robingut
31.03.12, 14:19
„Gdy mróz był okrutny i śniegiem wiało,
Mama mu niosła ciepłe kakao,
On w szafie siedział, bibułę czytał,
Na generała zębami zgrzytał.
Jechały "suki", jechały tanki,
Mama mu z kawą nosiła dzbanki,
On się do walki wielkiej szykował,
I pistolecik mały gotował.
Strategię tworzył i kreślił plany,
Wiedział, że wielkie nadchodzą zmiany,
Czytał i pisał, pisał i czytał,
Czasami mamę o coś zapytał.
W zarysach tworzył oporu grupy,
Pod ich ciosami padały muchy.
Tworzył nocami i tworzył dniami,
Mama go pasła z naleśnikami,
Swe życie rzucił na stos dla sprawy,
Na bok wszelakie poszły zabawy,
Chodząc po bułki zemstę gotował
Bo go generał nie aresztował.
Choć on lojalki nie złożył. Skromny
Cienką ma teczkę bohater niezłomny..
Stąd się pytają źli ludzie – wiadomo -
Czemu on wtedy był wolny jak ZOMO?
Morał zaś taki z tekstu wynika:
Ciężki jest w Polsce los bojownika.
Gdy walczy dzielnie, krwi nie żałuje,
Przeprosić go nie chcą. Nikt nie dziękuje.”
Dzisiaj na szczęście wychodzi z cienia
I Konstytucję będzie nam zmieniał.
Uderzmy w dzwony. Zamówmy msze.
Może skarpetki też zmieni. Kto wie?