Pozwalam sobie opisać tu sytuację, która zdarzyła mi się parę dni temu. Co do SV jest ona raczej dość oczywista, ale może niektórym czytającym to forum (bo stałych bywalcow nie podejrzewam o takie zachowanie) uświadomi, jak kończą się takie sytuacje.
Dzwoni moja komórka - prywatna, numer się wyświetla, ale nie mam go w kontaktach.
Ja. Słucham
Pan. Chciałbym zamówić u was te dachówki z promocji. Tylko w innym kolorze, jeśli sa, bo jak nie ma, to niech będą w tym co w katalogu na stronie, ale wołałbym inny. Bla, bla, bla, bla, bla, bla
Gośc mi kompletnie nie dał dojść do słowa

Serio, nie miałam jak powiedzieć mu, ze oto dodzwonił się do kogoś kto z dachówkami nie ma nic wspólnego. Gadał tak z 5 minut ciurkiem, wreszcie zaczął łapac oddech. Wtedy
J. Przepraszam, ale to pomyłka, nic nie wiem o żadnych dachówkach.
P. Jak to pani nie wie? Na waszej stronie jest wyraxnie napisane, ze sa w promocji. Chce kupić tylko jeśli byłby to inny kolor.
J. Pomyłka, nie zajmuję się dachówkami, pan się dodzwonił... (chciałam powiedzieć: na prywatny telefon)
P. To niech mnie pani przełaczy na kogoś kto się zajmuje!!!! To jakaś trudnośc? Ten numer jest podany na waszej stronie.
J. Proszę pana, to mój prywatny telefon i pomyłka.
P. A to jest pani problem, ze pani telefon firma na stronie podaje! Tak to jest jak babę zatrudnią w budowlance. Niech pani zawoła kogoś kto się zna.
J. (już rozbawiona) Ale tu nie ma nikogo takiego...
P. Co????? I wy się podajecie za poważna firme? Proszę natychmiast wołać kogoś kto się zna!
J. (w tle, do kolegi) Adam, znasz się na dachówkach?
K. (w tle) Trochę...
J (w tle) To pogadaj z panem
K. Słucham...
P. Gadka mniej więcej taka, jak na początku ze mną ...
K. Tak, rozumiem. Niestety nie mogę pomóc, musi pan zadzwonić do hurtowni z dachówkami
P. Co????
K. No to
P. To jest skandal, ja dzwonię ...
K. Nadaremnie, gdyż pan się dodzwonił na telefon prywatny koleżanki, w dodatku z innej branży zupełnie
P. Ale ten numer jest na stronie ...
K. Nie mam pojęcia, może tam się pomylili.
P. To korzystając z okazji, macie może drzwi?
K. Mamy, wejściowe i pokojowe
P. Jakie? Po ile?
K. Nie wiem po ile, białe.
P. Banda z was oszuści, ja was obsmaruję w Internecie, splajtujecie
K. Tak, do widzenia miłego dnia
jakby mnie chłop do słowa dopuścił to już po ok. 30 sekundach wiedziałby, ze to pomyłka