kochanic.a.francuza
25.08.12, 19:19
Przyszla do mnie znajoma na kawe i przyniosla dziecku prezent: "Wez ta czekolade, bo dostalam do jednej pani z Ameryki, ale mi nie smakuje". Wziela, bo sie darowanemu koniowi nie zaglada...Myslalam ze nowa czekolada ale patrze otwarta i troche zjedzone. Bylam w szoku.
Mialam ochote cos powiedziec, ale sie powstrzymalam. Nastepnym razem otrzymalam podobny prezent (pol zjedzone, pol przesypane do pojemnika z innej planety.
Powiem szczerze, ze mnie to wkurza, bo ja z geba na paczki nie chodze, po pierwsze, wrecz zawsze z wlasna walowka, coby gospodarza za bardzo nie obciazac ani praca, ani kosztami. Po drugie, dawanie mi smieci, ktore znajomej nie smakuja jest dla mnie obrazliwe. Czy i jak jej to powiedziec?