23.04.11, 08:41
A ja z innej beczki :)
pink alois ty klamczuszku, zalecasz myslenie piszącym na forum:
Więc dlaczego nie myślałeś kiedy pisałes na tu że prezydent był pijany, organizował lot czy zmuszal załoge do lądowania?
czemu pisałes bzdury?
mózgownk ci wysiadł?
przeproś teraz tego co pomawiałeś a on juz nie może się bronić!
Obserwuj wątek
    • amadeo214 Re: klamstwa 23.04.11, 09:43
      A kiedy przeproszą policmajster Antek, ojciec geolog Tadeusz, czy sam guru Pisdowskiej sekty JarKacz, za zamach , zbrodnie.?
      Za mgłe, magnes , bombe powietrzną ?
    • pink-alois Re: klamstwa 23.04.11, 10:31
      Nie pisalem że był pijany ale ilość kupowanych małpek nie wskazywała na abstynencje.
      A lot organizowała Kancelaria Prezydenta i to jest prawda a za stan lotnictwa odpowiedzialny był awansowany co 3 miesiące Błasik.
      Pis stwierdził jednak że Klich z czym częściowo się zgadzam bo nie był wystarczająco skuteczny aby po wypadku CASY go zdymisjonować.
      • robingut Re: klamstwa 23.04.11, 11:50
        Prawie rok temu padło tutaj kilkanaście pytań. Może warto je powtórzyć, choćby dlatego, by każdy biorący wówczas udział w dyskusji mógł się sam przekonać, czy dziś tak samo by na nie odpowiedział. Każdy przecież wie, co sam napisał lub myślał, a wiedzę na dziś, mamy przecież inną, choć ciągle niekompletną.
        Co do alkoholu to osobiście jestem zdania, że Ruskim w tej sprawie nie potrzebny był naflancowany prezydent, a nawet generał. Im to nie jest wcale dziwne i nie takie sprawy trzymali i trzymają pod korcem. Ale gdy dotarły do nich te "zamachy, bomby, rozstrzeliwanie ofiar" to pytam: Kto by się nie wk...urzył. Stąd pojawił się alkohol. Skądinąd wiadomo, że Churchill dziennie wypijał co najmniej flachę whisky, co prawda nie od kołyski, ale przecież i Stalin w seminarium jeszcze nie pijał. Co innego potem. Obaj podejmowali dobre i złe decyzje.
        My nie jesteśmy politykami, ale jeśli uznamy, że winę za katastrofę ponosi tylko mgła, wieża, samolot czy bomba, to zamiast się tu sprzeczać - zróbmy narodową ściepę na nowy samolot
        i odkładajmy na następny.
        Cała reszta to imponderabilia choć też kosztowne, a czasem znamionujące zadziwiającą głupotę ludzi, którzy do władzy sami się nie wybrali, choć ordynacja temu sprzyja.
        • pink-alois Re: klamstwa 23.04.11, 12:12
          Zgoda co do powyższej treści, dodam tylko, ze Rosjanie mają wielką cierpliwość co do naszej niepoważnej polityki chociaż czasem robią ruchy takie jak piszesz.
          Bo czy to jest poważne kiedy bez wiedzy MSZ jadą do Smoleńska wdowy aby prostować historie przy pomocy wiertarki z napisem Katyń 2010 a nasz MSZ kombinuje jak koń pod górkę kompromitując się. Twierdzą, ze tablica mogła już zostać do czasu budowy pomnika lub, że Rosjanie niepotrzebnie zdjęli ją w przeddzień wizyty Komorowskiego?
          Co Miedwiediew miał składać kwiaty pod taką tablicą potwierdzając tym samym słuszność zapisu?
          A gdyby tak Niemcy w Gdańsku przykręcili tablicę w języku niemieckim pisaną gotykiem bez jakichkolwiek ustaleń to pytam się co by się działo i kto bił by w patriotyczne tony najwięcej?
          • amadeo214 Re: klamstwa 23.04.11, 12:30
            Putin chetnie pokaże JarKaczowi ,co znaczy drażnienie niedzwiedzia.
            Co do katastrofy TU-154M to E.Klich ma 100% racji. Potwierdzają to i inni eksperci czy b. piloci 36 PS. Nie widzę żadnego związku z tym kto organizował tą " pielgrzymke", ilu było BOR-owców. Poprostu piloci przesadzili i na chama próbowali lądowac. Przepisy przepisami ,ale są po to by je łamac,a nuż się uda.
            Przecież analogicznie sprawa wygląda z przepisami na kopalniach. Ilu ludzi zginęło bo przepisy złamano byle tylko nafedrowac.
            • pink-alois Re: klamstwa 23.04.11, 13:07
              Zacytuje tu eksperta lotniczego, wypowiedź miała związek z próbą przerzucenia winy na Rosjan.
              Tomasz Hypki: "Polacy łamali wszystkie możliwe przepisy i żadne zaklinanie rzeczywistości nic nie da"

              Samolot nie powinien startować bez właściwych map pogodowych, nie powinien lądować w takich warunkach na nieistniejącym lotnisku, w takich warunkach nie wolno lądować na Okęcie mimo wsparcia całej elektroniki, której tam było brak.
              To jest podstawa, reszta to próby rozmydlenia odpowiedzialności i podzielenia się winą.
            • robingut Re: klamstwa 23.04.11, 13:39
              Putin to polityk pełna gębą. On działa w interesie swego kraju. Takich jak Yaro ma w du...i pewnie w wolnych chwilach śmieje się z jego wygłupów. W interesie Rosji i Putina leży żeby amerykańskie rakiety były jak najdalej, bo gdy są blisko, trzeba się wykosztować na własne.
              Putin chce też ubić interes z Unią, a Polska pod rządami idiotów, może być przeszkodą mimo, że do tej Unii należy. Wyobraź sobie, co by było gdyby znów jakiś dżigit znowu zechciał polecieć tam, gdzie go nikt nie prosi, a jakiemuś młodemu, wystraszonemu liotczikowi na MIGu drgnęła ręka na przycisku i rakietki zrobiłyby "Odchodzimy w automacie". Czujesz ten smród?
              Co do pilotów to napisze tak: Jeśli major podejmuje próbą lądowania w ekstremalnie trudnych warunkach w obecności generała - instruktora, choć może odlecieć choćby do domu, to obaj ponoszą BEZPOŚREDNIĄ winę za wypadek. Niezależnie od tego, jaką prezydent decyzję wydał lub nie wydał. Ponieważ wiadomo (?) że jakiejś od niego oczekiwano to mnie jest przykro, ale on tez jest współwinny. Jedyną decyzją w tamtych warunkach było " Zurig".
              Bezpośredni planiści i organizatorzy tej wycieczki przyczynili się nie tyle do samej katastrofy, a do jej rozmiarów, wymiaru i tego cyrku, który teraz mamy.
              Z tego co wiadomo, pilot znał angielski i rosyjski. Gdyby na tym poprzestał wszystko byłoby dobrze.Niestety znał tez polski.
              • pink-alois Re: klamstwa 23.04.11, 14:15
                Moim skromnym zdaniem gdyby nie marketing polityczny a w szerszym tle, chęć rządzenia dożywotnio (stąd Błasik) nie było by tej katastrofy.
                A co do tego, że Rosja woli Kaczyńskiego to artykuł wydawał mi się nieprawdopodobny ale po przeczytaniu artykułu już taki nieprawdopodobny nie jest a może nawet bardzo, prawdopodobny w obliczu utraty wiary Rosji w normalizację stosunków z Polską i Tuskiem - może to być plan "B"
                www.polityka.pl/kraj/opinie/1515078,1,rosja-gra-na-kaczynskiego.read
          • wdch_po Re: klamstwa 23.04.11, 13:19
            pink-alois napisał:
            > Bo czy to jest poważne kiedy bez wiedzy MSZ jadą do Smoleńska wdowy aby prostow
            > ać historie przy pomocy wiertarki z napisem Katyń 2010 a nasz MSZ kombinuje jak
            > koń pod górkę kompromitując się.

            i znowu ci się popisałeś się niewiedzą, znowu kłamiesz kłamczuszku

            tnij.org/msz-wiedzialo-konsul-byl-przy-zawieszani
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZANIU
            • amadeo214 Re: klamstwa 23.04.11, 14:07
              "KONSUL BYŁ PRZY ZAWIESZENIU"
              A co tyn borok miał zrobic skoro te babsztyle postawiły go przed faktem dokonanym.
              Do świętego spokoju był, ale to nie uwiarygadnia ,ze tresc tablicy uzgodniono z władzami Smoleńska.
              Konsul Izraela też może byc w Jedwabnym i asystowac przy powieszeniu tablicy z treścią :Tu Polacy zamordowali Żydów.
              • pink-alois Re: klamstwa 28.04.11, 18:27
                Te pisiorny, chyba będziesz musiał przepraszać.
                To że prokuratura robi jakieś dziwne ruchy i wydaje oświadczenia końcowe jeszcze przed przesłuchaniem światków a w oparciu o nieczytelny obraz z monitoringu nie oznacza, że to jest prawda.
                Awantura na lotnisku była i Błasik zamiast kapitana meldował samolot gotowy do startu, chociaż by z tego można wnioskować że Protasiuk nie chciał lecieć bo w przeciwnym razie zrobił by to co do niego należy..
                Przesłuchania trwają a Janicki mówi tak:
                4c3.de/Sbg
                Miał alkohol we krwi? - miał!
                Kancelaria prezydenta kupowała małpki? - kupowała!
                Czekano w samolocie na decyzje? -czekano - otrzymano ją? - zapewne!
                • robingut Re: klamstwa 28.04.11, 19:56
                  Nie "zapewne", a "pewne". Uwierzyłbym ostatecznie, że Protasiuk sam z braku laku podjął decyzję, by dolecieć do lotniska, choć miał zapasowe i mógł zawrócić jeszcze u Łukaszenki. Uwierzyłbym, że chciał pokozaczyć i sam podjął decyzję o podejściu do lądowania w sytuacji, gdy wiedział o pogodzie, a kolegom z Jaka się upiekło. Nie uwierzę, że zrobił to wiedząc, iż IŁ odleciał Sam o to pytał, a podano przecież, że IŁ wiózł rydwany dla delegatów. I on, bidny kapitano sam miałby zdecydować o tym , że cała pielgrzymka będzie musiała się kulać po ruskim błocie? No kto w to uwierzy, gdy na pokładzie jest jego szef i szef szefa.
                  Zaspali, ale Bozia dał im mgłę i tego IŁa, co pękł, żeby się nie rozwalić i odfrunął. No i jak się tu na mszę nie spóźnić, gdy trzeba dymać na piechotę. A wina Ruska i Tuska.
                  Swoją drogą tego konsula, co miał im witanko na lotnisku robić, też musiało sparaliżować. Powinien im puścić jakiegoś "sygnała" że powozy nie zajadą. Może puścił, jak myślisz - do kogo? Na barana ich chyba nie myślał nieść?
                  • pink-alois Re: klamstwa 28.04.11, 20:34
                    Faktycznie, nie pomyślałem o tym.
                    Powstał dylemat i jedynie władny w zaradzeniu sytuacji był Lech.
                    Kazana mówił, że nie ma jeszcze decyzji a prokuratura twierdzi, że nacisków nie było, awantury na lotnisku nie było
                    • robingut Re: klamstwa 28.04.11, 21:46
                      Incydent na lotnisku ma posłużyć czemu innemu. A doszłoby do niego w tamtejszych warunkach gdybym np. ja miał wężyki na pagonach i jakiś kapitan mi fikał z pogodą. Poprosiłbym go na boczek i powiedział grzecznie: Kapitanie, czyli Majorze! Startuj pan bo idzie i leć, a potem się zobaczy. To jeszcze niczym nie groziło. W miarę jak sytuacja się rozwijała, mogło być nawet : Spróbuj pan majorze zejść troszkę niżej, to może pan pułkownika zobaczy, bo nasz szef wszystko może. Polecimy sobie razem za Wielką Wodę, a dżigita sam na rękach przez ruskie bagna poniosę.
                      Może Protasiukowi tak diabełek do uszka szeptał, bo na poligonie nie byli, więc ryczeć nie musiał.
                      Może było jeszcze inaczej, bo czasu to tam wiele nie mieli, ale Protasiuk wiedział po co ten Ił tam leciał i że nie wylądował.Że nie ma ani ruskiej ochrony, ani pojazdów, więc nie wierzę, by sam zadecydował o lądowaniu, ba! - o zejściu do wysokości decyzyjnej.
                      Chyba, że był szaleńcem. Jest jeszcze jedna kwestia - paliwo. Co się stało z 10 tonami paliwa? Nikt nic na ten temat nie ćwierka. Wyciekło? A może je uprzednio zrzucili?
                      • mlot_na_hanysa Re: klamstwa 28.04.11, 22:19
                        Jedyna niejasna sprawa to kwestia paliwa, im bliżej byli Smoleńska tym było go więcej, paliwa nie zrzucali bo nie było zagrożenia, nie przewidywali katastrofy.
                        Pożaru też nie było skoro odzyskano papiery, flagę, telefony i inne bdury.
                        Nie było przypadku w dziejach lotnicta aby samolot z paliwem w zbiornikach po katastrofie nie był jeną wielką pochodnią.
                        Malo tego, przynajmniej jeden silnik nie pracował podczas zderzenia z ziemią bo łopaty wirnika są całe.
                        • robingut Re: klamstwa 29.04.11, 00:41
                          Pamiętam, że najpierw było 10 a potem 11, ale to mogła być mała pomyłka w odczycie. A teraz powiedz: Co byś zrobił, gdybyś w tych warunkach podjął decyzję o lądowaniu, bo zagrożenie było. Protasiuk musiał sobie zdawać sprawę, że ono jest. A fakt, że ogień był mały i nikt nie wspominał, że to paliwo gdzieś pachniało. Tak od razu nie wyparowało. Na silnikach turbinowych za bardzo się nie znam, ale fakt, że z tymi łopatkami dziwne,, bo taka np. turbodoładowarka nie zatrzyma się od razu po wyłączeniu silnika, a z turbiną samolotu jest chyba podobnie. Co ze sprężarką, bo to ona jest pierwsza?
                          • mlot_na_hanysa Re: klamstwa 29.04.11, 00:58
                            Paliwo powinno się palić zapłon był bo paliła się instalacja i jakieś tam części łatwopalne.
                            Na YouTube są filmiki z katastrof, jeśli samolot nie zrzucał paliwa ogień zawsze jest nie do zgaszenia i spala się wszystko, z ludzi zostają tylko kości.
                            Przy tak ogromnych obrotach wirnika, wgniecenie obudowy może skutkować dwiema rzeczami, albo obudowa pójdzie w drzazgi albo posypią się łopatki na zdjęciu silnik leży cały.
                            Chyba, że silnik oderwał się od uderzenia, zatrzymał i dopiero uderzył w ziemię.
                            Natomiast nie ma logicznego wytłumaczenia dlaczego nie płonęło paliwo.
                            ­­­­Zgadzam się że Protasiuk czuł zagrożenie ale nie zaistniała sytuacja w której należało zrzucić paliwo a w nagraniach nie było Komedy "zrzucamy paliwo"
                            • mlot_na_hanysa Re: klamstwa 29.04.11, 01:38
                              silnik smolensk.ws/uploads/images/5/5/9/a/49/35e92713d9.jpg
                              • robingut Re: klamstwa 29.04.11, 23:10
                                Okazuje się, że powinna być komenda i zgoda na zrzucanie paliwa, a sam proces nie trwa moment tylko znacznie dłużej. Poza tym Protasiuk mówił: Jeśli się nie uda to odejdziemy w automacie. Więc jednak liczył się z tym, że paliwo będzie mu jeszcze potrzebne. Czyli nie wiem co się z tym paliwem stało. Nie wykluczone, ze te zbiorniki się oberwały gdy stuknęli o ziemię i odjechały nieco dalej albo zaryły w ziemię jak bomby. Nie widzę ich na tej kupie złomu złożonej na lotnisku
                                Ten sam - lewy - silnik jest w takim samym stanie jak na zdjęciu. Prawy jest potrzaskany.Awarię silnika pokazała by polska skrzynka, a nie pokazała. Silnik turbinowy po odcięciu paliwa nie zatrzyma sie natychmiast jak diesel. Wirniki będą się kręcić, a tylko ciągu nie będzie .
    • pink-alois Re: klamstwa 28.04.11, 19:50
      A kto przeprosi naród za Kaczyńskich?
      • robingut Re: klamstwa 28.04.11, 20:05
        Helena Grossówna i Ludwik Benoit już nie mogą.
      • robingut Re: klamstwa 29.04.11, 23:11
        A co powiesz na dwie Jadwigi?
        • pink-alois Re: klamstwa 29.04.11, 23:20
          Tu jest jedna:
          4c3.de/Szn
          A która druga?
          • strefas Re: klamstwa 29.04.11, 23:32
            I POwska i PISowska może być ? jedyną stroną obiektywną będzie SLD :)
            • mlot_na_hanysa Re: klamstwa 29.04.11, 23:37
              Bercik, nie ciebie pytałem a pytałem o drugą Jadwigę a nie postkomunę.
              Bercik porzuć prochy.:D:D:D
          • robingut Re: klamstwa 30.04.11, 00:32
            Coś mi sie zdaje, że Ty jak w górniczym godle, raz jako pyrlik, a raz jako żelazko:-)
            Mnie to jednak nie przeszkadza, więc Ci odpowiem - Babcia Jadzia.
            Pani profesor Staniszkis zawsze czuła miętę do tych dwóch łobuziaków - Jacka i Placka.
            Ci wyżej to aktorzy, ich filmowi rodzice. Nie żyją już.
            Szkoda mi troszkę tego Jacka, bo to nie był zły człowiek. Sam by się na ten Księżyc nie zamachnął.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka