Dodaj do ulubionych

Smacznego!

20.02.15, 09:13
Niby błaha sprawa, a nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Nie mamy pomieszczenia socjalnego w którym można zjeść, w związku z czym jemy posiłki przy biurkach niestety. Pracuję biurko w biurko z kolegą, z którym czasem zamieniam parę słów w pracy, ale generalnie nie rozmawiamy zbyt wiele. Ale on za każdym razem kiedy coś jem wychyla głowę i mówi "smacznego". Robi to normalnie z uśmiechem, na pewno nie złośliwie czy coś, ale słysząc to codziennie po 2 razy dosłownie szlag mnie trafia. Nie wiem czemu irytuje mnie to niezmiernie, do tego stopnia że potrafię odkładać jedzenie do momentu, kiedy wiem, że on będzie musiał wyjść i coś załatwić. Nie dość, że jedzenie przy biurku jest niekomfortowe to jeszcze to dodatkowe "smacznego" mnie dosłownie dobija. Nic mu nie powiem, bo zakładam, że jednak robi to z grzeczności, ale zastanawiam się jak SV odnosi się właśnie do życzeń "smacznego"? Czy to podlega pod jakieś zasady?
Obserwuj wątek
    • madry11 Re: Smacznego! 20.02.15, 09:21
      Już kiedyś był tutaj wątek dotyczący stosowności jedzenia przy biurku. Powiem tak: jedzenie przy biurku jest w ogóle sprzeczne z sv, nie mówiąc juz o innych zasadach higienicznych itp. Nie macie pomieszczenia socjalnego, ale może macie stołówkę?
      • raj-ana Re: Smacznego! 20.02.15, 09:41
        Nasze "pomieszczenie socjalne" to kawałek blatu z czajnikiem przy którym może stanąć jedna osoba i tyle, stołówki brak. Ale zdecydownie nie w tym jest sedno tematu wink
      • mallard Re: Smacznego! 20.02.15, 11:23
        madry11 napisał:

        > Już kiedyś był tutaj wątek dotyczący stosowności jedzenia przy biurku. Powiem t
        > ak: jedzenie przy biurku jest w ogóle sprzeczne z sv, nie mówiąc juz o innych z
        > asadach higienicznych itp. Nie macie pomieszczenia socjalnego, ale może macie s
        > tołówkę?

        Ludzie, jak ja uwielbiam takich "madrych" - filozofów domowego chowu!
        No po prostu łyżkami bym ich jadł! wink
        • droch Re: Smacznego! 20.02.15, 11:31
          Jak zamkniesz oczy i nawet tupniesz nogą, nie staniesz się niewidzialny.
          Jedzenie przy stanowisku pracy jest wręcz zabronione przez regulacje BHP.
          • raj-ana Re: Smacznego! 20.02.15, 11:57
            Wobec tego, według BHP nie powinnam w ogóle jeść w pracy, skoro nie jestem w stanie tego zrobić w pseudo-pomieszczeniu socjalnym? wink
            • droch Re: Smacznego! 20.02.15, 12:51
              Według BHP nie powinnaś jeść przy stanowisku pracy, nawet jeśli pracodawca nie zapewnił pomieszczenia socjalnego.
              Przecież ja rozumiem, że jesz przy biurku nie dlatego, że tak lubisz, ale dlatego, że nie masz innego dostępnego miejsca. Ale z tego powodu nie jest ani trochę bardziej eleganckie.
              • raj-ana Re: Smacznego! 20.02.15, 12:55
                Jasne, że nie jest, jednak potrzeba jedzenia jest dla mnie trochę wyżej w hierarchii niż potrzeba bycia eleganckim i kulturalnym wink
                • madry11 Re: Smacznego! 20.02.15, 18:12
                  > Jasne, że nie jest, jednak potrzeba jedzenia jest dla mnie trochę wyżej w hiera
                  > rchii niż potrzeba bycia eleganckim i kulturalnym wink

                  Ok, każdy ma inną hierarchię potrzeb - tylko co to ma wspólnego z sv? Mam znajomego, dla którego najważniejsza jest potrzeba wygody, w związku z tym chodzi do pracy w bluzach dresowych (jest informatykiem). Ja, jak nie mam gdzie i kiedy zjeść, jem po pracy. Nie wyobrażam sobie, jak można jeść przy biurku, przed komputerem. Oczywiście komuś może to nie przeszkadzać, tylko wówczas trzeba sobie otwarcie powiedzieć - nie jest to zgodne z sv. No więc - smacznego smile
                  • baba67 Re: Smacznego! 20.02.15, 18:57
                    Nie na ten temat jest watek i Twoje wywody nie maja nic do rzeczy. Moze sam nie jesz ale smacznego bys zloskiwie powiedzial do braku obycia dodajac jeszcze arogancje. Bo jakos tak jest ze przypisujemy innym swoje reakcje.
                    Ten kolega chce byc mily, pewnie wychowywala go jakas babcia.
                    Wole osoby ktore z przyczyn zdroworosadkowych przez nie niezawinionych zachowuja sie pragmatycznie niz nadetego bufona (jakim sobie wyobrazasz kolege) ktory co prawda posilkow przed komputerem nie jada ale pobudowuje swe ego metoda wbijanych szpil ujawniajac nieco psychopatyczna nature.
                  • robeenek Re: Smacznego! 20.02.15, 21:23
                    madry11 napisał:
                    Ja, jak nie mam gdzie i kiedy
                    > zjeść, jem po pracy. Nie wyobrażam sobie, jak można jeść przy biurku, przed kom
                    > puterem.


                    Szczerze podziwiam smile
                    • madry11 Re: Smacznego! 20.02.15, 21:55
                      Wiesz, ja przedszkolakiem już dawno nie jestem, i nie muszę jeść co 2-3 godziny. Wystarczy mi co 8-10 h. Nie ma czego podziwiać, wiele osób tak żyje. Tak więc jem przed pracą śniadanie, i po powrocie do domu obiad. Kiedyś musiałem coś tłumaczyć, wówczas wytrzymałem od 7 rano do 7 wieczór, nie było kiedy jeść.
                      • ann.38 Re: Smacznego! 20.02.15, 22:14
                        madry11 napisał:

                        > Wiesz, ja przedszkolakiem już dawno nie jestem, i nie muszę jeść co 2-3 godziny
                        > . Wystarczy mi co 8-10 h. Nie ma czego podziwiać, wiele osób tak żyje. Tak więc
                        > jem przed pracą śniadanie, i po powrocie do domu obiad. Kiedyś musiałem coś tł
                        > umaczyć, wówczas wytrzymałem od 7 rano do 7 wieczór, nie było kiedy jeść.

                        Jeżeli faktycznie trzeba wytrzymać bez jedzenia, to owszem, można wytrzymać. Ale tak długie przerwy w jedzeniu codziennie wpływają niekorzystnie na zdrowie, formę, wydajność pracy, potęgują znużenie. Oni wszyscy w tym pokoju są w tej samej sytuacji, więc nie przeszkadza się współpracownikom. Jedząc na stanowisku pracy trzeba oczywiście uważać, żeby nie kruszyć i nie chlapać po dokumentach i sprzęcie biurowym.
                        Naprawdę bez sensu chwalenie się, ile kto wytrzymał bez jedzenia. Cóż to za argument.
                      • minniemouse Re: Smacznego! 20.02.15, 22:34
                        madry11 napisał:
                        Wiesz, ja przedszkolakiem już dawno nie jestem,

                        Na pewno?
                        bo przechwalasz sie tym niejedzeniem w pracy calkiem jak dumny przedszkolaczek .. wink

                        Minnie
            • elisanet Re: Smacznego! 20.02.15, 22:09
              No proszę, a jak kiedyś napisałam, że w razie czego można jeść takie małe jogurciki, co trzymają na nogach kilka godzin, w zasadzie to są pełnowartościowe posiłki ale nieuciążliwe dla postronnych osób - to mnie tutaj zjechano.
              • robeenek Re: Smacznego! 20.02.15, 23:27
                elisanet napisał(a):
                > No proszę, a jak kiedyś napisałam, że w razie czego można jeść takie małe jogur
                > ciki, co trzymają na nogach kilka godzin, w zasadzie to są pełnowartościowe pos
                > iłki ale nieuciążliwe dla postronnych osób - to mnie tutaj zjechano.


                Ależ nikt tam Ciebie zjechał smile Ot, rozweseliłaś co niektórych, i dali temu wyraz... smile Doskonale pamiętam ten wątek jak i inny na którym wyrażałaś swoje opinie, to była Twoja propozycja dla wykładowców na uczelni, nie żreć przy biurku we własnym pokoju, i nie na oczach studentów w stołówce, a jak głodni to jogurciki na chybcika wcinać. Tylko nie dowiedziałam się gdzie, czy w toalecie albo jakiejś piwnicy...
        • asia.sthm Re: Smacznego! 20.02.15, 11:52
          mallard napisał:
          > No po prostu łyżkami bym ich jadł! wink

          Podziel sie, ja tez.

          Taki madry bez zmruzenia oka powie o glodujacych: Nie maja chleba? - to niech jedza ciastka.
          • madry11 Re: Smacznego! 20.02.15, 12:01
            > Taki madry bez zmruzenia oka powie o glodujacych: Nie maja chleba? - to n
            > iech jedza ciastka.

            Przepraszam bardzo, czy tu na forum są "głodujący"? Bo nie sądzę, jakoby niezjedzenie kanapki co 3 godziny było "głodowaniem".
            • asia.sthm Re: Smacznego! 20.02.15, 12:05
              madry11 napisał:
              > Przepraszam bardzo, czy tu na forum są "głodujący"?

              Nie przepraszaj, wnioski wyciagasz jakie wyciagasz, najlepiej jak umiesz - nie twoja wina.
    • aqua48 Re: Smacznego! 20.02.15, 09:39
      Wprost, ale grzecznie i z uśmiechem powiedz mu, że jedzenie przy biurku w pracy jest dla Ciebie na tyle niekomfortowe, że wolałabyś aby kolega nie zwracał na to uwagi, nawet dobrymi życzeniami.
      • raj-ana Re: Smacznego! 20.02.15, 09:45
        Czyli jednak zwrócić po prostu uwagę? smile
        • baba67 Re: Smacznego! 20.02.15, 09:58
          Ja bym sie usmiechnela, lekko skinela i NIE odpowiadala "dziekuje "Rozumiem ze Cie to wkurza, ale mnie by jeszcze bardziej wkurzalo ze musze szybko przelykac i odpowiadac -jestesmy troche jak te kury z filmu Herzoga- tak nauczone sensu nie ma ale robimy.Zreszta wlasnie ze wzgledu na dyskomfort jedzacych zyczenie im smacznego nie jest objawem dobrego wychowania w zadnym razie (dopuszczalne PRZED WSPOLNIE JEDZONYM posilkiem ale juz nieco pretensjonalne)
          Jesli odpowiadac nie bedziesz choc nie zignorujesz pana moze Twoja irytacja nieco sie zmniejszy.Z czasem przestaniesz zauwazac a moze i do pana cos po dlugich i ciezkich cierpieniach dotrze.
          • raj-ana Re: Smacznego! 20.02.15, 10:19
            Własnie tak mi się zawsze wydawało, że smacznego życzy się kiedy albo siadamy wspólnie do stołu, albo kiedy np. podajemy komuś posiłek, a nie kiedy widzimy kogoś jedzącego.
          • droch Re: Smacznego! 20.02.15, 12:38
            > a moze i do pana cos po dlugic
            > h i ciezkich cierpieniach dotrze.

            Być może pan w delikatny sposób daje do zrozumienia, co myśli o spożywaniu posiłków przy biurku w pomieszczeniu, w którym pracują inne osoby. I liczy, że może kiedyś do jedzących "po długich cierpieniach coś dotrze".
            • raj-ana Re: Smacznego! 20.02.15, 12:50
              Pan tak samo spożywa te posiłki jak i ja. Mało tego, ja w celu ich przygotowania udaję się w wyznaczone miejsce, a kolega sobie nawet tym głowy nie zawraca robiąc to wszystko przy biurku.
              • lena36 Re: Smacznego! 20.02.15, 13:27
                Rozumiem Cie bardzo dobrze, też nie cierpię tego głupkowatego "smacznego" i tez zdarza mi się jeść przy biurku bo nie mam innej możliwości.Zwykle gdy słyszę że ktoś wchodzi do pokoju odkładam jedzenie, raz - dlatego że chcę konsumować w miarę niewidocznie a dwa żeby właśnie uniknąć tych kretyńskich życzeń które wymuszają na mnie w trakcie jedzenia jakieś odpowiedzi i reakcje. Chyba zrób tak jak radzi Aqua, może sobie daruje.
                • raj-ana Re: Smacznego! 23.02.15, 18:25
                  Widzę, że nie jestem sama z problemem smile a jak ktoś jeszcze wchodzi do pokoju w momencie kiedy jem to już w ogóle przez chwilę czuję się jak przestępca przyłapany na kradzieży próbując dyskretnie odłozyć posiłek i przełykając na szybko wzięty kęs wink całe szczęście, że zdarza się to zdecydowanie rzadko.
            • mallard groch! 20.02.15, 14:54
              Jesteś, czy nie jesteś drugim wcieleniem "madrego" - nieważne!
              Wywal sobie baranka, nie zaszkodzi, a może pomoże.
              A nas zostaw...
              • droch Re: groch! 20.02.15, 15:50
                Dziękuję za radę, dobry człowieku i również serdecznie Ciebie pozdrawiam.
                Ale czy na pewno nie pomyliłeś forum?
            • baba67 Re: Smacznego! 20.02.15, 15:27
              Sugeruje zapewne post lub spozywanie na sedesie.Inwencja niektorych doprawdy wpedza mnie w kompleksy...
        • aqua48 Re: Smacznego! 20.02.15, 13:28
          raj-ana napisała:

          > Czyli jednak zwrócić po prostu uwagę? smile

          Nie, nie zwracać uwagi wytykając mu jego zachowanie tylko poprosić o zaniechanie ze względu na Ciebie i Twój komfort. To subtelna różnica, ale jednak smile
          • raj-ana Re: Smacznego! 23.02.15, 18:21
            Jasna rzecz smile miałam na myśli kwestię poruszenia otwarcie tematu w ogóle wink
    • dar61 metody z działu topornych 21.02.15, 00:06
      Szkoda, że nie padła info, czy kumpel z vis a vis poczęstował, zanim dosmaczał.
      Drugi znak zapytania, czy dosmaczanie jest stosowane przed pierwszym kęsem.
      Spotkałem pogląd, że jeśli w trakcie dosmaczamy, narażamy smakosza na zadławienie, albowiem onże ma obowiązek - na życzenie - odrzec, że dziękuje. Szczególnie jeśli dość rzadko mu życzliwi stoją nad kanapką/ serkiem/ zupką w kubku*...

      Metoda skuteczna, acz nieco ... rozrzutna, to [udawane] dławienie się - z fontanną postkanapkową, celnie wymierzoną w twarz życzliwego, acz spóźnionego.
      Gdy dzieciaki o tym u nas doinformowano, próbowały na stołówkach tej metody, działało!

      Deser:
      Przewidywany wątek czy wypada się dołączać do modlitwy przed jedzeniem, nawet jeśliś niewierzący/ niepraktykujący...

      https://www.eioba.org/files/user21679/a195328/topor4.jpg

      */ niepotrzebne spałaszować
      • baba67 No wlasnie 21.02.15, 07:56
        tu jest pies ogrodnika pogrzebany. Nie odpowiadajac a smacznego slownie dajemy do zrozumienia jak niekomfortowe sa dla nas te dobre zyczenia wziete z innej sytuacji zyciowej(wspolne rozpoczynanie posilku). Jesli to nie pomoze a zyczenia nadal beda przyczyna irytacji zasymulowanie zadlawienia jest wskazane.Po dojsciu do siebie naturalne bedzie wygloszenie prosby ze sie naprawde docenia itd, ale nie ma sie ochoty a powtorke z rozrywki wiec moze dajmy sobie spokoj.
        • minniemouse Re: No wlasnie 21.02.15, 22:35
          Alez po co te cyrki. wystarczy grzecznie poprosic przy najblizszej okazji (i takiej, gdy bedzie sympatycznie
          i zrelaksowana atmosfera, oczywscie) "wiesz, to bardzo milo ze zyczysz mi smacznego,
          ale czy moge cie bardzo prosic o zaprzestanie poniewaz czesto zdarza mi sie byc tym zaskoczona podczas przelykania i nie moge odpowiedziec a nie chcialabym byc nieuprzejma? "

          Z tym ze, takie notoryczne, celne i nieustanne napady "smacznego" nasuwaja mi podejrzenie
          iz faktycznie moze to nie tylko zle pojeta grzecznosc a proba zwrocenia ci uwagi abys nie jadla przy biurku?.
          byc moze nie zdajesz sobie sprawy, ale fakt iz "jak tylko zaczynam jesc, to zaraz kolega wystawia glowe i zyczy mi smacznego"
          swiadczy raczej o tym, ze twoje posilki sa hmm az tak wonne iz kolega ciebie nie widzi,
          nie slyszy ale z miejsca czuje ....
          i stad te 'zyczliwe' zyczenia "smacznego"..

          Minnie
          • baba67 Re: No wlasnie 21.02.15, 22:51
            Cyrki tylko w ostatecznosci.Mnie sie takie zachowanie nie kojarzy ze zlosliwoscia tylko z kumplem ktorego glownie babcia wychowywala i to taka babcia babcia a nie laska a la Mlynarska. Kumpel byl esencja slowa 'szarmancki".Wzorzec z Sevre .Ze wszystkimi przegieciami (babcia panienka z dworu rocznik 1915). Umial nawet TANCZYC WALCA co zrozumieja tylko osoby mniej wiecej mojego rocznika.
            • raj-ana Re: No wlasnie 23.02.15, 18:20
              O to to smile dokładnie tak samo bym określiła kolegę, on po prostu robi to z grzeczności.
              Minnie, on widzi co ja robię, nie musi się specjalnie wychylać by widzieć, że idę i siadam z posiłkiem, którym są najczęściej zwykłe kanapki z wędlina i jakimś warzywem czy czymś podobnym, na pewno nie są to aromatyczne kiełbasy czy inne czosnki wink tym nas akurat raczy inna koleżanka siedząca nieco dalej wink.
              • minniemouse Re: No wlasnie 24.02.15, 08:14
                raj-ana napisała:
                Minnie, on widzi co ja robię, nie musi się specjalnie wychylać by widzieć, że idę i siadam z posiłkiem, którym są najczęściej zwykłe kanapki z wędlina i jakimś warzywem czy czymś podobnym, na pewno nie są to aromatyczne kiełbasy czy inne czosnki wink tym nas akurat raczy inna koleżanka siedząca nieco dalej

                acha, czyli albo babciowe wychowanie albo taki dowcipnis,
                wiec po prostu grzecznie podziekuj mu za mile/serdeczne zyczenia, i wytlumacz ... ale bardzo prosisz aby zaprzestal - nie trzeba, naprawde!! i od tej pory ja bym nie odpowiadala. na pytanie "o, co sie stalo, obrazilas sie, czy co itp" bym znaczaco reagowala milczeniem,
                i traktowala zaczepki jak powietrze i zmieniala temat.
                ale jesli faktycznie grzeczny, to powinien sie zorientowac od razu o co chodzi : )


                Kolezanke to bym szczerze miala ochote zapytac "ta kielbasa to chyba z wiejskiego uboju?
                bo czuc ja az na korytarzu".. wink

                Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka