Dodaj do ulubionych

czy ktos z tym cos w koncu zrobi??

08.07.12, 02:33
nie wiem czy tylko mnie rzuciło sie to w oczy ale znany nam wszytskim Karbit znowu chodzi po miescie pijany i rozrabia,a nasza policja specjalnie sie tym nie przejmuje.moze wzieliby pod uwage że sa ludzie którzy boja sie takich dziwnych osobnikow:/
Obserwuj wątek
    • robingut Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 08.07.12, 14:24
      Pan Karbid jest chwilowo wolnym obywatelem, może chodzić po mieście nawet zygzakiem. Dopóki nie wybuchnie, Policja nic mu nie może zrobić. Choć wielu innych obywateli wolałoby uniknąć styczności z obywatelem Karbidem zmieszanym z wodą ognistą, Policja nie może wywiesić plakatu WANTED KARBID. Raczej śmieszny, choć chyba prawnie dopuszczalny, byłby plakat z napisem LOVE KARBID. Jedyną radą jest podczas spaceru po mieście trzymać pod paluszkiem sms o treści - KARBID BUM! 007 Zgłoś się z pogotowiem.
      Takie jest prawo. Zwierze może trafić do Cichego Kata. Obywatel ma prawo trafić na urazówkę.
      • korpaczek Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 08.07.12, 19:08
        Nawiązując do zacnych osobistości w TG chciałem spytać co z "Edim" ?? Co z "całuję rączki"
        Gość Żyje czy nie?
        • robingut Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 08.07.12, 19:33
          Ediego ostatnio nie widuję. A tego drugiego to nie kojarzę, bo mnie nikt, nawet kobiety po rękach nie chcą całować. Wszystkie grajki - mężczyźni.
          • anna-maria-pl Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 08.07.12, 22:55
            Nie bójmy się oryginałów, Oni nadają kolorytu naszym ulicom i nie tylko.
            • buziaczek3838 Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 09.07.12, 21:53
              no widze że jakas nawiedzona fanka chyba
              • anna-maria-pl Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 09.07.12, 22:53
                O bardzo przepraszam.
                Nie jestem niczyją fanką. Lubię tylko ludzi, a oryginały interesują mnie i czasami zadziwiają.
                Pozdrawiam buziaczka ( dość oryginalny nick, sugerujący coś) :)
                • strefas Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 10.07.12, 00:02
                  "Edi" żyje i ma się dobrze :) ,w tamtym tygodniu widziałem go na trasie z Tarnowskich Gór do Gliwic :) .Co do Karbita to na oś.Przyjaźń sklepy wydały specjalne dyrektywy odnośnie bezpieczeństwa dla swoich pracowników -Przyjdzie Karbit to:
                  -Nie patrzeć mu w oczy
                  -Nie odpowiadać na zaczepki
                  -Nie interweniować jeśli coś sobie weźmie (i tu rodzi mi się pewna obawa co weźmie? )
                  -Jeśli będzie bardzo agresywny to wcisnąć przycisk "anty napadowy"
                  Jeśli ktoś myśli ,że to znów ironia z mojej strony to jest w głębokim błędzie -wszystko piszę na serio .
                  Zaczerpnąłem informacji u źródła i dostałem odpowiedź "lepiej zapłacić za jego flaszkę,piwo i czekoladę niż pracownikowi wypłacić odszkodowanie za niezapewnienie bezpieczeństwa w pracy" .
                  Dla wszystkich poszkodowanych -NEWS- Karbit słabnie z powodu cukrzycy.
                  • oryginal23 Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 01.09.12, 23:07
                    Przestał chodzić?
                    Pewnie leży.
                    23.
                    • strefas Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 02.09.12, 00:53
                      oryginal23 napisał:

                      > Przestał chodzić?
                      > Pewnie leży.
                      > 23.
                      Mędrzec 1000 lecia wrócił !!!
                      • oryginal23 Re: czy ktos z tym cos w koncu zrobi?? 02.09.12, 10:10
                        Tym razem Twojej wypowiedzi nic nie mogę zarzucić.
                        23.
    • hellyspring Wrócił jakiś mniejszy 03.09.12, 13:15
      Jak w tytule. widziałam go niedawno i poznalam tylko przez wzgląd na pokaźny wzrost oraz brak owłosienia na kanciastej czaszce, jeśli chodzi o posturę, to sądzę, że ubyło go co najmniej kilkanaście, jeśli nie dziesiąt kilogramów ... I chyba nie wzbudza już dawnego "respektu", nie widziałam tez, by rozrabiał, a grzecznie robił zakupy w sklepie na Przyjaźni płacąc zań gotówką, jak każdy przyzwoity obywatel. Obecnie ponoć bardziej należy obawiać się ekipy "kiboli" z niejakim panem Gancem na czele. Ponoć, bowiem osobiście pracując dorywczo w jednej z popularnych knajpek, jakkolwiek miałam z nim nieprzyjemną utarczkę, nie doznałam odeń żadnej krzywdy, poza werbalną wymianą nieprzyjemności, więc nie taki diabeł straszny.

      Pozdrawiam
      Hellyspring

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka