Dodaj do ulubionych

Prezent dla dziecka

26.05.14, 17:14
Syn ma niedługo 6 urodziny. Kupiliśmy mu z mężem urodzinowo rower, który już dostał jakiś czas temu. Ustaliliśmy, że od nas dostanie jeszcze jakiś drobiazg w dniu urodzin. W między czasie kupiłam zabawkę, o którą od dawna nas molestował i przekazałam moim rodzicom, żeby był to prezent od nich.
Tu zaczynają się schody, bo urodziny syna wypadają na wyjeździe. Wczoraj wypalił, że chciałby od nas dostać w/w zabawkę. I mój mąż stwierdził, że w sumie byłoby lepiej, gdyby tę zabawkę dostał od nas, bo jest taka wymarzona (to powinien ją dostać od rodziców, a nie dziadków) i mała (zmieści się do walizki) etc... I chce, żebym wybrała inną dla dziadków, a tę od nich wzięła.

Mam obiekcje. Czy słusznie? Zwłaszcza, że gdy ją kupowałam, lojalnie poinformowałam męża, że będzie to prezent od dziadków...
Obserwuj wątek
    • kornel-1 Re: Prezent dla dziecka 26.05.14, 18:12
      Przepraszam, ale co to ma wspólnego z SV?

      Kornel
    • margonik Re: Prezent dla dziecka 26.05.14, 18:20
      A czy dziadkowie Cię wcześniej prosili o kupienie prezentu w ich imieniu? Bo jeśli nie, to samo kupienie prezentu za nich i przekazanie im, aby sprezetowowali synowi, jest już trochę dziwne i nie na miejscu... Może dziadkowie woleliby sami prezent wybrać? Jeśli ich rola została sprowadzona do "sponosorów", to mogli się źle poczuć. Jeśli już jednak tak się stało, to odbieranie im teraz tego prezentu, jeszcze bardziej pogorszy sytuację.

      Jesli natomiast to oni sami wyszli z inicjatywą i poprosili Cię o kupno prezentu w ich imieniu, to myślę, że jeśli przedstawisz im sprawę (szczególnie argument dotyczący wyjazdu), to myślę, że przyjmą to i dojdziecie do porozumienia. Tylko nie mów im tego: "lepiej, gdyby tę zabawkę dostał od nas, bo jest taka wymarzona (to powinien ją dostać od rodziców, a nie dziadków)". W końcu dziadkom też zalezy by sprezentować coś wymarzonego wink
    • aqua48 Re: Prezent dla dziecka 26.05.14, 18:29
      Cała ta kołomyja z dawaniem dziadkom prezentu dla dziecka, zabieraniem im tego prezentu i dawaniem innego, żeby wręczyli dziecku dla mnie jest kompletnie niezrozumiała. Najprościej byłoby gdyby dziadkowie dali tę już kupioną zabawkę od siebie solenizantowi przed wyjazdem.
      Tylko czy jest sens ulegać zachciance dziecka, bo zazwyczaj takich wymarzonych prezentów na wyjazdy się nie zabiera, mogą się poza domem bardzo łatwo zepsuć, albo zgubić.
    • milamala Re: Prezent dla dziecka 26.05.14, 18:56
      A przepraszam, a dziadkowie nie moga czegos od siebie kupic. Dlaczego Wy kupujecie prezent od dziadkow.
      A po drugie moim zdaniem jak juz pogmatwaliscie sprawy, to nie warto juz gwatwac jej dalej. Niech dziadkowie dadza to co mieli dac a dostali od was a wy kupcie cos innego.
      • londynwarszawaparyz Re: Prezent dla dziecka 26.05.14, 19:22
        nie motajcie dalej. dziadkowie niech dadza zabawke, w koncu to urodziny 6 latka, nie sadze ze dziecko bedzie obchodzilo od kogo dostanie zabawke a zabawka wlasnie sama w sobie. kupcie mu jakis drobiazg od rodzicow, w koncu dostal rower od was, i po sprawie.
      • fryzia2 Re: Prezent dla dziecka 26.05.14, 22:03
        Dziadkowie mówią: "on ma tyle zabawek, wy wiecie lepiej, co on by chciał, to kupcie coś od nas, my wam oddamy pieniądze".
        • matylda1001 Re: Prezent dla dziecka 27.05.14, 01:48
          fryzia2 napisała:

          > Dziadkowie mówią: "on ma tyle zabawek, wy wiecie lepiej, co on by chciał, to kupcie coś od nas, my wam oddamy pieniądze".<

          Ja też tak robię, szczególnie gdy chodzi o ubranie. Mamy z córką troche inny gust, a to w końcu chodzi o jej dzieci. Niech będą ubrane w to, co jej sie podoba. Zabawki też wolę jak ona wybierze, chociaż często decydujemy z mężem sami. Ja nie miałabym nic przeciwko temu, żeby rodzice zamienili nam już kupiony prezent, ale po co robić zamieszanie? Syn może dostać od dziadków wymarzoną zabawkę przed wyjazdem, a Wy możecie mu kupić coś innego. Dziadkowie też lubią spełniać marzenia smile
    • dar61 wyjazdowo ... 26.05.14, 21:56
      ... traktując obiekcje, można by i tak:
      - namówić dziadków, by ów drugi prezent dali młodziakowi przed wyjazdem [ale kto wyjeżdża?];
      - obdarowanie miałoby być obwarowane zezwoleniem na otwarcie prezentu dokładnie na dzień właściwy;
      - wartownikiem prezentu przed ciekawskim małolatem byliby wyznaczeni rodzice - ale nosicielem prezentu byłby małolat [próba charakteru] lub rodzic [antypróba].

      Wilk syty, mąż spacyfikowany, małolat w próbie mocy - i dziadkowie cali w skowronkach - czyż nie?

      {Fryzia2} napisała:

      Syn ma niedługo 6. urodziny. [...] W międzyczasie kupiłam zabawkę, o którą od dawna nas molestował i przekazałam moim rodzicom, żeby był to prezent od nich. [...] Wczoraj wypalił, że chciałby od nas dostać w.wym. zabawkę. [...] Zwłaszcza że, gdy ją kupowałam, lojalnie poinformowałam męża, że będzie to prezent od dziadków...
      • matylda1001 Re: wyjazdowo ... 27.05.14, 01:56
        dar61 napisał:

        >> - obdarowanie miałoby być obwarowane zezwoleniem na otwarcie prezentu dokładnie na dzień właściwy;<

        SADYSTA! smile smile smile
        Ja bym nie wytrzymała, a co dopiero sześciolatek smile
        • ebro888 Re: wyjazdowo ... 27.05.14, 07:36
          smile I w dodatku/ lub utopista !! smile
          • aga-kosa Re: wyjazdowo ... 27.05.14, 08:39
            Fryziu, często proszę swoje dzieci aby kupiły prezent od nas. Rodzice najbardziej znają swoje dzieci, ich zainteresowania, potrzeby i wiedzą też jaka zabawka jest upragnioną.
            Byłoby mi przykro gdyby moja zabawka dla wnuka okazała się nietrafiona, książkę też już taką ma, a " skarpetek" nie lubi....
            Jednak, gdybym otrzymała prezent od dzieci aby wręczyć go wnukowi - bo prezent wyczekiwany - obraziłabym się, gdybym nie mogła go wręczyć. Nie poszłabym więcej na takie układy. Jak bym się czuła - tu zadowolona, że wnuk się ucieszy, już widzę łzy szczęścia w jego oczach i łapusie na mojej szyi.... A tu mi mówią: to musimy dać mu teraz a mamusia niech mu kupi coś innego.
            Może jestem przewrażliwiona ale ten prezent byłby "nieostatni, który od nas NIEDOSTANIE". aga
            • fryzia2 Re: wyjazdowo ... 27.05.14, 16:14
              A tu mi mówią: t
              > o musimy dać mu teraz a mamusia niech mu kupi coś innego.
              > Może jestem przewrażliwiona ale ten prezent byłby "nieostatni, który od nas NIE
              > DOSTANIE

              Dlatego mam obiekcje. Szukam właśnie jakiegoś drobiazgu do zabrania na wyjazd.
    • urko70 Re: Prezent dla dziecka 27.05.14, 08:42
      fryzia2 napisała:

      > I mój mąż stwierdził, że w sumie było
      > by lepiej, gdyby tę zabawkę dostał od nas, bo jest taka wymarzona (to powinien
      > ją dostać od rodziców, a nie dziadków) i mała (zmieści się do walizki) etc... I
      > chce, żebym wybrała inną dla dziadków, a tę od nich wzięła.
      >
      > Mam obiekcje. Czy słusznie? Zwłaszcza, że gdy ją kupowałam, lojalnie poinformow
      > ałam męża, że będzie to prezent od dziadków...

      Słusznie.
      Kupić inną zabawkę, dać dziadkom i niech mu dadzą kiedy uważają za stosowne.

      BTW wobec kogo należy być lojalnym: wobec dziadków którzy znają potrzeb wnuka czy wobec męża?
      • urko70 Re: Prezent dla dziecka 27.05.14, 09:11
        urko70 napisał:

        > BTW wobec kogo należy być lojalnym: wobec dziadków którzy znają potrzeb wnuka c
        > zy wobec męża?

        Dopowiem, problem znany i trudny niemniej rodzi się pytanie:
        czy rodzice robiący za dziadków prezenty robią więcej dobrego czy złego?
    • znana.jako.ggigus mam nieodparte wrażenie, że dziecko wami rządzi 27.05.14, 12:54
      molestuje o zabawkę jako prezent imają mu ten prezent wręczać odpow. ludzie.
      A co będzie za parę lat?
      • fryzia2 Re: mam nieodparte wrażenie, że dziecko wami rząd 27.05.14, 16:10
        Syn po prostu widział, jak oglądałam tę zabawkę na Internecie i pewnie mu się skojarzyło, że my moglibyśmy mu ją kupić wink. Myślę, że tak samo będzie zadowolony jak dostanie ją od dziadków.
        A swoją drogą, to tak mu na niej zależało, że proponował nam, że odda swoje oszczędności (jakieś 20 zł) - bo mówiłam, że jest droga i nie wiem, czy ją kupimy.
      • tiktaktuk35 Re: mam nieodparte wrażenie, że dziecko wami rząd 05.06.14, 23:45
        Bez przesady. Nie chodzi o odpowiednich ludzi, tylko o odpowiedni czas - w urodziny (wręczenie przez dziadków nie będzie wtedy możliwe). Ja xx lat temu też mamę błagałam o różne rzeczy w ramach prezentów urodzinowych/imieninowych. Jakoś nic szczególnie potwornego ze mnie nie wyrosło.
        Co do prezentów - nie odbierałabym dziadkom przyjemności wręczenia tego wymarzonego prezentu. Zorganizowałabym spotkanie przed wyjazdem i dziadkowie wtedy daliby prezent z zastrzeżeniem, aby otworzyć go w dzień urodzin (strażnikiem prezentu byłby rodzic). Rodzic miałby też za zadanie przypomnienie w dniu urodzin, że to prezent od dziadków - a dziecko w euforii będąc mogłoby podziękować telefonicznie (jeśli byłaby taka możliwość).
    • annthonka Re: Prezent dla dziecka 27.05.14, 13:15
      Ale namotaliście. Skoro tę zabawkę kupiliście w imieniu Twoich rodziców i na ich prośbę, to teraz trochę nieładnie ją zabierać, bo zabawka jest - zdaniem Twojego męża - za fajna, żeby dawali ją dziadkowie.

      Niech dziadkowie wręczą dziecku prezent przed wyjazdem, a Wy w dzień urodzin po prostu zafundujcie mu jakąś dodatkową atrakcję na tym wyjeździe.
      • urko70 Re: Prezent dla dziecka 27.05.14, 13:47
        annthonka napisała:

        > Ale namotaliście. Skoro tę zabawkę kupiliście w imieniu Twoich rodziców i na ic
        > h prośbę, to teraz trochę nieładnie ją zabierać, bo zabawka jest - zdaniem Twoj
        > ego męża - za fajna, żeby dawali ją dziadkowie.
        >
        > Niech dziadkowie wręczą dziecku prezent przed wyjazdem, a Wy w dzień urodzin po
        > prostu zafundujcie mu jakąś dodatkową atrakcję na tym wyjeździe.

        Nie kupili TEJ zabawki na ich prośbę.
        Ich prośba była: kupcie zabawkę (jakąkolwiek) - bo my nie znamy naszego wnuka na tyle aby wiedzieć co lubi.

        Nieładnie to wyręczać się innymi ludźmi w kwestii robienia komuś przyjemności.
        • mantis_after_dinner a tak troche OT 27.05.14, 14:09
          "Ich prośba była: kupcie zabawkę (jakąkolwiek) - bo my nie znamy naszego wnuka na tyle aby wiedzieć co lubi. "

          Akceptowanie takiego tlumaczenia ze strony dziadkow skutkuje tym, ze dziedkom juz nigdy nie bedzie sie chcialo wlozyc ani krzty energii w poznanie preferencji wnuka: teraz dotyczacych zabawek, za 5 lat dotyczacych ulubionych lektur, za 8 lat - ulubionej muzyki.
          Z czasem dziadkowie zaczna te sama strategie stosowac do Was - u nas na przyklad skutkowalo ty tym, ze na ostatnie swieta pod choinke dostalismy ... koperte ("bo Wy wiecie lepiej, co wam potrzeba, a my to pewnie nie trafimy").
        • annthonka Re: Prezent dla dziecka 27.05.14, 17:54
          urko70 napisał:

          > Nie kupili TEJ zabawki na ich prośbę.
          > Ich prośba była: kupcie zabawkę (jakąkolwiek) - bo my nie znamy naszego wnuka n
          > a tyle aby wiedzieć co lubi.

          Niejasno się wyraziłam. Dziadkowie poprosili o kupienie w ich imieniu zabawki, która sprawi dziecku radość. Rodzice dziecka zgodzili się na taki układ i autorka wątku kupiła coś, o czym dziecko marzy. Teraz jednak mąż autorki nagle zmienił zdanie i twierdzi, że fajne prezenty mogą dawać tylko rodzice i chce wszystko odkręcać. A to nieładnie.
          • urko70 Re: Prezent dla dziecka 28.05.14, 10:32
            annthonka napisała:

            > urko70 napisał:
            >
            > > Nie kupili TEJ zabawki na ich prośbę.
            > > Ich prośba była: kupcie zabawkę (jakąkolwiek) - bo my nie znamy naszego w
            > nuka n
            > > a tyle aby wiedzieć co lubi.
            >
            > Niejasno się wyraziłam. Dziadkowie poprosili o kupienie w ich imieniu zabawki,
            > która sprawi dziecku radość. Rodzice dziecka zgodzili się na taki układ i autor
            > ka wątku kupiła coś, o czym dziecko marzy. Teraz jednak mąż autorki nagle zmien
            > ił zdanie i twierdzi, że fajne prezenty mogą dawać tylko rodzice i chce wszystk
            > o odkręcać. A to nieładnie.

            Dziadkowie: to co on by chciał. Nic o radości. Niby drobiazg ale istotny.

            Mąż słusznie wskazuje, że wdzięczność powinna być okazana temu kto się
            postarał: poznać potrzebę i kupić.

            Nieładnie to "rzucić gotówką" i zebrać radość dziecka bez włożenia należytej
            energii w zrobienie prezentu.

            Jedyne co mi się tu nie podoba to zmienianie ustaleń w trakcie, owszem powinno się wcześniej tak postawić sprawę. Ale z drugiej strony JA wypowiedź autorki zrozumiałem tak że to głównie wyjazd przyczynił się do tej sytuacji.
            • tiktaktuk35 Re: Prezent dla dziecka 05.06.14, 23:58
              A Pan Mąż, który teraz chce prezentem rozporządzać, to potrzebę poznał i kupił? Bo wydaje mi się, że cały wysiłek w prezent włożyła jednak mama dziecka... To po pierwsze.
              Po drugie - dziadkowie to mogą być osoby starsze, które mogą mieć problemy z poruszaniem się/dotarciem do sklepu/zorientowaniem się o którą zabawkę chodzi mimo podanej nazwy/zakupami przez internet (jeśli zabawka jest trudno dostępna lub znacznie droższa w sklepie stacjonarnym). Rodzice przebywają z dzieckiem częściej i mogą zaobserwować czym się fascynuje. Przy okazji spotkań z dziadkami może co innego wynikać z rozmów i dziadkowie mogą nie trafić. Mogliby zapytać wprost dziecko co chciałoby dostać, ale jakoś utarło się, że lepsze są prezenty niespodzianki. Ja mam z moim chrześniakiem świetny kontakt, a jednak zawsze podpytuję jego mamę, co chciałby dostać - choćby po to, żeby nie dublować prezentów (rodzice mogą w tym samym czasie pomyśleć o tym samym prezencie). Poza tym jeśli chodzi o prezenty, to nawet moje dziecko jest mnie w stanie zaskoczyć prośbą.
              • matylda1001 Re: Prezent dla dziecka 06.06.14, 01:46
                tiktaktuk35 napisała:

                >dziadkowie to mogą być osoby starsze, które mogą mieć problemy z poruszaniem się/dotarciem do sklepu/<

                Bez przesady... Ile lat mogą mieć dziadkowie 6-latka? Aż ciekawa jestem. Może Fryzia zdradzi...?
    • madry11 Re: Prezent dla dziecka 28.05.14, 13:37
      Wczoraj wypali
      > ł, że chciałby od nas dostać w/w zabawkę.

      I powiadział, że jak dostanie ją od dziadków to się nie będzie cieszył?

      I mój mąż stwierdził, że w sumie było
      > by lepiej, gdyby tę zabawkę dostał od nas, bo jest taka wymarzona (to powinien
      > ją dostać od rodziców, a nie dziadków)

      Panu mężusiowi musi się bardzo nudzić. Problem wydumany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka