07.08.05, 11:51
Powiem tak - żyję, choć rano było ciężko ... :)) Odzwyczaiłam się od kaca ...
No ale w końcu łączony wieczór panieńsko-kawalerski nie zdarza się znowu tak
często :))
Obserwuj wątek
    • boldhead ja tez zyje... 08.08.05, 10:01
      ale wyczyscilo mnie niezle.
      ale coz widocznie tak mialo byc.
      • marceliszpak Re: ja tez zyje... 09.08.05, 01:35
        a ja tez zyje
        • boldhead ale jakos rzadko... 09.08.05, 09:24
          pan zyje panie marceli...
        • wodnik74 Re: ja tez zyje... 09.08.05, 21:10
          no widzisz, to żyjemy razem ;) a jak tam to życie u Ciebie?
          • marceliszpak Re: ja tez zyje... 10.08.05, 16:24
            a u mnie po staremu :)
            proponuje jakies piwo
            jestescie w dlugi weekend w krakowe?
            • wodnik74 Re: ja tez zyje... 11.08.05, 10:21
              oł noł, nie ma nas, w związku z tym wieczorem kaw.-pan., który spowodował moje
              zmęczenie w niedzielę ... :))) chyba że np. w poniedziałek popołudniu?? Byłoby
              ok?
              • marceliszpak Re: ja tez zyje... 11.08.05, 17:58
                wodnik74 napisała:

                > oł noł, nie ma nas, w związku z tym wieczorem kaw.-pan., który spowodował moje
                > zmęczenie w niedzielę ... :))) chyba że np. w poniedziałek popołudniu?? Byłoby
                > ok?

                to sie jeszcze bedziem zdzwaniac
                • tripis a ja chyba umre... ze smiechu! 12.08.05, 09:15
                  marceliszpak napisał:

                  > wodnik74 napisała:
                  >
                  > > oł noł, nie ma nas, w związku z tym wieczorem kaw.-pan., który spowodował
                  > moje
                  > > zmęczenie w niedzielę ... :))) chyba że np. w poniedziałek popołudniu?? B
                  > yłoby
                  > > ok?
                  >
                  > to sie jeszcze bedziem zdzwaniac
                  >



                  buhahahahahaha!!!!!!
                  :)))))))))))))))))))))
                  oczywiscie
                  "zdzwaniac"
                  jak zawsze
                  hehehe
                  • marceliszpak Re: a ja chyba umre... ze smiechu! 12.08.05, 09:50
                    tripis napisał:

                    > buhahahahahaha!!!!!!
                    > :)))))))))))))))))))))
                    > oczywiscie
                    > "zdzwaniac"
                    > jak zawsze
                    > hehehe

                    nie wiem co tripisie smazyles , ale kreci niezle :)

                    >
                    • wodnik74 Re: a ja chyba umre... ze smiechu! 12.08.05, 09:53
                      no właśnie, straszny z tego tripisa śmieszek, możny by powiedzieć :)))
                      • tripis Re: a ja chyba umre... ze smiechu! 12.08.05, 10:55
                        strasznie mnie bawi Wasze umawianie sie na piwo
                        :)))

                        zupelnie jak protokół dyplomatyczny: najpierw sie duzo o tym pisze, potem sie
                        zapewnia o wzajemnych checiach, nastepnie wzajemnie informuje sie o roznych
                        przeciwskazanach, ograniczeniach czasowych, organizacyjnych, chwilowych
                        priorytetach, etc. W koncu umawia sie na potwierdzenie telefoniczne (lub
                        faxowe, telegraficzne, golebiem pocztowym, lub inne) a finalnie i tak do
                        niczego nie dochodzi..

                        ale zycze Wam oczywiscie jak najlepiej - idzie i pijcie!
                        w koncu "w zyciu piekne sa tylko chwile..."
                        • marceliszpak Re: a ja chyba umre... ze smiechu! 12.08.05, 14:35
                          tripis napisał:

                          > strasznie mnie bawi Wasze umawianie sie na piwo
                          > :)))
                          >
                          > zupelnie jak protokół dyplomatyczny: najpierw sie duzo o tym pisze, potem sie
                          > zapewnia o wzajemnych checiach, nastepnie wzajemnie informuje sie o roznych
                          > przeciwskazanach, ograniczeniach czasowych, organizacyjnych, chwilowych
                          > priorytetach, etc. W koncu umawia sie na potwierdzenie telefoniczne (lub
                          > faxowe, telegraficzne, golebiem pocztowym, lub inne) a finalnie i tak do
                          > niczego nie dochodzi..
                          >
                          > ale zycze Wam oczywiscie jak najlepiej - idzie i pijcie!
                          > w koncu "w zyciu piekne sa tylko chwile..."

                          hmmmmmm , musze powiedziec ze nie kumam, ty bys wolal si ementalnie umowic i
                          spotkac z niby przypadkiem nad wisla? :)

                          a poza tym to umawianie sie ciebie tez dotyczy :)

                          dalej stoje na stanowisku ze cos smazyles :)
                          • tripis konkretnie 12.08.05, 14:57
                            o przepraszam, nie wyznaje zasady "gdzie ty Kaju tam ja Kaja".
                            Z radoscia jednak napije sie z Toba piwa na wspolnym spotkaniu.
                            Proponuje najblizszy poniedzialek, po 18.00, Ty wskazujesz tylko miejsce.
                            Warunki:
                            1. open space
                            2. bezdeszczowa pogoda
                            3. temperatura powyzej 18*C

                            :)
                            • marceliszpak Re: konkretnie 12.08.05, 15:42
                              tripis napisał:

                              > o przepraszam, nie wyznaje zasady "gdzie ty Kaju tam ja Kaja".
                              > Z radoscia jednak napije sie z Toba piwa na wspolnym spotkaniu.
                              > Proponuje najblizszy poniedzialek, po 18.00, Ty wskazujesz tylko miejsce.
                              > Warunki:
                              > 1. open space
                              > 2. bezdeszczowa pogoda
                              > 3. temperatura powyzej 18*C
                              >
                              > :)
                              >
                              >

                              a jak bedzie 19?
                              • wodnik74 Re: konkretnie 12.08.05, 22:44
                                hihi, ja też myślałam, że umawianie się dotyczy też tripisa. Ale zawsze to
                                lepiej posłać dodatkowe zaproszenie ;)

                                a 19 dotyczy temperatury czy godziny? :))
                                • marceliszpak Re: konkretnie 13.08.05, 13:16
                                  wodnik74 napisała:

                                  > hihi, ja też myślałam, że umawianie się dotyczy też tripisa. Ale zawsze to
                                  > lepiej posłać dodatkowe zaproszenie ;)
                                  >
                                  > a 19 dotyczy temperatury czy godziny? :))

                                  temperatury :)
                                  • tripis no coz... 16.08.05, 09:12
                                    tak konkretnie
                                    to ja bylem...
                                    :)
                                    • marceliszpak Re: no coz... 16.08.05, 10:00
                                      tripis napisał:

                                      > tak konkretnie
                                      > to ja bylem...
                                      > :)

                                      :)
                                      • tripis Re: no coz... 16.08.05, 10:58
                                        marceliszpak napisał:
                                        >
                                        > :)
                                        >
                                        nic Ci ten usmiech nie pomoze
                                        masz minus jak stad na hawaje
                                        gdyby nie wodnik to bym sie upil w samotnosci
                                        • wodnik74 Re: no coz... 16.08.05, 11:48
                                          a tak upiliśmy się razem i znowu mam jakby kaca :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka