naranjita 09.11.02, 20:03 Nigdy nie pilam tego portugalskiego "zielonego" wina - czy warto spróbowac? I skąd bierze sie jego nazwa? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
winoman Re: vino verde 10.11.02, 01:41 Spróbować na pewno warto, wszystkiego trzeba próbować (oczywiście tylko o winie mówię!). "Vinho verde" wbrew temu, co sugeruje nazwa, na pewno nie ma zielonego koloru, może być czerwone lub białe. Zieloność oznacza jedynie "niedojrzałość", jej przeciwieństwem jest "dojrzałość", czyli "vinho maduro". Wina "verde" robi się na północy Portugalii, w prowincji Minho, na rynek trafiają na wiosnę, a więc około pół roku po winobraniu. Na ogół są dość kwaśne, cierpkie, bardzo "rześkie", często zawierają dość dużo dwutlenku węgla, choć nie tyle, co wina musujące. Doskonale nadają się jako akompaniament prostego obiadu czy lunchu, na ogół nie zawierają zbyt wiele alkoholu, więc po takim lunchu spokojnie można wracać do pracy. Niestety w Polsce nie ma ich zbyt wiele, żeby nie powiedzieć, że są rzadkością, choć ANA-PORTO je importuje. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AST Re: vino verde IP: *.dialo.tiscali.de 10.11.02, 18:24 Absolutnie warto sprobowac. Moj kontakt z vinho verde w Portugalii byl dla mnie bardzo milym zaskoczeniem. Bardzo orzezwiajace wino, dobre do letnich posilkow. Niestety, poza Portugalia nie czesto mozna je spotkac. Odpowiedz Link Zgłoś
walet Re: vino verde 12.11.02, 10:50 naranjita napisała: > Nigdy nie pilam tego portugalskiego "zielonego" wina - czy warto spróbowac? I > skąd bierze sie jego nazwa? Oczywiscie ,ze warto ale " na miejscu" . "Na wynos" to nie bedzie to . Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
naranjita Re: vino verde 13.11.02, 00:29 > Oczywiscie ,ze warto ale " na miejscu" . > "Na wynos" to nie bedzie to . haaaa no nie mam nic przeciwko, to prawda! ale z drugiej strony w ponure szare dni północy łyk dobrego wina od razu przywoła chociaz odrobinę tego południa....ahh jak mi go brakuje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: vino verde IP: *.riz.pl 13.11.02, 16:19 naranjita napisała: > > Oczywiscie ,ze warto ale " na miejscu" . > > "Na wynos" to nie bedzie to . > > haaaa no nie mam nic przeciwko, to prawda! > ale z drugiej strony w ponure szare dni północy łyk dobrego wina od razu > przywoła chociaz odrobinę tego południa....ahh jak mi go brakuje! ----> no bez przesady - listopad bywa tam (w Portugalii) gorszy niz u nas - porywiste wiatry i deszcz padajacy dzieki nim 'od dolu'. Vinho verde bardzo dobre - gladkie i delikatne - jasne ale o odcieniu (kolor) innym niz wino biale. Odpowiedz Link Zgłoś