strusiu7jan
30.06.13, 14:34
Witam wszystkich. Wychodzę dość często w grupie 4-5 przyjaciół i bliskich kolegów, poznanych jeszcze na studiach (mamy 33-36 lat) a tzw. miasto, czyli do baru na piwo i poimprezować do klubów. Zwykle raz lub dwa razy w tygodniu, najczęściej piątek - sobota. Od początku bierzącego roku jeden z naszych kolegów, z którymi wychodzimy dostał bardzo dobrze płatną pracę, jak na polskie warunki oczywiście. Przez miesiąc zarabia mniej więcej tyle, ile każdy z nas przez cały rok. Podczas naszych wspólnych wyjść zaczął też wydawać więcej pieniędzy. Np. my zamawiamy zwykłe lane piwo w barze czy klubie a on jakieś bardzo wymyślne butelkowe lub drinka. Nie robi tego ostentacyjnie, sam się nie zmienił pod względem charakteru - zawsze był w porządku, na nasze pytania odpowiada, że po prostu lubi próbować nowych rzeczy. Podobnie jest z gastronomią, my zjadamy kebaba a on preferuje sushi, my wracamy do domu autobusami on zawsze taksówką itp. Zwykle jest tak, że na jedno wyjście każdy z nas wydaje 50-70 zł a on około 150-200. Jak napisałem, nie jest w żadnym razie ostentacyjny, nie obnosi się z tym, ale czujemy się w jego towarzystwie jakby był lepszy od nas. Czy mamy rację? Czy takie większe wydatki podczas wspólnych wyjść są kulturalne? Czy jeśli ktoś zarabia wyraźnie więcej od innych osób z towarzystwa, może wydawać więcej gdy spotyka się z tym towarzystwem, czy powinien wydawać tyle samo? Co mówią na ten temat zasady SV?