Dodaj do ulubionych

impreza bez wódki

04.08.11, 13:41
Witam,
Proszę o doradzenie jak postąpić w przypadku gdy chcę zorganizować przyjęcie dla współpracowników w domu (lokal odpada, nieważne dlaczego) i nie mam ochoty by była to impreza mocno alkoholowa. Problem w tym, że na wszystkich takich imprezach jest sporo wódki i widze że większości to odpowiada. Zwykle sama nie piję nic oprócz kilku kieliszków wina. Nie chcę rezygnować z imprezy, ale też nie mam ochoty na upijanie się na umór w moim domu.
Mam swoje węższe grono znajomych w pracy, które też mało pije ale niezręcznie mi zapraszać tylko wybrane osoby, szczególnie że sama kilka razy byłam w szerszym gronie na tego typu imprezach organizwanych u kogoś innego.
czy po prostu postawić wino i piwo na stole i tyle? domyślam sie że będa uwagi o braku wódki, jako "prawdziwego" alkoholu. jak argumentować brak czegoś mocniejszego gdy będą żarty na ten temat?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: impreza bez wódki 04.08.11, 15:27
      Nie widzę problemu. Stawiasz na stole piwo i wino, nikt nie powinien rzucać głupich komentarzy (bo to burackie).
    • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 04.08.11, 15:34
      Zrobic impreze bez wodki, po prostu. Jesli zabawa bedzie fajna, jedzenie smaczne, nikt nie powinien sie skarzyc. Chyba, ze ktos przychodzi na przyjecia tylko po to, zeby sie skuc jak swinia za darmo, ale kogo tacy ludzie obchodzą.

      Pewna alkoholowa atrakcją mogą byc niskoalkoholowe drinki. Mozesz poszukac fajnych przepisow w sieci na bazie roznych alkoholi (poncze, koktaile klasyczne, na szampanie itd) np i porobic wazy i dzbanki tego typu napojow w kilku smakach i kolorach, z miminalna iloscia procentow. Tyle, zeby wszyscy sie rozruszali, a nikt nie upil na umor.
    • iwoniaw Re: impreza bez wódki 04.08.11, 16:25
      jak argumentować brak czegoś mocnie
      > jszego gdy będą żarty na ten temat?

      Zrobić imprezę bez wódki i tyle. Wszelkie uwagi krytyczne na temat tego, co jest/czego nie ma na stole są - jak wyżej napisano - objawem braku kultury a chamstwo lepiej ignorować niż mu "argumentować".
      • baba67 Re: impreza bez wódki 04.08.11, 16:37
        no wlasnie-po co odpowiadac na tak postawione pytanie? Musisz naprawde pracowac w nieciekawym towarzystwie skoro sa w nim osoby zdolne zapytac gospodarza przyjecia dlaczego nie ma na stole tego lub owego.A moze troche przesadzasz-towarzystwo jest w miare kulturalne, i choc trafic sie moga jednostki hm...nieobyte,to reszta uda ze slyszy?
        Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

        Henryk Sienkiewicz
        • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 04.08.11, 20:24
          Ja jednak rozumiem rozterki autorki watku.
          Bo jednak jesli ktorys z gosci okaze sie burakiem i takie pytanie mu sie wypsnie? Ma mu pokazac jezyk?

          Ja bym w takim wypadku w jednym zdaniu wyjasnila, ze nie, nie ma wodki, sa inne alkohole. I poczestowala sokiem ananasowym z malibu.
          • kol.3 Re: impreza bez wódki 04.08.11, 21:53
            Taaa, pod śledzika jak znalazł.
            A serio, to ja bym wódkę podała, skoro większość gości (jak autorka pisze) wódkę pije i im ten alkohol odpowiada. Jeśli już się gości zaprasza, to wypada być gościnnym. Można wódeczkę zrobić samemu, żeby było smaczniej, bo gotowe, kupowane w sklepie to w większości potworne hary, no chyba że jest to czarny Smirnoff. Niekoniecznie alkohol musi się lać strumieniami, a goście leżeć z buzią w sałatce.
            • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 04.08.11, 22:48
              Niekoniecznie alkohol musi się lać strumieniami, a goście leżeć z buzi
              > ą w sałatce.

              Miedzy wierszami postu autorki watku mozna przeczytac, ze czesc gosci bedzie z gatunku ostro pijących i wlasnie takiego lub niemal takiego finalu mozna sie spodziewac w sytuacji przyjecia wodczanego z ta grupa ludzi (czesc gosci jest zaproszona niejako z towarzyskiej koniecznosci). Obojetnie od tego, jak domowa bedzie, jak to ujelas, 'wódeczka', sa ludzie, ktorzy kiedy maja okazje lubia sie schlac do urwania filmu. A niekoniecznie kazdy gospodarz ma ochote potem wycierac te rzygi, nieprawdaz.

              Przyjecie ma byc przyjemnoscia nie tylko dla gosci, ale i dla gospodarzy. Nieobecnosc wodki i obecnosc innych gatunkow alkoholi to w tej sytuacji rozsądny kompromis. Ja goscilam grupkę wielbicieli procentow na przyjeciu bezalkohlowym (jeden z gosci byl niepijacym alkoholikiem, wiec byla to koniecznosc) i jakos nie bylo problemu z zabawa - wrecz przeciwnie.
              • kol.3 Re: impreza bez wódki 05.08.11, 07:13
                Jak ktoś się ma upić to się upije winem i piwem tak samo dobrze jak wódką.
                Niektórzy (jak moja najlepsza psiapsióła) piją wódkę z przyczyn zdrowotnych, wina ich organizm nie toleruje.
                • angazetka Re: impreza bez wódki 05.08.11, 09:45
                  Jak ktoś pije wódkę z przyczyn zdrowotnych, to na imprezie bez wódki będzie pić colę. I po problemie.
                • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 05.08.11, 12:43
                  To bez watpienia, z tym ze upicie winem lub piwem latwiej kontrolowac, bo to trwa wolniej.
                  A jak ktos pije wodke 'zdrowotnie', to chyba nie urywa mu sie od tej zdrowotnosci film, wystarczy rauszyk?

                  Anyway - offtop: ludzie, ktorzy nie umieja sie bawic na trzezwo sa imho zalosni.
                  • kol.3 Re: impreza bez wódki 05.08.11, 14:44
                    A czy ja mówię o urywaniu się filmu? To Wy wszyscy usiłujecie stworzyć wrażenie, że wypicie wódki na przyjęciu to staczanie się w alkoholizm, a wino i piwo to pełna kultura. Akurat. Jeśli autorka ma w pracy znajomych, którzy się upijają, bo lubią pić do oporu, to upiją się równie dobrze piwem i winem. Może lepiej takich gości w ogóle nie zapraszać, bo popsują przyjecie.
                    • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 05.08.11, 20:53
                      My wszyscy piszemy w tym konkretnym watku, gdzie jest zasygnalizowane, ze obecnosc mocnego alkoholu moze sie wiazac z problemami na przyjeciu i wlasnie dlatego autorka watku woli, zeby wodki nie bylo. Jedynym problemem, zwiazanym z wodka na spotkaniu jest schlanie sie - od belkotliwego wesolka przekraczajacego niekiedy lub chronicznie granice przyzwoitosci do zimnego trupa, lezacego we wlasnych wymiocinach. My tu - ja przynajmniej - tak rozumiem problem autorki wątku. Wodka mozna sie upic w kwadrans, winem i piwem - dluzej, wiec mozna temu zaradzic, opanowac sytuacje od przydzielenia mu dyskretnych 'aniolow strozy' do wpakowania go do taksowki i wyslania do domu itd itd.
          • baba67 Re: impreza bez wódki 05.08.11, 07:58
            Mam taka zasade ze gaf udaje ze nie slysze.Zwlaszcza takiego kalibru.
            Jesli ktos natretnie powtarza swoje pytanie? No coz ,rozne sa koniecznosci zyciowe,niekiedy trzeba goscic osoby ktorych bez roznych zaleznosci nigdy w zyciu by sie do domu nie zaprosilo.
            Moze lepiej przed impreza uprzedzic ze wodka nie jest przewidziana, bo w Twoim domu tradycyjnie sie wodki nie podaje i juz. Osoby zainteresowane maseczkami salatkowymi moze zrezygnuja o ile nie bedzie im wstyd. Jesli nie zrezygnuja,to na zadane pytania odpowiadamy-przeciez uprzedzalam,w moim domu sie wodki nie pija.
            I to prawda ze mozna upic sie i piwem i winem, ale trawa to dluzej i jest nadzieja ze przyjecie skonczy sie wczesniej.
            • agulha Re: impreza bez wódki 06.08.11, 19:51
              Lepiej nie uprzedzać, bo jeszcze przyjdą z własną wódką (!).
              • talibanek_talibanek Re: impreza bez wódki 06.08.11, 22:37
                tez mi to przyszło do glowy. ja bym sie obawiała - w zalezności od bezczelności tych gości, czy do sklepu nie pójdą. spotkałam sie z taka sytuacją...
                • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 07.08.11, 00:42
                  Tego rodzaju elementu nie zaprasza sie drugi raz juz nigdy.
                  Noi zawsze mozna cichaczem swisnąć wlasnie przywiezioną butelkę wodki i gdzies ukryc, skoro juz sie tak bawimy.
                  • baba67 Re: impreza bez wódki 07.08.11, 09:08
                    totez zaznaczamy ze wodki nie bedzie bo nie jest to napoj podawany w moim domu.A co do kupowania wodki po drodze. Czy my nie obrazamy Autorki watku suponujac ze pracujae ona w TAKIM srodowisku i na dodatek zaprasza do domu takie mety?
                    • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 07.08.11, 16:13
                      Nie sądze. Przeciez nie kazdy ma wplyw na to, z kim pracuje - w dodatku moga to byc na trzezwo sympatyczni i fajni ludzie, tyle ze pracuja w stresie i uwazaja, ze jedyny sposob na odreagowanie to schlanie sie w 3D. Bywa.
                      • baba67 Re: impreza bez wódki 07.08.11, 17:32
                        Mnie nie chodzi tak bardzo o ulubiony sposob spedzania wolnego czasu przez wspolpracownikow, co zachowanie u kogos na przyjeciu.A to sa dwie rozne rzeczy.Znam ludzi ktorzy lubia uderzyc sobie w gaz, ale na trzezwo nigdy nie pozwoliliby sobie na najmniejsza krytyke pod adresem gospodarza przyjecia,a przynoszenie wodki w sytuacji gdzie zapowiedziane jest ze wodki nie bedzie nawet nie przyszloby im do glowy.Co najwyzej wyszli by z przyjecia w miare wczesnie zeby jeszcze sie doprawic w jakims lokalu, co nie jest niezgodne z SV o ile nie wyjdzie sie bardzo wczesnie.Butelka wodki przyniesiona ze swiadomoscia ze sobie gospodarz nie zyczy jest komunikatem niewerbalnym.Brzmi on:
                        -mam ciebie i zwyczaje w twoim domu w glebokim powazaniu.Nie wiesz kobieto co jest dobre dla ciebie i twoich gosci to ja ci uswiadomie co jest w imprezie najwazniejsze.
                        Po prostu chamstwo dio entej potegi.
    • claratrueba Re: impreza bez wódki 05.08.11, 06:28
      Zdarzyło mi się zrobić imprezę bezwódczaną nie z założenia tylko wódka spokojnie leżała w zamrażalniku bo było dość gorąco. Wszyscy pili piwo, wino, wino musujące i nikt mi o tej wódce nie przypomniał. A towarzystwo zdecydowanie "mogące wypić" i na tyle bliskie, że poprosiłoby o wódkę, gdyby chciało. Ale od paru lat widzę, że ludzie piją wódkę "bo jest" jakoś tak z nawyku, a jak nie ma w zasięgu wzroku nie odczuwają jakiejś wielkiej potrzeby. Może po prostu tę wódkę mieć w odwodzie na wypadek gdyby komuś przyszło do głowy dzwonić po taksówkę w celu dostawy takowej?
    • batey Re: impreza bez wódki 05.08.11, 12:18
      Wydaje mi się, że sprawa należy do tych, co to można powiedzieć, że "jak się nie obrócisz, to plecy zawsze z tyłu".
      Gości zaprasza się po to by miło spędzić czas - bynajmniej tak mi się wydaje. Zaprasza się tych, w towarzystwie których dobrze się czujemy i którzy w naszym towarzystwie też dobrze się czują, bawią. No cóż ale czasem tak bywa, że trzeba zaprosić kogoś spoza tej grupy.
      Ja jednak z tym problemem tzn. mocnych alkoholi, poradziłem sobie. Gdy wchodziłem w nowe towarzystwo, środowisko poinformowałem, że nie piję wódki.
      Na organizowanych imprezach nigdy nie podaję wódki. Dlaczego? Bo NIE.
      I wszyscy to wiedzą. Ostatnio wódkę podawano na moim weselu i od tamtej pory już nigdy. Roczek córki, urodziny, komunia itp. nigdy nie ma wódki. Jest wino, własnej produkcji nalewki, sporadycznie piwo (Ginger, Redd's, Karmi), koniak.
      Ja nie piję wódki, nie smakuje mi, a poza tym w ten sposób wyrażam swój sprzeciw wobec tej całej naszej tradycji picia i upijania się wódką. Nie znoszę tych haseł typu "co ze mną się nie napijesz?"
      Wszyscy o tym wiedzą i nawet ci, którzy lubią napić się więcej mocnych trunków, chętnie do nas wpadają, bo nigdzie indziej nie napiją się tak dobrej nalewki z pigwy czy ze śliwek lub wiśni, a nachlać (przepraszam za to określenie) to mogą się gdzie chcą i z kim chcą, ale nie u mnie i nie ze mną.
      Jasne, że można się narazić na niemiłe uwagi, ale wydaje mi się, że jak uprzedzisz o tym, że nie będzie wódki to naprawdę będzie najlepsze rozwiązanie. W przyszłości gdy będziesz organizować ponownie takie spotkanie , ci którym za pierwszym razem się nie podobało nie przyjdą i już.
      Pozdrawiam i życzę udanej imprezy.
      • kol.3 Re: impreza bez wódki 05.08.11, 14:34
        No więc stwierdzenie "skoro ja nie piję, to inni u mnie też nie piją" dla mnie jest narzucaniem innym swojego zdania i czymś nie do przyjęcia. Chodzi mi o zasadę nie o alkohol. Tym bardziej że nie widzę żadnej konsekwencji, skoro podajesz koniak i nalewki.
        Koniak też jest wysokoprocentowy, nalewki mogą być różnej mocy - trunki te smakuje się pijąc w niewielkich ilościach, tak samo wódka nie musi się lać strumieniami, można wypić po 2 kieliszki i koniec.
        Przyjmując gości, różnicuję alkohol wg ich upodobania, diety, dopasowuję go do menu. Można zrobić przyjecie śródziemnomorskie z winem i wszystko ok, można zrobić przyjęcie typowo polskie z przysłowiowym śledziem i bigosem i wtedy wódka bardziej pasuje.

        • pavvka Re: impreza bez wódki 05.08.11, 15:05
          kol.3 napisała:

          > No więc stwierdzenie "skoro ja nie piję, to inni u mnie też nie piją" dla mnie
          > jest narzucaniem innym swojego zdania i czymś nie do przyjęcia. Chodzi mi o zas
          > adę nie o alkohol.

          To organizator imprezy decyduje o jej charakterze. Jeśli zapraszam gości na sushi party, to goście nie mają prawa obrazić się na mnie za niepodanie im kiełbasy.

          Jeśli fan000 przewiduje, że dla jej gości obecność wódki na imprezie jest istotna, to powinna po prostu zapraszając uprzedzić o tym, że wódki nie będzie. Ci, którzy uważają, że bez chlania nie ma zabawy mogą nie skorzystać z zaproszenia (co zapewne wszystkim wyjdzie na dobre).
          • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 05.08.11, 20:56
            (sushi moze byc z kielbasa, moze byc takze z salcesonem)
        • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 05.08.11, 20:55
          A dla mnie stwierdzenie 'skoro zapraszam, to musi byc u mnie wodka' jest kompletną egzotyką. Na rodzinnych i towarzyskich spotkaniach w domu rodzicow NIGDY nie bylo wodki, raczej nei bywalo tez koniakow i innych mocnych procentow, bywalo wino albo i nie i taki mniej-wiecej model przyjec organizuje u siebie w domu. Skad pomysl, ze wodka byc musi, a jak nie ma, to trzeba sie tlumaczyc? Zdumionam.
          • kol.3 Re: impreza bez wódki 07.08.11, 16:05
            A kto stwierdził coś takiego?
            • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 07.08.11, 16:15
              Ten pomysl, zeby uprzedzic wszystkich cos takiego sugeruje. Jakby wodka na przyjeciu byla czyms tak oczywistym, jak, bo ja wiem, obecnosc gospodarzy.
        • agulha Re: impreza bez wódki 06.08.11, 19:54
          O smakowaniu trunków: wódka nie ma żadnych walorów smakowych. Jej niewielkie ilości są korzystne towarzysko, ale jeżeli są osoby, które nie potrafią przestać, to trudno im wydzielać.
          • kol.3 Re: impreza bez wódki 07.08.11, 16:03
            Dobra wódka zawsze ma walory smakowe.
    • nm.buba011 Re: impreza bez wódki 05.08.11, 14:07
      fan000 napisała:

      > Proszę o doradzenie jak postąpić w przypadku gdy chcę zorganizować przyjęcie dl
      > a współpracowników w domu (lokal odpada, nieważne dlaczego) i nie mam ochoty by
      > była to impreza mocno alkoholowa.

      - o ile nie jest to impreza wyłącznie dla niepijących alkoholików (ludzie chorzy), ale ogólnie towarzyska, to zgodnie z s-v, nie ma uzasadnionego pretekstu do niepodawania alkoholu.

      Spotkanie towarzyskie, to możliwość poczęstunku alkoholem.

      Co innego jego nadużywanie.

      Po wypiciu alkoholu (w RP do 0,2 promila) można prowadzić auto. W wielu krajach UE aż do 0,8 promila. Całkowita trzeźwość obowiązuje paradoksalnie w krajach postradzieckich, ale tam są bite rekordy przewyższające dawki śmiertelne (5 promili), chyba powyżej 8 promili.

      Sumując, tak, jak zgodnie z prawem można prowadzić auto mając 0,199999(n) promila alkoholu we krwi, tak zgodnie z zasadami s-v, na spotkaniu towarzyskim należy dorosłych ludzi częstować... alkoholem. Oczywiście to opcjonalnie, a nie przymuszając.
    • liiona Re: impreza bez wódki 05.08.11, 15:41
      Wyobraziłam sobie to tak:
      Pracuje z samymi kobietami. Chcę, muszę, zrobić w swoim domu przyjecie integracyjne.
      Większość koleżanek z pracy odchudza się, ciągle nowe diety, fitness, siłownia, ćwiczenia.
      Zapraszając - uprzedzam że będzie ciężka polska kuchnia, bo ja się nie odchudzam i moje bliskie zaproszone przyjaciółki też nie (tego nie mówię).
      Kulturalne i dobrze wychowane koleżanki przyjdą, wyciągną listek sałaty spod schabowego, sięgną po różyczkę rzodkiewek zabierając dekorację z pieczonego boczku,
      poprawią listkiem z cukinii na koniec zagryzając jeżem z ogórka. Czy ja będę w porządku wobec nich?
      • baba67 Re: impreza bez wódki 05.08.11, 15:50
        Porownanie wydaje mi sie nie trafione.Alkohol bedzie tylko mniej procentowy.
        Panie odchudzajace sie zatem beda mialy swoje nietluste potrawy, ale NIE BEDZIE SALATKI Z POMARANCZA.A one kochaja salatke pomarancza.Po prostu bez niej wieczor nie uwazaja za udany.A gospodyni ma specyficzny rodzaj alergii ze mdli ja od zapachu pomaranczy i sama nie bedzie sie napewno dobrze bawic jesli rzeczony owoc bedzie na stole.
      • angazetka Re: impreza bez wódki 05.08.11, 16:22
        Z tej analogii można wywnioskować, że dla ciebie wódka jest obowiązkowa na przyjęciu, że bez niej nie wytrzymasz. Bardzo to smutne.
      • nm.buba011 Re: impreza bez wódki 05.08.11, 16:41
        liiona napisała:

        > Kulturalne i dobrze wychowane koleżanki przyjdą, wyciągną listek sałaty spod
        > schabowego, sięgną po różyczkę rzodkiewek zabierając dekorację z pieczonego boc
        > zku,
        > poprawią listkiem z cukinii na koniec zagryzając jeżem z ogórka. Czy ja będę w
        > porządku wobec nich?

        - mam wątpliwości. Optymalnie zachowujący się człowiek, aby można określić go kulturalnym, będąc na przyjęciu je, ale nie obżera się.
        Demonstracje i ostentacyjne nie jedzenie nie powinno mieć miejsca.
      • bene_gesserit Re: impreza bez wódki 05.08.11, 22:18
        He he. Porownanie niemozliwosci wypicia wodki do bycia na glodniaka na przyjeciu? Osobliwe i smutnawe.
    • burza4 Re: impreza bez wódki 06.08.11, 19:45
      fan000 napisała:

      > Mam swoje węższe grono znajomych w pracy, które też mało pije ale niezręcznie m
      > i zapraszać tylko wybrane osoby, szczególnie że sama kilka razy byłam w szerszy
      > m gronie na tego typu imprezach organizwanych u kogoś innego.

      Z ciekawości - a czemuż to musisz zapraszać niechciane osoby? to, że gdzieś byłaś w szerszym gronie nie oznacza, że musisz to samo grono podejmować u siebie.
      Nie widzę nic zdrożnego w zapraszaniu bardziej zaprzyjaźnionych współpracowników, to dość normalne że ludzie spotykają się w węższym gronie niż cała firmasmile

      Osobiście nie stawiam wódki na stole, bo po prostu nie miewam wódki w domu, mam prawo tak zorganizować przyjęcie, jak uważam za stosowne. I ludzie jakoś z tym żyją tongue_out

    • squirrel9 Re: impreza bez wódki 09.08.11, 22:39
      Dopominanie się o wókę jest jak dopominanie się o schabowego. Alkohol podaje się adekwatny do jedzenia.
      • baba67 Re: impreza bez wódki 10.08.11, 10:49
        Piwo do schabowego tez pasuje.Ale zgadzam sie -slodkie wino do schabowego...blee.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka