Gość: loggy
IP: *.wbp.zabrze.pl
11.02.02, 16:28
W ostatnim magazynie EXIT byla opisana "ekspedycja"
zabrzanskich ...wlazow do tarnogorskich sztolni.
Zaprezentowana w sposob bardzo atrakcyjny i w pelni
pochwalana.
To ja moze krytycznie i od poczatku.
Po pierwsze odkrywane przez nich "studnie" to nic
innego jak kopalniane szyby. Nadawanie im nazw i
silenie sie tu na oryginalnosc jest zalosne! Te szyby
sa juz nazwane i udokumentowane.
Teraz o samych sztolniach. Wchodzac w dolomitach
mozliwe jest przejscie pod calym miastem i wyjscie w
Sowicach. Oczywiscie pod warunkiem ze ostatnio cos sie
nie zawalilo. Chodniki biegna m.in. kilknascie metrow
pod rynkiem. Mozna by wyjsc w Laryszowie gdyby nie
zagospodarowanie czesc sztolni dla zwiedzajacych.
Slyszalem ze kiedys byly nawet wyjscia w parku
miejskim.
Sztolnie sa polaczone m.in. z ujeciem wody pitnej
Staszic i za samo zamulanie wody goscie z wodociagow
powinni im nakopac "do zadku".
I w koncu sprawa niezmiernie wazna. Sztolnie jako
wytwor czlowieka zostaly doskonale zaadoptowane przez
nietoperze jako miejsce zimowania. Szacuje sie ze sa
najwiekszym w Polsce miejscem noclegowania nietoperzy -
chyba ze na drugim miejscu po Miedzyrzeckim Rejonie
Umocnionym. Nietoperzesa pod ochrona i niepokojenie
ich podczas snu jest niepoprawne. Tak uwazam choc nie
jestem "zielonym".
Reasumujac - robienie sensacji z wyzywania sie grupki
fanatykow jest niesmaczne. Ponadto sam artykul zacheca
do podobnych wyczynow co juz samo w sobie jest
karygodne! Kto bedzie odpowiadal jak jakies malolaty
poskrecaja karki lazac po kopalnianych szybach??
Bo nie sadze zeby magazyn EXIT sie do tego poczuwal...
L.