Dodaj do ulubionych

Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje

20.06.13, 06:51
Prosze Was o porade w sprawie polskich zwyczajow komunijnych.
Mieszkam w USA i mam chrzesniaka w Polsce. Nie moglam byc na ja jego komunii w maju, wiec prosilam osobe z rodziny zeby dala mu karte z zyczeniami a w niej 500 zlotych. Wiem ze on to dostal, ale minelo kilka tygodni a nie mialam jeszcze podziekowania. Czy w Polsce jest zwyczaj dziekowania za prezenty? Czy moze te 500 zlotych to za malo jak na prezent od matki chrzestnej i dlatego nie podziekowali? Wielkie dzieki z gory!! Ala
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 07:28
      artremi napisała:

      > Czy w Polsce jest zwyczaj dziekowania za prezenty?

      - w Polsce, podobnie jak na całym globie jedni używają zwrotów dziękuję, proszę a inni nie.

      Podobnie jedni oczekują, że goście zdejmą buty, drudzy uznają takie zachowanie za obrazę, a także za zbytnią swobodę w cudzym domu.

      > Wiem ze on to dostal, ale minelo kilka tygodni a nie mialam jeszcze
      > podziekowania.

      - wniosek. Twój chrześniak nie używa zwrotów grzecznościowych.
    • des4 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 09:00
      w zasadzie 500 zł od rodziców chrzestnych to niewielka kwota, z doświadczenia wiem, że średnio chrzestni daję 800-1000 zl, a biorąc pod uwagę, że mieszkasz w USA, gdzie 150 USD to taka sobie dniówka, jako chrzestna nie popisałaś się

      ale nie dziwię się, wy żyjecie tam oderwani od realiów, jeszcze niedawno daleka rodzina pytała się nas czy wpłacić w Polamerze na paczkę dla nas z pomarańczami i szynką konserwową

      inną sprawą są podziękowania, kultura i dobry obyczaj mówią, powinno się podziękować...
      • angazetka Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 10:55
        > w zasadzie 500 zł od rodziców chrzestnych to niewielka kwota, z doświadczenia w
        > iem, że średnio chrzestni daję 800-1000 zl, a biorąc pod uwagę, że mieszkasz w
        > USA, gdzie 150 USD to taka sobie dniówka, jako chrzestna nie popisałaś się

        Nie opowiadaj głupot. Nic mnie tak nie wkurza jak legendy miejskie o "stawkach" na prezenty.
        A za prezenty, oczywiście, się dziękuje. Jesli jest się dobrze wychowanym.
        • des4 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 11:22
          nie ma "miejskich legend", standardowa stawka weselna to 400-500 zl od dalszej rodziny, od chrzestnych sporo wiecje

          na komunię tak samo
          • nick_ze_hej Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 13:34
            Zwyczaje dyktowane przez plebs i parweniuszy, ot co!
            Do tych "standardów" pasuje jak ulał.

            komediowo.pl/gid,15747129,img,15747243,title,Przedziwne-zdjecia-z-Pierwszej-Komunii,galeria.html?smpjqticaid
            • milamala Des 20.06.13, 13:46
              A stawka na wesele od chrzestnych to ile? Ja tez troche oderwana, a szykuje mi sie wesele chrzesniaka.
              • des4 Re: Des 20.06.13, 13:56
                zależy i od zasobności i od gestu, na pewno nieco więcej niż goście "z ulicy" wink
              • matylda1001 Re: Des 21.06.13, 12:19
                milamala napisała:

                > A stawka na wesele od chrzestnych to ile? Ja tez troche oderwana, a szykuje mi sie wesele chrzesniaka. <

                Des ma rację. Jakkolwiek obrzydliwie by to nie zabrzmiało, to istnienie stawki jest niestety faktem, i nie ma sensu udawać, ze jest inaczej. Można się o tym dowiedzieć z rozmów ze znajomymi, z tego forum, z ogólnych obserwacji. Najczęściej sie słyszy, że rodzice chrzestni dają 1000zł, i to jest przyjmowane jako najniższa stawka, coś, co sie obligatoryjnie należy od chrzestnych. Jeżeli państwo młodzi dostana więcej, to jest mowa o pięknym prezencie, takim z serca płynącym wink Te powyżej 2000zł wprawdzie na kolana nie powalają, ale sa chyba rzadkością. Oczekiwania w stosunku do chrzestnych z bogatego kraju są większe. Tak więc jeśli chcesz być kochaną ciocią, to szykuj 2000zł smile Te moje wyliczanki dotyczą ludzi o przeciętnych możliwościach finansowych. Rodziny wiedzą kogo na co stać i od niezamożnej chrzestnej (lub zwykłego gościa) nie wymagają cudów.
                • artremi Re: Des 21.06.13, 17:56
                  Dzieki Matylda. Dla mnie te oczekiwania prezentow i brak kultury osobistej dzialaja wrecz odwrotnie. Byalam przygotowana ze gdy pojade do Polski to chrzesniakowi jeszcze przywioze inne prezenty komunijne. Ale ze po pierwszym nie bylo zadnego sygnalu, to juz na tym sprawe zakoncze. Z tym ze jako chrzestna ma pewne zobowiazania, wiec wytlumacze mu ze nie wolno od nikogo wymagac i ze trzeba tez dziekowac. Moze sie chlopak nauczy bo jeszcze jest przeciez mlody.
                  • matylda1001 Re: Des 22.06.13, 00:36
                    No cóż, zrobisz jak uważasz, ale nie wiem, czy będzie to w porządku wobec dziecka. Jeżeli już kogoś tu winić za zaistniałą sytuację, to prędzej rodziców, którzy nie dopilnowali, żeby sprawę załatwić elegancko. Dzieciak jest za mały na to, żeby samodzielnie zadzwonić lub wysłać list z podziękowaniem. Poza tym myślę, że podziękował osobie, od której dostał Twój prezent i to były podziękowania dla Ciebie (może nawet z prośbą o przekazanie?) Może też podziękują osobiście (on i rodzice), skoro wiedzą, że wkrótce spotkacie się w Polsce? Ja bym tam nie karała dziecka za winy dorosłych.
                • a1ma Re: Des 30.01.14, 12:32
                  2000 od człowieka o przeciętnych możliwościach zarobkowych? 3/4 jego miesięcznego wynagrodzenia?
                  Czulabym sie mocno zazenowana, gdybym dostała od kogokolwiek taki prezent, moim zdaniem - mocno przekraczający jego możliwości i nadwyrezajacy budżet. Mam nadzieje, ze nikt nie bedzie sie poczuwal do takich prezentów wobec mnie lub moich dzieci.
                • shmu Re: Des 04.09.14, 17:18
                  na komunie?! nie bedac na niej?!
            • des4 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 13:55
              czekałem, aż odezwie się xiażę oderwany od pługa smile))
              • nick_ze_hej Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 14:34
                Ani książę, ani oderwanywink Po prostu zwykły człowiek, który nie pozwala aby jego życie i obyczaje zostały zdominowane przez nuworyszowskie zapędy innych.
                Szkoda, że brak argumentów starasz się zastępować prymitywnymi tekstami mającymi zdyskredytować przeciwnika.
                • des4 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 14:48
                  niestety twoje teksty dowodzą twojego prymitywizmu i pogardy dla innych
                  • nick_ze_hej Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 14:55
                    Nie będę z tobą dalej dyskutował bo obawiam się , że jak mówi pewna maksyma, najpierw sprowadzisz mnie do swojego poziomu, a potem pokonasz doświadczeniemwink)
          • angazetka Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 14:24
            Jeśli przeliczasz relacje rodzinne na kasę, to jest to twój problem, ale nie czyń z niego zasady.
            • des4 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 14:50
              nikt nie przelicza, ale jeśli kogoś stać to wypada aby kupił na taką okazję coś wartościowego oprócz zwykłych prezentów o charakterze religijnym

              100 USD od chrzestnej ze Stanów to kpina i broń Boże nie domagam się aby to był nowy ajpad czy inny kład...
        • aka10 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 14:12
          angazetka napisała:

          > > w zasadzie 500 zł od rodziców chrzestnych to niewielka kwota, z doświadcz
          > enia w
          > > iem, że średnio chrzestni daję 800-1000 zl, a biorąc pod uwagę, że mieszk
          > asz w
          > > USA, gdzie 150 USD to taka sobie dniówka, jako chrzestna nie popisałaś si
          > ę
          >
          > Nie opowiadaj głupot. Nic mnie tak nie wkurza jak legendy miejskie o "stawkach"
          > na prezenty.
          > A za prezenty, oczywiście, się dziękuje. Jesli jest się dobrze wychowanym.

          Swieta racja. A jesli ta chrzestna zarabia powiedzmy 1500 zl na reke, to ma sie zapozyczyc?
          • des4 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 14:51
            przetrzyj zaropiałe oczki i przeczytaj jeszcze raz wpisy gdzie napisano o statusie majątkowym prezentodawcy
            • aka10 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 16:38
              des4 napisał:

              > przetrzyj zaropiałe oczki i przeczytaj jeszcze raz wpisy gdzie napisano o stat
              > usie majątkowym prezentodawcy

              Nie wiem, co to sa OCZKI, ale przetrzyj Ty sobie, jesli potrzebujesz.
              Nie pisze o autorce watku i jej stanie majatkowym,pisze ogolnie. Juz Ci na innych forach zwracano uwage, ze sie niegrzecznie do ludzi odnosisz. Popatrz na nazwe tego forum.
          • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 16:11
            A jesli ktos jest bezrobotny i mieszka w USA, to jaka stawka komunijna sie "nalezy"? Czy wogole jest brane pod uwage ze ktos moze nie miec pracy, czy fakt ze mieszka w USA jest najwazniejszy?
      • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 15:49
        Czyli wielkosc prezentu komunijnego i ewentualne za niego podziekowanie zalezy od zamoznosci goscia?
        • angazetka Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 16:24
          Jeśli ktoś myśli tylko pieniędzmi, to niestety tak sad Ale to nie jest norma.
      • koronka2012 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 18:51
        des4 napisał:

        > w zasadzie 500 zł od rodziców chrzestnych to niewielka kwota, z doświadczenia w
        > iem, że średnio chrzestni daję 800-1000 zl,

        tiaaa, to jak to jest, że z okazji ślubu ludzie najczęściej piszą na forach o kwocie rzędu 300 zł? Może nie od chrzestnych, ale i tak od pary. A ranga imprezy kompletnie inna jednak.
      • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 21:15
        des4 napisał:
        > a biorąc pod uwagę, że mieszkasz w
        > USA, gdzie 150 USD to taka sobie dniówka, jako chrzestna nie popisałaś się

        To jest okropna mentalnosc u niektorych ludzi. Nie tylko, ze uwazaja ze prezent im sie nalezy, ale takze domagaja sie zebyc dzielila sie ze swoim majatkiem. Jesli wiedza ze bardzo duzo zarabiasz, to wymagaja zeby im duzo dac. Czy ktos moze mi to wytlumaczyc skad sie biora takie sepy?
    • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 15:24
      Zastanawialam zie, czy moze jesli nie bylam wogole na komunii, moze nie powinnam wysylac pieniedzy tylko sama karte? Czy praktykuje sie w PL wysylanie prezentow? A jesli tak, to czy osoba ktore je dostaje daje sygnal ze je dostala i za nie dziekuje? Czy tez moze zalezec w jakim kraju jest ta osoba, i np komus z Bialorusi sie dziekuje a z USA juz nie?
      • angazetka Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 16:25
        Nie zastanawiaj się. Za prezenty się dziękuje zawsze i tyle - to, że ktoś tego nie robi, źle świadczy tylko o nim.
        • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 17:26
          Dziekuje za odpowiedz!!
          • dorota_paz Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 18:10
            artremi napisała:

            > Dziekuje za odpowiedz!!

            Dziękuję za Twoje podziękowanie za odpowiedź!

            Nie przesadzajmy proszę...
            • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 20.06.13, 18:41
              Co kraj to obyczaj!
    • dorotkolejna Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 15:36
      Nie wydaje mi się żeby obdarowany był niekulturalny. Na pewno podziękował podczas odbierania prezentu, ale jednym słowem, osobie, która przekazywała prezent.
      To raczej tej osoby się powinnaś zapytać czy podziękował, czy był wdzięczny i zadowolony z prezentu. Moim zdaniem odbierając prezent dla kogoś już powinno się podziękować w imieniu obdarowanego.
      U nas nie ma też zwyczaju pisania podziękowań, zwłaszcza, gdy obdarowywanym jest dziecko. Choć rodzice powinni podziękować podczas najbliższej rozmowy. Nie wymagałabym też od ludzi siedzenia po imprezie i przesyłania podziękowań. Choć byłoby to właściwe.
      Raczej czekanie na podziękowanie jest nie na miejscu. I nie zależy to od wartości prezentu.
      A Wy czekacie zawsze na podziękowania za przekazany prezent?
      Czasem otrzymuje się uśmiech, całusa, albo przytulenie zadowolonego dzieciakasmile
      A taka forma przekazania prezentu zdecydowanie utrudnia możliwość podziękowania. Zresztą ośmiolatek może myśleć o rowerze czy komputerze.. koperty zwykle są bezwartościowe dla dzieci.
      • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 17:49
        Dzieki za info. Wlasnie chodzilo mi o polski zwyczaj, bo faktycznie jesli sie nie dziekuje to nie ma co sie obrazac. W USA na 100% dostalabym podziekowanie.
        Ale wiem ze w innych krajach jest jak w Polsce. Kiedys przekazalam prazenty do znajomego Kubanczyka przez innego profesora ktory byl na konferencji w Stanach. Wrecz bylam przekonana ze ten kubanski profesor nie oddal rzeczy gdy wrocil na Kube i gdy zadzwonilam za pare miesiecy, okazalo sie ze caly sprzet dotarl i im sie podobal.
        • nm.buba011 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 18:49
          artremi napisała:

          > Dzieki za info. Wlasnie chodzilo mi o polski zwyczaj, bo faktycznie
          > jesli sie nie dziekuje to nie ma co sie obrazac. W USA na 100% dostalabym
          > podziekowanie.

          - według s-v, nie dziękuję się... drugi raz.
          Obligatoryjnie, zakładamy, że kuzyn podziękował osobie przekazującej.
          Tobie powinien podziękować oddzielnie, nieważne czy kwota go zadowalała.
          Miałby dodatkowy pretekst, w Waszym przypadku do odnowienia relacji.

          Nie ma czegoś takiego jak polski zwyczaj.
          Zwrotów grzecznościowych nie używają ludzie niewychowani, także narodowości polskiej.
          • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 20:41
            nm.buba011 napisał:
            > Nie ma czegoś takiego jak polski zwyczaj.

            Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia oprocz tego ze nie nie ma czegos takiego jak polski zwyczaj. Sam widzisz ze sa ludzie, ktorzy uwazaja ze nie trzeba podziekowac za prezent, albo ze sie podziekuje kiedys tam przy okazji.


            • dorotkolejna Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 11:44
              heheh ja akurat uważam, że podziękowań nigdy dość i że należy. Sama zawsze w podróży powrotnej dziękuję wszystkim za wszystko telefonicznie, także przy pożegnaniu, otrzymywaniu czegokolwiek osobiście. Nierzadko zdarza mi się odpowiedź osoby której dziękuję - zawsze mnie to muruje: "za co dziękujesz?" Mam ochotę odpowiedzieć "Za gówno. to czysta kurtuazja baranie."

              Ale pisemne podziękowania nie występują u nas bardzo często = zawsze = zwykle = nie są w zwyczaju. Należałoby o tym pamiętać, ale faktycznie się tego nie robi = niestety!!!
              Ps. Proszę mnie nie wrzucać do wora z ludźmi, którzy nie uważają, że się nie powinno, wydaje mi się, że kto się nad tym zastanowi, ten stwierdzi że faktycznie należałoby. Ja tylko nie spotkałam się z tym u obcych chyba nigdy!
    • mwa.li Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 20:09
      Myślę, że dobrze by było rozróźnić dwie rzeczy: 1) dziekowanie za prezenty, oraz 2) wysyłanie podziękowań za prezenty. Czy chłopiec podziekował osobie przekazującej to pytanie skierowane do tej osoby. Nie wiem czy nalezy oczekiwać, że ośmiolatek sam się z Tobą skontaktuje. Być może jego rodzice powinni byli do Ciebie zadzwonić/maila napisać (zależnie od tego jak utrzymujecie ze sobą kontakt). Ja bym oczekiwała, że przy następnym kontakcie coś o prezencie napomkną i podziękują.

      W Polsce nie ma zwyczaju wysyłania podziekowań, tzw thank you cards. Też mieszkam w Stanach i mnie osobiście ten zwyczaj nieco irytuje. Dostaję prezent, dziękuję osobie go wręczającej, ale zaraz muszę zacząć się zastanawiać gdzie i kiedy kupić thank you card, co w niej napisać i jaki u licha jest adres osoby, która mi wręczyła prezent. Amerykanom trudno jednak przetłumaczyć, że można być wdzięcznym za prezent nawet bez wysyłania thank you card.
      • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 20:38
        W USA nie ma obowiazku wysylania karty za kazdy prezent, ale za cos bardziej konkretnego jak np prezent slubny. Gdy masz w domu przyjecie i goscie przychodza z prezentami, to im dziekujesz i chyba nikt ci nigdy nie wyslal karty.

        Uwazam ze podziekowanie nalezy sie osobie od ktorej jest ten prezent. I tak np. jesli masz w domu przyjecie i przychodzi znaloma i daje ci butelke wina i mowi ze to od kolegi ktory nie mogl przyjsc. W dobrym tonie jest dac sygnal temu koledze ze to dostales i mu podziekowac. Wystarczy telefon czy email.

        Apropos ludzi w Polsce, to nie ma wymowki ze ktos mieszka daleko bo email nic nie kosztuje. Nawet telefon lub SMS jest nawet dla Polaka tani. Takze wymowka, ze ta osoba jest bogata, wiec ten wydatek byl dla niej zaden i nie trzeba dziekowac - jest nie na miejscu.
        • mwa.li Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 22:04
          W środowisku w którym żyje w Stanach są dwie zasady, które decydują o potrzebie wysyłania listownych podziękowań: zasada ważności uroczystości, oraz zasada osobistego wręczania. Jeśli uroczystość jest ważna (wesele, graduation, baby shower, przyjęcie zaręczynowe itp.) to thank you cards sa wysyłane niezależnie od tego czy prezent został wręczony osobiście czy nie. Jeśli jest to mniej ważna uroczystość (urodziny) to oczekuje się że zostaną wysłane podziękowania osobom, które nie wręczyły prezentu osobiście, np. cioci czy babci. Faktycznie, jeśli to kolega w podobnym wieku, to wystarczy mniej formalny kontakt.

          Pełna zgoda, że należą się podziekowania osobie dającej prezent. Również z uwagi na praktyczny wymiar savoir-vivre, gdyż takie podziękowania to również sygnał że prezent dotarł (np. przy wysyłaniu pocztą) czy został przekazany.

          Rodzice ośmiolatka się nie popisali. Umieli zawiadomić o uroczystości, powinni podziękować po. Ja bym oczekiwała, że przynajmniej przy najbliższym kontakcie (np. w następnym mailu) wspomną/podziękują. Nie miałaś z nimi żadnego kontaktu po uroczystości?

          Podziękowania należą się niezależnie od wartości prezentu. Trudno na forum dyskutować o tym ile prezent powinien być wart, bo to jednak zależy od możliwości finansowych obdarowującego. Koszty życia w USA i Polsce na tyle się zbliżyły że uważam iż powinno się dawać tyle ile daloby się w USA. Moim zdaniem oczekiwanie, że "chrzestna z USA jest bogata i ma dać dużo" jest równie błedne jak stwierdzenie, że "w Polsce jest taniej więc można dać mniej".
          • matylda1001 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 22.06.13, 00:59
            mwa.li napisał(a):

            >powinno się dawać tyle ile daloby się w USA.<

            Czyli ile? Tak mniej więcej, ile się daje w USA z okazji komunii, ślubu...
            • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 22.06.13, 01:17
              matylda1001 napisała:
              > Czyli ile? Tak mniej więcej, ile się daje w USA z okazji komunii, ślubu...

              Ja dalam 500 zl, czyli duzo wiecej niz bym dala w USA. Raczej uwazam ze powinno sie uznawac zasady "savoir vivre" danego kraju, w tym wypadku Polski. Dlatego zapytalam sie na tym forum. W USA komunie maja bardziej religijny charakter i ludzie nie sa tak lapczywi na prezenty jak w Polsce. Mam innego chrzesniaka w USA. Gdy pojechalam na jego komunie, dalam mu zloty medalik za ok $100, a jego rodzice zaplacili za moj hotel (3 noce za ok. $300/noc). Podziekowali mi za przyjazd, pomimo ze byli "do tylu" na tym interesie.
              • matylda1001 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 22.06.13, 21:59
                artremi napisała:

                > Mam innego chrzesniaka w USA. Gdy pojechalam na jego komunie, dalam mu zloty medalik za ok $100<

                100$ czyli jakieś 300zł z małym hakiem... No to musisz wiedzieć, że w Polsce na taki prezent musiałabyś wydać ze dwa razy tyle. Okazuje się, że ta Polska nie taka znowu tania smile a dodatkowo biorąc pod uwagę fakt, że Amerykanin za swoją pensję może kupić co najmniej kilka razy więcej tych medalików niż Polak za swoją, to okaże się, że Polska nawet bardzo droga.

                >rodzice zaplacili za moj hotel (3 noce za ok. $300/noc)<

                U nas też zapraszający płacą za hotel dla gości, chociaż większość stara się zapewnić gościom nocleg w domu (taniej i bardziej rodzinnie). Raczej się nie zdarza, żeby goście opłacali sobie sami nocleg.


                • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 23.06.13, 05:53
                  matylda1001 napisała:

                  > artremi napisała:
                  >
                  > > Mam innego chrzesniaka w USA. Gdy pojechalam na jego komunie, dalam mu zl
                  > oty medalik za ok $100<
                  >
                  > 100$ czyli jakieś 300zł z małym hakiem... No to musisz wiedzieć, że w Polsce na
                  > taki prezent musiałabyś wydać ze dwa razy tyle. Okazuje się, że ta Polska nie
                  > taka znowu tania smile
                  allegro.pl/listing/listing.php?category=19738&order=d&search_scope=category-19738&string=z%C5%82oty+medalik
                  >a dodatkowo biorąc pod uwagę fakt, że Amerykanin za swoją p
                  > ensję może kupić co najmniej kilka razy więcej tych medalików niż Polak za swoj
                  > ą, to okaże się, że Polska nawet bardzo droga.

                  Moge kupic kilka medalikow za dzien pracy . To jeszcze bardziej ilustruje jak skromne sa prezenty w USA i sa raczej symboliczne, a nie pretekstem zeby rodzina uzbierala worek "pieniazkow".
                  • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 23.06.13, 05:54
                    jeszcze raz link Tekst linka
                  • matylda1001 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 23.06.13, 12:04
                    artremi napisała:

                    > Moge kupic kilka medalikow za dzien pracy . To jeszcze bardziej ilustruje jak skromne sa prezenty w USA i sa raczej symboliczne, a nie pretekstem zeby rodzina uzbierala worek "pieniazkow".<

                    Rzeczywiście, w USA są bardzo skromne, bo u nas kupuje się medalik razem z łańcuszkiem, a to już spory koszt. Powiedzmy, że przeciętny Polak za swoją przeciętną, miesięczną wypłatę może kupić najwyżej dwa - trzy takie komplety. Tylko z pazernością Polaków, z tym oczekiwaniem na "worek pieniążków" to nie jest tak, jak myślisz. To nie chodzi o to, że zapraszający wymaga kosztownych prezentów, ale o to, że u nas z okazji takich jak komunia czy ślub TRADYCYJNIE wręcza się prezenty droższe niż np. z okazji urodzin, wychodząc z założenia, że to raz w życiu, więc niech będzie konkretna pamiątka. Ten, kto dziś dostaje kosztowny prezent, jutro, gdy sam jest gościem, rewanżuje sie podobnym. Tak więc nikt na tym nie traci, ale i nikt się nie dorabia smile Oczywiście jeśli kogoś nie stać na kosztowny prezent, to nikt do niego pretensji nie ma, nie musi się zapożyczać.
                    • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 23.06.13, 17:14
                      matylda1001 napisała:
                      > h jak komunia czy ślub TRADYCYJNIE wręcza się prezenty droższe niż np. z okazji
                      > urodzin, wychodząc z założenia, że to raz w życiu, więc niech będzie konkretna
                      > pamiątka.

                      Uwazam ze jest wlasnie odwrotnie niz piszesz i swiadczy to o pewnej degeneracji spoleczenstwa, szczegolnie jesli ten cyrk zwiazany jest z uroczystoscia religijna. Czesto dziecko nie ma konkretnej pamiatki, a pianiadze wydawane sa na idiotyczne rzeczy, typu limizyny, gry wideo, quady, itp. Zupelnie bez zadnych wartosci.

                      Polacy lubia malpowac Ameryke, ale zeby malpowali w czyms wartosciowym etycznie. Uwazam ze biorac pod uwage niskie zarobki Polakow, prazen za 50-100 zl powinienen wystarczyc i dziecko z rodzicami powinni podziekowac.
                      • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 23.06.13, 17:14
                        *prezent
                      • matylda1001 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 01:11
                        artremi napisała:

                        >Uwazam ze jest wlasnie odwrotnie niz piszesz i swiadczy to o pewnej degeneracji
                        spoleczenstwa<

                        Ja tak to widzę,bo takie zachowania obserwuję w swoim środowisku - wsród rodziny i znajomych. Być może w innych środowiskach jest inaczej.

                        >szczegolnie jesli ten cyrk zwiazany jest z uroczystoscia religijna. Czesto dziecko nie ma konkretnej pamiatki, a pianiadze wydawane sa na idiotyczne rzeczy, typu limizyny, gry wideo, quady, itp. Zupelnie bez zadnych wartosci.<

                        Łańcuszek z medalikiem to u nas dzieci dostają od chrzestnych albo dziadków przeważnie już z okazji chrztu. Z okazji komunii mają pamiątkową książeczkę do nabożeństwa, katechizm, obrazek na ścianę, zdjęcia i film na DVD - za to placą rodzice w kościele. Jeżeli goście mieliby wręczać jako pamiątki jakies kiczowate dewocjonalia, które ze względu na swoją "wyszukaną urodę" miałyby wylądować na strychu, to lepiej zeby dziecko dostało coś pożytecznego. Coś, o czym marzy, a rodzicom trudno byłoby się na to zdobyć samodzielnie. Niech chrzestni, dziadkowie, goście zrzucą się na laptopa, z którego będzie pożytek i będzie stanowił pamiątkę, albo na coś równie mądrego. W quady nie wierzę. Obracam się w środowisku ludzi naprawdę zamożnych i nie słyszałam, żeby ktoś kupował w prezencie quad, albo żeby czyjeś dziecko dostało. Może gdzieś się zdarzyło, u jakiegoś nowobogackiego, i w świat poszła plotka, że teraz takie prezenty są w modzie.

                        >Polacy lubia malpowac Ameryke, ale zeby malpowali w czyms wartosciowym etycznie. <

                        Na razie próbują do każdego zwracać sie per "ty". Dalej wyobraźnia nie sięga. I to też tylko w pewnych kregach, poza którymi ludzie niczego nie małpują.

                        >Uwazam ze biorac pod uwage niskie zarobki Polakow, prazen za 50-100 zl powinienen wystarczyc i dziecko z rodzicami powinni podziekowac. <

                        Toż przecież napisałam, że u nas TRADYCYJNIE wręcza się prezenty bardziej kosztowne, a za 50zł to nawet dobrą książkę na imieninowy upominek trudno kupić.
                        Podziękować należy zawsze. Dziękuje się nie za prezent tylko za pamięć i życzliwość.


                        • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 18:26
                          matylda1001 napisała:
                          > Niech chrzestni, dziadkow
                          > ie, goście zrzucą się na laptopa, z którego będzie pożytek i będzie stanowił pa
                          > miątkę, albo na coś równie mądrego.

                          Mam chrzesniakow kilku, w sumie w 3 krajach. Ale dopiero w tym roku uswiadomilam sobie ze w Polsce sakrament pierwszej komunii kojarzy sie ludziom z laptopami. Skad ta obsesja?
                          Uwazam ze jesli szkola wymaga zeby dziecko mialo w domu komputer, trzeba mu go kupic niezaleznie od wiary i komunii. A jesli to jest tylko zachcianka, to nie psulabym tak duzego swieta laptopem. Raczej powiedzialambym dziecku, ze jesli bedzie mialo wysokoa srednia na koniec roku, to w nagrode dostanie komputer.

                          Zaczynam wogole sie zastanawiac, po co prezenty z okazji kumunii? Rozumiem z okazji narodzin dziecka lub slubu, gdy potrzeba kupic ubrania, meble lub sprzet do nowego domu.
                          • matylda1001 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 27.06.13, 14:12
                            artremi napisała:

                            >Zaczynam wogole sie zastanawiac, po co prezenty z okazji kumunii?<

                            I to jest bardzo istotne pytanie smile Też się kiedyś zastanawiałam po co to wszystko, ale tego się już chyba nie uda cofnąć. Tym bardziej, że coraz częściej słyszy się, że ktoś urządza następny "przyjęciowo - prezentowy" cyrk, z okazji... bierzmowania.

                            >w Polsce sakrament pierwszej komunii kojarzy sie ludziom z laptopami. Skad ta obsesja?<

                            To nie obsesja tylko logiczne i bardzo praktyczne rozwiązanie. Skoro już jest zwyczaj wręczania z okazji komunii prezentów pieniężnych, i skoro chodzi o całkiem konkretne sumy, to lepiej chyba nie przepuścić ofiarowanych pieniędzy na głupoty (czyli zmarnować), ale ewentualnie dołożyć, i kupić coś konkretnego, co dziecku naprawdę sie przyda i będzie stanowiło pamiątkę. Myślę, że zdecydowana większość dzieci w wieku komunijnym komputer (rodziców) w domu ma ale jest okazja, żeby dziecko miało własny. Jeśli w domu żadnego komputera nie ma, to jest okazja, żeby wreszcie był. Widocznie samodzielne sfinansowanie przekraczało do tej pory możliwości rodziców. Ot, i cała tajemnica smile Komputera w tym wieku to chyba szkoła nie wymaga, ale wiadomo, że może być dziecku pomocny.
                            • ach_dama_byc_z_kanady Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 28.06.13, 00:59
                              re: komputer na komunie-

                              - tez jestem za praktycznoscia smile

                              Minnie
          • nchyb Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 22.06.13, 11:07
            > , że "chrzestna z USA jest bogata i ma dać dużo" jest równie błedne jak stwierd
            > zenie, że "w Polsce jest taniej więc można dać mniej".

            to fakt, w Polsce jest niestety DROŻEJ...

            Przeciętny Polak za przeciętną wypłatę mniejsze ma możliwości, niż porównywalny mieszkaniec USA za swoje przeciętne wynagrodzenie.
            Niestety, dla mieszkańców żyjących za swoją pensję zarobioną w PL, Polska jest bardzo drogim krajem sad

            Co zaś do tematu głównego, czy rodzina wie, ze zaraz będziesz w Polsce? Jeżeli tak, to może wtedy planuje ci podziękować.
            Co do dziecka, wymaganie od 8latka podziękowań cioci z drugiego końca świata jest trochę na wyrost. Będziesz, wręczysz czekoladę czy drobiazg, może bardziej się ucieszyć niż z jednej z kilkunastu kopert podczas uroczystości, na której ciebie nie było.
            Inna rzecz, ze z pieniędzmi bywa tak, zę czasem rodzice zbiorą je wszystkie razem i kupią jeden wymarzony prezent i dziecko nawet nie kojarzy poszczególnych osób, od których jakaś cząstka w tym prezencie się znajduje...
            • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 00:54
              nchyb napisała:
              > to fakt, w Polsce jest niestety DROŻEJ...
              > Niestety, dla mieszkańców żyjących za swoją pensję zarobioną w PL, Polska jest
              > bardzo drogim krajem sad

              ==> nie wiem co to ma z czymkolwiek wspolnego czy Polska jest droga czy tania....

              > Co zaś do tematu głównego, czy rodzina wie, ze zaraz będziesz w Polsce? Jeżeli
              > tak, to może wtedy planuje ci podziękować.
              > Co do dziecka, wymaganie od 8latka podziękowań cioci z drugiego końca świata je
              > st trochę na wyrost. Będziesz, wręczysz czekoladę czy drobiazg, może bardziej s
              > ię ucieszyć niż z jednej z kilkunastu kopert podczas uroczystości, na której ci
              > ebie nie było.

              W PL nie bylam juz kilka lat i ci ludzie nie wiedza kiedy przyjade, gdyz ja sama nie wiem. Czyli jak przyjade za 5 lat to wtedy dopiero by podziekowali?

              Ja jednak uwazam ze jest to wina rodzicow, bo moze to dziecko rzeczywiscie do nikogo wczesniej nie telefonowalo ani wysylalo listu ani emaila... Nie wiem od ktorej klasy w Polsce ucza pisania i korzystania z internetu.
              • matylda1001 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 01:43
                artremi napisała:

                > Ja jednak uwazam ze jest to wina rodzicow, bo moze to dziecko rzeczywiscie do nikogo wczesniej nie telefonowalo ani wysylalo listu ani emaila... Nie wiem od ktorej klasy w Polsce ucza pisania i korzystania z internetu.<

                Nie żartuj, proszę smile Gdyby dzieciak zaczął sobie tak samodzielnie wydzwaniać do cioci na drugi koniec świata, to by rodziców z torbami pod Jasną Górę puścił smile Listów to u nas nawet dorośli od dawna nie piszą a informatykę to on będzie miał w szkole za kilka lat.
                W ogóle wydaje mi się, że zbyt poważnie podeszłaś do tematu. Dziecko na pewno podziękowało osobie, od której dostało Twój prezent. Rodzice mogli tę osobę poprosić o przekazanie Ci podziękowania sadząc (słusznie) że skoro jest pośrednikiem, to w obie strony. Z kolei osoba pośrednicząca mogła Ci tych podziękowań nie przekazać, zakładając, ze dla Ciebie nie ma to znaczenia bo sama rozumiesz, że bez dziękowania się nie obeszło. Naprawdę jest to dla Ciebie takie ważne?
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 02:26
                  > Co do dziecka, wymaganie od 8latka podziękowań cioci z drugiego końca świata jest trochę na wyrost.
                  • nchyb Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 11:40
                    Minnie, nauka kultury to jedno, a dzwonienie przez 8latka na drugi koniec świata to drugie...
                    wiesz na pewno że nie podziękowało wręczającemu?
                    • ach_dama_byc_z_kanady Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 27.06.13, 00:41
                      nchyb napisała:

                      Minnie, nauka kultury to jedno, a dzwonienie przez 8latka na drugi koniec świata to drugie...
                      wiesz na pewno że nie podziękowało wręczającemu?


                      skoro ktos napisal ze "wymaganie podziekowan od 8-miolatka aby podziekowal cioci na drugim koncu swiata to za wiele" - mnieman ze nie...

                      poza tym, nie musi dzwonic. glownie chodzi tu o wyslanie kartki z podziekowaniem.
                      to zupelnie wystarczy.

                      Minnie
                      • nchyb Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 27.06.13, 08:12
                        a czy ukochana cioteczka wcześniej wysłała 8latkowi jakąś karteczkę ze swoim adresem?
                        • praktyczna Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 30.01.14, 15:12

                          o to wlasnie chodzi. Gdyby wyslala ten prezent osobiscie - albo chociaz napisala kartke z zyczeniami - moglaby oczekiwac podziekowan. Kto wie, moze rodzice dziecka tez sie poczuli urazeni, wreczeniem koperty z kartka napisana(podpisana) przez kogos zupelnie innego z kasa w niej.
                • dorotkolejna Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 12:30
                  Ano ucieszyłam się, że dowiem się od Artremi wspaniałych informacji o Amerykanach, ze wysyłają sobie słodziutkie karteczki w ramach podziękowań za prezenty, a okazuje się, że Amerykanie to po prostu sknery i za każdego marnego dolara, z którym z trudem się rozstaną, każą pięknie dziękować. A może Wasz Urząd Skarbowy (Ave US Wspaniały) Was z tego rozlicza? Bo nas jeszcze nie wink
                  Tak czytam Twoje wypowiedzi Artremi i wydaje mi się, że żałujesz wysłania tego grosza..
                  Przyznaj się albo zaprzecz - wysłałaś dużo więcej niż planowałaś, byłaś pod naciskiem rodziny? Mama Ci kazała?
                  Bo ja byłam przedwczoraj na weselu i dałam najniższą z możliwych kwotę "wejściową" 400 zł i baaardzo żałuję, że nie mogę dać więcej, ale i tak mój chłopak, z którym byłam powiedział że góra 300 i ani złotówki więcej i nawet mu nie mówiłam że to zwykły obciach dac 300 za górę jedzenia i picia w wynajętym lokalu chociażby. Bo ja to traktuję jako mój udział w kosztach. Nie może być zbyt mały, żeby młodzi spokojnie mogli wrócić do rzeczywistości, a nie przez rok kleili debety. I szczerze mówiąc to jest dla mnie wydatek spory bo właśnie zaczęłam pracę za najniższą krajową, w firmie, która szkoliła mnie na mój koszt. No i właściwie to też byłam pod presją i nie wiem czy się z tym prezentem nie wygłupiłam jak jakiś burżuj. Dlatego Ciebie tak pytam.
                  Pozdrawiam
                • dorotkolejna Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 13:05
                  Bez przesady, są takie promocje w naszej telefonii stacjonarnej, że teraz już do USA i Kanady za darmoszkę nawet na komórki można dzwonić smile Ale trzeba wyłożyć jak za ajsmartfona na umowe.. sorry za tą darmoszkę wink
              • nchyb Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 11:30
                > ==> nie wiem co to ma z czymkolwiek wspolnego czy Polska jest droga czy tan
                > ia....

                li i jedynie jest to ustosunkowanie się do twojej wypowiedzi...

                > a nie wiem. Czyli jak przyjade za 5 lat to wtedy dopiero by podziekowali?
                napisałaś też w innym poście:
                >> Byalam przygotowana ze gdy pojade do Polski to chrzesniakowi jeszcze przywioze inne prezenty komunijne.

                to za te 5 lat chciałaś jeszcze przywieść te prezenty komunijne?

                > Ja jednak uwazam ze jest to wina rodzicow, bo moze to dziecko rzeczywiscie do n
                > ikogo wczesniej nie telefonowalo ani wysylalo listu ani emaila... Nie wiem od k
                > torej klasy w Polsce ucza pisania i korzystania z internetu.

                różnie to bywa, ale z ciekawości zapytam, a jako ciocia i chrzestna, sama czasem piszesz lub dzwonisz czasem do tego dziecka?
                • nchyb Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 18:16
                  > to za te 5 lat chciałaś jeszcze przywieść
                  przywieźć...
      • nm.buba011 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 21.06.13, 21:42
        mwa.li napisał(a):

        > Myślę, że dobrze by było rozróźnić dwie rzeczy: 1) dziekowanie za prezenty, ora
        > z 2) wysyłanie podziękowań za prezenty.

        - tak. Stosujemy pierwsze lub drugie.

        > Czy chłopiec podziekował osobie przekaz
        > ującej to pytanie skierowane do tej osoby. Nie wiem czy nalezy oczekiwać, że oś
        > miolatek sam się z Tobą skontaktuje. Być może jego rodzice powinni byli do Cieb
        > ie zadzwonić/maila napisać (zależnie od tego jak utrzymujecie ze sobą kontakt).
        > Ja bym oczekiwała, że przy następnym kontakcie coś o prezencie napomkną i podz
        > iękują.

        - dziękujący "komunista", to oczywiście skrót myślowy, nie warty debaty.
        Może za jednym, że starzy dają młodym przykład.

        > W Polsce nie ma zwyczaju wysyłania podziekowań, tzw thank you cards. Też mieszk
        > am w Stanach i mnie osobiście ten zwyczaj nieco irytuje. Dostaję prezent, dzięk
        > uję osobie go wręczającej, ale zaraz muszę zacząć się zastanawiać gdzie i kiedy
        > kupić thank you card, co w niej napisać i jaki u licha jest adres osoby, która
        > mi wręczyła prezent. Amerykanom trudno jednak przetłumaczyć, że można być wdz
        > ięcznym za prezent nawet bez wysyłania thank you card.

        - owe specjalne "karty dziękczynne", to w czystej postaci tradycja-głupota wyśmiewana przez Jezusa i Senekę. To nie ma nic wspólnego z s-v, gdzie nie wystarcza tradycyjna bezmyślność, ale trzeba widzieć szeroki kontekst.

        Jeszcze raz podkreślam (specjalnie dla autorki wątku), że nie ma czegoś takiego, jak polska tradycja nie dziękowania.

        Przykre, ale bywa, że w przypadku ponad standardowego prezentu, osoby z koniunkturalnym poczuciem godności, potrafią dziękować w imieniu nie tylko małych dzieci, ale i zwierząt.
        Gaworząc, a nawet... miaucząc w imieniu kotka.
        • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 22.06.13, 01:22
          nm.buba011 napisał:
          > Jeszcze raz podkreślam (specjalnie dla autorki wątku), że nie ma czegoś takiego
          > , jak polska tradycja nie dziękowania.

          Musisz odroznic "polska tradycja nie dziękowania" od jej braku.
          • nm.buba011 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 22.06.13, 05:16
            artremi napisała:

            > Musisz odroznic "polska tradycja nie dziękowania" od jej braku.

            - nic nie muszę. Ty, ze swojego przypadku chcesz zrobić coś co nie ma miejsca.
            Czując się upokorzona chcesz przypisać to... "polskiej tradycji"
    • claratrueba Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 23.06.13, 06:01
      W Polsce, podobnie jak w innych krajach, żyją bardzo różni ludzie, bardzo różną wagę przywiązują do zachowania form grzecznościowych, do wychowania dzieci. A i zwyczaje komunijne bardzo się różnią. Wcale nie jest normą dawanie pieniędzy (w bardzo różnych kwotach) lub prezentów bardzo okazałych. Choć, rzeczywiście, są rodziny, gdzie to się praktykuje. Podobnie jest z komunijnymi imprezami, gdzie sa to i imprezy na kilkadziesiąt osób a są i uroczyste obiady na osób kilka.
      W Twoim przypadku, jest to moim zdaniem, niedopilnowanie sprawy przez rodziców chłopca. O ile za prezent wręczony osobiście raczej większość dzieci w wieku komunijnym podziękuje o tyle o podziekowaniu za taki przekazany wraz z innymi, po prostu zapomni. Nie ma to nic wspólnego z "polskimi zwyczajami"- jest to zaniedbanie konkretnych osób.
      Natomiast sugerowane tu "za mało dałaś- to nie podziękował" to nie ma nic wspólnego ani z "polskimi obyczajami" ani jakimikolwiek obyczajami.
      • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 23.06.13, 17:17
        Zgadza sie. Od nas zalezy jakie sa i jakie beda zwyczaje. Gdybym mogla jeszcze raz wszystko zrobic, to wyslalabym tylko religijna karte, a bedac w Polsce porozmawialabym z chrzesniakiem na temat komunii i jej znaczenia i kupila upominek lub zabrala do restauracji za 50-100 zl.
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 00:34
          Amerykanom trudno jednak przetłumaczyć, że można być wdzięcznym za prezent nawet bez wysyłania thank you card.

          cos podobnego... surprised

          nie mam czasu szukac kto jest autorem tej intelektualnej "perly",
          wiec podaje tylko cytat.

          "Amerykanom trudno przetlumaczyc....". hmmmm..

          Niektorym Polakom, jak widac, za to trudno przetlumaczyc ze po pierwsze juz samo takie sformulowanie swiadczy o autorze cytatu - Polaku- jak najgorzej. kompletny brak kultury, inteligencji, no dno po prostu
          bo po pierwsze autorka watku jak widac to w ogole Polka mieszkajaca w Ameryce a nie "Amerykan" po drugie co moze wiedziec jakis przecietny Polak/a jak autor/ka watku mieszkajacy/a w PL o zwyczajach panujacych w Ameryce a tym bardziej czy im tam trudno czy latwo "cos przetlumaczyc"???

          Po drugie, kulturalny czlowiek ZAWSZE podziekuje za prezent, nawet taki z ktorego wcale nie jest zadowolony.
          I nie ma dwoch zdan ze wypadalo wyslac kartke z podziekowaniem za 500zl- NIE MA DWOCH ZDAN.

          Czy "Amerykanom" czy Ufoludkom nie trzeba nic tlumaczyc, latwo czy trudno. Nikogo nie obchodzi bowiem jacy oni sa.
          Liczy sie tylko fakt ze tu POLAK popisal sie brakiem kultury.

          Minnie
          • artremi Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 24.06.13, 01:09
            Clara i Dama - dzieki za opinie. Zgadzam sie z Wami! smile
    • aga.doris Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 27.06.13, 08:45
      Może 500 pln nie powala na kolana ale to dużo lepsze niż typowa paczka od cioci z ameryki z puszkowaną szynką, tabliczką czekolady i dracznymi ciuchami. Podobno jeszcze teraz zdarzają się takie przesyłki "bo w Polsce bida i nic nie mają".
    • kora3 Bycie chrzestną - "hamerykańskie" zwyczaje ? 30.06.13, 00:13
      Tak Artremi za prezent wypada podziękowaći z racji faktu, że podziękowanie osobiscie Tobie nie było możliwe, powinni to inna drogą (telefonicznie, mailowo, listownie) zrobić rodzice dziecka w jego imieniu. Wyobraź sobie, ze w Pl także jest zwyczaj dziękowania za prezenty, nawet takie dane "na odczepnego"smile.

      Jest też chlubny zwyczaj przejawiania zainteresowania swoim chrzesniakiemsmile Z opisu Twych relacji z dzieckiem wnosze, że w "hameryce" ten zwyczaj nie występuje, a Tobie to b.pasuje.

      Powiem Ci wprost - zrozumiałe, że z racji odległosci jesteś mało obecna w życiu chrzesniaka osobiście. Odległosc ta usprawiedliwaTwą nieobecnośc dla ważnej dlań uroczystosci. Ale miast czekać na podziękowania za prezent WYPADAŁO skontaktować się z dzieckiem i jego rodziną po ceremonii. Wyrazić żal, że nie mogłaś być, przejawić jakiekolwiek zainteresowanie chrzesniakiem, an którego I komunii nie byłaś. Tymczasem jak zrozumiałam Ty wcale nie nawiazałaś kontaktu.

      Zarzucasz Polakom (rozumiem, że Ty Polką juz nie jesteś smile) pazerność na prezenty z okazji np. komunii, a sama o zgrozo kojarzysz bycie chrzestną tylko z okazjami oraz kasą/prezentami w związku z nią. Nie kochana - porzadny chrzestny to taki, który interesuje sie swoim chrzesniakiem: czy zdrowy, czy chory, jak mu idzie w przedszkolu, szkole itd. Jasne, zdarza się, że osobiscie trudno czesto sie widzieć (sama mam taką sytuację), ale w dobie maili, komunikatorów i tanich połączeń telefonicznych to nie jest problem.

      Co do kwoty. Cóż - wszystko zależy od zasobności portfela i hojności. Nikt z mózgiem nie wymaga od niebogatych chrzestnych jakichś cudów. Inna sprawa, że I komunia jest raz w życiu chrześniaka i termin (miesiac, rok) na ogół zna sie z wyprzedzeniem, wiec w PL chrzestni,także ci nienajzamożniejsi starają się uzbierać większą sumkę do kopert czy na prezent.

      Szczerze 500 zł. - szału nie ma. Szczególnie, gdy idzie o chrzestną, która nie interesuje się dzieckiem
      • artremi Re: Bycie chrzestną - "hamerykańskie" zwyczaje ? 30.06.13, 04:39
        Ale dalas z siebie jadu!
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Bycie chrzestną - "hamerykańskie" zwyczaje ? 30.06.13, 10:37
          Zraz, chwileczke- kto dal jadu? Kora?
          anienie. Kora napisala swietna riposte, jej uwaga "ze w hameryce nie interesuja sie chrzesniakami" to byl z pewnoscia sarkazm,

          musisz sama przyznac ze ty sama nie jestes bez bledu Artremi.

          Prawie przeciez wszyscy przyznalismy tobie racje ze wypadalo karteczke z podziekowaniem wyslac,
          ale co racja to racja - jak TY sie interesujesz chrzesniakiem? no jak????

          Minnie
          • artremi Re: Bycie chrzestną - "hamerykańskie" zwyczaje ? 30.06.13, 17:27
            Fakt dla Was do przemyslenia.
            To moje komunijne pytanie zadalam jednoczesnie na tym forum i na wp.pl. Nic o mnie ani tu ani tam ludzie nie wiedza. Na wp.pl w 95% dostalam bardzo fajne odpowiedzi ktore daly mi duzo otuchy i wiary w Polakow.
            Tutaj wyszlo duzo mnostwo kompleksow, jadu i zlosci. Typu "ciocia mi przyszlala konserwy z Ameryki" czy "polska to nie Dziki Zachod" gdy zapytalam sie czy placi sie napiwki itp. Mysle ze wp.pl jest czytane przez wiekszy przekroj spoleczenstwa, a Gazeta Wyborcza a szczegolnie to forum, przez stara cholote. Do widzenia i powodzenia na reszte zycia! LOL
            • tomcug Re: Bycie chrzestną - "hamerykańskie" zwyczaje ? 30.06.13, 18:16
              artremi napisała:

              > Fakt dla Was do przemyslenia.
              > To moje komunijne pytanie zadalam jednoczesnie na tym forum i na wp.pl. Nic o m
              > nie ani tu ani tam ludzie nie wiedza.
              Na wp.pl w 95% dostalam bardzo fajne odpo
              > wiedzi ktore daly mi duzo otuchy i wiary w Polakow.
              > Tutaj wyszlo duzo mnostwo kompleksow, jadu i zlosci. Typu "ciocia mi przyszlal
              > a konserwy z Ameryki" czy "polska to nie Dziki Zachod" gdy zapytalam sie czy pl
              > aci sie napiwki itp. Mysle ze wp.pl jest czytane przez wiekszy przekroj spolecz
              > enstwa, a Gazeta Wyborcza a szczegolnie to forum, przez stara cholote. Do widze
              > nia i powodzenia na reszte zycia! LOL

              No widzisz, a Ty o nas wiesz dokładnie tyle samo, co my o Tobie. Ale w przeciwieństwie do Ciebie nikt Ci tu nie ubliżył i nie nazwał starą hołotą.

              Fakt do przemyślenia również dla Ciebie...


        • kora3 Szczerośc nazywasz jadem ?:) 02.07.13, 09:25
          Nie wiem, jak w USA, ale w Pl, jeśli ktoś zadaje pytanie, to na ogół liczy się z konsekwencjami. Np. takimi, ze odpowiedzi nie będą po jego myślismile No chyba, że chodzi o "hamerykańskie" zapytanie "jak leci?" na co obligatoryjną i nic nie znaczącą (podobnie jak pytanie zresztą) odpowiedzią jest "świetnie".

          Zapytałaś - dostałaś odp.: za prezenty, nawet dane "z łaski na uciechę" w Polsce się dziękuje. W tejże Polsce także, jak się jest chrzestnym - interesuje się swoim chrześniakiem, nawet, gdy jakieś względy nie pozwalają na wyrazanie tego zainteresowania poprzez osobisty kontakt. Co zjadliwego w tych stwierdzeniach?smile
      • tomcug Re: Bycie chrzestną - "hamerykańskie" zwyczaje ? 30.06.13, 10:53
        Brawo Kora! Bardzo celne spostrzeżeniasmile

        Wiesz Artemi, mam w rodzinie ciotkę, która 12 lat była w USA, teraz od 5 lat jest w Polsce. Ale zawsze dyskusję zaczyna od słów: u nas w Ameryce.... Normalnie krew się we mnie gotuje.
        • artremi Re: Bycie chrzestną - "hamerykańskie" zwyczaje ? 30.06.13, 17:32
          Moj szef Amerykanin pracowal w polskim odziale naszej firmy przez prawie 2 lata. Ogolnie w Polsce mu sie podobalo, ale mowi ze najbardziej mu sie nie podobalo jak wszyscy caly czas mowili mu jak jest w Ameryce.
          • nick_ze_hej Re: Bycie chrzestną - "hamerykańskie" zwyczaje ? 30.06.13, 17:58
            [b[i]]najbardziej mu sie nie podobalo jak wszyscy caly czas mowili mu jak jest w Ameryce. [/b][/i]

            Nam się też nie podoba jak nam cały czas mówisz jak jest w Polscewink
        • kora3 :) 02.07.13, 09:39
          Tak się składa, że mam w swoim bliskim otoczeniu kilka osób, które krótszy, czy dłuższy czas mieszkały w Stanach (m.in. matka mego partnera - 15 lat).
          Z reguły sa to osoby normalne, ale trafił się nam jeden znajomy, muzyk poniękad, który tam chałturzył coś 2 lata. Po tych 2 latach normalnie zapomniał po polskusmile Każde zdanie zaczynał od "U nas w Juesej..." i wtrącał całe frazy po "hamerykańskiemu" w stylu "Darling, ja very very zadowolony z holideja" itd. Razu pewnego zaczął opowiadać o swoim "szopingu" w markecie. "Ja kupił yyyy nie wiem, jak to polnisz, oh God, takie brołn" Zaczelismy zachodzić w głowe, co on takiego brązowego nabył. Po pytaniach pomocniczych ujawniło się, że to jest do jedzenia i na "brekfest". Chłopina nadal twierdził, że nie zna polskiego słowa określającego ten nader dodam popularny produkt. smile Nasz dotychczas milczący kolega m., który w USA przemieszkał i przepracował ponad 20 lat postanowił pomóc niebodze i podpowiedział mu "Ten wyraz jest na "ch"". Tamten się był natężył i wydusił z siebie wreszcie "O jes, chleb!" na co M. spokojnie "Nie, ch...j, Ty jesteś" - mina "hamerykanina" - bezcenna smile
    • sunday Im bliżej 30.01.14, 06:39
      Zasada jest prosta i powszechnie znana: im bliżej trzeciego świata, tym drożej.

      Inną sprawą jest ocena publicznego żalenia się na czyjś-tam brak podziękowań.
    • mocno.zdziwiona Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 30.01.14, 11:42
      Nie spotkałam się z wysyłaniem np. kartki z podziękowaniami jak to zdaje się ma miejsce w USA. Dziękuje się przy spotkaniu bezpośrednim z reguły. Może tak chrześniak i jego rodzice zamierzali postąpić.
      A czy 500 zł to mało? I tak i nie. Nie jest to jakaś ogromna kwota, ale i nie powalająco mała. Mówimy o ośmiolatku.
    • malami115 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 30.01.14, 14:09
      Pierwsze słyszę, by wysyłać kartki z podziękowaniami za prezent.
    • kol.3 Re: Prezenty - podziekowanie - polskie zwyczaje 30.01.14, 15:59
      Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Jeśli Autorka poprosiła osobę z rodziny by wyłożyła pieniądze plus zakupiła kartkę okolicznościową, co zostało przekazane z komentarzem, że to od matki chrzestnej to sprawa jest załatwiona nieelegancko. Autorka nie wspomina by nawiązała jakikolwiek kontakt z chrześniakiem, można było zasygnalizować mailowo prezent, wyrazić ubolewanie z powodu nieobecności na komunii.
      Poza tym, jeśli posługujemy się pośrednikiem, to tracimy kontrolę nad formą przekazania prezentu, a w tym przypadku i nad samym prezentem, nad tym kto co powiedział i jak powiedział. Dużo lepiej byłoby osobiście wysłać kartkę/list z życzeniami i zrobić przelew.
    • gruzja08 podziekowania 04.09.14, 03:26
      Z mojego punktu widzenia (mieszkam od ponad 30 lat zagranica) zdecydowana wiekszosc Polakow nie dziekuje oficjalnie (np. pisemnie) za prezenty w formie pienieznej. Dlaczego? Moze uwzaja ze przyjmowanie pieniedzy jest troche ponizajace. Odwiedzam Polske srednio raz na dwa lata - zauwazylem, ze wielu kelnerow, barmanow, taksowkarzy zachowuje sie tak jakby im nie zalezalo na napiwkach. Nie wiem ... moze im sie za dobrze powodzi.
      • minniemouse Re: podziekowania 04.09.14, 04:35
        gruzja08 napisał:
        O dwiedzam Polske srednio raz na dwa lata - zauwazylem, ze wielu kelnerow, barmanow, taksowkarzy zachowuje sie tak jakby im nie zalezalo na napiwkach.

        oj tak, mnie raz goracy prostest za chec dania na koniec napiwku wprowadzil w blad.
        napiwku wiec nie dalam (za naprawe sztucznego paznokcia, a mial byc naprawiony za darmo w ramach poprawki), a tylko milo dziekowalam,
        tylko ze cos mina manikurzystki byla hmm, co najmniej dziwna..

        i to jest ten specyficzny, w pewnym sensie "polski zwyczaj" a bierze sie z nakazu bycia skromnym.
        na przyklad, za komplement typu "masz piekne wlosy" nalezy sie wypierac i zakrzykiwac
        "alez no co ty, sa okropne, wypadaja mi, jeszcze do tego zle obciete!",
        na komplement "ladnie dzisiaj wygladasz" koniecznie trzeba sie oburzyc i dokladnie wyliczac ile i w ktorym miejscu pojawily nam sie zmarszczki i syfy,
        na pochwale ze jakie mamy ladne mieszkanie prostestujemy ze a skad, to stare graty bez ladu i skladu i "gdybys wiedziala jak sie rozsypuja", "o popatrz tu noga odpada, tu kot dziure wydrapal", "tu grzyb na sciane sie pojawia"

        zamiast po prostu szczerze ucieszyc sie milym komplementem - bo przeciez taki jest jego cel - i powiedziec z radoscia "a, dziekuje jak mi milo" albo " jestes bardzo mily/a", " sprawilies/as mi przyjemnosc, naprawde" itp


        Skromnosc skromnoscia, to jest owszem zaleta, ale naduzywana lub stosowana falszywie przestaje nia byc..

        Minnie
        • majaa Re: podziekowania 04.09.14, 11:06
          Dobrze powiedziane, choć już raczej mało aktualne chyba. Obserwuję duże zmiany w tej kwestii, coraz więcej ludzi potrafi z wdziękiem przyjmować komplementy, nie broniąc się przed nimi jak lwicawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka