Właśnie w PnŚ leci jakaś audycja z jakąś panią, która jest w ciąży i mówi, że wyniki kolejnych badań USG ma na płytce i pokazuje je jak mówi "rodzinie i znajomym". Słyszałam też, ze ludzie potrafią takie coś wrzucić na portal społecznosciowy.
Nie oceniam tego, co sobie ktoś wrzuca, byle legalne.
Bardziej zainteresowało mnie to "pokazywanie rodzinie u znajomym". Szczególnie zaś ...znajomym. Prawdę mówiąc, to ja czułabym się zażenowana, gdyby mi ktoś chciał pokazac wynik badania USG w ciąży.
Nie jestem lekarzem, nie znam się wiec nie ocenie czy wszystko ok, a samo oglądanie czegoś takiego nie wydaje mi się necace.

rozumiem, ze ktoś chce mieć coś takiego na pamiątke dla dziecka później, ale po co tym katować rodzine i znajomych to nie wiem ...
Nie miałam takiej sytuacji, ale wyobrażam sobie, ze wygląda ona tak samo, jak te, w których ktoś mówi "Pokazę ci mojego synka/ bratanka/wnuka, chcesz? " No i nikt nie mówi "Nie chcę"

, najodważniejsi hehe decydują się na "Może później" modląc się, by oferujący portfolio wspomnianego dziecięcia zapomniał i później nie nadeszło.
Ofiara dorwana przez takiego zachwyconego rodzica/wujka czy tam kogo jest zmuszana do oglądania np. kilkunastu fot w telefonie, czy kompie.
Teraz się okazuje, ze można tak samo z fotami z USG płodu
ZAstanawiające jest, czy tacy ludzie nie wiedzą, że to kogoś w ogóle nie interesuje? Że godzi się na oglądanie zwyczajnie z grzeczności, której nie należy nadużywać pokazując kolejne 123 ujecie

?