utopiec
20.12.04, 14:12
Coś w tym chyba jest prawdy, że Ślazacy są tępi, przynajmniej widzę to po
sobie. Zawsze miałem problem z dłuższym zapamiętaniem cyklu Krebsa, na
kolokwium ( to jest po łacinie rozmowa, a na studiach potocznie się tak
określa sprawdzian - to wiadomość dla tych, którzy po skończniu 7-demki
dostali komputer na 30-ste urodziny) z biochemii dostałem 2, bo mi się
pomyliły wiązania w jakiejś prowitaminie D. Tak mógłbym się kajać do nocy i
tłumaczyć ze swojej głupoty. Inni się wprawdzie też mylili, ale nie byli
Ślązakami. Chyba debilami bez wartości, bo przyjaźnili się ze mną, więc co to
za Polacy! Uważam, że lepiej jest skończyć 7-demkę dobrze, niż studia byle
jak!