strefas
05.08.11, 23:47
Jeden z dyktatorów (partyjnych) nie żyje .Jak myślicie czy taki człowiek odchodzi bez pożegnania z rodziną ?,ja śmiem w to wątpić .Hipotezy są różne ..podczas rządów poznać jakieś tajemnice "kaczora" , lub PO chce wywołać cień podejrzenia i osłabić głównego rywala . Ciekawe w co teraz mogą być zaangażowane służby specjalne ,albo "kaczor" chce pokazać ze w Polsce naprawdę jest totalitaryzm .To tylko hipotezy ,samobójcy jego pokroju najczyściej zostawiają list pożegnalny celem ...wywołania odpowiednich emocji tj.złości,współczucia lub litości,a tu nic , szykuje się na wybory a potem idzie się powiesić ,rozumiecie coś z tego ?