katarzyna.maria
13.06.18, 23:42
Sytuację znają wszyscy. Zastanawialiśmy się ze znajomymi, czy "wypada" nagabywać prezydenta, czy innego polityka (osobę publiczną) w restauracji. Zdania były podzielone, bo niby z zasady nikomu nie należy przerywać posiłku, ale z drugiej strony prezydent to co innego niż zwykły obywatel, prezydentem ("zatrudnionym" przez obywateli) jest się 24/h na dobę, i obowiązują tu zupełne inne reguły, bo na co dzień prezydenta się raczej nie spotyka. Abstrahując oczywiście od poglądów politycznych, co myślicie o zachowaniu p. Katarzyny w KFC? Gdyby ktoś jeszcze o tym nie słyszał, podaję linka: Prezydent Duda w KFC.