Dodaj do ulubionych

Komplementowanie pań i panów

17.05.17, 11:35
w innym wątku Minnie napisała, że panom wypada zawsze kwieciście skomplementować kobietę, na przykład do raz widzianej kobiety powiedzieć "Nie przypominam sobie kiedy przeszedłem na ty z tak piękną damą", natomiast zwyczajowo panie panów nie komplementują.
Ponieważ temat wydał mi się ciekawy zapytuję Was szerzej, jak Wy to widzicie?
Wg mnie komplementować innych wypada paniom i panom, ale zależnie od relacji i okoliczności. Wspominanie o czyimś wyglądzie in plus w niektórych okolicznościach, np. zawodowych i przy niezbyt bliskiej relacji jest nietaktowne czy to ze strony pani do pana, czy odwrotnie. Natomiast w relacjach bliższych jest całkiem ok niezależnie od konfiguracji płciowej.
A jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 11:53
      W relacjach zawodowych komplementować można jedynie zalety dotyczące pracy - wiedzę, osiągnięcia itp. W relacjach towarzyskich komplementować można wszystko. Acz w jednej i drugiej sytuacji z umiarem, bo komplementowanie nadmiarowe zazwyczaj odbiera się albo jak ironię, albo nieszczere postępowanie mające jako cel osiągnięcie jakiejś korzyści.
      Komplementować można każdego niezależnie od płci. Pani ma prawo powiedzieć panu, że jego ostatnia publikacja jest świetna i nowatorska, albo w sytuacji towarzyskiej że ten zawsze nosi doskonale skrojone garnitury.
      • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 11:56
        Uważam bardzo podobnie, z tym wyjątkiem, ze jeśli ludzie mają relacje także prywatne mając zawodowe, to wygląd w pewnych okolicznościach skomplementować także wypada - obu płciom wzajemnie.
        Niezmiernie zaskoczył mnie wpis Minnie, że zwyczajowo panie panów nie komplementują...
    • majaa Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 11:54
      Ja tam uważam, że w kontaktach zawodowych nie wypada, ale prywatnie to niech się ludzie komplementują wzajemnie, czemu nie, jak ktoś lubi, to na zdrowiesmile Ale pewnie znajdą się i tacy, co napiszą, że to fe, dyskryminacja, seksizm, molestowanie, czy jeszcze jakie inne przestępstwowink
      • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:00
        Widzisz Maju ...ja jestem za prawieniem ludziom szczerych komplementów. Ludziom bez względu na płeć, za to heh z zachowaniem okoliczności i relacji. Czy komplement może zabrzmieć sekskistowsko, dwuznacznie, protekcjonalnie? Moim zdaniem tak - właśnie wówczas, gdy jest oderwany od okoliczności i relacji.
      • vi_san Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:05
        Majaa, ale dlaczego w sytuacjach zawodowych nie wypada? Przy założeniu, oczywiście, dopasowania komplementu do okoliczności. W czym uchybia np. stwierdzenia [niewątpliwie komplementujące]: "Świetny referat wygłosiłeś, Łukasz! Na prawdę, żałuję, że nie nadążyłam z notatkami..." czy "Doskonale poradziłaś sobie z tym trudnym klientem, Małgosiu! Już myślałam, że dojdzie do awantury, ale perfekcyjnie uspokoiłaś emocje i wyszedł zadowolony."? Obydwa powyższe stwierdzenia są komplementami, obydwa tyczą spraw stricte zawodowych. Czy w czymkolwiek są niewłaściwe?
        • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:11
          Sądzę, ze Mai chodziło o komplementy dotyczące wyglądu w sytuacjach zawodowych. Tu tez sprawa jest nie tak oczywista - nie widzę nic zdrożnego w skomplementowaniu mej współpracownicy, że świetnie jej w tym kolorze, czy znanego mi także prywatnie urzędnika, że bardzo korzystnie wygląda w nowym image, czy mego dentysty, że ma piękny krawat. smile
          Natomiast w sytuacji, gdy kogoś się ledwie zna w sytuacji zawodowej zwyczajnie nie wypada czynić uwag o wyglądzie, także tych w formie komplementu. W sytuacji prywatnej - no cóż tu bywa rożnie - czasem kogoś poznajemy i na "dzień dobry" zawiązuje się nić sympatii sporo rozmawia się z tą osobą i po paru wspólnie spędzonych godzinach czuje się, jakby się ja znalo pół zycia. W takiej sytuacji wg owszem wypada skomplementować wygląd, ale w sytuacji, gdy się ledwie kogoś poznało i zamieniło dwa zdania - nie
          • majaa Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:37
            kora3 napisała:

            > Sądzę, ze Mai chodziło o komplementy dotyczące wyglądu w sytuacjach zawodowych.

            Tak, o to mi chodziłosmile Tylko jeszcze małe doprecyzowanie - uważam, że w sytuacjach formalnych nie powinno się komentować czyjegoś wyglądu. Ale bywają też sytuacje mniej formalne, choć nadal na gruncie zawodowym, i wtedy oczywiście można rzucić jakieś miłe słowo komuś znanemu i lubianemu, np. współpracownikowi czy też nawet "staremu, dobremu" szefowismile

            • sweet_pink Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:43
              Żeby wchodzić w takie komplementy trzeba już taktu. Co innego skomplementować krawat czy apaszkę, a co innego totalnie szczerze walnąć "jak pięknie schudłaś!" osobie która schudła, bo zaczęła chemioterapię.
              • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 13:40
                Ano pewnie Sweet - to oczywiste, że jeśli nie znasz przyczyny np. schudnięcia, to go nie komentujesz.
          • vi_san Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 13:13
            Komplementy dotyczące wyglądu w kwestiach zawodowych to w ogóle dość "śliska" sprawa. Pomijając już drastyczną [acz możliwą] sprawę zagajenia która podała Sweet_pink: "Jak pięknie schudłaś! I świetnie ci w krótkich włosach, tak awangardowo!" do dawno nie widzianej koleżanki z centrali firmy, która ma problemy onkologiczne i jest po chemioterapii... Komplementowanie wyglądu jest w relacjach zawodowych zawsze ryzykowne, no, chyba, że to chirurg, który stwierdza "Bardzo ładne szwy pooperacyjne" albo fryzjerka oceniając prace koleżanki "W życiu bym nie powiedziała, że tak się da! Wygląda pani w tej fryzurze o dziesięć lat młodziej!". W innych sytuacjach stricte zawodowych [nie związanych z urodą - jak np kosmetyczka, manikiurzystka itp] - komplementy "urodowe" lepiej jest powściągnąć.
    • sweet_pink Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:22
      Dwie różne rzeczy:
      Komplementowanie - czyli szczere uznanie dla czyichś osiągnięć bądź zalet. W sferze prywatnej wypada niemalże zawsze, może z wyjątkiem komplementowania dzieci (bo możemy wejść w konflikt z planem wychowawczym rodziców). W sferze zawodowej raczej ograniczamy się do komplementów z tej sfery w komplementach ogólnych unikamy sytuacji dwuznacznych czy krępujących.

      Pochlebstwa - to są rzeczy mówione nieszczerze lub bezmyślnie dla jakiegoś celu. Podlizania się, łagodzenia sytuacji, zyskania wpływów. Moim zdaniem pochlebstwa nie mieszczą się w zasadach S-V, bo zakładają ułomność osoby, do której są wygłaszane, w rozróżnieniu ich od komplementów, podatność na manipulację czy niskie poczucie własnej wartości.

      Tekst "Nie przypominam sobie kiedy przeszedłem na ty z tak piękną damą" to pochlebstwo.
      Tekst "Nie przypominam sobie kiedy przeszedłem na ty z tak sympatyczną osobą" to pochlebstwo.
      Jedno i drugie służy tylko nadawcy, który próbuje odwrócić uwagę od problemu, które ma do rozwiązania - że nie pamięta osoby/nie życzy sobie bycia na ty.

      Ja na tekst "Nie przypominam sobie kiedy przeszedłem na ty z tak piękną damą" musiałabym się gryźć w język, żeby nie palnąć ze nie życzę sobie być traktowana protekcjonalnie lub że mogę polecić okulistę. Może jakiemuś nobliwemu panu na prawdę bardzo starej daty, w przypadku slow powiedzianych na prawdę ciepło uszedł by taki tekst bez budowania we mnie niechęci.
      • asia.sthm Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:40
        > Tekst "Nie przypominam sobie kiedy przeszedłem na ty z tak piękną damą" to pochlebstwo.

        Az sie prosi o: - To pewnie ma pan galopujaca skleroze.

        PS. Piekna dame trudno zapomniec.
      • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:43
        Hmm a ja nie mam przekonania, że w sferze prywatnej można wszystko - wg mnie zależy od relacji. Czułabym się raczej niezręcznie, gdyby jakiś pan właśnie poznany na gruncie prywatnym na dzień dobry wypalił, że jestem piękna. Czułabym się tak nawet mając przekonanie, że pan jest szczery.

        co do reszty - tamta propozycja Minnie nawet zmodyfikowana heh przeze mnie była ogolnie mocno niezręczna. "Nie przypominam sobie..." brzmi wg mnie dość obcesowo, niezależnie od tego co padłoby po tych słowach. To o "pięknej damie" było już bardzo protekcjinalne, to o sympatycznej osobie bardziej neutralne, ale o wiele lepiej brzmiało to wszystko bez tego..."Proszę darować, ludzka pamięć bywa zawodna, w tym moja, bo nie mogę sobie przypomnieć jak i kiedy przeszliśmy na ty ..." Tyle, ze tak zapewne powiedziałaby osoba, która a) rzeczywiście sobie nie przypomina, acz nie wyklucza, b) chce grzecznie przystopować tykacza, co do którego ma pewność, ze tyka nie mając ku temu żadnych uprawnień.
        W pierwszym przypadku na miejscu byłoby przypomnienie sytuacji przejścia na ty, w drugim - natychmiastowe przejście na formę pan/pani ze strony tykacza i tyle.
        • sweet_pink Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 13:01
          Bardzo podoba mi się twoja propozycja rozwiązania tamtej sytuacji.
          Co do pięknej..."piękna" to porostu nięczęsto coś innego niż pochlebstwo. Myślę że miss słysząc to raczej nie odczuwają niezręczności. Inna rzecz, że jest racja w tym co piszesz. Tak samo jak stopień zażyłości znajomości wyznacza tematy do poruszania w rozmowie, tak podobnie powinno być z komplementami.
          • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 13:55
            wiesz, pojęcie piękności jest pojęciem subiektywnym mimo wszystko - choć oczywiście są pewne standardy . Dla jednego pani jakaś będzie jedynie ładna, acz nie w jego typie, dla innego piękna.
            • sweet_pink Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 14:23
              Powiem tak jako zasadnicza babka i logiczna do bólu, to ja powiem że w tematach subiektywnych to ja niczego co się nie zaczyna od "podoba mi się" nie traktuje poważnie. Nawet w zwykłych sytuacjach. Jak koleżanka z biura rzuca "ładna spódnica, pink" to mi zaraz wylatuje drugim uchem zakwalifikowane jako frazes/pochlebstwo. Za to jak powie "podoba mi się Twoja spódnica, pink" to ja czuje, że jest to zaangażowanie w ten prozaiczny temat spódnicy.
              Mężczyzna który mówi "ależ pani jest piękna" kojarzy mi się z tanimi zagrywkami (ja takie teksty słyszę, od pijaczków zaraz przed "szefowa poratuje piątaczkiem", zresztą w tym sensie wszystkie kobiety u mnie w bloku są piękne). Za to szczere "podoba mi się pani" wyraża pewne zaangażowanie w konwersację i choć nam akurat pan może się nie podobać, to o ile tekst nie łączy się z nachalnością to raczej ciężko poczuć się urażoną takim wyznaniem.
              • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 15:18
                Wiesz, ale w przypadku tekstu "Podoba mi się pani" - to jest no pewna deklaracja. Nie czuje się dziwnie, jak wspomniany tu włodarz mego miasta mówi "Korciu, świetna fryzura, wyglądasz ślicznie" bo nasza relacja na to pozwala. Ale poczułabym się dziwnie, gdyby powiedział ze mu się podobam smile
                • sweet_pink Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 17:46
                  Może powinnam zasugerować "podoba mi się pani uroda" zamiast "podoba mi się pani".
                  Włodarz mógł powiedzieć "podoba mi się Korciu twoja fryzura, myślę że wyglądasz ślicznie", a nie że od razu ty się mu podobasz wink

                  Po za tym nie ukrywajmy są ludzie, którzy maja na tyle charyzmy, bezinteresowności, uroku osobistego i umiejętności wzbudzania sympatii, że mogą schlebiać otoczeniu do granic przyzwoitości i nikt się nie obruszy.
                  • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 18:24
                    Wiesz, zapewne sa racy ludzie, ja takich nie znam ...Wg mnie wszelka przesada jest sztuczna i brzmi niefajnie.
              • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 18.05.17, 00:36
                sweet_pink napisała:
                Nawet w zwykłych sytuacjach. Jak koleżanka z biura rzuca "ładna spódnica, pink" to mi zaraz wylatuje drugim uchem zakwalifikowane jako frazes/pochlebstwo.

                A moze jej sie naprawde podoba twoja spodnica? w polaczeniu z ta niewiara ze mozesz byc piekna dama (autor ma sobie natychmiast sprawic okulary uncertain) to sprawia wrazenie albo malego poczucia wlasnej wartosci albo zbyt surowego oceniania innych. albo i jedno i drugie..

                Mężczyzna który mówi "ależ pani jest piękna" kojarzy mi się z tanimi zagrywkami (ja takie teksty słyszę, od pijaczków zaraz przed "szefowa poratuje piątaczkiem", zresztą w tym sensie wszystkie kobiety u mnie w bloku są piękne).

                hmm, to moze dlatego inaczej patrzymy na konkretnie ten komplement poniewaz mnie sie nie zdarza slyszec go od "pijaczkow". tym bardziej byc nastepnie proszona o "piataczka".
                No a ze wszystkie znane (i nieznane) mi kobiety lacznie ze mna sa piekne, to sprawa oczywista
                i nie podlega dyskusji. to raczej ktos kto tak nie uwaza powinien sobie sprawic okulary smile

                Minnie
    • chris1970 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 12:56
      Generalnie z komplementowaniem podchodzę ostrożnie. Komplementy mówię tylko prawdziwe, a nie dla podtrzymania miłej rozmowy albo aby było tylko miło. Unikam komplementowania dotyczącego wyglądu samego w sobie typu: ładnie dziś wyglądasz, bo to może zabrzmieć, że wczoraj już nie do końca ładnie. Uważam, że dopuszczalny jest komentarz dotyczący nowego zakupu np. stroju: widzę, że masz nową bluzkę, ładna, do twarzy ci w niej. W takim zdaniu nikt nie doszuka się nic negatywnego. Kilkanaście lat temu oduczyłem się przykrym doświadczeniem komplementować na temat wieku.
      Miałem spotkanie z dwiema w miarę bliskimi współpracowniczkami, ale na odległość, a to było pierwsze spotkanie twarz w twarz. Jedna wyglądała na bardzo młodą, może na 27 lat, druga wyglądała na około 45 lat. Pierwsza pani coś powiedziała, a ja na to, że przecież jest taka młoda. Ona na to, że nie jest młoda, bo ma 37 lat. Druga powiedziała, że są w jednym wieku ale czuje się jeszcze młoda. Rozmowa była niby to na żarty, ale to mnie nauczyło, żeby nie poruszać tematu wieku, wyglądu młodego czy niemłodego kiedy się nie jest pewnym niczego konkretnego jak rok urodzenia, albo rok ukończenia szkół, kiedy można się zorientować jaki jest wiek.
      Kontynuując, można pochwalić czyjeś zainteresowania, hobby, wyrazić podziw osiągnięciem. Komplement od kobiety jest zawsze miły i niekoniecznie musi mieć podtekst ani być próbą uwodzenia czy elementem flirtu towarzyskiego.
      • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 14:08
        no tu masz rację - ja ostatnio poznałam pewną panią, którą miałam za ladna i zadbaną, ale na bank starszą ode mnie. Nie tylko ja - bo inni też komentowali, że fajna stateczna kobieta - w sensie starsza od innych swych znanych nam współpracownic jej. Tymczasem okazało się, że pani jest ode mnie młodsza 10 lat ...Naprawdę jest ładna, ale no jakoś tak poważnie wygląda jak na okazało się swój wiek. Na szczęście nikt nie wspomniał o tym, ze ma ja za starszą niż jest, bo najpewniej dla niej nie byłoby to nic miłego.
        • chris1970 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 15:31
          Tak z 5 lat temu w Warszawie na Okęciu sytuacja w autobusie dowożącym do samolotu. Już "załadowani" pasażerowie czekamy na odjazd autobusu. Koło mnie siedzą dwie panie, jedna to Góralka, druga pańcia elegancka. Góralka się nudzi, więc zagadała do eleganckiej sąsiadki. Góralka zaczęła opowiadać jak to życie dzieli między USA a okolicami Zakopanego, że pochowała dwoje dzieci itp itd. W końcu Góralka pyta Elegantki, aby ta zgadła ile ma lat. Pani, zgodnie z tym co widziała (i ja też) odparła, że pewnie 65 lat. Góralka oznajmiła, że 40. Zapadła grobowa cisza w autobusie.
          • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 16:02
            Wiesz, ja z doświadczenia wiem, że od pewnego wieku już niełatwo jest ocenić czyjś wiek. Mam na myśli to, że no raczej jak ktoś ma 12-15 lat to się w tym przedziale hehe zmieścisz. 18- latkę raczej trudno pomylić z 25 - latką, chyba ze ma przesadny makijaż, albo wyjątkowo poważnie wygląda. Ale powyżej tego wieku łatwo się pomylić tak na plus, jak i na minus, wiec lepiej nie "strzelać" nawet zachęcanym do tego. Ja w sytuacji takiej zachęty mowię, ze mam taka dysfunkcjesmile ze trudno mi "na oko" oceniac wiek czyjś - działa smile
          • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 18.05.17, 01:14
            chris1970 napisał:
            Pani, zgodnie z tym co widziała (i ja też) odparła, że pewnie 65 lat. Góralka oznajmiła, że 40. Zapadła grobowa cisza w autobusie.

            Chyba kazdy ma takie doswiadczenie na koncie, jak nie wlasne to cudze. moje wlasne to:
            kolezanka w pracy prosila mnie abym zgadla ile ona ma lat. popatrzylam na nia uwaznie i po namysle, na wszelki wypadek, odjelam jej tak z 15 lat, i mowie 40. Ona na to - zgadlas! smile dokladnie tyle!
            Zadrzalam w duchu, i pomyslalam Boze, co by bylo gdybym w pierwszym odruchu nie odjela...

            Pozniej nauczylam sie prawidlowo oceniac wiek. trick polega aby nie patrzec na twarz i rece bo te sa zawsze wystawione na niszczace slonce, tylko na szyje.
            Jako ciekawostke podaje przyklady jak starzeje sie skora twarzy a jak szyi:
            Danielle od dziecka do 70-tki

            Z tym ze Azjaci starzeja sie nieco inaczej niz biali. maja dluzej gladka, napieta skore. rowniez Afrykanie tak sie starzeja ze dlugo wygladaja mlodo.
            Angela Bassett 2017
            Madonna 2017
            - obie w tym samym wieku.

            Minnie
            • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 18.05.17, 01:21
              - jeszcze to
              tete a tete

              M
            • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 18.05.17, 08:35
              Wiesz Minnie, chyba jednak się mylisz ....Znam kobiety bardzo młode, około 25 lat, które mają już parę dobrych bruzd na szyi i takie 40+, które też mają, ale mniejsze. Z moich obserwacji wynika, ze najbardziej to wszystko zależy jednak od genetyki. Wg mnie najlepiej nie strzelać co do wieku, bo można strzelić źle
              • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 19.05.17, 00:23
                kora3 napisała:
                Znam kobiety bardzo młode, około 25 lat, które mają już parę dobrych bruzd na szyi i takie 40+, które też mają, ale mniejsze.

                Od kazdej reguly sa wyjatki, ale one ja tylko potwierdzaja smile

                Minnie
                • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 19.05.17, 16:40
                  Rzecz w tym, że nie są to wyjątki często szyja jest pomarszczona w młodym wieku, a twarz jeszcze nie. Widuję to na co dzień
                  • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 19.05.17, 23:30
                    kora3 napisała:
                    > Rzecz w tym, że nie są to wyjątki często szyja jest pomarszczona w młodym wieku, a twarz jeszcze nie. Widuję to na co dzień

                    No nie, Koro. szyja nie moze byc "czesto" pomarszczona w mlodym wieku gdy twarz jeszcze nie, bo pewne reguly w naturze jednak obowiazuja.
                    co ty mozesz widywac to napompowane botoxem i wypelniaczami twarze kontrastujace z naturalna, nietknieta szyja.

                    Minnie
                    • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 20.05.17, 09:29
                      Minnie, weź mi kitu nie wciskaj ...smile Na co dzień widuję kobiety młodsze ode mnie, które na bank nie używają botoksu, a na szyjach mają takie wyraźne bruzdy tak 2-3. Nie wiem od czego to zależy - bo jedne w młodości już mają, inne nie mają nawet w późniejszym wieku, ale nie wmówisz mi, że szyja jest wyznacznikiem optymalnym
                      • kora3 A poza tym Minnie 20.05.17, 09:30
                        Co wówczas gdy pani, którą masz ocenić jest w golfie, ma szalik, apaszkę, komin - o de rozbic Twe teorie :
                        • minniemouse Re: A poza tym Minnie 21.05.17, 03:16
                          kora3 napisała:
                          > Co wówczas gdy pani, którą masz ocenić jest w golfie, ma szalik, apaszkę, komin

                          - moment - robisz blad zakladac ze w gre chodzi ocenianie. ty chyba nie rozumiesz Koro ze komplementy to NIE ocenianie a dokladnie cos odwrotnego. na tym wlasnie polega komplement ze mowi sie komus cos milego i zazwyczaj bez ukrytych pobudek:
                          komplement I «uprzejma, często przesadna pochwała»
                          • komplemencik • komplementować
                          komplement II zob. dopełniacz w zn. 2.

                          SJP

                          grzecznościowa pochwała wyglądu, zachowania lub postępowania jakiejś osoby

                          WSJP

                          A tutaj Korciu artykul w sam raz dla ciebie ze szczególnym uwzględnieniem przesłania tutaj:
                          Starajmy się nie umniejszać wartości komplementu poprzez zbędne riposty o negatywnym zabarwieniu np. "- Masz piękną sukienkę! - To nic takiego, kupiłam ja lata temu na wyprzedaży za kilka złotych, stara i zniszczona". Korzystniej odpowiedzieć - "dziękuję, to miłe".
                          po co są komplementy i jak na nie reagować


                          Wziawszy powyzsze pod uwage, na twoje pytanie mozna odpowiedziec: "a jakaz/czemuz to tajemnicza dama chowa/skrywa przed nami swe piekne oblicze?"
                          albo:
                          - "a z jaka to tajemnicza dama mam przyjemnosc sie spotkac?"
                          to w przypadku szczegolnej, przedwojennej galanterii.
                          bo mozna takze przyziemnej:
                          -"milo mi spotkac kogos kto tak ceni prywatnosc jak ja/ kocha cieplo jak ja" wink

                          Minnie
                          • minniemouse Re: A poza tym Minnie 21.05.17, 03:17
                            poprawka-
                            jeszcze lepiej brzmi:
                            - "milo mi spotkac kogos kto ceni prywatnosc jeszcze bardziej niz ja" tongue_out

                            M smile
                          • kora3 Re: A poza tym Minnie 21.05.17, 07:50
                            Minnie , na litość - cztraj ze zrozumieniem - rozmawiałyśmy przecież o ocenie orientacyjne WIEKU. Nie wiem kompletnie o czym teraz napisałaś smile
                      • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 02:38
                        kora3 napisała:
                        ale nie wmówisz mi, że szyja jest wyznacznikiem optymalnym

                        Koro jest bo twarz jest wystawiona na slonce 365 dni w roku a szyja nie. rece tez niby mniej bo w zimie uzywamy rekawiczek. ale sa tacy co duzo pracuja na zewnatrz np ogrodnicy (zawodowi i amatorzy) lub uprawiaja sporty, np bieganie, pilka wiec gwarancji nie ma.
                        to ze przy tobie jest akurat jakies nietypowe skupisko pobruzdzonych szyj dalej niczego nie dowodzi. poza tym pewne bruzdy na szyi sa normalne, ma sie je od urodzenia (juz niemowleta je maja) i nie sa efektem starzenia sie tylko zmarszczki i obwisla skora. trudno bez zobaczenia na oczy okreslic mi czy te bruzdy o jakich mowisz to wlasnie takie wrodzone czy cos wiecej.
                        TO nie jest zestarzala skora. to sa pozostalosci po walkach skory z okresu niemowlecego
                        i to jest calkiem mloda kobieta, sadzac po napieciu skory na oko miedzy 20- 25 lat. btw te walki na szyi to genetyczne schorzenie. dzieci rodza sie z tym i maja takie walki na calym ciele, na nogach, raczkach, brzuszku, szyi i pozniej z tego wyrastaja. lub nie.
                        to dziecko ma bruzdy
                        to ma
                        a to jakie ma!
                        a to pewnie juz staruszka w/g ciebie wink
                        nastolatka z bruzdami -
                        pozstaloscia po niemowlectwie

                        i porownaj sobie te bruzdy z szyja 40 latki
                        porownaj napiecie skory - bo tylko to sie liczy

                        Zresztą z kim ty sie klocisz?, z byla kosmetyczka? skrobipiorek ze skorniakem? no wezze.

                        Minnie smile
                        • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 07:51
                          Z nikim się nie kłócę, stwierdzam fakty - z szyją bywa różnie o trudno po jej wyglądzie ocenić prawidłowo wiek
                          • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 08:11
                            kora3 napisała:
                            Z nikim się nie kłócę, stwierdzam fakty - z szyją bywa różnie o trudno po jej wyglądzie ocenić prawidłowo wiek

                            Korciu, to ze tobie cos trudno prawidlowo ocenic, to nie stanowi faktu.

                            Minnie
                            • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 08:46
                              Ale faktem jest, że szyje sa różne w różnym wieku i pani 30- letnia jedna może mieć już pobrużdżoną, a inna nie.
                              Poza tym - po jakie licho oceniać czyjś wiek, jeśli się nie musi, skoro można się pomylić w nieprzyjemną dla odbiorcy stronę
                    • pavvka Re: Komplementowanie pań i panów 22.05.17, 14:05
                      minniemouse napisała:

                      > No nie, Koro. szyja nie moze byc "czesto" pomarszczona w mlodym wieku g
                      > dy twarz jeszcze nie, bo pewne reguly w naturze jednak obowiazuja.
                      > co ty mozesz widywac to napompowane botoxem i wypelniaczami twarze kontrastujac
                      > e z naturalna, nietknieta szyja.

                      Ja myślę, że to raczej Twoja metoda oceny 'na szyję' ma zastosowanie do pacjentek chirurgii plastycznej albo nakładających makijaż szpachlą. U takich osób faktycznie, twarz będzie wyglądała gładziej, a szyja zdradzi że jej właścicielka ma więcej lat niż na pierwszy rzut oka wygląda. Natomiast w pozostałych przypadkach szyja i twarz raczej starzeją się proporcjonalnie. Jeśli ktoś ma takie geny że twarz wygląda młodziej niż norma przewiduje, to raczej i szyja i nie będzie wyglądała na swój wiek, i w drugą stronę tak samo.
    • lati7 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 13:38
      Lata temu moja śp Mama wychwalała do cioci mojej jej męża.. O jak Wiesiu dobry, o jaki wspaniały, jaki fajny, uczynny, no skarb i Wspaniały Człowiek smile !! Ciotka znieść nie mogła tych zachwytów i odpowiedziała mojej matce, że nie żyje z nim to nie wie jaki to "kryształowy człowiek" ... Oczywiście nie przeszkadzało to ciotce w ten sam sposób chwalić mojego ojca do mojej Mamy. Należy wspomnieć, że i jedna i druga wiedziały doskonale, jacy są "kryształowi" ;-D A na złość sobie robiły smile Ot, taka śmieszna rodzinna historyjka smile
      • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 15:15
        Wiesz to inna para kaloszy takie wychwalanie osoby trzeciej ...Są ludzie, których ja na swój użytek nazywam "mistrzami robienia dobrego wrażenia". Do takich ludzi należał mój eksmąż. Wszyscy go wychwalali, bo sprawiał idealne wrazenie smile
    • nocnymarek2 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 14:18
      Komplementów dyplomatycznych uczta się od Witolda de San Escobar:

      www.youtube.com/watch?v=-EQaIAmy4qo (od 2:10).
      • chris1970 Re: Komplementowanie pań i panów 17.05.17, 15:34
        Och, zawsze można też nauczyć się dobrych manier od Bula de Shogunie. Na przykład można siadać przy stojącej kobiecie. Można skakać po krześle będąc w gościach. Można pożyczać do domu wyposażenie biura. Przysypianie na oficjalnych spotkaniach jest również w dobrym tonie.
    • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 18.05.17, 02:41
      kora3 napisała:
      > w innym wątku Minnie napisała, że panom wypada zawsze kwieciście skomplementować kobietę, na przykład do raz widzianej kobiety powiedzieć "Nie przypominam sobie kiedy przeszedłem na ty z tak piękną damą", natomiast zwyczajowo panie panó nie komplementują.

      No wiesz, Koro, pomiedzy
      "a kiedy ja z taka piekna dama przeszedlem na ty?" a "nie przypominam sobie kiedy przeszedłem na ty z tak piękną damą" jest ledwo uchwytny niuans ktorego moze ty nie zauwazasz, ale ja tak - mianowicie w mojej formie akcent pada na "kiedy" "przeszedlem" "na ty", - w twoim - " z tak piekna".
      Ale ta malenka roznica powoduje dosc spory dysonans w odbiorze, bo wtedy faktycznie komplement moze zostac zle zrozumiany.
      Jakze wazne wiec jest takie prawidlowe ulozenie zdania, aby nie bylo watpliwosci o co chodzi w komplemencie.


      Co do kto kogo komplementuje i kiedy - powtórzę, to jak z darowaniem kwiatow.
      zasadniczo nie ma prawa zabraniającego paniom darowac panom kwiaty, niemniej nie jest to szeroko praktykowane. tak jak panie raczej nie otwieraja panom drzwi ( wyjąwszy kiedy chodzi o starszego, czcigodnego seniora, ważnego zwierzchnika itp), nie dźwigają im ciezarow, itd.
      Przypadki, kiedy kobieta komplementuje pana sa raczej specyficzne i ograniczone.
      moze jestem starej daty, po prostu.
      Sama komplementuje mezczyzn, czemu nie, ale a/ sa to okolicznosci kiedy rzeczywscie na to zasluguja np stoi w kolejce ktos wyjatkowo ciekawie ubrany, lub uczesany na Irokeza. wtedy mowie np "Podoba mi sie twoj krawat/ fryzura!" - i w tej sytuacji nie ma wątpliwości co do moich intencji (nie podrywam, nie jestem protekcjonalna) lub b/ jest to ktos kogo dobrze znam i wiem ze moje intencje zostana wlasciwie odebrane, np staremu znajomemu mowie na imprezie "swietnie wygladasz, w ogole sie nie starzejesz!" - tez sytuacja nie pozostawiajaca niedomówień.
      lub, jak ostatnio pochwale jaka ma doskonala figure mimo uplywu lat ("masz super abs jak na sześćdziesiątkę!") itp.
      Ale nie mam zwyczaju zwracac sie do obcej osoby plci meskiej per "a kiedy ja z tak przystojnym panem przeszlam na ty?" - no wez....
      (nawet " a coz to za sympatyczna osoba mnie tyka" nie pasuje)
      Takie slowa sa nie na miejscu z mojej strony bo ja jestem kobieta. takie slowa z mojej strony "zniewiesciaja" faceta, imo.
      Lub moga zostac odebrane jako zacheta do podrywu, podczas gdy w druga strone niekoniecznie, nawet nie powinny, bo kobiety sa przyzwyczajone ze mowienie "jest pani piekna, damo .." itp to pro forma uprzejmosci.

      Sama podalas przyklad staruszka ktory dziekowal za oferte telemaketerki komplementujac ja:
      Pozwolę sobie pani przerwać, choć bardzo miło się słucha pani głosu.
      "milo sie slucha" = przyjemny glos, piekny glos = komplement.

      W tym przypadku, tak jak i w moim, komplement tutaj sluzy ku zlagodzeniu zawodu jakim jest uniemozliwienie zrobienia biznesu. i tyle.

      Minnie
      • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 18.05.17, 07:27
        Minnie, mieszasz groch z kapustą - osobie starszej uchodzi więcej i jej wypowiedzi inaczej się kojarzą ...Starsza pani mówiąca koleżance, ze jej 25- letni wnuczek to uroczy młody człowiek tez jest wobec 25- latka protekcjonalna, ale to uchodzi i tez nie wychodzi na podryw smile 40- latka mówiąca tak o mężu/partnerze równolatki, który jest odeń 15 lat młodszy jest bardzo niegrzeczna.
        mam takiego znajomego radnego, pana po 70., który zawsze mówi do mnie "laleczko" - nikt poza tym panem nie poważyłby się na takie coś. smile Znamy się od ponad 10 lat, rozmawiamy nieraz na poważne tematy, a ja "laleczką" pozostaję i to jest miłe, ale TYLKO w wydaniu tego pana. Bo laczy nas szczególna relacja i bo pan jest ode mnie grubo starszy.
        • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 19.05.17, 00:29
          kora3 napisała:
          ..Starsza pani mówiąca koleżance, ze jej 25- letni wnuczek to uroczy młody człowiek tez jest wobec 25- latka protekcjonalna, ale to uchodzi i tez nie wychodzi na podryw smile

          zapewne mogloby ujsc za takowe gdyby starsza pani, (kuguarzyca?), patrzac zalotnie w oczy obcemu wnuczkowi, tak by mu slodko wyznala..
          i kto tu miesza Koro. ja pisalam o prawieniu komplemencie mezczynie - kobieta, a ty mi tu o jakiejs starszej pani co do kolezanki mowi. nie potrzebujesz ladu w czytaniu i pisaniu, przypadkiem?

          Minnie
          • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 19.05.17, 08:48
            Wybacz Minnie, ale ty masz problem ze zrozumieniem prostych rzeczy - być może że po polsku jedynie.
            Mówienie do kogoś "młody człowieku" jest protekcjonalne czy mówi kolezanka babci, czy pani chcąca owego młodego człowieka "wyrwać"
            • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 19.05.17, 10:27
              Wybacz ty Koro. ja mowilam wyraznie jeszcze w poprzednim watku ze panie nie komplementuja panow. a ty mi co rusz podajesz przyklady od czapy gdzie ktos kogos skomplementowal ale zupelnie, kompletnie, absolutnie nie KOBIETA nie MEZCZYZNIE. na ziolo te przyklady skoro one nie maja nic wspolnego ze soba? to raz..
              A, dwa, do tego, czy ja kiedykolwiek twierdzilam ze mowienie komus per "mlody czlowieku" to komplement? sama nie pamietasz co piszesz.
              Dopiero co byl przeciez "UROCZY mlody czlowiek" i to nie bezposrednio do niego. Wiec Koro, wyrazic sie do KOLEZANKI "co za uroczy mlody czlowiek" o jej WNUKU (i nie, to nie jest protekcjonalne w tym przypadku - bo on jest mlody i jest uroczy) a zwrocic sie tak bezposrednio do kogos mlodego per "mlody czlowieku" to faktycznie dwie rozne sprawy.
              i te roznice ja owszem, jak najbardziej zauwazam, nchoc o tym nie napisalam bo i nie tym byla mowa z mojej strony. proste.

              Minnie
              • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 19.05.17, 10:30
                btw, rownie dobrze mozna powiedziec tak o seniorze np do jego mocno siwej zony "jaki uroczy starszy pan" - tez bedzie protekcjonalne?


                M.
                • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 19.05.17, 10:45
                  tak, też będzie protekcjonalnie. Natomiast co do tego, ze rzekomo panie nie komplementują panów, to skad to wzięłaś? Widuję od groma sytuacji w których komplementują i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, równouprawnienie mamy. smile Sama często komplementuję panów na różnych polach "Wspaniale zdjęcia Adasiu", "Świetnie napisane Piotrze" , "Dobrze ci w nowej fryzurze" , "Świetnie tańczysz", "Piękna koszula, bardzo ci pasuje" - panowie TEZ sa ludźmi Minnie i TEŻ lubią gdy się docenia ich walory i o ile tylko komplement jest szczery i na miejscu to ich cieszy, tak samo jak panie
                  • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 20.05.17, 00:02
                    kora3 napisała:
                    tak, też będzie protekcjonalnie.

                    lol mam wrazenie ze nie umiesz przyjac komplementu, po prostu. uwazasz ze nie zasługujesz na nie, Korciu?
                    bo co jest protekcjonalnego w powiedzeniu o cudzym mezu "uroczy" lub "starszy"? ktore z tych slow jest protekcjonalne, konkretnie? gdyby ktos o moim załóżmy starym juz mezu powiedzal "uroczy" to by mi bylo tylko przyjemnie ze moj maz sie tak wyroznia na tle innych 'chlopow', jak kazdej normalnej osobie.
                    a 'starszy' to on jest naprawde, swoje lata przeciez ma, wiec nie widze w tym nic protekcjonalnego. bo o chlopie ktory nie wyglada na 'starszego' nikt tez raczej nie powie "starszy pan". "uroczy mezczyzna, uroczy pan" - juz predzej.

                    Tak samo gdybym miala syna w wieku 25 lat to byloby mi przyjemnie gdyby ktos sie o nim wyrazil "co za uroczy mlody czlowiek". Bo to jest tylko podkreslenie, lub wyroznienie, ze oto w dzisiejszych czasach jak na mlodego chlopaka jest to uroczy przedstawiciel tego gatunku. nie rozwydrzony, nie ulicznik bez manier, a grzeczny, dokladnie - uroczy, mlody czlowiek. czemu wiec mialabym nie byc dumna?

                    Sama często komplementuję panów na różnych polach "Wspaniale zdjęcia Adasiu", "Świetnie napisane Piotrze" , "Dobrze ci w nowej fryzurze" , "Świetnie tańczysz", "Piękna koszula, bardzo ci pasuje"

                    juz nadmienilam, ze co innego jest sytuacja gdy OBCA kobieta rozmawia z OBCYM mezczyzna, tak jak podala w przykladzie autorka o tykaniu.
                    co innego gdy te osoby sie znaja. znajomemu Adasiowi to ja tez mowie "swietne zdjecia robisz Adasiu" a znajomego Piotra tez chwale "wspaniale to napisales, Piotrusiu". ale rzecz nie w tym aby komplementować znajomych a jak sie zwracac do nieznajomych mezczyzn. i do takich nie wyjeżdżam z " a coz to za przystojny Adonis jest ze mna na ty?" - po prostu, bo jako kobiecie niezbyt mi wypada. co innego mężczyznie.
                    A ty mi tu przytaczasz mi kolejny nieadekwatny przyklad o mowieniu sobie komplementow przez znajomych smile

                    Przepraszam za podkreslenia italika, ale chcialam zaznaczyc wazne momenty.

                    Minnie
                    • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 20.05.17, 09:41
                      Minnie, ale to, ze będziesz pleść swe głupoty protekcjonalnym tonem niczego nie zmieni ...smile Tak, jaksne, nie umiem przyjmować komplementów, bo przecież nie zasługuję i w ogole ...Dobresmile Minnie, człowiek pewny siebie i sswej atrakcyjności właśnie umie przyjmować komplementy, odróżniać prawdziwe od fałszywych, właściwe od niewłaściwych, bo ma okazję słyszeć je często i nie podnieca się tym, że ktoś raczył zwrócić nań uwagę raz na rok smile

                      Nadal trwam przy swoim - kobiety i mężczyźni maja ROWNE prawa w komplementowaniu z mężczyznami - to samo im wypada i to samo nie wypada. Wszystko zależy od relacji i sytuacji.
                      Swoją drogą - masz się za kobietę wyzwoloną, ciagle piszesz o dyskryminacji kobiet, a tkwisz w temacie w mrokach średniowiecza smile
                      • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 02:48
                        kora3 napisała:
                        Swoją drogą - masz się za kobietę wyzwoloną, ciagle piszesz o dyskryminacji kobiet, a tkwisz w temacie w mrokach średniowiecza

                        Koro, powtorze- rownouprawnienie nie ma nic do SV. To ze kobieta ma prawo np zarabiac tyle samo co mezczyna i glosowac nie ma nic wspolnego z tym ze mezczyna nadal powinien jej podsunac krzeslo przy stole lub otworzyc drzwi czy pomoc niesc cos ciezkiego. to samo dotyczy mowienia komplementow. ja lubie jak mi sie mowi ze jestem piekna kobieta, a zreszta to prawda, wiec czemu to ma byc falszywe?
                        Poza tym wyznaje zasade iz nie ma kobiet brzydkich. sa najwyzej zaniedbane. ponownie wiec, co jest falszywego w mowieniu "... tak piekna dama ..."?

                        A ocenianie kto jak czesto slyszy jakie komplementy jest i nieladne, i niezbyt grzeczne.
                        i nieuprawnione.

                        Minnie
                        • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 08:21
                          A ja gdzieś oceniam jak często ktoś słyszy komplementy?
                          Minnie, nie rozumiesz czegoś - TY możesz znakomicie czuć się komplementowana w temacie urody/wyglądu w każdej sytuacji, ale generalnie w pewnych sytuacjach są one nie na miejscu, bez względu na to czy komplementuje pan panią, czy odwrotnie. M. in. dlatego właśnie, że mamy równouprawnienie i panie mają zalety także inne niż uroda i chcą, by je dostrzegano oraz nie chcą, by postrzegano je tylko przez pryzmat urody. Być może szczególnie właśnie wówczas, gdy dana kobieta jest atrakcyjna. A to dlatego, że takie kobiety są często właśnie poprzez ten pryzmat postrzegane i wcale ich to nie bawi, gdy sa tak postrzegane w sytuacjach np.. zawodowych. I żebyś mnie dobrze zrozumiała Minnie: od obcego mężczyzny zdecydowanie wolę usłyszeć "świetnie pani poprowadziła ten program" niż "bardzo pięknie się pani prezentowała na wizji" , bo cholibka ja prowadziłam program, żeby coś przekazać, a nie się pokazać. Jeśli ktoś dostrzegł tylko to, jak wyglądałam, to albo poprowadziłam program do bani i ktoś z niego nic poza mną nie zapamiętał, albo ten ktoś jest tak pusty, ze nie interesuje go nim poza tym , jak wygląda prowadząca program.

                          Kiedyś gdy kobiety nie udzielały się na innych polach poza towarzyskim w zasadzie trudno było je komplementować inaczej niż tylko w temacie wyglądu, ewentualnie prowadzenia domu i no zrozumiałe, ze na tychże komplementowano. Ale czasy się zmieniły i panie mają rozne osiągnięcia także w kwestiach innych niż dobry wygląd czy bycie wzorową panią domu smile i wręcz wypada je dostrzegać. Dlatego właśnie Minnie, no nie wypada skupiać się na czyimś wyglądzie jeśli sytuacja i relacja na to nie pozwalają.

                          Robiłam kiedyś duży wywiad z pewną panią, która miała spore sukcesy na polu biznesowym, a ciekawe to było nie dlatego, ze jest kobietą, tylko dlatego, że swój biznes zbudowała od zera. Pani ta jest i wówczas też była bardzo atrakcyjna fizycznie, jest to zresztą była miss regionu, która kiedyś bardzo daleko zaszła w wyborach miss polonia. Pani podkreślała, ze jest dla niej bardzo denerwujące, iż niektórzy rozmówcy właśnie tak ja postrzegają "ach jak to jest, ze taka piękna kobieta zajęła się biznesem" itp. to było dla niej zwyczajnie poniżające i ja ja rozumiem. KIEDYS była tą miss i WTEDY temat jej urody był kluczowy, TERAZ jest biznes woman w branży nic z urodą niemającej wspólnego i nietaktowne jest wyciąganie na pierwszy plan tematu jej poniekąd doskonałego wyglądu, bo jest to odczytywane jako umniejszanie jej osiągnięć na polu biznesu.
                          • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 08:40
                            No wiesz Korciu, jesli piszesz ze ktos sie podnieca uslyszanym "raz na rok" komplementem dotyczacym urody, to, hmm, trudno nie zauwazyc pewna, ze tak sie wyraze, skaposc owych pochwal...? i chcac nie chcac, tymze wydajesz ocene dotyczaca urody, jakby nie bylo. Byc pieknym nie czesciej raz na rok ?? uncertain

                            Emancypacja -"wolisz komplementy o dobrze wykonanej pracy". wszystko fajnie Korciu, tak tez jest prawidlowo, czemu nie. tylko w tym rozpedzaniu sie co wypada co nie wypada zapominasz o zdrowym rozsadku. mianowicie ze moja propozycja "tak pieknej damie...." dotyczyla konkretnej sytuacji o jakiej rozpoczela watek autorka: o objechaniu jej za mowienie na "ty".
                            wiec chodzi o to, ze ja tylko zauwazylam w tym konkretnym przypadku iz mozna bylo sobie nie zyczyc TYKANIA w bardziej przyjemny sposob. no i gdzie ty tu masz miejsce na komplementy o "wspaniale wykonanej pracy", bo ja za bardzo nie widze??? problem zaczal i zatrzymal sie na _tykaniu_ Koro.
                            w argumentach dobrze jest pamietac o co chodzi wink

                            Minnie
                            • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 08:56
                              Alez ja pamiętam o co chodziło Minnie. Tylko, że to niczego nie zmienia - tego typu odezwanie się w opisanej sytuacji byłoby protekcjonalne - niezależnie od stopnia urody pani. I jeszcze ta "dama" - brzmi zwyczajnie kpiąco, szczególnie już w sytuacji, gdy pani "pojechała" na ty, a w oczach rozmówcy nie powinna. W języku polskim słowa "dama" używa się rzadko i bez kontekstu w zasadzie tylko w zwrocie Pierwsza Dama - zona prezydenta RP. W pozostałych sytuacjach należy z nim ostrożnie, bo właśnie może być kpiąco lub opacznie odczytany.

                              Raz jeszcze - nie twierdze, że wolę komplementy zawodowe czy w ogóle pozaurodowe smile - zależy od sytuacji i relacji z rozmówca.
                              • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 09:38
                                Nie mam sily ci tego od nowa tlumaczyc uncertain
                                • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 21.05.17, 09:53
                                  A ja mam - zrozum Minnie, ze PO POLSKU takie coś brzmiałoby bardzo źle. Możesz się na to wściekać, ale przyjmij do wiadomości.
                                  • minniemouse Re: Komplementowanie pań i panów 22.05.17, 00:23
                                    Wiec jak masz to Korciu, to coz, moge ci poradzic tylko jedno - czytaj od poczatku smile

                                    Minnie
                                    • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 22.05.17, 13:06
                                      Minnie, raz jeszcze - tekst, który zaproponowałaś jest nie do przyjęcia, wszystko jedno czy miałby być sposobem na podryw, czy faktycznie sposobem na przypomnienie sobie jak to państwo przeszli na ty.
                                      • asia.sthm Re: Komplementowanie pań i panów 22.05.17, 13:27
                                        I tak do ostatniej kropli krwi mozna walczyc o zwykla pierdulke. A nie lepiej budowac mosty?.
                                        • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 22.05.17, 13:34
                                          No forum generalnie służy do dyskusji
                                          smile Mosty powiadasz ...no toż zaproponowałam, żeby w tej propozycji Minnie zmienić "piękną damę" na "sympatyczną osobę" smile "Piękna dama" jest dla mnie nie do przyjęcia z przyczyn podanych wyżej smile
                        • sweet_pink Re: Komplementowanie pań i panów 22.05.17, 13:30
                          Mówienie że każda kobieta jest piękna, to wybacz ale infantylizm i zaklinanie rzeczywistości. Są kobiety które nie są piękne (przeciętne, nieładne, cała gama do wyboru do koloru), ale to absolutnie nie umniejsza ich wartości, ani w oczach otoczenia ani ich własnych (być może w Twoich bycie niepiękną to jakaś wstydu godna wada skoro niby każda piękna). To że Ty wyznajesz regułę "każda kobieta jest piękna", nie zobowiązuje innych kobiet obowiązku pozytywnego stosunku do owej infantylizacji.
                          • kora3 Re: Komplementowanie pań i panów 22.05.17, 13:36
                            Też prawda...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka