Dodaj do ulubionych

Moda pogrzebowa

29.06.17, 15:46
Mój zakład pracy sąsiaduje z cmentarzem i z tej racji dość często mam okazję oglądać kondukty. I tak mnie dziś zastanowiło... W kwestii strojów na tą smutną ceremonię.
Starsze pokolenie, tak 50+ - zazwyczaj czarne sukienki, bądź spódnice i bluzki, czarne buty, ewentualnie czarny szal czy kapelusz, panowie ciemny garnitur, ciemne buty, obowiązkowo czarny krawat [chyba, że z "mundurówki", wówczas to mundur galowy].
Natomiast młodsi... Dziś np widziałam panią około 40 lat w koszulce czarno - białej z buźką myszki Miki. Jedna z młodszych [na oko 26 - 28 lat] miała różowa sukienkę i czarne dodatki. Poza tym pełen przegląd: dżinsy pocięte w strzępy [wiem, teraz taka moda, no ale...], kolory jak z tęczy... Dzieci to już w ogóle żadnych reguł, szorty, podkoszulki, zabawki [np piłka - i nie, nie niesiona, a chłopiec sobie radośnie kopał futbolówkę między nagrobkami!]
Ja wiem, że jest lato i może zbyt ciepło, ale czy serio nie ma już ŻADNYCH reguł?
Obserwuj wątek
    • kora3 Re: Moda pogrzebowa 29.06.17, 16:11
      Wiesz, ja miałam ostatnio smutną okazję być na pogrzebie, który odbywał się w bardzo upalny dzień. I tak - córka zmarłego i jego wnuki oczywiście całkiem na czarno, była żona w popielatej skromnej sukience, ale z gołymi nogami i w zabudowanych z przodu sandałkach. A reszta - no różnie. Ale nikogo w różowiznach i tęczach nie widziałam.
      To był pogrzeb ojca mej koleżanki, pana mało co po 70, dość znanej lokalnie postaci, więc przyszli pewnie ludzie, którzy nie byli z nim blisko, a tylko kiedyś się zetknęli, albo z nim pracowali. Widziałam sporo starszych panów w ciemnych podkoszulkach i ciemnych spodniach. Uwazam, że jaskrawe kolory są nie ok na pogrzeb, nawet u dzieci. Podobnie poszarpane jeansy itp. Ale nie uważam też, by osoby nie najbliższe zmarłemu obowiązywał taki sam rygor jak te najbliższe czyli wszystko na czarno, pełne buty i czarne rajstopy u pań, u panów ciemny garnitur z ciemnym krawatem.

      Sama teraz na ten pogrzeb poszłam w sukience czarnej z białą wstawką, przed wejściem na cmentarz założyłam czarny krótki żakiet. Nogi miałam gołe i czarne sandałki takie z tyłu na pasek, ale przodem zabudowane. Nie uważałam, że muszę na pogrzeb niebliskiej mi osoby ubierać się cała na czarno w taki upał . Stosownie, stonowanie - jak najbardziej, ale niekoniecznie jak najbliższa rodzina
      • vi_san Re: Moda pogrzebowa 29.06.17, 19:35
        Ale właśnie, no, ta bluzka z myszką Miki... Nie to, że nie lubię Disneya, ale u 40 leniej kobiety niezależnie od okoliczności wydawałaby mi się nie do końca ok, ale już na pogrzebie...? Mimo iż kolorystycznie było ok - czarny i biały.
        I jak najbardziej rozumiem, że osoby niezbyt bliskie zmarłemu nie muszą być w obowiązkowej czerni. Sama na pogrzeby osób nie najbliższych mam sukienkę szarą z naszyta czarną koronką, do tego czarny żakiet, czarne rajstopy/pończochy i czarne buty. Ale między "nie muszą być w głębokiej żałobie" a jaskrawym różem czy poszarpanymi, jak to teraz modne, dżinsami jest jakby sporo możliwości?
        A zaskoczyło mnie właśnie, bo jednak byłam przekonana, że na pogrzeb kolorów "wesołych" się unika. Plus byłam przekonana, że obowiązuje strój mniej - więcej formalny, czyli sukienka [ewentualnie spódnica bądź spodnie i bluzka] w miarę elegancka, rajstopy i "zakryte" pantofle. No a dziś właśnie: panna w pociętych [czarnych] dżinsach, szarym t-shircie i w skórzanych klapkach... Zdziwiło mnie to.
        • kora3 Re: Moda pogrzebowa 01.07.17, 14:15
          vi_san napisała:

          > Ale właśnie, no, ta bluzka z myszką Miki... Nie to, że nie lubię Disneya, ale u
          > 40 leniej kobiety niezależnie od okoliczności wydawałaby mi się nie do końca o
          > k, ale już na pogrzebie...?
          ---------------------------------------------------------------------

          Na pogrzebie nie ok - oczywiste, ale tak w ogóle dlaczego nie?
          • vi_san Re: Moda pogrzebowa 02.07.17, 11:00
            No, taka koszulka - zależy gdzie. Na pogrzebie zdecydowanie [moim zdaniem] nie. Niezbyt również w pracy jeśli pracuje w biurze, mając kontakt z klientami. Zdecydowanie nie w teatrze czy na premierze kinowej i późniejszym evencie, o ile nie jest gwiazdą. I tak dalej. Natomiast na plażę, na zakupy, na spacer - oczywiście czemu by nie.
            Faktycznie, źle się wyraziłam. Miało być ZALEŻNIE od okoliczności. big_grin
            • kora3 Re: Moda pogrzebowa 02.07.17, 11:31
              Vi, ale to oczywiste, że luzacka koszulka nie pasuje do wielu okazji, tak samo jak wspomniane podarte jeansy. Ja się odniosłam do tego, że wyraziłaś się tak, jakby taka koszulka nie pasowała na żadną okoliczność 40 - latce. Z tym się nie zgadzam akurat.
              Teraz modne są koszulki z różnymi nadrukami i o ile jako młoda osoba takowych nie lubiłam, to teraz owszem, Z myszką Miki akurat nie, ale mam taką z osłem ze Shreka - jeśli idzie o filmowe postaci smile Mam też z Legolasem o z Finnickiem Odair - postaci nieanimowanych smile
    • kora3 Re: Moda pogrzebowa 29.06.17, 16:23
      A przypomniało mi się ...W lecie zeszłego roku zmarł chrzestny mego bliskiego kolegi. Na jego pogrzeb jego swatowa (jak mi potem objaśnił kolega) pani 50++ ubrała się dosłownie jak na dyskotekę! Czarna wąska spódnica do pół uda, bluzka czarno biała na ramiączkach i sandały z paseczków na mega koturnie. Rzucała się przy tym w oczy, bo jako no bliska rodzina szła tuz za trumną a potem stała z wdową, swoją córka i zięciem oraz mężem przy grobie. Nie było człowieka, żeby na nia nie patrzył dziwnie. Nie zrozum mnie źle, ale taki przypał w wykonaniu kogoś w tym wieku, to dla mnie dopiero obciach. Żeby się tak ubrala nastolatka, to też obciach, ale bardziej do wybaczenia ....
      • aqua48 Re: Moda pogrzebowa 29.06.17, 18:40
        Oczywiście, że reguły obowiązują. I zawsze było tak, że dla bliskich będących w żałobie czerń, dla dalszych zmarłemu uczestników pogrzebu po prostu ciemne eleganckie ubranie. Dozwolone kolory to biała/szara/beżowa bluzka do ciemnego - czarnego/granatowego/marengo żakietu. Ja mam np, elegancki koronkowy czarny, cienki luźny żakiecik z rękawami 3/4, który zakładam na szarą sukienkę bez rękawów na pogrzeby w upale. Sprawdza się.
      • mshyde Re: Moda pogrzebowa 29.06.17, 20:55
        1) swatowa?
        2) 50++ na dyskoteke? wink
        • kora3 Re: Moda pogrzebowa 01.07.17, 14:17
          swatowie to rodzice synowej i zięcia ...

          Znam osoby lubiące potańczyć, może w tym wieku nie na dyskotekach, ale owszem. smile
    • asiunia311 Re: Moda pogrzebowa 29.06.17, 20:02
      Dzień dobry na tym miłym forum.
      Po raz pierwszy się tu udzielam, ale chciałabym wtrącić swoje trzy grosze na temat tejże 'mody'. Mój wuj swego czasu zdecydował się na donację swego ciała po śmierci dla Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Wiadomo, że wówczas uroczystości pogrzebowe odbywają się zbiorczo, za zaproszeniem, na auli, przy całym ceremoniale. Pogrzeb wujka odbył się w maju zeszłego roku. I, oglądając zachowania niektórych ludzi, miałam wrażenie, że kindersztuba to jakiś zamierzchły lamus. Przede mną siedziała pańcia, na oko ok. 50-letnia, w żakiecie, co prawda, ale potem postanowiła uraczyć resztę publiki widokiem bluzki na cienkich ramiączkach. Mężczyzna, również ok. 50-latek, wystąpił w jadowicie błękitnej podkoszulce i okularach przeciwsłonecznych ( przypominam, że uroczystości najpierw odbywały się na auli ). Dodatkowo uwijał się ze swoim foolphonem, żeby natrzaskać jak najwięcej dobrych ujęć urn i wieńców. Gwoli ścisłości muszę dodać, że nie był w tym procederze jedyny - cała rzesza ludzi trzaskała zdjęcia jak na jakimś koncercie. Chodzę rzadko na pogrzeby, ale czy to jakaś nowa moda? Selfie nad trumną? Bo mam wrażenie, że albo ja już jestem taka stara ( a jestem sporo młodsza od opisywanych przeze mnie powyżej osobników ), albo ten świat już w zupełności szaleje. Nie mówię, że trzeba być spowitym całkowicie w czerń, ale stonowany ubiór, niezależnie od wieku, byłby wskazany.
      • rosynanta Re: Moda pogrzebowa 30.06.17, 13:33
        asiunia311 napisała:

        > Dodatkowo uwijał się ze swoim foolphonem, żeby natrzaskać jak najwi
        > ęcej dobrych ujęć urn i wieńców. Gwoli ścisłości muszę dodać, że nie był w tym
        > procederze jedyny - cała rzesza ludzi trzaskała zdjęcia jak na jakimś koncercie
        > . Chodzę rzadko na pogrzeby, ale czy to jakaś nowa moda? Selfie nad trumną?

        W zbiorach mojej rodziny jest kilka zdjęć zrobionych na pogrzebach. Z lat 40-80 XX wieku. Są ujęcia typu "bliska rodzina zebrana nad trumną" (w tym jedno zdjęcie, na którym w centrum stoi niespełna 10-letnia córeczka zmarłej, z trudem powstrzymująca się od płaczu), są ujęcia "ile kwiatów przynieśli", "ile ludzi szło w kondukcie", wreszcie kilka nieco makabrycznych kadrów prezentujących zawartość trumny.

        Nie mam pojęcia, po co te zdjęcia zostały zrobione, ich autorzy już nie żyją, więc nie zapytam. Z jakiegoś powodu się to dokumentowało wtedy. Mogę tylko przypuszczać, że może dla potomnych? Albo dla tych, którzy na pogrzebie być nie mogli z powodu zaawansowanego wieku - coś w rodzaju: popatrz, babciu, tak wujek Wiesiek wyglądał w trumnie, a taki wieniec zafundowała mu żona, a taki dzieci.
        • wagonetka Re: Moda pogrzebowa 30.06.17, 13:42
          w czasach, o jakich piszesz "zawartość trumny" nie była niczym makabrycznym
          śmierć była czymś dużo bardziej naturalnym, niż jest dziś - w czasach kultu młodości, zdrowia i urody

        • asiunia311 Re: Moda pogrzebowa 30.06.17, 15:55
          Fakt, teraz sobie przypomniałam, że i w zbiorach mojej rodziny są takie zdjęcia. I również nie rozumiem przeznaczenia. Ale przychylam się do Twojej opinii - najprawdopodobniej o to chodziło. Jednakże, ów człowiek, o którym wspomniałam w poście powyżej, trzaskał zdjęcia telebimowi, na którym były wyświetlane nazwiska poszczególnych zmarłych. W dodatku latał po połowie auli, by mieć jak najlepsze ujęcia, czym skutecznie przeszkadzał w uroczystościach. Trochę 'podziwiam', bo musiał mieć niesamowicie grubą skórę, żeby się nie zorientować, że zachowuje się niestosownie.
          • kora3 Re: Moda pogrzebowa 02.07.17, 09:00
            Są rodziny, gdzie uwiecznianie scen z pogrzebu bliskich nadal pozostaje tradycją. Dobrych parę lat temu zmarła sedziwa mama mego znacznie starszego ode mnie kolegi po fachu. Bylam dość zaskoczona, gdy poprosił mnie o zrobienie zdjęć z pogrzebu - były to czasy kiedy w aparat foto, zwłaszcza robiący dobre zdjęcia w komórce był rzadkością, stąd zapewne poprosił kogoś z normalnym aparatem i doświadczeniem. Poszłam, zrobiłam. Uprzedzając - nie fotografowałam zmarłej, w tym czasie już nie wystawiano zwłok na widok publiczny. Gdyby wystawiano a kolega sobie takie fot życzył, zrobiłabym. Dodam, ze kolega uzyskał zgodę księdza prowadzącego pogrzeb na udział fotografa, czyli mnie.
            Sama organizując pogrzeb swego taty nie miałam takiego hmm pomysłu. natomiast kilka osób wyraziło chęć zrobienia foto grobu oraz już na stypie. Niespecjalnie mnie to zdziwiło - chodziło o osoby z rodziny taty, mieszkające daleko, z nami widujące się nie za często - z racji odległości.
    • rosynanta Re: Moda pogrzebowa 30.06.17, 13:26
      Może ci ludzie dowiedzieli się o pogrzebie w ostatniej chwili i nie zdążyli się przebrać? Chcę w to wierzyć...
      Bo mam wrażenie, że niektórzy ludzie idą na pogrzeb "tak jak stoją", szczególnie jeśli zmarły nie był nikim z rodziny.

      Ja mam zawsze o tyle problem, że nie noszę czerni, a pogrzeb to nie jest okazja, o której człowiek się dowiaduje z na tyle dużym wyprzedzeniem, że zdąży iść na zakupy... Ale zawsze staram się, żeby strój był w stonowanych barwach, możliwie bez wzorów, nadruków itd. Mam taką jedną dyżurną "małą szarą", uważam, że jest odpowiednia.

      Raz poszłam na pogrzeb w pomarańczowym płaszczu... Ale było -20, po prostu nie miałam nic równie ciepłego. Pewnie gdybyś zobaczyła mnie wtedy w kondukcie, napisałabyś podobny wpis wink

      Jak byłam dzieckiem, na pogrzebach zawsze miałam czarną opaskę na ramieniu. Niczym się nie bawiłam, bo byłam na tyle duża, że udzielała mi się smutna atmosfera.
      • vi_san Re: Moda pogrzebowa 30.06.17, 13:51
        Rosynanto - właśnie "nieodpowiednie" kolorystycznie okrycie wierzchnie zimą - rozumiem. Zwłaszcza wśród nie najbliższej rodziny zmarłego a trochę dalszej, lub osób z grona przyjaciół. No, trudno kupować czarną czy w ogóle ciemną kurtkę tylko na tą jedną smutną okazję!
        Ale mowa tu o lecie, i o strojach wybitnie niestosownych. Jak np bluzeczka w kolorach co prawda ok, ale z nadrukiem uśmiechniętej buźki myszki Miki, albo różowa, jaskrawa kiecka. I jak w opisanym przypadku] ponieważ te osoby szły w sumie tuż za trumną - więc zakładam, że jednak to bliska zmarłemu rodzina, i nie wierzę, że panienka w różach dowiedziała się z nagła o pogrzebie wujaszka... Podobnie z młodymi osobami w poszarpanych modnie dżinsach, t-shirtach i klapeczkach - no, niby nic niestosownego - ale jednak...
        O ubieraniu i zachowaniu dzieci nie wspominając - o ile jeszcze mogę od biedy uznać, że ktoś ma fioła i nie chce robić z dziecka nie-wiadomo-czego, czyli ubrać malucha "wizytowo", o tyle poza okresem bardzo wczesnodziecięcym zabieranie zabawek itp - jest moim zdaniem kuriozalne. A, autentyk, widziałam chłopca bawiącego się piłką między grobami...
        • kaz_nodzieja Re: Moda pogrzebowa 01.07.17, 20:54
          Niestety współcześni rodzice nie znają umiaru. Jak widać nawet na cmentarzu nie można od dzieci oczekiwać odpowiedniego do miejsca zachowania. Cały świat ma być placem zabaw dla dzieci, a jak ktoś uważa inaczej jest pedofobem, któremu "wszędzie" przeszkadzają dzieci.
    • kaz_nodzieja Re: Moda pogrzebowa 01.07.17, 20:47
      Niedawno byłam na tej smutnej uroczystości. Wiek między 25-80 lat. Wszyscy byli ubrani na czarno, ewentualnie ciemne stroje. Panowie w garniturach (mimo upału).
      Wyjątkiem był starszy Pan ubrany w kremowe spodnie i jasną koszulkę z krótkim rękawem.
      Tak, że w tym przypadku reguła, że to młodzi nie umieją się ubrać nie sprawdziła się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka