milamala
30.01.17, 00:43
Sasiedzi z dolu maja do mojego wujka pretensje, ze urzeduje po nocach (a nie idzie spac jak oni o 20.00). Fakt, wujek lubi pracowac w nocy, bywa, ze i cala noc. Wtedy czasem wstaje znad biurka, robi sobie herbate, idze to wc itp i oni to ponoc wszystko slysza i ich to ponoc budzi. Czy ich pretensje sa sluszne? Wujek trybu pracy oczywiscie juz nie zmieni, a konflikt sie zaognia. Czy powinien czuc sie winny? Czy sasiedzi przesadzaja?