loggy_
16.05.03, 10:48
Polecam przeczytac ponizszy artykul pana Janusza.
Bardzo ciekawy.
L.
JANUSZ KORWIN MIKKE; Na własną odpowiedzialność
Emerytury
W roku 1979, w podziemnej broszurze pt.
"Ubezpieczenia" wydanej
przez (moje) nielegalne wydawnictwo przy nielegalnym
seminarium "Prawica
- Liberalizm - Konserwatyzm" napisałem, że obecny
system ubezpieczeń
"społecznych" nie przetrwa nawet jednego pokolenia.
Dodałem też, cytując
legalnie wydanego śp. "profesora" Cyryla N. Parkinsona,
jak najbardziej
żyjącego wtedy jeszcze doradcy brytyjskich
konserwatystów, że "Ustroje
padają nie dlatego, że są okrutne, złe czy niesprawiedliwe
- lecz
dlatego, że bankrutują"; ponieważ zaś "społeczne"
ubezpieczenia to filar
socjalizmu (kraj jest socjalistyczny, jeśli wszyscy są
ubezpieczeni
"społecznie" - tj. pod przymusem), więc nie dawałem
socjalizmowi więcej
niż 25 lat życia.
W dniu, gdy to piszę, Francja stoi w strajku, gdyż rząd tej
socjalistycznej republiki (zechcą Państwo łaskawie
zauważyć, że Marianna
ma nadal na główce czerwoną frygijską czapeczkę, a
prezydent Francji nie
tylko - w odróżnieniu od prezydenta Rosji - nie przeprosił
za rewolucję,
lecz jej rocznica jest co roku obchodzona - z pompą!)
postanowił
podnieść o dwa lata wiek emerytalny. Trzy dni wcześniej
rząd
socjalistycznej Austrii (orzeł w jej herbie nadal ma w
szponach sierp i
młot!) ogłosił, że obniży emerytury nawet o 30 proc. A
tydzień wcześniej
rządzona przez czerwonych z zielonymi (po pomieszaniu
wychodzi
brunatny...) Republika Federalna Niemiec ogłosiła, że
podniesie wiek
emerytalny dla mężczyzn o dwa lata, a dla kobiet o siedem
lat.
Oczywiście, podniesienie wieku emerytalnego do 90 lat
rozwiązałoby
czerwonym problem, ale chyba zgadzacie się Państwo, że
płaciliśmy
składki przy założeniu, że otrzymamy emerytury w wieku
lat 60 (kobiety)
i 65 (mężczyźni); była to umowa zawarta pod przymusem -
ale to nie
oznacza, że ten, kto nas do tego zmusił, ma prawo
jednostronnie ją
zmienić! W tamtej zresztą broszurze pisałem proroczo
(rząd podwyższył
wtedy części ludności emerytury): "Nie radzę się z tego
cieszyć; jeśli
uznajemy, że rząd ma prawo emeryturę podwyższyć, to
znaczy, że ma ją
prawo również obniżyć; jeśli ma prawo obniżyć wiek
emerytalny - to ma
prawo go i podwyższyć...".
A my, wredni konserwatyści i reakcjoniści, uważamy, że
rząd w ogóle
nie powinien mieć prawa majstrowania przy emeryturach.
Powinny być one
wypłacane dokładnie w takiej wysokości, w jakiej było to
obiecane przy
zawieraniu umowy. Dobrowolnej, oczywiście.
Tak się jakoś dziwnie składa, że największe kłopoty z
funduszami
emerytalnymi mają mocarstwa centralne: Niemcy, Francja,
Austria
(podejrzewam, że Belgia również) - a więc "dziwnym
trafem" te, które
założyły 29 kwietnia br. anty-NATO i wzywają do wojny
(chwilowo
gospodarczej...) z USA. Również "dziwnym trafem" w 1939
r. wojnę
światową wszczął tow. Adolf Hitler, który (jak przystało na
rasowego
socjalistę) naobiecywał ludziom niestworzone rzeczy,
dawał "gwarancje
socjalne", "tworząc miejsca pracy" pobudował autostrady -
no, i tak
zadłużył III Rzeszę, że MUSIAŁ wypowiedzieć wojnę przed
1 stycznia 1940
r., bo inaczej w tym dniu musiałby ogłosić bankructwo
tysiącletniej Rzeszy.
USA też mają kłopoty z systemem emerytalnym
(komisja Clintona
orzekła, że ich system zbankrutuje w 2011 r.) - jednak
problem jest o
jedną czwartą mniejszy, gdyż (jak ubolewają ichni
socjaliści ukrywający
się pod nazwą "liberalni demokraci") ćwierć ludności nie
jest tam (na
swoje szczęście) objęta tym "dobrodziejstwem".
Dlaczego te systemy bankrutują?
Pamiętacie Państwo, jak robiono w socjalizmie
inwestycje? Zaniżano
(świadomie) koszty, by "zahaczyć się o plan". Gdy już
budowę rozpoczęto
i ćwierć wybudowano, okazywało się, że koszty będą trzy
razy wyższe...
ale cóż: trzeba było kontynuować.
W dokładnie ten sam sposób czerwone s****syny
przekonywały ludzi, że
trzeba wybudować filar socjalizmu, czyli powszechne
przymusowe
ubezpieczenia. Mówiły, łajdaki, że składki będą niskie, a
emerytury
ho-ho jakie ogromne! I w ogóle świetlana przyszłość, jak
wiadomo. Trzeba
było słuchać tego, tfu, Cartera, Mitterranda i Palmego!
Ale koniec już nadciąga. Daję Państwu moje słowo
honoru, że przy tym
systemie obecni 40-, a nawet 45-latkowie nie doczekają
wypłaty pierwszej
emerytury, bo fundusze wcześniej pobankrutują. A mimo to
czerwoni każą
wszystkim nadal płacić składki...
Co bardziej łebscy czerwoni z Zachodu chcą koniecznie,
by z Polski i
z innych krajów przyjechali do nich ludzie pracować. Wtedy
będą płacić
składki u nich, a nie u siebie - więc ich fundusze o parę lat
przedłużą
swój żywot. A że ZUS wezmą diabli? Cóż - jakieś koszta
być muszą...
Ichni działacze związkowi - takie same durnie, jak nasi
działacze
związkowi - bronią się przed tym rękami i nogami, ale,
zdaje się, już
ich przekonano...
Dziwi Państwa, że emerytur już NA PEWNO nie
otrzymamy, a każą nam
płacić składki? Oburza to Państwa? A dlaczego nie
oburzaliście się do
tej pory? Przecież dziś np. ludzie chorzy na choroby
dziedziczne,
gwarantujące im śmierć przed ukończeniem 45. roku życia
(są takie), też
muszą płacić składkę emerytalną! Nie uważacie, że to jest
okrutne? To
nie macie prawa teraz protestować, gdy od Was chcą
składek, nie
gwarantując emerytur!
Dopóki nie zrozumiecie Państwo, że socjalizm to
system nieludzkiego
wyzysku, a czerwoni to banda bezlitosnych oszustów
wprowadzających
d***krację, by z pomocą głupiej większości okraść
wszystkich - to nie
zrozumiecie nic z historii XX wieku, wieku socjalizmu.