Dodaj do ulubionych

Komentarze na pogrzebie

23.11.15, 09:12
Na niedawnym pogrzebie mego przyjaciela, przypadkowa osoba, znana nam z widzenia i z widzenia także zmarłemu pokusiła się o wcale niecichy komentarz dotyczący jednego z krewnych zmarłego. Coś w stylu " O jak to rozpacza, a jak żył, to się nim nie interesował". Pomijając już oczywisty fakt, że tego rodzaju komentarze są niedopuszczalne na pogrzebie, to w dodatku jest to zupełna nieprawda krzywdząca dla tego krewnego.
Nie zareagowaliśmy nijak na ten komentarz (ja, mój partner i mój eks), ale teraz zastanawiam się, czy nie powinniśmy jednak. Oczywiście nie nad grobem, ale np. gdzieś z boku, podchodząc do tej osoby po pogrzebie. Jest spora szansa, ze osobę tę spotkamy (ja i mój eks - na pewno) w innych okolicznościach. Czy Waszym zdaniem powinniśmy zwrócić jej uwagę, by nie rozsiewała krzywdzących dla innych plotek? Z jednej strony może nie warto do tego powracać, ale znów z drugiej - nasz przyjaciel był osobą publiczną i z całą pewnością temat jego śmierci nie zamknie się zbyt szybko, zatem istnieje ryzyko, że ta osoba będzie wygłaszać komenty bardzo, ale to bardzo krzywdzące dla tego krewnego nadal.
Jak Wy uważacie?
Obserwuj wątek
    • chris1970 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 11:04
      Komentarz oczywiście bardzo nie na miejscu.
      Do rozważenia jest cała sytuacja też pod kątem zasady, w myśl której osobom dorosłym nie zwraca się uwagi.
      • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 11:39
        Hmmm no wiesz, ogólnie faktycznie jest taka zasada. Od tejże zasady jest wszakże b. wiele odstępstw. Jak najbardziej dorosłej osobie ma prawo uwagę zwrócić np. szef, wykładowca studentom, obsluga lokalu klientowi, administrator budynku lokatorowi itd. Gdyby tak nie było w zasadzie każdy mógłby zachowywać się dowolnie i nikt by nie mógł zareagować, jeśli jest dorosły.
        No, ale w opisanych sytuacjach zachodzi inna relacja niż na linii jedna prywatna dorosła osoba i druga. Nie mam jednak przekonania, że należy pozwolić, by np. w naszej obecności ktoś kogoś oczerniał, pomawiał, obmawiał, obrażał, czy szykanował. Jeśli więc usłyszę tego typu komentarz z ust kogokolwiek, zwrócę tej osobie uwagę, że nie rozstrząsa się osobistych spraw innych, w dodatku mówiąc krzywdzącą nieprawdę.
        • chris1970 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 12:34
          Nie sądzę, aby na takim spotkaniu jak pogrzeb należało się włączać w dyskusję z osobą, która zachowała się w taki sposób jak opisujesz. Tu należy zachować spokój i ciszę. Osobę zakłócającą spokój miejsca zazwyczaj się z pomocą innej osoby dyskretnie odciąga na bok.

          Jeżeli chodzi o przyszłość, bo pewnie na tym Ci zależy. To w przypadku spotkania tej osoby przy innych osobach, jeżeli zacznie ta osoba oczerniać zmarłego, to jak najbardziej wypada sprostować te insynuacje i nieprawdziwe informacje. Jednak należy to zrobić tak, aby ta osoba nie została urażona. Nie zwracać jej uwagi, że postępuje tak czy siak. Odnieść się tylko do informacji, że np. nie zgadzasz się z tą opinią na temat zmarłego, albo że fakty przedstawione widzisz inaczej. albo są inne i tu powiedzieć jak się fakty mają.
          Być może, że ta osoba nie ma złych intencji, a zwyczajnie w taki sposób (być może błędny) postrzega pewne sytuacje.
          • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 13:51
            Chrisie, toz ja nie zamierzam w razie takich komentarzy zrobić tej osobie awantury. Akurat ten komentarz nie dotyczył zmarłego, a jego krewnego. osobie tej "nie podobało się", że krewny ten rozszlochał się nad grobem, bo zdaniem tej osoby krewny ten za zycia zmarłym się nie interesował.
            Oczywistym faktem jest, że wygłaszanie takich uwag na pogrzebie jest samo w sobie chamstwem, nawet gdyby uwaga ta polegała na prawdzie. Tu dodatkowo - nie polegała. I nie jest to bynajmniej kwestia "postrzegania" . Postrzegać bowiem można jakąś sytuację, co do której ma się ogólnie jakieś pojęcie. Tu sprawa przedstawia się tak, że osoba ta znała zmarłego z widzenia - wiemy to jako jego najbliżsi w sumie przyjaciele - i w związku z tym nie miała wiedzy na temat jego kontaktów z tym, czy tamtym krewnym.

            Zawsze mnie nieodmiennie irytuje takie "wiedzenie lepiej" nawet gdy sytuacja nie jest tak dramatyczna i nie idzie o osobe mi bliską. Kiedyś spotkałam się z następującą sytuacją: rozmawiałam z pewnym człowiekiem i on tonem pewniaka stwierdził, że taki i taki urzędnik "załatwił sobie" mieszkanie komunalne poza kolejnością i to jest skandal itd. Grzecznie i spokojnie zapytałam pana skąd o tym wie. Pan wie z listy przydziałowej oczywiście! Owszem, nie wykluczam, że imię i nazwisko zbieżne z danymi tego urzędnika mogło się na takiej liscie pojawić. Nosi on bowiem bardzo popularne zarówno imię, jak i nazwisko, coś jak np. Piotr Nowak. Ale wiedziałam NA PEWNO, że mieszkania, w którym ów urzędnik mieszka nie dostał on z przydziału, a kupił i nie od miasta, a od poprzedniego właściciela prywatnegosmile Na dodatek pan nie mógłby otrzymać przydziału komunalnego, bo jest współwłaścicielem domu. Tłumaczę to człowiekowi, ale on ..."wie lepiej" ...
            • chris1970 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 20:31
              Ludzie niezbyt dogłębnie wchodzą w temat i bardzo łatwo podejmują osądy. Prawda to, osoba komentująca nad grobem pewnie jest z tych, że jak czegoś oczy nie widzą i uszy własne nie słyszą, to rzecz nie istnieje.
              Rozumiem Twoje oburzenie sytuacją, ponieważ sam nie lubię jak ktoś wie lepiej o sprawach dziejących się poza tą osobą.
              Jeszcze zaznaczę, że nie posądzałem Cię o zdolności do awanturowania się na pogrzebie. Zwyczajnie tylko napisałem, co wg mnie można zrobić w takiej sytuacji, jak ktoś zakłóca spokój ceremonii.
              Cała sprawa jest przykra, tym bardziej, że osoba komentująca, jak sama zaznaczyłaś, jest zupełnie postronna. Ani to brat, ani swat.
            • basiastel Re: Komentarze na pogrzebie 26.11.15, 18:20
              Piszesz, że pan nie mógłby dostać mieszkania komunalnego, bo jest współwłaścicielem domu. Ale ja znam sytuację, że dostał takie mieszkanie i szybciutko wykupił facet, który był najemcą innego mieszkania komunalnego i właścicielem domu. Wszystko w obrębie jednej gminy i urząd doskonale o tym wiedział. Więc to " nie mógłby otrzymać" jest absolutnie do przeskoczenia.
              • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 27.11.15, 08:46
                Nie jest do "przeskoczenia" bo to jest łamanie prawa. Legalnie NIE mozna tego robić,. To co piszesz trąci czyms w rodzaju ukradł, wiec to jest do przeskoczenia" . No nie - mozna ukraść, ale to nie jest legalne
                • basiastel Re: Komentarze na pogrzebie 27.11.15, 10:17
                  Ale ja nie twierdzę, że to legalne, tylko twierdzę, że takie sytuacje mają miejsce i to często. Na dokładkę, za przyzwoleniem urzędników. Więc nie pisz, że nie można tego zrobić, bo można.
                  • basiastel Re: Komentarze na pogrzebie 27.11.15, 10:26
                    Dodam jeszcze krótko, Twój brak wiary w fakty i ich kwestionowanie, tylko dlatego, że działania są nielegalne, świadczą o Twojej naiwności. Trochę to dziwne, bo zakładam, że gazety czytasz.
                    • azm2 Re: Komentarze na pogrzebie 27.11.15, 13:02
                      Ale o co chodzi?

                      Kora wcale nie kwestionuje faktu, że ktoś tak postąpił. Napisała "to jest łamanie prawa" i "można ukraść, ale to nie jest legalne".

                      Ja rozumiem, że "można ukraśc" = kradzież jest wykonalna (od strony organizacyjnej , technicznej itp.), ale nie znaczy "wolno kraść".





                      • basiastel Re: Komentarze na pogrzebie 27.11.15, 16:20
                        Owszem, napisała, że ktoś opowiadał bzdury, że jakiś facet dostał mieszkanie komunalne, co jest niemożliwe, bo jest współwłaścicielem domu. Otóż to jest możliwe, choć nielegalne.
                        Nie przeczytałeś wszystkich jej wpisów.
                    • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 28.11.15, 10:42
                      Nawet nie tylko czytam smile - gazety smile
                      Nie zrozumiałyśmy się - ja nie przejawiam braku wiary w to, że coś może zaistnieć pomimo, ze jest nielegalnesmile Doskonale wiem, że może. smile Tyle tylko, że w tej akurat sytuacji, żeby mogło to zaistnieć (przydział komunałki dla tego pana) inni urzędnicy musieliby zgodzić się na szwindel, albo też pan musiałby ich skutecznie wprowadzic w błąd.
                      Zarówno pierwsze, jak i drugie z technicznego punktu widzenia jest jak najbardziej mozliwe, ALE tego rodzaju "uskarżeń" nie należy rzucac nie mając na to dowodów. Wg osoby, która owo "oskarżenie" rzuciła wystarczającym dowodem było ujrzenie na liście tych, którym przydzielono komunałki imienia i nazwiska zbieżnych z tymi, które nosi urzednik. Dodam, że jak wspomniałam, jest to popularna w PL kombinacja czesto nadawanego imienia z często występującym nazwiskiem.
                      Nie uwazasz, że w obliczu tych faktów to jest za mało, żeby zbudowac całą "historię", jak to gośc sobie mieszkanie "załatwil"? Ja uwazam rozsiewanie takich plotek za zwyczajne pomawianie.
                      • basiastel Re: Komentarze na pogrzebie 28.11.15, 11:16
                        Absolutnie nie oceniam tej konkretnej sytuacji, ale zapewniam, że tych urzędników, o których ja piszę, nikt nie wprowadzał skutecznie w błąd. Nie było takiej potrzeby, przekręt był ewidentny i obie strony doskonale zdawały sobie z niego sprawę.
                        Tak się składa, że byłam ofiarą wielu nadużyć administracji, przez dziesiątki lat. Doprowadziłam do stwierdzenia nieważności wielu decyzji administracyjnych i w uczciwość urzędników jakoś mi trudno po czymś takim uwierzyć.
                        • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 28.11.15, 11:31
                          No faktycznie ci współczuję. Ja mogę także powiedzieć, że wielokrotnie zdarzało mi sie zwalczać ze tak powiem przekrety urzedników, a także ich niedbalstwo np. i moje doswiadczenie w tym zakresie każe mi wyjaśniac sprawy, a nie podniecac się plotkami.
                          Jesli w przypadku tego pana - urzednika doszłoby do przekretu dośc latwo byłoby mi to udowodnićsmile - nie jest to jakieś trudne dla mnie, sprawa dość prosta takze w zakresie tego jak doszłoby do przekretu - za wiedzą i zgodą decydujących o takich sprawach, czy poprzez wprowadzenie ich w bład.
                          Tu jednak nie doszło do niczego takiego smile - pan sobie mieszkanie kupił i nie od gminy (co jest przecież mozliwe, ale po spełnieniu pewnych warunków), a od wczesniejszego prywatnego własciciela. Jest bardzo latwo sprawdzić (np. mnie), czy dany lokal jest własnościową gminy, spółdzielni, czy prywatną. Dodam, że w wielolokalowym budynku, w którym pan ten mieszkanie sobie kupił NIE MA żadnych lokali bedących własnoscią gminy smile Budynek ten został wybudowany stosunkowo niedawno przez developera, a nie miasto. Chociazby z tego osoba zainteresowana wyjasnieniem sprawy, a nie plotkowaniem mogłaby łatwo się domyślić, że niemozliwe jest, by miasto komus tam przydzieliło lokal, bo miasto nie jest włascicielem żadnego smile
            • vivi86 Re: Komentarze na pogrzebie 27.11.15, 19:39
              "Oczywistym faktem jest, że wygłaszanie takich uwag na pogrzebie jest samo w sobie chamstwem, nawet gdyby uwaga ta polegała na prawdzie."

              tu się nie zgodzę. Jeżeli komentarz jest prawdziwy to jak najbardziej można go wygłosić.

              A tak już szerzej to razi mnie taka pseudo poprawność-nie kłamał tylko mijał się z prawdą, nie można powiedzieć prawdy jak jest ona brzydka tylko kłamstwo /sv uznaje, że kłamstwo jest zgodne z zasadami dobrego wychowania?/, a nawet jak zmarły to k***a i złodziej i są na to EWIDENTNE dowody i SETKI sytuacji to nie nie, bo o zmarłych tylko dobrze.

              A tak zachowując wszelkie proporcje-o Hitlerze też tylko dobrze? No, przecież nie żyje.


              • minniemouse Re: Komentarze na pogrzebie 27.11.15, 23:21
                vivi86 napisał(a):
                tu się nie zgodzę. Jeżeli komentarz jest prawdziwy to jak najbardziej można go wygłosić.

                zaraz, nie tracmy moze celu z oka.
                teoretycznie mozna, ale nie zapominaj ze uwaga jest wygloszona na pogrzebie.
                niby mozna skoro prawda, ale czy koniecznie trzeba?
                mnie sie zdawalo ze pogrzeb powinien przebiegac w atmosferze raczej spokoju i ciszy
                z szacunku dla zmarlego??


                Minnie
                • vivi86 Re: Komentarze na pogrzebie 28.11.15, 10:30
                  właśnie o ten cel mi chodzi. Co prawda w tym akurat przypadku autorka pisze, że przekaz o braku kontaktów za życia był nieprawdziwy, ale jak by był prawdziwy komentarz jest potrzebny, a nawet wskazany.

                  Na pogrzebie. W czasie hipokryzji i odstawiania szopki, a nie po fakcie właśnie z szacunku do tegoż pogrzebu.

                  To podobnie jak z komentarzem odnośnie ślubu pary, nie wierzącej, która bierze ślub kościelny na pokaz i bo oprawa uroczystości ładniejsza (jeszcze lepiej na taki ślub po prostu nie iść).

                  Nie zawsze sv oznacza, że trzeba samemu zachować się jak hipokryta lub przyzwalać na obłudę innych. Wręcz praeciwnie. /szanując czas i miejsce nsleżało w tym przypadku skomentować, a nie wywrzeszczeć przez megafon, ale komentarz był potrzebny i na miejscu.

                  Rewelacyjnie (by nie być hipokrytką) w innej sytuacji wybrnęła moja koleżanka. Ktoś ją poprosił by była świadkiem na ślubie. Przyszła panna młoda była bliską osobą. Koleżanka świadkować chciała, z panną młodą bardzo dobre relacje, ale świadkowa od dobrych kilku lart nie praktykuje. I co zrobiła-zapytała państwa młodych, czy nie będzie im przeszkadzać jak ona jako świadek nie przyjmie komunii bo był by to pewien zgrzyt w tej sytuacji. Nie mieli, świadkiem była.

                  I to było świetne rozwiązanie, choć znam takich co by się oburzyli, że świadek, a do komunii nie idzie, a WYPADA.
                  • kora3 Vivi 28.11.15, 11:10
                    Przypomnę, ze to jest forum SV i rozmawiamy tu o tym,jak wypada, a jak nie wypada się zachowywać.
                    Rozumiem Twój wywód dot. hipokryzji, ale moim zdaniem opacznie rozumiesz że tak powiem jej zwalczanie.
                    Pogrzeb to nie jest czas na wygłaszanie jakichkolwiek komentarzy, poza tymi, które oficjalnie na te okoliczność przewidziano. Te oficjalne komentarze o ile są dotyczą wspomnienia o zmarłym i to zawsze w pozytywnym świetle. Może Ci się to wydawać hipokryzją, ale tak wypada. Nie o to w tym chodzi, by ze zmarłego robić "anioła" i gloryfikować go, ale o to, żeby nie "wypominać" mu wad.
                    Także w zakresie takiego, a nie innego zachowania się wobec zmarłego jego bliskich należy powstrzymać się NA POGRZEBIE od komentarzy. TAKZE wówczas, gdyby te komentarze miały polegac na prawdzie. I nie chodzi tu o osławioną hipokryzję, a po prostu o szacunek dla zmarłego, jego bliskich, a także miejsca i czasu.
                    Czy można PO pogrzebie wygłosić jakis komentarz? Zależy - głownie od stopnia zażyłosci ze zmarłym i jego bliskimi oraz znajomości, ze tak powiem materii, w jakiej się ma ktoś wypowiedzieć. Mnie się zdarzyło własnie juz po pogrzebie mego przyjaciela takim hmm komentarz wygłosić i uczyniłam to własnie dlatego, by hipokryzji i obłudzie nie hołdować.
                    Moj przyjaciel był osobą tzw. publiczną, a jego funkcja generowała to, że miał także wielu przeciwników. Wśród nich były osoby, które ze tak powiem grały fair i takie, które jak to się mówi kopały pod nim dołki. Jedna z takich własnie osób już poza cmentarzem widząc nas oczekujących na jeszcze kogos podeszła i powiedziała po9dniosłym tonem, że oto taka strata. A ja tymczasem wiem, że tej osobie bardzo na rękę jest, że mego przyjaciela juz nie masad i wiem też, że gdy już powaznie chorował starała się bardzo umniejszac jego osiągnięcia. Odpowiedziałam, że dla mnie to niewątpliwie jest wielka strata natomiast nie przypominam sobie, by ta osoba była ze zmarłym blisko.

                    Co do ślubów kościelnych. O tym, czy dana para moze zawrzec sakramentalny zw. małżeński w KRK decyduje Kosciół. Jesli wiec Kosciół nie widzi przeszkód w tym, że np. przyszli małżonkowie nie są gorliwymi katolikami, to dlaczegóż miałaby to komentować np. ich sąsiadka? Prawo kanoniczne ściśle określa na jakich warunkach moze być zawarte sakramentalne małżeństwo, a od oceny dlaczego ktoś dotychczas niezbyt gorliwy chce brac slub koscielny jest Kościół, czyli jego przedstawiciele np. proboszcz parafii, czy spowiednik.

                    Prawdopodobnie nie jesteś katoliczką - żadna to przygana poniekąd- skoro uważasz, że Twoja koleżanka ładnie wybrnęła w temacie świadkowaniasmile Wnoszę z tego, że nie wiesz iz nijakie "wybrnięcie" tu potrzebne nie byłosmile. A nie było, bo zgodnie z zasadami Kościoła oficjalnym świadkiem zawarcia sakramentalnego małzeństwa może być także osoba nie tylko nie praktykująca, ale także ateista albo innowierca. Funkcja oficjalnego swiadka (czyli tego, który się podpisuje pod aktem zawarcia małzeństwa, bo nieoficjalnych jest od groma na ogółsmile) nie wymaga by osoba swiadkeim będąca była wierząca i praktykująca. Tego wymaga w KRK funkcja chrzestnego/chrzestnej - swiadka - nie. Świadek ma miec jedynie stosowny wiek (i ile pamiętam musi miec skończone 16 lat), legitymować się dokumentem potwierdzającym tozsamość oraz byc na tyle wydolny intelektualnie by rozumeic, że małzeństwo zawarto, kto z kim i w razie potrzeby móc ZASWIADCZYĆ, ze do zawarcia małzeństwa doszłosmile
                    Obecnie jest to funkcja juz dość symboliczna, bo zwykle takie potwierdzanie przez dawnego swiadka nie jest konieczne.
                  • vivi86 Re: Komentarze na pogrzebie 30.11.15, 03:55
                    "Pogrzeb to nie jest czas na wygłaszanie jakichkolwiek komentarzy, poza tymi, które oficjalnie na te okoliczność przewidziano. Te oficjalne komentarze o ile są dotyczą wspomnienia o zmarłym i to zawsze w pozytywnym świetle. "

                    no i to jest właśnie ta hipokryzja. Taki szantaż, że o zmarłym dobrze lub wcale. A tymczasem twierdzisz, że sama śmierć anioła z nikogo nie robi. Szmata za życia po śmierci również jest szmatą.

                    "Może Ci się to wydawać hipokryzją, ale tak wypada. Nie o to w tym chodzi, by ze zmarłego robić "anioła" i gloryfikować go, ale o to, żeby nie "wypominać" mu wad. "

                    Nie chodzi o wypominanie tylko o proste stwierdzenie faktu.

                    Katoliczką akurat jestem, wszystko co napisałaś to wiem. A uważam, że koleżanka wybrnęła słusznie bo nieraz słyszałam w takich sytuacjach, że komunię świadek przyjąć powinien, bo tak wypada. No właśnie komunii nie przyjmuje się bo tak wypada, czego jako nie-katolik możesz nie wiedzieć i nie czuć smile
                    • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 30.11.15, 08:06
                      Nie, to nie jest hipokryzja, to jest dobre wychowanie Vivi. Podobnie - nie musisz zachwycać się np. czyims wygladem, ale nie wypada powiedzieć "Wyglądasz paskudnie" nawet jeśli subiektywnie tak czujesz/odbierasz. To są elementarne zasady kultury. Jesli uwazasz kogoś zmarłego za "szmatę" za życia, to zwyczajnie nie idziesz na jego pogrzeb (w ramach niehołdowania hipokryzji - i słusznie). Nie, nie jest tak, ze o zmarłym tylko dobrze, albo wcale - nie mam takiego zdania. Mozna o kimś zmarły powiedzieć co zrobił złego, ale nie mówi sie takich rzeczy na pogrzebie, to nie jest do tego stosowna okoliczność.

                      Co do świadka na slubie - nie pojmuję - to, że ktos sobie uwaza, że "tak wypada", by świadek przyjął komunię nie ma nic do rzeczy - PK tego nie wymaga. Owszem, moze zaistnieć sytuacja, ze nowozeńcy sami bedą życzyć sobie, by swiadek był osobą wierzącą- to jest ich slub i ich wymaganie. Powinni o tym powiedzieć kandydatowi na swiadka, albo wybrac takiego, o którym wiedzą, ze takowy jest. Uwzsz tymczasem za jakiś hehe heroiczny wyczyn, że dziewczyna powiedziała, iz nie zrobi czegos, czego nikt od niej nie oczekiwał smile Daruj, ale to zwyczajnie zabawne smile
                      • vivi86 Re: Komentarze na pogrzebie 02.12.15, 20:39
                        a dla mnie nie, bo często widzę zupełnie inne zachowanie.
                        • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 03.12.15, 11:20
                          To znaczy jakie inne zachowanie? Masz na mysli to, że są osoby, które poproszone na swiadka i niepraktykujące przyjmują komunię?
                          • vivi86 Re: Komentarze na pogrzebie 03.12.15, 21:09
                            tak.
                            • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 04.12.15, 07:57
                              Wiesz, nie wykluczam, ale niestety mam wrazenie, ze bardzo wielu ludzi, w tym katolików zwyczajnie nie wie jakie są przepisy PK w tej mierzesmile i stąd pewne ich zachowania smile
    • angazetka Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 11:20
      Teraz to już musztarda po obiedzie, na takie rzeczy reaguje się albo od razu, albo wcale (lepiej wcale, bo po co tłumaczyć się, że się nie jest wielbłądem? kto uważa, że jesteś, i tak zdania nie zmieni).
      • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 11:43
        Masz rację sad jednakowoż trudno nam było zareagować na to nad grobem przyjaciela. Wszyscy to usłyszeliśmy, ale uwagi na temat wymieniliśmy dopiero po pogrzebie. Też sądzę, że nie ma sensu do tego wracać. Natomiast o ile ta osoba pokusi się o komentarz ponownie będziemy reagować "na goraco".
    • claratrueba Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 14:04
      Na pogrzebie absolutnie nie wypada. Natomiast jeśli taka uwaga się powtórzy po prostu zapytać "a co Ci wiadomo o relacjach zmarłego X z krewnym Y?"
      Przy czym obstawiam, że to taka uwaga z gat."muszę coś powiedzieć by zaistnieć"- pokazać jaki to ja prawy i wrażliwy. O której ta osoba zapomniała natychmiast po wygłoszeniu. Chyba na każdym pogrzebie, na którym byłam takie "sumienie narodu" się pojawiło ze swoim komentarzem w podobnym stylu, bez dalszego ciągu.
      • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 15:28
        No mam szczerą nadzieję, że to się nie powtórzy
    • vi_san Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 15:39
      Komentarz skandaliczny i absolutnie nie powinien mieć miejsca.
      Co do zwracania uwagi... Albo trzeba było zareagować od razu, co można by było tłumaczyć zaskoczeniem i ewentualnie wyrażeniem sprzeciwu, a nie "poprawianiem" osoby dorosłej [czyli powiedzieć coś w rodzaju: "Ależ skąd, przecież X i Y rozmawiali codziennie przez telefon i widywali się, gdy tylko mięli okazję. A poza tym w okresie choroby Y bardzo X pomagał, zdobywał jakieś leki, załatwił wizytę u specjalisty światowej sławy" itp. Plotkarzowi powtarzać to jak mantrę, za każdym razem, gdy ON zacznie temat ["A wiecie, ten Y to udaje, że mu X brakuje, a przecież" - "Ależ skąd, mam całkiem inne informacje! X i Y byli prawdziwymi przyjaciółmi i nie dziwię się jego rozpaczy"]. Itd, za każdym razem, kiedy dotrą do was krzywdzące plotki. Na plotkarzy, niestety, nie ma lekarstwa... Jakiś czas temu miałam złamaną nogę, gips, żadna przyjemność. Zwolnienie do zakładu pracy dostarczył mąż. W dwa dni później zadzwoniła koleżanka... Z kondolencjami! Dopytałam się i okazało się, że podobno poroniłam! Później wyszło, że plociuch siedział w kadrach, a mój mąż jak przyszedł ze zwolnieniem, to był ubrany na czarno [bo lubi i często ubiera się w czerń] i do tego był "bardzo smutny". Nadmienię, że nie byłam w ciąży!
      • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 16:03
        Wiesz Vi, rzecz stała się dosłownie nad grobem i tam trudno nam było zwracać uwagę tej osobie. "Najlepsze" jest to, że ta osoba zmarłego znała z widzenia- w sensie kto to jest i jak się nazywa! O jego relacjach z tym krewnym nie ma pojęcia.
        Twoja plociuch kolezanka - szkoda słow
    • shmu Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 16:13
      Mysle, ze bedzie to naturalne i zgodne z sv, jesli poprostu wyjasnisz te sytuacje przy kolejnym spotkaniu z ta osoba, a juz na pewno, jesli ta osoba powtorzy cos w tym stylu. Poprostu wyjasniajac, jak sytuacja wyglada z Waszej strony, czy ze strony obmowionej osoby. Np: ,,wiesz, ta osoba odwiedzala chorego pana dosc czesto'', albo: ,,Pan A i pan B spedzali duzo czasu ze soba''. Sprostowanie jest jak najbardziej w dobrym stylu i jesli jest to osoba w miare normalna, to nastepnym razem moze powstrzyma sie od tego typu glosnych komentarzy.

      Samo zwrocenie uwagi w stylu ,,prosze nie rozsiewac krzywdzacych plotek'' oczywiscie nie jest zgodne z sv (choc kuszace).
      • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 16:22
        Hmmm nie miałam na myśli samego komentarza, a raczej uświadomienie tej osobie, ze nic nie wie na ten temat to i nie powinna wygłaszać. Nie mam przekonania, że powinniśmy podawać takiej osobie szczegóły - jak napisałam, znała ona zmarłego z widzenia, nic o relacji z krewnym nie wie, nic jej do tego i nie ma potrzeby ze tak powiem krewnego przed nia tłumaczyć.
        Gwoli ścisłości - krewny ten (bliski) nie odwiedzał chorego często, bo po zdiagnozowaniu choroby nieco ponad pół roku uplyneło do zgonu, a oni widzieli się ze 3 razy. Wynikało to z dzielącej ich odległości po prostu. Natomiast często rozmawiali przez telefon, czy korzystając z internetowych komunikatorów. Krewny żywo interesował się stanem zdrowia, postępami terapii, a także deklarował wszelką pomoc, jakiej mógłby udzielić z takiej odleglosci np. finansowa. Pomoc ta nie była potrzebna, ale ładnie z jego strony, że pomyślał.
        • vi_san Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 17:11
          Osobie, która jest tak gruboskórna, że mogła wygłosić tego typu komentarz na czyimś pogrzebie raczej nie uświadomisz niczego. Prędzej utwierdzisz ją w przekonaniu, że ma słuszność [na zasadzie "gdyby nic nie było na rzeczy, to by nie protestowali!"]. Nie utrzymywać kontaktów z takimi osobami to jedyna metoda. A w razie zasłyszenia plotek na temat np. osoba trzecia mówi coś w rodzaju: "A wiesz, Koro, ten pan Y to mówił, że krewny X się nim nie interesował! wiesz, ten krewny z Australii! No wiesz, to już szczyt, ma takie możliwości, a nawet nie zadzwonił!" sprostować "Ależ przyjaźniłam się blisko z X i wielokrotnie byłam świadkiem jego rozmów ze wspomnianym krewnym na skype [albo inny komunikator], oraz deklaracji wszelkiej pomocy ze strony "linii australijskiej! Pan Y najwyraźniej nie był na tyle blisko zżyty z X, żeby ten go informował o swoich sprawach rodzinnych".
          Abstrahując już od tego, że nawet przy bliskim pokrewieństwie różne bywają relacje między ludźmi i często właśnie dopiero śmierć jednej ze stron uzmysławia drugiej, że już nie będzie okazji naprawić relacji... [nie piszę o tym przypadku, tylko o ocenie zachowania na pogrzebie] Piszę na podstawie zdarzenia z mojej dalszej rodziny, znanego mi z opowiadań - dwie siostry się posprzeczały "o narzeczonego" [który w efekcie zostawił je obie, ale to już inna historia], obraziły się na siebie "na wieki". Zapewne po dłuższym czasie wszystko by się ułożyło i wróciło do normy, ale w kilka miesięcy po gwałtownej kłótni i zerwaniu kontaktów - jedna z nich zginęła tragicznie. Na pogrzebie jej siostra wpadła w histerię, nie mogła się uspokoić i co? Też ktoś mógłby skomentować "A jakoś przez ostatnie pół roku to gęby nie otworzyła!"... No, nie otworzyła, fakt. I do dziś [a upłynęło już ponad pół wieku!] ma to sobie za złe.
          • kora3 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 17:19
            Wiesz, ja z ta osobą "utrzymuje kontakty" z grubsza takie, jak zmarły "utrzymywał". Wiem kim jest ta osoba i mi się kłania, a ja się odkłaniam. Przyznasz, że trudno o jeszcze bardziej nikłe "kontakty" osób, które sobie kiedys zostały przedstawione.
            • vi_san Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 17:28
              Tym bardziej niczego jej nie uświadomisz. smile
              Dać sobie spokój, w razie słyszenia jakichś plotek od osób trzecich, bądź tez bezpośrednio od tejże osoby - prostować spokojnie.
    • 3piota Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 19:49
      Jak w "Chłopach" u Reymonta:

      "Pokrótce jednak księża skończyli swoje i odeszli wraz z dziedzicem, a kiej spuścili w dół trumnę i jęli na nią sypać piasek, jaże zadudniało, wrzask ci, mój Jezu, buchnął, a krzyki, a
      takie lamenty, coby i najkwardszego skruszyło. Ryczała Józka, ryczała Magda, ryczała Hanka i stryjeczne, płakały bliskie i dalekie, powinowate i zgoła obce, a już może najrzewliwiej zanosiła się Jagusia, którą tak cosik sparło pod piersiami, jaże się prosto zapamiętała w krzyku.
      - Hale, teraz skowyczy, a co to wyprawiała z nieboszczykiem! - mruknęła któraś z boku, zaś Płoszkowa obcierając oczy dodała:
      - Tak se łaskę wypłakuje, bych ją nie wygnali z chałupy.
      - Myśli, że kto głupi a uwierzy! - powiedziała głośno organiścina."

      Ale on to pisał dobrze ponad sto lat temu ... I bohaterowie też byli specyficzni...
      Ja bym nie wytrzymała i baaardzo uprzejmie zapytałabym delikwenta, czy relacja między zmarłym a jego krewnym w jakikolwiek sposób pana plociarza dotyczy i czy może zmarły skarzył mu się w tej sprawie.
      • chris1970 Re: Komentarze na pogrzebie 23.11.15, 20:20
        Czyli? Ludziska są tacy sami, jacy byli 100 lat temu to i za 100 lat będą tacy sami. Tylko się zabawki i moda zmienia. Natura ludzka nie.
    • annthonka Re: Komentarze na pogrzebie 24.11.15, 10:11
      Przy okazji kolejnego spotkania możesz tę osobę zapytać dlaczego to robi i poprosić, żeby powstrzymała się od krzywdzących komentarzy.

      Natomiast prawdopodobieństwo, że plotkarz to uszanuje, jest moim zdaniem nikłe, skoro nie potrafił sobie darować złośliwości nawet nad trumną.

      Obgadywany krewny jest, jak rozumiem, osobą dorosłą, więc należy mieć nadzieję, że w razie czego będzie potrafił sam rozmówić się z osobą, która go obgaduje.
    • vilez Re: Komentarze na pogrzebie 24.11.15, 12:10
      Moim zdaniem nie ma sensu reagować. Są tacy ludzie, którzy zawsze "wiedzą lepiej" (ba- najlepiej), i którzy się grzeją w cieple cudzej sławy. Nie tłumaczyć im niczego. Ignorować. Nie utrzymywać relacji.
    • majaa Re: Komentarze na pogrzebie 25.11.15, 10:40
      O, Korcia się objawiła! Nie było mnie tu z miesiąc chyba, wchodzę, a tu taka niespodzianka... Cieszę się, że wróciłaś smile
      A ad meritum... niefajne to było ze strony tego człowieka (mam na myśli komentarz na pogrzebie), ale na razie dałabym sobie spokój, nie ma sensu teraz do tego wracać. Jak jeszcze kiedyś usłyszysz od niego taki tekst, to weźmiesz na stronę i powiesz swoje zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka