wera_8 29.05.10, 11:33 Za kilka tygodni mam kuzynki wesele (ok 250km). Będę jechała samochodem chłopaka. Jak powinna wyglądać sprawa kosztu przejazdu? Ja za całość powinnam zapłacić czy po połowie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nchyb Re: Wesele - dojazd 29.05.10, 12:29 a chłopak też jedzie? To twój chłopak, też zaproszony na wesele? Jeżeli tak, to zrzućcie sie po połowie na benzynę. Chyba, że chłopak zaproponuje, żebyś nie płaciła. Jeżeli to bardzo bliski chłopak, znjący twoją kuzynkę - to płacenie niekonieczne, chyba, że od bardzo bardzo biedny... Odpowiedz Link
wera_8 Re: Wesele - dojazd 29.05.10, 13:41 Jedzie jako osoba towarzysząca. Nie zna jej. Odpowiedz Link
nm.buba011 Re: Wesele - dojazd 09.06.10, 13:55 wera_8 napisała: > Jedzie jako osoba towarzysząca. > Nie zna jej. - albo OT, albo Twój chłopak. Napisałaś jedynie, że... chłopak, a to czyni... różnicę. Założyłaś ten wątek, żeby uzgodnić po swojej myśli. Zapraszający na wesele powinien rozeznać, czy zaprasza singla z OT, czy osobę związaną czyli będącą w związku. Jak poczuje się ten pan jak to wszystko poczyta? Odpowiedz Link
e._ Re: Wesele - dojazd 30.05.10, 12:34 Ja nie odmówiłabym sobie zaproponowania mu, że pokrywasz cały koszt podróży. Jeśli się zgodzi - już wiesz, z kim masz do czynienia i czy warto go traktować poważnie. Jeśli zaproponuje, byście to podzielili po połowie - po prostu się z nim rozlicz. Jeśli cały koszt weźmie na siebie - możesz się miło zgodzić lub domagać udziału w kosztach. Odpowiedz Link
nchyb Re: Wesele - dojazd 30.05.10, 12:54 > Ja nie odmówiłabym sobie zaproponowania mu, że pokrywasz cały koszt > podróży. > Jeśli się zgodzi - już wiesz, z kim masz do czynienia i czy warto go traktować > poważnie. no właśnie. Jeżeli to bliski znajomy, chłopak z którym wiąże się nadzieję, to po takim zagraniu już by nie był bliski. Jeżeli zaś to po prostu chłopak, ktry wyświadcza ci przysługę, byś na weselu nie była sama, to zapłać całość, a na przyszły wyjazd pomyśl, czy nie masz kogoś bliższego na imprezy rodzinno-weselne? Odpowiedz Link
wera_8 Re: Wesele - dojazd 30.05.10, 14:16 To jest mój chłopak z którym wiążę swoją przyszłość. Sam prezent dla mnie jest już sporym wydatkiem. Chyba powinien jakoś dołożyć się, zwłaszcza że na weselu będzie bawić się... Tą kwestię ja powinnam poruszyć czy czekać aż on coś zaproponuje? Odpowiedz Link
baba67 Re: Wesele - dojazd 30.05.10, 17:30 Na ogol osoby towarzyszace niezaleznie od plci, powinny zadbac o wizerunek i kwiaty. Dokladanie sie do prezentu zalezne jest od dobrej woli. Tu mamy sytuacje dojazdu i placenia za benzyne. Uwazam ze jesli wezmie na siebie calosc kosztow benzyny plus kwiaty to oczekiwanie ze sie dolozy do prezentu uwazam za nieco nadmierne. Poniewaz to Twoj chlopak proponowanie ze pokryjesz wszystkie koszty to gierka-IMHO tak sobie elegancka. Zaproponowanie polowy jest na miejscu. Gdyby byla to osoba tylko towarzyszaca, to coz -przyjete jest ze placisz za wszystko i jeszcze dziekujesz Bozi ze nie bedziesz sama. Odpowiedz Link
wera_8 Re: Wesele - dojazd 30.05.10, 18:37 Nie oczekuję że się dołoży do prezentu, nawet o tym nie pomyślałam. Interesuje mnie tyko dojazdu. Odpowiedz Link
baba67 Re: Wesele - dojazd 31.05.10, 08:22 To Cie zle zrozumialam.Do polowy co najmniej kosztow pownien sie poczuc jako chlopak. I rzeczywiscie zobaczysz co za gosc. Odpowiedz Link
bo1 Re: Wesele - dojazd 31.05.10, 09:47 Też źle zrozumiałam. Popieram Cię babo. Chłopak powinien poczuć się do pokrycia połowy całkowitych kosztów wyprawy. Jeśli nie uczestniczy w kosztach prezentu (a powinien się tym przynajmniej zainteresować), to koszt benzyny powinien pokryć sam, w ostateczności zapłacić za połowę paliwa. Tylko w sytuacji kompletnego braku z jego strony ochoty na udział w weselu i wyjazdu "dla świętego spokoju" należałoby wszystko sfinansować samodzielnie. Tutaj jednak taka okoliczność zdaje się nie zachodzi. Zamiast się męczyć, lepiej zawczasu zagadnąć go, jak widzi rozliczenie kosztów eskapady. Wiem, że to krępujące, ale skoro on sam nie porusza tego tematu, to nie ma wyjścia. Ktoś musi. Odpowiedz Link
cichydeszcz Re: Wesele - dojazd 31.05.10, 14:45 Za wszystko płacisz Ty. Chłopak jako osoba towarzysząca jest Twoim gościem, a więc za nic nie płaci. Chyba, że chce. Odpowiedz Link
nchyb Re: Wesele - dojazd 31.05.10, 15:59 > Chłopak jako osoba towarzysząca jest Twoim gościem, a więc za nic > nie płaci. Chyba, że chce. ale jeżeli nie chce, to nie jest wart uwagi... Odpowiedz Link
wera_8 Re: Wesele - dojazd 31.05.10, 17:31 W sumie masz rację, bo gdyby była odwrotna sytuacja to bym zainteresowała się dołożeniem do prezentu lub do dojazdu... Idealna sytuacja do sprawdzenia człowieka Dziękuję wszystkim za odpowiedź Odpowiedz Link
nm.buba011 Re: Wesele - dojazd 09.06.10, 13:44 wera_8 napisała: > Idealna sytuacja do sprawdzenia człowieka - to można sprawdzić znacznie wcześniej, na impulsach telefonicznych. dygresyjnie: wspólne konto, a nie łóżko to świadectwo intymności na wyższym poziomie. Odpowiedz Link
leni6 Re: Wesele - dojazd 09.06.10, 09:20 Jeśli to wasze pierwsze wspólne wesele to musicie wypracować jakiś model. Są dwie opcje: płacicie zawsze po połowie albo każdy płaci za "swoje" wesele. U mnie funkcjonuje ten drugi (na pierwszy nie byłoby mnie stać) Odpowiedz Link