz miała dobre, wczoraj
        dostałyśmy wyniki TSH(w normie), CK(cokolwiek to jest) w normie,
        glukoza 58(a norma od 60 więc lekarka uznała że możemy uznać że ok),
        USG przezciemiączkowe -wszytko ok. Spytałam ćzy jest nadzieja że po
        prostu malutka jest leniuszkiem i lekarka stwierdziła że tak i
        trzeba jej pewne umiejętności pokazać i wyćwiczyć. Rehabilitacja w
        poniedziałek(o 7.30 :-/ ale nie wybrzydzałam bo ucieszyłam się że
        tak szybko). Wkurza mnie tylko że już dawno można było to wszystko
        załatwić ale na wizyte u neurologa czekałam 3 m-ce! A wszyscy mówili
        że nie ma co iść prywatnie bo to tylko kontrola(no i owszem ale
        można było już dawno zacząć z nią ćwiczyć). Mała na początku jak
        stawiałam ją na nóżki to zaraz zginała jak żabka le po ok tygodniu
        zaczęła ładnie stać przy delikatnej tylko asekuracji ale lekarka
        powiedziała żeby jej absolutnie nie stawiać bo możemy jej zaszkodzić
        (coś o bioderkach wspominała) że ma zacząć najpierw raczkować i sama
        stawać. Nie wiem czy już pisałam ale ona nie odwracała się na brzuch
        ani na plecy a praktyczni jak jej pokazałam ze 2x(lekarka pokazała
        mi jak ją odwracać) to sama się teraz pięknie odwraca i prawie sama
        siada(troszkę jej tylko nóżki podtrzymuję żeby jej było łatwiej)
        także jestem dobrej myśli. Ogromnie się cieszę, że te wyniki wyszły
        dobre :-) zobaczymy tylko co to za rehabilitacja i czy nie warto
        pokusić się o wyjazd poza"granice" miasta na jakąś prywatną
        rehabilitację...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka