25.03.19, 08:13
Musze przyznac, ze pod wplywem lektury sv powstrzymalam sie od plotki. Otoz kolezanka A oznajmila, ze idzie z kolega B do kina.
Po tym spotkaniu nigdy nie widzialam razem, ona zniknela z powierzchni, a i on nie sprawial wrazenia, ze na kogos czeka, nie wspominal jej, nie robil wrazenia euforystycznego, jak to na poczatku bywa.. Przypuszczam, ze niestety, nic z tego.
I juz chcialam znajomych poinformowac, kto z kim i co dalej, ze chyba nic. Ale nie, bede milczec jak grob.
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: plotka 25.03.19, 08:35
      co jest plotką?
      gdybyś znajomym powiedziała że "koleżanka A powiedziała mi że wybiera się do kina z kolegą B" to by nie była plotka

      plotkowałabyś gdybyś snuła własne domysły i interpretacje
      • znana.jako.ggigus Re: plotka 25.03.19, 08:38
        Napsialam: juz chcialam znajomych poinformowac, kto z kim i co dalej, ze chyba nic
        • heniek.8 Re: plotka 25.03.19, 08:44
          chyba nie zrozumiałem tego "kto z kim i co dalej że chyba nic"

          czy powiedziałabyś znajomym to samo, gdybyś była na podsłuchu (założonym przez tę koleżankę wink ?

          to jest moje kryterium: o innych mówię tak, jak gdyby mnie mogli usłyszeć na własne uszy
          w ten sposób unikam niemiłych sytuacji jak się domyslam

          oczywiście są wyjątki gdy się rozmawia o jakichś mniej bliskich typach, np. szefach , ale to trzeba wiedzieć z kim co można smile
          • znana.jako.ggigus Re: plotka 25.03.19, 08:53
            no wiesz, jak juz napisalam - jesli widze, ze sie dwoje ludzi umowilo do kina i potem nie widac ich razem, to jest to temat do zastanowienia sie. Czy cos z tego bedzie?Bo to tez widac po jednej osobie - nagle zakochanie sie, blysk oka i takie tam. A tu nic.
            Oczywiscie ze moglabym powiedziec tego samego kolezance.
            • heniek.8 Re: plotka 25.03.19, 09:09
              może jestem jakiś mniej empatyczny ale nie tworzę jakichś scenariuszy na własne i znajomych potrzeby
              powiedziała że idzie do kina, to niech idą
              jutro jak będzie chciała to opowie co dalej, a jak nie to ja też już o sprawie nie pamiętam
              • znana.jako.ggigus Re: plotka 25.03.19, 09:17
                jesli widze moja kolezanke Aw odswietnym nastroju i stroju, z blyskiem w oku, ktora oznajmia ze idzie z B do kina, to sie zastanawiam. To ciekawosc - kto sie ma do kogo i co z tego wyniklo. Takie rzeczy niektorzy ludzie obserwuja (a obcych, sobie samemu obojetnych ludzi obserwowac najlaptwiej), a niektorzy sa slepi.
                Fakt faktem po lekturze tego forum i po mojej pracy umyslowej nie opowiedzialam nikomu. Tym bardziej ze jak wsyzstko wskazuje, nic z tego nie wyszlo.
                • heniek.8 Re: plotka 25.03.19, 09:23
                  gdy widzisz koleżankę A z kolegą B Idących do kina to zastanawiasz się czy potem wrócili grzecznie do swoich domków, czy może poszli do niej a nie do niego

                  a czy np. gdy widzisz koleżankę A która idzie do sklepu i oznajmuje że chce kupić marchewkę, to czy zastanawiasz się co potem zrobiła? krem czy ciasto marchewkowe?

                  jeżeli nie, to z czego twoim zdaniem wynika różnica?
                  • znana.jako.ggigus Re: plotka 25.03.19, 09:53
                    bardzo duzo. Bo jesli widze afekt w jednej stronie, to sie zastanawiam, co z druga strona. I ja takie rzeczy kto sie w kim podkochuje, szybko wylapuje.
                    Mozliwe ze sam jestes na to slepy i nie wiesz, o czym mowa.
                    Natomiast kupno marchewki nie jest afektem w nikim.
                    • heniek.8 Re: plotka 25.03.19, 10:09
                      można to chyba jeszcze podzielić na dwie fazy: postrzeganie i reakcja

                      może ja jestem ślepy, może ty masz rację

                      ale czy ktoś inny może szybko wyłapywać kto się w kim podkochuje ale nic z tym nie robić?
                      nie dzielić się przeczuciami ze znajomymi?
                      • znana.jako.ggigus Re: plotka 25.03.19, 11:51
                        oczywiscie, czemu nie. Ale ja nie o takim przypadku pisze
                    • basia_styk Re: plotka 26.03.19, 07:49
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      > Natomiast kupno marchewki nie jest afektem w nikim.

                      Czy mogłabyś jakoś doprecyzować tę wypowiedź, bardzo mnie zaintrygowała smile
                      • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 08:07
                        basia_styk napisała:
                        > Czy mogłabyś jakoś doprecyzować tę wypowiedź,
                        odpowiadam:

                        moja wypowiedz o marchewce dotyczy tego, co napisal heniek8:

                        "a czy np. gdy widzisz koleżankę A która idzie do sklepu i oznajmuje że chce kupić marchewkę, to czy zastanawiasz się co potem zrobiła? krem czy ciasto marchewkowe?"

                        Moja odpowiedz:
                        tak to jest, jak sie patrzy na jakas wypowiedz bez kontekstu. Tu jest jak rozmowa telefoniczna, gdy uslyszalas jedno zdanie. Przy czym inaczej niz w przypadku rozmowy, masz drzewko i mozesz przesledzic calosc. Polecam metode czytania calosci drzewka.
                        • ola5488 Re: plotka 26.03.19, 08:25
                          znana.jako.ggigus napisała:

                          > basia_styk napisała:
                          > > Czy mogłabyś jakoś doprecyzować tę wypowiedź,
                          > odpowiadam:

                          > Moja odpowiedz:
                          > tak to jest, jak sie patrzy na jakas wypowiedz bez kontekstu. Tu jest jak rozmo
                          > wa telefoniczna, gdy uslyszalas jedno zdanie. Przy czym inaczej niz w przypadku
                          > rozmowy, masz drzewko i mozesz przesledzic calosc. Polecam metode czytania cal
                          > osci drzewka.
                          >

                          Ggigus, ale to nadal brzmi tajemniczo, przynajmniej dla mnie big_grin Basia odkryła ciekawe zdanie, jeśli mogłabyś wyjaśnić i zaspokoić i moją ciekawość wink
                          • nocnymarek2 Re: plotka 26.03.19, 08:36
                            An Artist Contemporarily Known As Ggigus napisała:

                            >> Natomiast kupno marchewki nie jest afektem w nikim.

                            ola5488 napisała:

                            > Ggigus, ale to nadal brzmi tajemniczo, przynajmniej dla mnie big_grin
                            > Basia odkryła ciekawe zdanie, jeśli mogłabyś wyjaśnić i zaspokoić
                            > i moją ciekawość wink

                            Chodzi o to, że ponoć nie można się zakochać w marchewce.
                            Ja w sumie też skłaniałem się do tej opinii, ale czuję, że kilka
                            tu kobiet mnie przekona, że jest inaczej.
                            • ola5488 Re: plotka 26.03.19, 08:47
                              nocnymarek2 napisał:

                              > Chodzi o to, że ponoć nie można się zakochać w marchewce.
                              > Ja w sumie też skłaniałem się do tej opinii, ale czuję, że kilka
                              > tu kobiet mnie przekona, że jest inaczej.

                              Dzięki za objaśnienie big_grin
                            • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 08:56
                              wyjasniam, to odpowiedz na wypowiedz henka8:

                              gdy widzisz koleżankę A z kolegą B Idących do kina to zastanawiasz się czy potem wrócili grzecznie do swoich domków, czy może poszli do niej a nie do niego

                              a czy np. gdy widzisz koleżankę A która idzie do sklepu i oznajmuje że chce kupić marchewkę, to czy zastanawiasz się co potem zrobiła? krem czy ciasto marchewkowe?

                              Wyjasniam szczegolowo:
                              zdania wyrwane z kontekstu brzmi dziwnie dla kazdego, kto nie zadal sobie trudu, aby zaznajomic sie z kontekstem. Ale to juz problem osoby, ktora tego nie robi.

                              nocnymarek2 napisał:

                              > Chodzi o to, że ponoć nie można się zakochać w marchewce.
                            • basia_styk Re: plotka 26.03.19, 19:07
                              nocnymarek2 napisał:

                              > Chodzi o to, że ponoć nie można się zakochać w marchewce.
                              > Ja w sumie też skłaniałem się do tej opinii, ale czuję, że kilka
                              > tu kobiet mnie przekona, że jest inaczej.

                              Mam wątpliwości, czy to jedyna możliwa interpretacja wink Poza tym właśnie mi się przypomniało, że marchewki mogą być np. fioletowe i pytanie, czy będzie to miało jakiś wpływ na to zakochanie?
                              • nocnymarek2 Re: plotka 26.03.19, 19:34
                                basia_styk napisała:

                                > właśnie mi się przypomniało, że marchewki mogą być np. fioletowe
                                > i pytanie, czy będzie to miało jakiś wpływ na to zakochanie?

                                Rasistka.
                                • basia_styk Re: plotka 26.03.19, 20:48
                                  nocnymarek2 napisał:

                                  > basia_styk napisała:
                                  >
                                  > > właśnie mi się przypomniało, że marchewki mogą być np. fioletowe
                                  > > i pytanie, czy będzie to miało jakiś wpływ na to zakochanie?
                                  >
                                  > Rasistka.

                                  Nie, raczej multi-kulti wink kotlet.tv/kolorowa-marchewka-odmiany-marchwi/
                                  • aqua48 Re: plotka 26.03.19, 21:07
                                    Kolory jak kolory ale ta nać...
                              • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 21:13
                                fioletowe sa pyszne. Co do marchewek - zapytaj tego, co je wywolal
                          • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 08:40
                            Nadal polecam czytanie caosci drzewka. Czytanie zdan wyrwanych z kontekstu jest ciekawa metoda, aczkolwiek do niczego nie prowadzi.

                            ola5488 napisała:

                            >
                            > Ggigus, ale to nadal brzmi tajemniczo, przynajmniej dla mnie
                            • ola5488 Re: plotka 26.03.19, 08:46
                              znana.jako.ggigus napisała:

                              > Nadal polecam czytanie caosci drzewka. Czytanie zdan wyrwanych z kontekstu jest
                              > ciekawa metoda, aczkolwiek do niczego nie prowadzi.
                              >

                              Ale ja nawet po przeczytaniu wypowiedzi, do której się odnosisz, nie rozumiem Twojego zdania. Nie wiem czy Basia miała ten sam problem. Jeśli nie chcesz rozwinąć, to nie ma sprawy smile
                              • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 09:03
                                henek napisal:
                                czy np. gdy widzisz koleżankę A która idzie do sklepu i oznajmuje że chce kupić marchewkę, to czy zastanawiasz się co potem zrobiła? krem czy ciasto marchewkowe?
                                ja odparlam:
                                Natomiast kupno marchewki nie jest afektem w nikim.

                                Wskazowka pomocnicza - dyskusja dotyczyla afektu.
                                • kora3 Re: plotka 26.03.19, 15:11
                                  Sorry Giggus, ale rzeczywiscie taka hmm składnia jest niezrozumiała. Jak sie domyślam miało to brzmieć "Natomiast kupno marchewki nie wzbudza afektu w nikim" - też niezbyt fortunne. Raczej zainteresowania nie wzbudza
                                  • basia_styk Re: plotka 26.03.19, 19:10
                                    kora3 napisała:

                                    > Sorry Giggus, ale rzeczywiscie taka hmm składnia jest niezrozumiała. Jak sie
                                    > domyślam miało to brzmieć "Natomiast kupno marchewki nie wzbudza afektu w nikim
                                    > " - też niezbyt fortunne. Raczej zainteresowania nie wzbudza

                                    No niekoniecznie...załóżmy hipotetycznie, że rzeczona marchewka jest wykonana np. z jakiejś substancji psychoaktywnej (dopalacz wyrobiony w wiadomy kształt). Wtedy takowy zakup mógłby wzbudzać silne emocje, choćby rzeczony afekt - choć może nie do marchewki smile
                                    • kora3 Re: plotka 26.03.19, 19:43
                                      smile no wiesz Basiu, po namyśle przyszło mi do głowy, że w kims zakup marchwi mógłby wzbudzić niezdrowe zainteresowanie, gdyby byla to osoba, której kształt marchewki w okreslony sposób sie kojarzy smile
                                      • basia_styk Re: plotka 26.03.19, 20:50
                                        kora3 napisała:

                                        > smile no wiesz Basiu, po namyśle przyszło mi do głowy, że w kims zakup marchwi mó
                                        > głby wzbudzić niezdrowe zainteresowanie, gdyby byla to osoba, której kształt m
                                        > archewki w okreslony sposób sie kojarzy smile

                                        I takie skojarzenie się nawet ładnie wpisuje w wątek filmowy: "Kino? A momenty były?" wink
                                        • kora3 Re: plotka 26.03.19, 20:59
                                          Heh ... a tak na serio, to zaraz mi się hihi dostanie, ale ja na serio nie rozumiem tego wątku. Nie chodzi już o sławetne zdanie marchewkowe, tylko o całokształt.
                                          Być moze czegoś jednak kolejnego nie rozumiem. Bo ja zrozumiałam tak: jakas kolezanka wątkodawczyni powiedziała jej, ze wybiera sie do kona z jakimś gosciem - jak rozumem znanym jej także.
                                          Potem wątkodawczyni zaobserwowała, że para najprawdopodobniej parą nie została. I pod wływem naszego forum powstrzymała się od powiadomienia towarzystwa, ze para wybierała się do kina i parą nie została - ja tak zrozumiałam, ze o to chodzi.
                                          I teraz ni w ząb nie potrafię zrozumieć w jakim celu. po co i dlaczego wątkodawczyni miałaby powiadamiać postronne osoby ze wspomniana para wybierała się do kina i najprawdopodobniej parą w sensie damsko-meskim - nie została.
                                          Przyznam się, ze jakby mi ktoś coś takiego powiedział, to bym sie zastanowiła, czy sie owa osoba dobrze czuje, abstrahując już od SVsmile
                                          Jasne, gdyby to była bliska mi osoba, zainteresowana panem czy panią i ciesząca sie, ze jednak tą parą nie zostali, to jeszcze rozumiałabym. Ale ktoś całkiem postronny? Nie klei mi się to
                                          • beata_ Re: plotka 29.03.19, 23:52
                                            kora3 napisała:

                                            > Heh ... a tak na serio, to zaraz mi się hihi dostanie, ale ja na serio nie rozumiem
                                            > tego wątku. Nie chodzi już o sławetne zdanie marchewkowe, tylko o całokształt.

                                            Ależ sens wątku jest jasny, jak słońce - Ggigus powstrzymała się od "plotkowania" (czyt. zgadywania, dośpiewywania, suponowania, interpretowania), co jest lub nie jest między państwem A i B, i "sprzedania" swoich supozycji osobom trzecim, choć znajomym (jej lub innym też).
                                            Marchewka wywołana nieco bez sensu przez Heńka, jest bez sensu - po prostu smile
                                            Nie pri cziom, jak mawiają nasi wschodni sąsiedzi - uwielbiam to określenie! smile

                                            > Być moze czegoś jednak kolejnego nie rozumiem. Bo ja zrozumiałam tak: jakaś
                                            > kolezanka wątkodawczyni powiedziała jej, że wybiera sie do kina z jakimś gosciem
                                            > - jak rozumem znanym jej także.
                                            > Potem wątkodawczyni zaobserwowała, że para najprawdopodobniej parą nie została.
                                            > I pod wływem naszego forum powstrzymała się od powiadomienia towarzystwa, że
                                            > para wybierała się do kina i parą nie została - ja tak zrozumiałam, że o to chodzi.

                                            Dokładnie o to chodziło! Dobrze zrozumiałaś raczej...

                                            > I teraz ni w ząb nie potrafię zrozumieć w jakim celu. po co i dlaczego wątkodawczyni
                                            > miałaby powiadamiać postronne osoby, że wspomniana para wybierała się do
                                            > kina i najprawdopodobniej parą w sensie damsko-meskim - nie została.

                                            No właśnie z wstępnej chęci poplotkowania, z której zrezygnowała pod wpływem naszego forum - to źle? Mało kto jest tak odporny na takie chętki, jak Ty smile

                                            > Przyznam się, ze jakby mi ktoś coś takiego powiedział, to bym sie zastanowiła,
                                            > czy się owa osoba dobrze czuje, abstrahując już od SVsmile

                                            Owszem, taka osoba czuje się dobrze, abstrahując od SV - to zwyczajnie ludzkie smile
                                            Nie bądź cyborgiem nieczułym na ludzke chętki, Koro - proszę smile Nie uwierzę, że tego nie rozumiesz, i że nigdy nie miałaś chęci "poomawiać" spraw innych ze znajomymi. TACY ludzie nie istnieją - po prostu! smile

                                            > Jasne, gdyby to była bliska mi osoba, zainteresowana panem czy panią i ciesząca
                                            > się, że jednak tą parą nie zostali, to jeszcze rozumiałabym. Ale ktoś całkiem
                                            > postronny? Nie klei mi się to.

                                            Jw. Ggigus zrezygnowała, prawda? Pod wpływem forum - prawda?
                                            Co ma się zatem kleić i jak?
                                            • kora3 Beato:) 31.03.19, 09:39
                                              Widzę,że trzeb kawę na ławę ...
                                              Otóż, tak, jasne zdarzało ki sie interesować sprawami innych ludzi - pomijając sytuacje zawodowe, dotyczące mnie i bliskich mi osób orz te, z którymi zapoznają mnie sami zainteresowani - owszem, zdarzało mi sie zastanawiać nad różnymi sytuacjami dot. innych. Tylko, ze nad takimi, które no jakby tu rzec, z braku lepszego słowa były jakieś na serio interesujące tzn: dziwne, zabawne, niepokojące itd.
                                              Natomiast opsiana tu sytuacja do zadnych takich w moich oczach nie należy i STAD moje z zdziwienie
                                              • kora3 Dla Beaty ... 31.03.19, 10:25
                                                Aby uniknąć nieporozumień Beato postaram się wyjaśnić Ci o co mi chodzi na przyklkadzie...
                                                Otóż jakiś czas temu rozstała się z mężem moja koleżanka. Państwo byli zgodną i fajną parą i nagle "buuum" - rozstanie i pozew o rozwód. Kolezanka przed szerszym gronem ludzi nie ukrywała ze sie rozstali (ówczesny jeszcze maż się wyprowadził), ale owo szersze grono nie znało szczegółów. I owszem, abstrahując teraz od tego czy to dobrze czy źle, ze tak było - było tak, ze ludzie całkiem postronni, których nie wtajemniczała koleżanka w genezę swego rozstania z mezem zastanawiali się nad tym jak to się u licha stało, że taka fajna, zgodna i wręcz modelowa para się rozstaje. Bo to było niecodzienne, dziwne itd.

                                                Potem ta kolezanka szczesliwie sie rozwiodła i ni prowadziła normalne życie, w tym spotykała się z ludźmi, w tym z mężczyznami - różnymi - znajomymi, kolegami, ale także - na randkach. I nie, wyobraź sobie, ze postronni ludzie NIE interesowali sie tym jakoś specjalnie, a o ile to raczej w duchusmile bo to NORMALNA sytuacja, nic dziwnego, nadzwyczajnego, frapującego.

                                                Gdy kolezanka zamieszkała ze swoim nowym partnerem, to znów - OWSZEM - niektóre postronne osoby interesowało co to za jeden ...

                                                Chodzi Beato nie o zainteresowanie lub jego brak, a o ze tak powiem wagę sprawy: rozstanie kolezanki z męzem było no mówiąc kolokwialne - "bombą", mega newsem, zdumiewającą dla wielu informacją i nic dziwnego, ze wzbudzało zainteresowanie. Fakt spotykania sie przez wolną kobiet ę z facetami na randkach to sytuacja banalna, codzienna zwyczajna i niebudząca zainteresowania.

                                                Dokładnie tak samo jawi mi sie sytuacja, że jakaś para umówiła się do kina Beato, a portem nie zostałą najwyraźniej parą w sensie damsko - meskim. Nic nadzwyczajnego, nic budzacego zainteresowanie osób postronnych. No chyba, ze jest jakieś drugie dno, o którym nie wiem
                                              • znana.jako.ggigus Re: Beato:) 31.03.19, 10:31
                                                To trzeba jak kum krowie przy rowie.
                                                No już tak jest, że każdy i każda z nas inaczej postrzega świat, ludzi, sytuacje, relacje, stosunki (międzyludzkie). Co dla ciebie normalne, dla innych dziwaczne. Co dla ciebie bez znaczenia, dla innych ma znaczenie. Co dla jednego ma znaczenie kolosalne, dla innego jest sprawą marginalną...
                                                To widać de facto w każdej dykusji na tym forum i na każdym innym forum tego świata, podczas większości rozmów - ilu ludzi, tyle światów samych w sobie. Każdy czyn, słowo, gest można inaczej ocenić. I tak też robimy.
                                                Każdy z licznych wątków, podejmowanych przez ciebie, jest potwierdzeniem moich słów. Wystarczy zajrzeć w jakiekolwiek drzewko i poczytać, o się spierają ludzie, także i ty. O ocenę sytuacji, punkt widzena, interpretację.
                                                Mam nadzieję, że pomogłam ci rozwiązać tę cieżką rozkminę tematu tego wątku. Czas najwyższy,


                                                kora3 napisała:


                                                > Widzę,że trzeb kawę na ławę ...
                                                Tylko, ze nad takimi, które no jakby tu rzec, z braku l
                                                > epszego słowa były jakieś na serio interesujące tzn: dziwne, zabawne, niepokoj
                                                > ące itd.
                                                > Natomiast opsiana tu sytuacja do zadnych takich w moich oczach nie należy i ST
                                                > AD moje z zdziwienie
                                                >
                                                >
                                                • kora3 Re: Beato:) 31.03.19, 10:42
                                                  Giggus, ja sie po prostu staram zrozumieć. Bo prawdę powiedziawszy, owszem spotkalam na swej drodze ludzi, którzy interesowali sie wszystkim o wszystkich, ale zawsze były to bardzo specyficzne osoby i było ich niewiele. Ludzie sie przeważnie interesują sprawami innych ale takimi o większej wadze - mowa o dorosłych ludziach oczywiscie.
                                                  Dlatego zupełnie mnie nie zdumiewało, jak piszę do Beaty, że interesowały sie osoby postronne rozwodem mojej kolezanki, bo zwyczajnie nikt sie tego, ze taka para sie rozstanie - nie spodziewał.
                                                  Ale no z takim czymś, zeby sie ktoś zainteresował faktem, ze jakaś para umówiła sie do kina i parą nie została - to sie poza jedną aktualnie osobą z dalszego otoczenia nie spotykam.
                                                  Mowa o osobach postronnych teraz - uprzedzam, a nie o kimś zainteresowanym pania, czy panem z tej pary smile

                                                  Jak wspomniałam, mam taką panią w otoczwniu - dfalsza znajoma znajomych, która tak wszystkim się interesuje u innych. Ale ona raczej nie wzbudza szacunku, predzej śmiech czy politowanie. Np. kiedyś poinformowałą mnie i mego partnera,uprzednio wypytawszy nas gdzie mieszkamy - na jakie licho nie wiem, ale tajemnica zadna- ze nasza sasiadka z dołu ma drugiego męza. Normalnie mnie zatkało - nie z racji powtórnego być moze zamęścia sąsiadki, a z racji zdumienia, że nam to ta pani mówi. Mój partner zareagował na to standardowo "Ok, a dlaczego uwazasz, ze nas to jakoś obchodzi?"
                                                  Pani na takie pytanie nie umiała udzielić informacji, bo faktycznie - dlaczego miałoby nas to jakoś obchodzić? Ani to jakieś ciekawe, ani sensacyjne, ani kontrowersyjne nawet - banalna sytuacja, jakich wiele.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Beato:) 31.03.19, 10:52
                                                    no to postaraj się zrozumieć, że inni udzie patrzą na świat, sytuacje, relacje, słowa inaczej niż ty.
                                                    Dla ułatwienia - zajrzyj w jakiekolwiek drzewko, gdzie toczysz jedną z licznych batalii o intepretację sytuacji, gestu, relacji. Takich drzewek tu jest masa, to kopalnia wiedzy na temat - jak różnie postrzegamy świat. To forum (i każde inne) to taka platforma wymiany rozmatiych myśli, ocen.
                                                    Gdy chętnie i dyskutujesz z wieloma osobami na temat ww różnic, a z jedną osobą nie możesz wmyieniać poglądów, to problem jest gdzie indziej.


                                                    kora3 napisała:

                                                    > Giggus, ja sie po prostu staram zrozumieć.
                                                  • kora3 Re: Beato:) 31.03.19, 10:59
                                                    Ale Giggus, nie odnoś tego zaraz ksobnie, ja po prostu takich ludzi, poza tą jedną panią aktualnie nie spotykam. Są, jasne, ale nie twrzą większosci i przez to sa postrzegane jako specyficzne.
                                                    Na serio uwazasz, że należalo nas poinformować, ze nasza sasiadka jest powtórnie zameżna?
                                                    Nie ejst to pewnie zadna tajemnica wielka sąsiadki, ani wstyd żaden, ale no qrczę - CO NAS TO OBCHODZI? Kobiety praktycznie nie znamy! Jakbyśmy znali, to pewnie od niej wiedzielibyśmy o jej stanie cywilnym, ale tak w ogóle to on nas ani ziebi, ani grzeje. Podobnie zateagowalibyśmy, gdyby nam ktoś powiedział, że ta sąsiadka byłą w kinie z kimś i nie zostali parą...Co nas to mogłoby obejść?
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Beato:) 31.03.19, 11:05
                                                    Nie rozumiem. Jak mogę odnieść ksobnie informację o tym, jakich ludzi ty spotykasz na swoich ścieżkach???

                                                    kora3 napisała:

                                                    > Ale Giggus, nie odnoś tego zaraz ksobnie, ja po prostu takich ludzi, poza tą je
                                                    > dną panią aktualnie nie spotykam.
                                                  • kora3 Re: Beato:) 31.03.19, 11:08
                                                    No więc właśne - Twój dylemat mnie zadziwił, bo jak wspomniałam, w wiekszosci dorosli ludzie takich spraw o jakich pisałaś nie rozkminiają, ani o nich nie plotkują. Uprzedzajac - wyłączając te osoby, które w jakiś sposób są zainteresowane taką sprawą ze swej strony.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Beato:) 31.03.19, 11:11
                                                    odpowiedź wciąż ta sama...
                                                    No już tak jest, że każdy i każda z nas inaczej postrzega świat, ludzi, sytuacje, relacje, stosunki (międzyludzkie). Co dla ciebie normalne, dla innych dziwaczne. Co dla ciebie bez znaczenia, dla innych ma znaczenie. Co dla jednego ma znaczenie kolosalne, dla innego jest sprawą marginalną...
                                                    To widać de facto w każdej dykusji na tym forum i na każdym innym forum tego świata, podczas większości rozmów - ilu ludzi, tyle światów samych w sobie. Każdy czyn, słowo, gest można inaczej ocenić. I tak też robimy.


                                                    kora3 napisała:

                                                    > (...)dylemat mnie zadziwił(...)
                                                    >
                                                  • kora3 Re: Beato:) 31.03.19, 11:18
                                                    Ok Giggus, zatem jesli mozna w ramach merytorycznej dyskusji: dlaczego ów fakt jaki opisałaś miał dla Ciebie znaczenie i to aż takie, że chciałaś sie nim dzielić z innymi?
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Beato:) 31.03.19, 12:13
                                                    Odpowiedź na to pytanie zawarta jest w poście, jakim zaczęłam tę dyskusję.
                                                    Tę kwestię wyjaśniali ci także liczni uczestnicy tej dyskusji.

                                                    kora3 napisała:

                                                    (...) jesli mozna w ramach merytorycznej dyskusji: dlaczego ów fakt
                                                    > jaki opisałaś miał dla Ciebie znaczenie i to aż takie, że chciałaś sie nim dzie
                                                    > lić z innymi?
                                                    >
                                                  • kora3 Re: Beato:) 31.03.19, 12:30
                                                    No jakoś nie mogę doczytac ...Napisałaś CO było Twoim dylematem, ale DLACZEGO uznałaś te sytuację za ważną, to nie.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Beato:) 01.04.19, 07:24
                                                    Kolejny raz apeluje, abys czytala ze zrozumieniem wypowiedzi.
                                                    Ja tlumacze, w czym rzecz, inni uczestnicy dyskusji tlumacza, w czym rzecz. Moze przeczytanie na glos pomoze w zrozumieniu moich wszystkich zawartych tu wyjasnien?
                                                    Moze popros partnera, aby przeczytal i ci strescil.

                                                    kora3 napisała:

                                                    > No jakoś nie mogę doczytac ...(...) ale DLACZEGO
                                                    > uznałaś te sytuację za ważną, to nie.
                                                    >
                                                  • minniemouse Re: Beato:) 01.04.19, 01:09
                                                    kora3 napisała:
                                                    Ok Giggus, zatem jesli mozna w ramach merytorycznej dyskusji: dlaczego ów fakt jaki opisałaś miał dla Ciebie znaczenie i to aż takie, że chciałaś sie nim dzielić z innymi?

                                                    Koro, Gigus opisała fakt powstrzymania się od plotkowania. w czym zresztą (powstrzymaniu się) miała racje.
                                                    zrobiła to zapewne dlatego aby pokazac, mam nadzieje, pozytywny wpływ forumowych dyskusji, po prostu - co jest komplementem dla tego forum czyli właściwie dla jego uczestników, a wiec poniekąd tez dla ciebie Koro jakbyś nie zauważyła.
                                                    Dlaczego to zrobiła? bo miała prawo do tego, ochotę, widzimisię. a dlaczegoby nie?
                                                    Ja na przykład nie widzę w tym nic złego, a nawet jestem zadowolona ze się z nami tym podzieliła. i bynajmniej nie uważam żeby zasługiwała przez to na negatywne odpowiedzi.
                                                    I jak ci już wytłumaczyła - kilka razy - bo dla nich ta para razem to moze być tak niezwykle i ciekawe jak da ciebie i twoich znajomych wasza para co się nagle rozwiodła, ożeniła, itd - proste?
                                                    Bo tylko dlatego ze TY nie znasz tych ludzi i ich okoliczności to jeszcze nie powód by z góry osądzać ze to nic ciekawego, Koro, a ponadto watek - po raz kolejny - zupełnie NIE O TYM.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Beato:) 01.04.19, 06:57
                                                    Minnie, no, ale ja właśnie nigdzie nie doczytałam TEGO o czym teraz piszesz - być może Giggus to psiała, ale serio nie widzialam, ze właśnie ta para w jej towarzystwie byłaby czymś niezwykłym. Teraz rozumiem i fajnie.
                                                    A że sie powstrzymała wątkodawczyni - no ładnie, fajnie i tylko tak dalej smile
                                                  • minniemouse Re: Beato:) 01.04.19, 21:49
                                                    kora3 napisała:
                                                    Minnie, no, ale ja właśnie nigdzie nie doczytałam TEGO o czym teraz piszesz - być może Giggus to psiała, ale serio nie widziałam, ze właśnie ta para w jej towarzystwie byłaby czymś niezwykłym.

                                                    a dlaczego koniecznie miałaby być "czymś niezwykłym"? to banalnych rzeczach już nie mozna plotkować?
                                                    pomijając fakt iż dalej nie rozumiesz ze moze w ICH towarzystwie akurat A i B nagle razem w kinie a potem ni widu ni słychu - to jest niezwykle.

                                                    Minnie
                                              • nocnymarek2 Re: Beato:) 31.03.19, 14:15
                                                kora3 napisała:

                                                > nad takimi, które [...] były jakieś na serio interesujące tzn: dziwne,
                                                > zabawne, niepokojące itd. Natomiast opisana tu sytuacja do żadnych
                                                > takich w moich oczach nie należy i STĄD moje z zdziwienie

                                                Może nie zawsze warto wierzyć swoim oczom i czasem trzeba
                                                sobie dać spokój. Ja też mam taką wadę widzenia, że wydaje
                                                mi się, że nie wszystkie Twoje opowieści wyczerpują wszystkie
                                                zacytowane przymiotniki. Ale przyznam, że nie zawsze sobie
                                                wtedy daję spokój wink
                                                • kora3 Re: Beato:) 31.03.19, 15:12
                                                  Marku, fotum, szczególnie rematyczne, to jest coś innego niż real smile
                                                  My tu czasem czysto akademicko roztrząsamy sprawy, które nie sa dla nas nijak ważne, ba - także takie, ktre obiektywnie rzecz biorąc nie są wcale wazne. Dla nas jako b7walców tego forum są one interesując, ale dla innych - niekoniecznie takimi byłyby.
                                                  Od tego są własnie fora smile
                                                  • nocnymarek2 Re: Beato:) 31.03.19, 15:21
                                                    kora3 napisała:

                                                    > My tu czasem czysto akademicko roztrząsamy sprawy, które
                                                    > [nie są wcale ważne]. Dla nas jako bywalców tego forum są
                                                    > one interesujące, ale dla innych - niekoniecznie takimi byłyby.

                                                    Czyli ten wątek roztrząsasz, bo jest dla Ciebie interesujący, czy
                                                    dlatego, że nie? Bo że nie jest szczególnie ważny dla losów
                                                    naszej galaktyki, to chyba się zgodzimy również z inicjatorką
                                                    wątku.
                                                  • kora3 Re: Beato:) 31.03.19, 16:10
                                                    Oczywiscie, ze jest interesujący - interesuje mnie motywacja wątkodawczyni co do zainteresowania opisaną sytuacją - interesuje mnie to, bo nie jest to postawa powszechna. To wszystko.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Beato:) 01.04.19, 07:29
                                                    Nie wiem, na jakiej podstawie oceniasz postawy innych ludzi. Poza tym na logike - biorac pod uwage fakt, ile osob zrozumialo moje intencje, to mam wrazienie, jest niezbyt powszechna twoja postawa. Polega ona na cialglym pisaniu tego samego - wyjasnij mi, o co ci chodzi.
                                                    A co do mojej motywacji - pisalam wiele razy na ten tmat. Mozesz przeczytac na glos, moze to ci ulatwi zrozumienie tej kwestii.

                                                    kora3 napisała:

                                                    >crying...) interesuje mnie motywacja wątkodawczyni co d
                                                    > o zainteresowania opisaną sytuacją - interesuje mnie to, bo nie jest to posta
                                                    > wa powszechna.
                                                    >
                                              • beata_ Re: Beato:) 01.04.19, 23:02
                                                kora3 napisała:

                                                > [...]
                                                > Natomiast opsiana tu sytuacja do zadnych takich w moich oczach nie należy i STĄD
                                                > moje z zdziwienie

                                                W TWOICH oczach... i cóż stąd?? Ekspertem jesteś od czyjegoś widzenia sprawy? No sorry...

                                                ps
                                                Sytuacja była opisana - nie opASIna, to tak na marginesie... smile

                                                • kora3 Re: Beato:) 02.04.19, 09:07
                                                  Nie jestem ekspertem, a tylko ekspert moze zapytać? Ciekawe ....
                                                  • minniemouse Re: Beato:) 02.04.19, 23:02
                                                    nie, ale, sorry Koro, - zdecydowanie pytasz z pozycji eksperta. stad tez zastrzeżenia.

                                                    Minnie
                                                  • kora3 Re: Beato:) 04.04.19, 10:33
                                                    Nie, pytam z pozycji zdziwionego człowieka. Człowieka, który zdaje sobie sprawę z tego, że na forum pewne rzeczy dla wątkodawcy są oczywiste, a dla rsezty niekoniecznie. Sama była dopytywana o szczegóły w moich wątkach - i wolę to niż snucie domysłów czy wyciąganie wniosków bez podstaw.
                                                  • znana.jako.ggigus Re: Beato:) 04.04.19, 10:47
                                                    Jako zdziwiony czlowiek dostawalas wiele odpowiedzi - prosbe o przeczytanie pierwszego postu, cytaty z moich pozostalych wypowiedzi, wyjasnienia innych dyskutantow.
                                                    Wlasciwie wszyscy pisali to samo i musze przyznac, ze o ile rozumiem zdziwienie (kazdy z nas mysli i odczuwa troche inaczej, stad potrzeba wyjasnien), to o tyle jestem zaskoczona. Dostajesz wyjasnienia i ciagle pytasz o to samo. A przy okazji free style manipulujesz, jak pare oczek wyzej pytanie o role eksperta.
                                                    Natomiast ty pytana np. o frapujaca tendencje zmiany postawy w obrebie jednego drzewka, dyskretnie milczysz.


                                                    kora3 napisała:

                                                    > Nie, pytam z pozycji zdziwionego człowieka.
                                                    >
                                                  • nocnymarek2 Re: Beato:) 04.04.19, 11:27
                                                    kora3 napisała:

                                                    > pewne rzeczy dla wątkodawcy są oczywiste, a dla reszty
                                                    > niekoniecznie.

                                                    Kilkanaście chyba już osób pisało Ci, że wiadomo o co chodzi,
                                                    ale Ty przecież, że nie wiadomo. Jak kilkanaście osób tak mówi,
                                                    to może czas się położyć i przespać chwilę. A potem wkroczyć
                                                    w życie ze świeżym animuszem.

                                                    > wolę to niż snucie domysłów czy wyciąganie

                                                    "Golono, strzyżono"
                                                    "Strzyżono, golono"
                                                    Może czas na kompromis? Strzyżono golarką.
                                                  • kora3 Re: Beato:) 04.04.19, 11:54
                                                    mam się położyć w czwartek przed południem w pracy? Osobliwe musisz mieć zajęcia i zwyczaje - ale NIE PYTAM, bo przecież tu nie wolno smile
                                                  • nocnymarek2 Re: Beato:) 04.04.19, 12:08
                                                    kora3 napisała:

                                                    > mam się położyć w czwartek przed południem w pracy?

                                                    A pisząc tutaj jesteś nadal w pracy, czy na takich małych feriach?

                                                    > Osobliwe musisz mieć zajęcia i zwyczaje - ale NIE PYTAM,
                                                    > bo przecież tu nie wolno smile

                                                    Sam się rzadko zapytuję.
                                                  • kora3 Re: Beato:) 04.04.19, 13:31
                                                    A ty masz jakieś plenipotenncje do zadawania mi takich pytań ?smile
                                                    Tak, jestem w pracy, mam nienormowany czas pracy i zakres obowiazków taki, że jestem zorientowana na efekt, a nie na siedzenie w jakimś miejscu - polecam, fajna sprawa.
                                                  • nocnymarek2 Re: Beato:) 04.04.19, 14:07
                                                    kora3 napisała:

                                                    > A ty masz jakieś plenipotenncje do zadawania mi takich pytań ? smile

                                                    Czasem sobie takie plenipotencje uzurpuję. Ponoć kto pyta,
                                                    nie błądzi. Byle bez przesady, więc już o nic nie pytam. wink
                                                  • beata_ Re: Beato:) 03.04.19, 01:43
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Nie jestem ekspertem, a tylko ekspert moze zapytać? Ciekawe ....

                                                    Nie manipuj, proszę...
                                                    Zapytałam czy jesteś ekspertem od czyjegoś widzenia sprawy.
                                                    Jesteś???
                                                    Bo od czego jesteś ekspertem i czy w ogóle jesteś, to ja akurat nie wiem...


                                    • minniemouse Re: plotka 26.03.19, 22:41
                                      basia_styk napisała:
                                      No niekoniecznie...załóżmy hipotetycznie, że rzeczona marchewka jest wykonana n p. z jakiejś substancji psychoaktywnej (dopalacz wyrobiony w wiadomy kształt).
                                      > Wtedy takowy zakup mógłby wzbudzać silne emocje, choćby rzeczony afekt - choć może nie do marchewki smile


                                      ale po co tak komplikować - wystarczy się wściec ze akurat zabrakło marchewki. i nieszczęście gotowe. teraz ludzie tacy nerwowi. tzw "going postal" czyli silny afekt 🙃

                                      Minnie
    • nocnymarek2 Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 25.03.19, 14:58
      znana.jako.ggigus napisała:

      > Otoz kolezanka A oznajmila, ze idzie z kolega B do kina.

      No dobra, ale nas nie trzymaj w niepewności. Jaki to był
      film? Momenty były?
      • znana.jako.ggigus Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 25.03.19, 15:01
        co tam leci w niedziele po poludniu w kinie w centrum miasta. Zadnych rewolucji, ewolucji czy polucji.
        Swoja droga fajny pomysl - isc z kims do kina na pierwsza randke, a tam non stop sceny
      • bo_ob Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 25.03.19, 15:02
        nocnymarek2 napisał:

        > No dobra, ale nas nie trzymaj w niepewności. Jaki to był
        > film? Momenty były?

        Napisała "do kina", nie "na film".
        • nocnymarek2 Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 25.03.19, 15:05
          bo_ob napisała:

          > Napisała "do kina", nie "na film".

          Jak film dobry, to można połączyć przyjemne z pożytecznym.
          Ale może lepiej iść na niedobry i skupić się na wersji "do kina".
          • znana.jako.ggigus Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 25.03.19, 15:07
            na piewrszej randce tak od razu takie rzeczy???
            • nocnymarek2 Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 25.03.19, 15:15
              znana.jako.ggigus napisała:

              > na piewrszej randce tak od razu takie rzeczy???

              Wyobraźnia u Ciebie pracuje dobrze, nadawałabyś się na
              roznosicielkę pokątnych informacji o szczęściu innych.
              • znana.jako.ggigus Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 25.03.19, 15:17
                no nie ja pisalam o roznicy kino vs film
                Ja mialam zabawna qwizje - randka, malo sie znaja ludzie, kino, wszystko dobrze leci, a tam sceny perwersyjne...
                Na szczescie nie mialam przyjemnosci takiego przezycia
                • 10iwonka10 Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 25.03.19, 18:11
                  Ha,ha jakbym kogos malo znala to wolalabym chyba na poczatek pojsc gdzies gdzie jest jasniej do restauracji, pubu. W takim ciemnym kinie to nie wiadomo co takiemu przyjdzie do glowy smile
                  • bo_ob Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 26.03.19, 09:36
                    Dlatego na pierwszą randkę lepiej iść na film, nie do kina. Film można następnie przedyskutować w bezpiecznych okolicznościach restauracji czy pubu.
                    • znana.jako.ggigus Re: Dobry film wczoraj widziałem. Momenty były? 26.03.19, 09:54
                      ale z filmu moze sie zrobic wypad do kina. Przynajmniej dla jednej ze stron.
                      no nie wiem. Jak mnie film zainteresuje, to bym sie wkurzyla, ze kogos wzielo na karesy.
                      Stosunki miedzyludzkie sa trudne, jak to zauwazyl lata temu znany socjolog.
    • mocno.zdziwiona Re: plotka 25.03.19, 19:41
      Dobrze zrobiłaś, że nie poinformowałaś znajomych, ale koleżankę możesz zapytać jak wrażenia.
      • minniemouse Re: plotka 26.03.19, 02:22
        Uważam iż podawanie takiej informacji "widziałam A z B w kinie" moze służyć tylko jednemu - jako pożywka na domysły, dośpiewywanie sobie, gdybanie itp. czyli yeah, z takiej informacji moze bardzo łatwo buchnąć plotka.
        Nie na darmo mówi się "słówko wróblem wyleci, a ..."
        W mojej opinii wiec to ładnie z twojej strony Gigus ze się powstrzymałaś od dzielenia ta informacja 👍
        • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 08:24
          no nie, nie widzialam ich w kinie. Kolezanka sama oznajmila, ze idzie do kina z kolega.
          To takie dosc hermetyczne towarzystwo, wiec wszelkie afekty, miedzyludzkie fermenty sa od razu widoczne.ale mimo milcze. Tym bardziej ze chyba nic z tego nie wyszlo.
          Plotki sa normalne w tym gronie, pewien moj brawurowy wyczyn w zyciu prywatnym opowiedzialam jednemu kledze, a pare tyg. potem inny mnie zapytal o to.
          Kazda taka grupa plotkuje.
          • yoma Re: plotka 26.03.19, 10:59
            Ggigus, ale kurde, w jakim Pcimiu Dolnym wy siedzicie, że wypad do kina to taka sensacja? Nawet w osławionych Brzeszczach jest kino.
            • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 11:56
              a czy ktos tu robi sensacje?
              • kora3 Re: plotka 26.03.19, 13:28
                @Giggus - prawdę powiedziawszy to przeczytałam Twój watek wczoraj i uznałam go za żarcik. Coś jak heniowe prowokacje prześmiewczesmile
                Bo to przecież niemozliwe, żeby dorosla kobieta przypadkiem dowiedziawszy sie tak nic nienzczacej informacji o jakiej mowa zastanawiała sie czy powinna powiedzieć o tym znajomym - tak mi sie zdawało..,.,
                Błagam Cię, napisz, ze to tylko zart!
                • heniek.8 Re: plotka 26.03.19, 13:45
                  Po co oceniasz, po co się wywyższasz?
                  • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 14:13
                    dzieki
                • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 14:06
                  dla ciebie jest nieznaczaca, a dla mnie jest interesujace.
                  Nie pisalam ci, ze twoje wywody o osobach oceniajacych cene czyjegos plaszcza uznalam za zarcik. Kazdego z nas zajmuje co innego, ciebie ceny plaszczy, mnie ludzie.
                  • kora3 Re: plotka 26.03.19, 15:08
                    Moje wywody na forum dotyczyły zachowania w kontekscie SV, a nie nijakiej "sensacji" ...
                    Niepojęte dla mnie co piszesz...
                    • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 15:10
                      nie ja pisalam o sensacji. Niepojete dla mnie, co filtrujesz z wypowiedzi tutaj.
                      • kora3 Re: plotka 26.03.19, 15:12
                        Mniejsza o to Giggussmile
                        • znana.jako.ggigus Re: plotka 27.03.19, 09:02
                          Nie. Nie ja pisalam o sensacji, wiec nie do mnie mozesz o tym pisac. Dosc proste.
                          zenada czy skleroza - wybor nalezy do ciebie
                          • kora3 Re: plotka 27.03.19, 09:16
                            Giggus, ja na serio nie wiem o co chodzi w tym wątku, usiłowałam zrozumieć, ale to mnie przerasta - naprawdę
                            • aqua48 Re: plotka 27.03.19, 09:38
                              kora3 napisała:

                              > Giggus, ja na serio nie wiem o co chodzi w tym wątku, usiłowałam zrozumieć, ale
                              > to mnie przerasta - naprawdę

                              Koro daj spokój, autorka też nie ma marchewkowego pojęcia.
                              • kora3 Re: plotka 27.03.19, 10:05
                                Tez tak myslę, Lady Pank mi się przypomniało smile
            • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 11:57
              Ps mieszkam w miesccie, gdzie jest jedno z najwazniejszych w Europie kin.
              • yoma Re: plotka 26.03.19, 11:59
                1. Ty.

                2. Po czym się ocenia ważność kina? big_grin
                • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 14:13
                  1) Nie. ja napisalam co zrobilam pod wplywem lektury forum. moze dla ciebie jest to wyznanie sensacyjne, ale
                  jest to TWOJA subiektywna ocena.
                  2) waznosc kina ocenia sie sie np pod wzgledem repertuaru. Sa tez kina przeprowadzajace rekonstrukcje starych filmow, sa kina oferujace cykl poswiecony jakiemus tworcy i wowczas pracownicy takich kin szukaja np specjalnej kopii filmu, aby ja pokazac w ramach monografii, sa tez kina, do ktorych przyjezdzaja tworcy na pokaz swoich filmow. Sa kina organizujace tematyczne cykle filmow rzadko pokazywanych (np kino rumunskie), sa kina, w ktorych mozesz obejrzec stare nieme filmy z muzyka na zywo, kina organizujace festiwale.
                  Mozliwosci jest sporo.
                  • yoma Re: plotka 26.03.19, 15:21
                    No właśnie. I które wśród tych wszystkich wymienionych możliwości jest najważniejsze? big_grin
                    • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 21:21
                      Nie wiem. Zapytaj kogośl, kto takie kino prowadzi. Jest parę kin w Europie, gdzie powinnaś dostać odp.
                      • basia_styk Re: plotka 26.03.19, 23:28
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        > Nie wiem. Zapytaj kogośl, kto takie kino prowadzi. Jest parę kin w Europie, gdz
                        > ie powinnaś dostać odp.

                        Skoro mieszkasz w miejscu, gdzie istnieje "jedno z najważniejszych w Europie kin", to powinnaś umieć uzasadnić, na czym polega jego ważność. No chyba że to po prostu jakaś plotka smile
                        • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 23:46
                          przecież napisałam, czemu wyrywasz moje wypowiedzi z kontekstu i manipulujesz nimi. Moja odpowiedź "nie wiem" dotyczyła innego pytania.

                          basia_styk napisała:
                          > Skoro mieszkasz w miejscu, gdzie istnieje "jedno z najważniejszych w Europie ki
                          > n", to powinnaś umieć uzasadnić, na czym polega jego ważność.
    • milamala Re: plotka 26.03.19, 12:00
      Ja tez bym tak zrobila, ale raczej z przyzwoitosci. Zreszta co kogo to obchodzi.
      • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 14:19
        no obchodzi. Podczas paru imprez byly szeroko omawiane kwestie kto sie do kogo mial i jak intensywniesmile
        Takie rzeczy jak afekty, sympatie, aantypatie czy nagle wybuchy uczuc niektorzy ludzie dobrze widza. W ogole wg mnie fajnie sie obserwuje na przykladzie kogos innego. Gorzej jak czlowiek sam ma afekt.
        • mim_maior Re: plotka 26.03.19, 14:43
          Jak w gimnazjum. To słodkie, że niektórzy pozostają wiecznie młodzi duchem big_grin
          • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 15:09
            naprawde uwazasz, ze uczucia to tylko gimnazjum? Wspolczuje ci.
            • kora3 Re: plotka 26.03.19, 15:13
              Ale yyy Giggus JAKIE uczucia masz na mysli? Jakas kobieta powiedziała ze idzie do kina z jakimś facetem - gdzie tu mowa o jakichś uczuciach? W Tobie to wzbudziło jakieś uczucia? Jakie?
              • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 22:00
                Nie, nie we mnie. Nie pisałam o sobie, ale widzę, że ty chętnie na mój temat.
                On jej się podobał, to było widać.
                • kora3 Re: plotka 26.03.19, 22:10
                  No ok, on jej się podobał i ? I zgodziła się z nim iśc do kina/sama zaproponowała i on się zgodził i co? Ano moze poszli do kona, moze nie, ale z Twoich obserwacji wynika, ze nie zostali parą, tak? NO I CO Z TEGO? Przecież to banalna sytuacja, gdy ludzie sie sobie wstępnie podobają, ale przy bliższym poznaniu się nie zaiskrzy z jednej, czy obu stron. Co tu rozkminiać, nad czym się zastanawiać i oczym gadać - toz to czysty banał i nie Wasza poza tym sparwa smile
                  • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 22:16
                    Już parę razy pisałam, co jest wg mnie tematem tego wątku. Ty za każdym razem podejmujesz inny temat w swoich wypowiedziach. Tyle że żaden z podjętych przez ciebie tematów nie jest tym tematem, jaki ja podjęłam w tym wątku. Taka rozbieżność.
                    • kora3 Re: plotka 26.03.19, 22:26
                      Żadnba rozbieżnośc - cały czas uwazam, ze nie ma o czym rozmyślac i tym bardziej gadać z innymi, w zwiazku z tym nie trzeba sie powstrzymywać od gadania pod wpływem forum, bo się nie ma najmniejszej ochoty nad tym rozmyślać i gadać o tym - proste smile W każdym razie w swiecie dorosłych ludzi, bo w gimnazjum to moze ...
                      • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 22:49
                        To nie były podjęty przeze mnie tematy.

                        kora3 napisała:

                        cały czas uwazam, ze nie ma o czym rozmyślac i tym bardzie
                        > j gadać z innymi, w zwiazku z tym nie trzeba sie powstrzymywać od gadania pod w
                        > pływem forum, bo się nie ma najmniejszej ochoty nad tym rozmyślać i gadać o tym
                        > - proste smile W każdym razie w swiecie dorosłych ludzi, bo w gimnazjum to moze .
                        > ..
                        >
                        • kora3 Re: plotka 27.03.19, 00:21
                          yyyy nie? to od gadania o CZYM się powstrzymałaś ?
                          • znana.jako.ggigus Re: plotka 27.03.19, 09:00
                            poczytaj, co napisalam.
                            I daruj sobie ton - nie powtrzymywalam sie od GADANIA
                  • minniemouse Re: plotka 26.03.19, 22:46
                    kora3 napisała:
                    No ok, on jej się podobał i ? I zgodziła się z nim iśc do kina/sama zaproponowała i on się zgodził i co?

                    a skąd ty to wiesz?
                    bo mi tak informacja umknęła.

                    Minnie
                    • znana.jako.ggigus Re: plotka 26.03.19, 22:50
                      Ja to napisałam.
                      Pusciłam plotkę, choć nie powinnam była. Temat był inny.

                      minniemouse napisała:

                      >
                      > bo mi tak informacja umknęła.
                      >
                      > Minnie
                      >
                    • kora3 Re: plotka 27.03.19, 00:19
                      No z tego co Giggus pisała "Otoz kolezanka A oznajmila, ze idzie z kolega B do kina" - zakładam, ze kolezanka mówila prawdę zatem któreś musiało to zaproponowac - wyjscie do kina, a drugie sie zgodzić - wg mnie logicznesmile
                      A ze Giggus miała przekonanie, ze kolega ów tamtej koleżance się podoba, to pisała w podwątku o uczuciach - jakichś, bo nie wyjaśnila w sumie jakich smile
          • basia_styk Re: plotka 26.03.19, 19:05
            mim_maior napisała:

            > Jak w gimnazjum. To słodkie, że niektórzy pozostają wiecznie młodzi duchem big_grin

            Ślicznie obosieczne sformułowanie, nieźle się ubawiłam - dzięki mim! big_grin
    • bene_gesserit Plotka 26.03.19, 21:51

      plotka «niesprawdzona lub kłamliwa wiadomość powtarzana z ust do ust, najczęściej szkodząca czyjejś opinii»

      Gratulacje!
      Ja, chociaż nie znoszę plociuchowania, ostatnio oplotkowałam z koleżankami kolegę, zdradzającego seryjnie żonę. Przesłanki były niesprawdzone, ale było ich wiele i pochodziły z trzech odrębnych źródeł, że jakoś tak wyszło.
      • znana.jako.ggigus Re: Plotka 26.03.19, 21:59
        Oplotkować z kimś dobrze znanym kogoś to co innego.
        A tutaj byłoby: X zagięła parol na Y, ale nic z tego nie wyszło.
        Tylko zabawne że jako postronny obserwator - od razu widać, kto ma w kim afekt, kto się stara i takie tam.
        • minniemouse Re: Plotka 26.03.19, 23:53
          w starym, dobrze znającym się gronie, które nas dobrze zna i wie ze np nie życzymy nikomu źle, pod nikim nie kopiemy dołków i wiadomo ze nikt poza gronem pary z gęby dalej nie puści - to co innego takie plotkowanie. wtedy mozna takie 'sensacyjne' info zapodać, czemu nie smile
          ale byle komu, ja bym siedziała cicho. lubię uchodzić za osobę dyskretna jak trzeba.

          Minnie
          • nocnymarek2 Re: Plotka 26.03.19, 23:58
            minniemouse napisała:

            > w starym, dobrze znającym się gronie, które nas dobrze zna
            > i wie ze np nie życzymy nikomu źle, pod nikim nie kopiemy
            > dołków i wiadomo ze nikt poza gronem pary z gęby dalej
            > nie puści

            A gdzie takie istnieje, bo ostatnio nie oglądałem filmów
            na Sy-Fy?
            • basia_styk Re: Plotka 27.03.19, 08:03
              nocnymarek2 napisał:

              > A gdzie takie istnieje, bo ostatnio nie oglądałem filmów
              > na Sy-Fy?

              "Zdaje mi się, że widzę... gdzie?
              - Przed oczyma duszy mojej."
              • minniemouse Re: Plotka 27.03.19, 22:15
                nocnymarek2 napisał:
                > > A gdzie takie istnieje, bo ostatnio nie oglądałem filmów
                > > na Sy-Fy?


                Ach, Marku, powiedziałeś mi wyjątkowy komplement - dziękuję 💙
                wierz mi, istnieją takie grupki przyjaciół. szkoda mi cie ze nie masz takich. aż mam ochotę cie przygarnąć 🤗

                Minnie
                • kora3 Re: Plotka 28.03.19, 11:45
                  Minnie, ja doprawdy Ci wierzę, ze tak to wdzisz, ale ...Owszem, ja mam grono przyjació, z którym mogę o wszystkim pogadac z gwarancją pełnej dyskrecj - wiele razy zycie to "sprawdziło" . I owszem, zdarzyło mi sie w tym gronie rozmawiać o kimś z tego grona poza tą osobą. I własnie nie na zasadzie obmawiania i sensacji, tylko jak jej pomóc, bo była to taka sytuacja, że ta osoba odmawiała przyjęcia pomocy, a bardzo jej potrzebowała.
                  I takie omawianie czyjejś sytuacji poza kimś rozumiem i nie widzę w gronie przyjaciół nic złego w tym.
                  Ale, daruj, jakieś pomysły, by podyskutować o tym, że para wybrała się do kina - chyba i parą chyba nie została to kosmos. O czym tu gadać? Po co?
                  • minniemouse Re: Plotka 28.03.19, 21:43
                    kora3 napisała:
                    > Ale, daruj, jakieś pomysły, by podyskutować o tym, że para wybrała się do kina
                    - chyba i parą chyba nie została to kosmos. O czym tu gadać? Po co?


                    Koro z całym szacunkiem, ale po pierwsze uważam ze celowo i konsekwentnie wypaczasz sens wątku bo nawet ślepy widzi ze watek nie o tym. Gigus na samym początku bardzo wyraźnie zaznaczyła iz pod wpływem lektury forum powstrzymała sie od przekazywania informacji o koleżance którą widziała w kinie z kolega.
                    Zatem clou dyskusji jest o tym jaki to pozytywny wpływ miało nasze sv forum na Gigus bo powstrzymało ja od plotkowania (co się chwali) , nie o tym ze ktoś wybrał się do kina.
                    - to takie jasne i proste. coś jeszcze tu nie rozumiesz?

                    Minnie
                    • kora3 Re: Plotka 29.03.19, 08:23
                      Minnie, ależ rozumiem, tylko zadziwia mnie, że trzeba komuś, na przykład Tobie tłumaczyć, że nie tylko pod wpływem forum, ale tak w ogóle zwykle ludziom wcale do głowy nie przychodzi analizowanie takiej sytuacji dotyczącej innych, a już tym bardziej opowiadania o niej. Skoro jednak komuś przychodzi to do glowy to ładnie, ze pod wpływem forum, czy zdrowego rozsadku rezygnuje z takiego hmmm pomysłu, brawo. I chyba na tym koniec "dyskusji", bo i o czym mielibyśmy jeszcze dyskutować?
                      • znana.jako.ggigus Re: Plotka 29.03.19, 09:08
                        wiec tego nie rob

                        kora3 napisała:

                        I chyba na tym koniec "dyskusji", bo i o czym mielibyśmy jeszcze
                        > dyskutować?
                        >
                • nocnymarek2 Re: Plotka 28.03.19, 19:34
                  minniemouse napisała:

                  > Ach, Marku, powiedziałeś mi wyjątkowy komplement - dziękuję 💙

                  Bardzo proszę. No i życzę, żebyś się nie przejechała na
                  przyjaciółeczkach, jak również tzw. "przyjaźni damsko-
                  męskiej" wink

                  > wierz mi, istnieją takie grupki przyjaciół

                  Jeśli byłbym osobą A i wybrałbym się do kina z osobą B,
                  to akurat nie chciałbym ujawniać szczegółów osobom C,
                  D i E z tej samej paczki. Natomiast zupełnie nie zależałoby
                  mi jaką wiedzę nabędą osoby Ü, ß i Ö z innej paczki. To,
                  że informacja "nie opuści grona" nie ma znaczenia, bo
                  sensem plotki jest to, że krąży w gronie znajomych.

                  > szkoda mi cie ze nie masz takich. aż mam ochotę cie przygarnąć 🤗

                  Znów w charakterze "enfant terrible"? wink
                  • minniemouse Re: Plotka 28.03.19, 21:11
                    @ Marek
                    - ee, już chyba żeśmy się dobrze poznali smile
                    możesz być enfant terrible, a jak jesteś przystojny możemy cie podszczypywać. ha, w sumie jedno drugiemu nie przeszkadza big_grin

                    Minnie
                    • minniemouse Re: Plotka 28.03.19, 21:28
                      ps
                      zapomniałam dodać ze pomiędzy pp AB a pp Umlautami jest taka różnica iz pp AB których jest moze z pięcioro, poplotkują sobie milo rożne domysły we własnym gronie i na tym się skończy. a państwo Umlautowie podadzą info z domysłami ekspotencjalnie. taka 'różniczka'...
                      • nocnymarek2 Re: Plotka 28.03.19, 23:34
                        minniemouse napisała:

                        > pp AB których jest moze z pięcioro, poplotkują sobie milo rożne
                        > domysły we własnym gronie i na tym się skończy. a państwo
                        > Umlautowie podadzą info z domysłami ekspotencjalnie.

                        Stawiasz ilość nad wybiórczość. Jeśli się dowiesz, że niejaki
                        Nguyễn Tiến wybrał się nad rzekę Sông Vàm Cỏ Đông z niejaką
                        Aiko Kawasaki łowić węgorze, to raczej wzbudzi to umiarkowaną
                        ciekawość. Co innego, gdy niejaka Isabel O. zażąda grubych
                        alimentów od niejakiego Kazia M. Bo to nasza afera, a nie
                        ogólnoświatowa.

                        > taka 'różniczka'...

                        Taki to właśnie wyniczek odejmowanka.
                        • minniemouse Re: Plotka 29.03.19, 01:53
                          😂
                          moze masz racje, moze nie.
                          bowiem sama soczystość plotki w zasadzie nie ma wpływu na jej, ummm, ze tak powiem, "eksponent-ność" - grupa ma.
                          tzn ma, ma, ale my tu temat rozpatrujemy pod katem wręcz zaszywania buzi w ciup zamiast nieeleganckiego puszczania pary z gęby.
                          zatem jak bardzo obie grupy plotka się rajcują to już mniejsza z tym,
                          bo tu chodzi o to aby jej nie roznosić - o taki rezultacik 🎯 tu chodzi

                          Minnie
    • kora3 Giggus :) 27.03.19, 00:38
      Ja Basię wyreczę smile chodzi o TO zdanie Twego autorstwa "Natomiast kupno marchewki nie jest afektem w nikim" - naprawdę nie trzyma ono ze tak powiem standardów smile
      Nie wiadomo nawet z grubsza co chciałaś przez to powiedzieć.
      Mozna się jedynie domyślać, że "Natomiast kupno marchewki nie wzbudza emocji w nikim"
      Ewentualnie zakładając, ze użyłaś tu słowa "afekt" jako archaicznego synonimu słowa "miłość".
      "Natomiast kupno marchewki nie jest przejawem miłości do nikogo"
      Tak czy siak jest to całkowicie nie po polsku co napisałaś i zupełnie niezrozumiałe przez to
      • minniemouse Re: Giggus :) 27.03.19, 01:22
        Bądźmy proszę wyrozumiali, nie czepialscy.
        Gigus zdaje się mieszka Niemczech wiec możliwe ze niechcący zrobiła kalkę z niemieckiego, która w danym momencie wydawała jej się całkowicie logiczna.
        mnie to tez się czasami zdarza z angielskim, zwłaszcza jak jest bardzo późno albo jak bardzo mnie głowa boli a jeszcze do tego nałykam się proszków. (jest takie jedno słowo które notorycznie źle makaronizuje, Agulha mnie zawsze poprawia, ale nie pamiętam teraz co to jest smile)

        Tak ze nie ma o co kruszyć kopii, Gigus się pewnie wydaje ze to ma absolutny sens bo w niemieckim pewnie ma, ja np widzę ze trochę w ang tez ma, bo moze znaczyć np ''wzruszać, oddziaływać, wpływać". a w polskim nie ma wcale - no i to wszystko smile

        Minnie
        • basia_styk Re: Giggus :) 27.03.19, 08:00
          minniemouse napisała:

          > Tak ze nie ma o co kruszyć kopii, Gigus się pewnie wydaje ze to ma absolutny se
          > ns bo w niemieckim pewnie ma, ja np widzę ze trochę w ang tez ma, bo moze znac
          > zyć np ''wzruszać, oddziaływać, wpływać". a w polskim nie ma wcale - no i to w
          > szystko smile

          Pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoim zdaniem. To jest jakby nie było polskie forum. I jeśli ktoś ma problemy z językiem ojczystym, to być może warto byłoby skorzystać z podpowiedzi, że coś jest nie tak - a nie iść w zaparte i upierać się, że błędna konstrukcja jest zrozumiała dla wszystkich.
          • znana.jako.ggigus Re: Giggus :) 27.03.19, 08:59
            KOLEJNY raz prosze op wyjasnienie - co jest niezrozumialego w mojej wypowiedzi, ktora specjalnie ci dwa razy cytowalam, a o ktorej napisalas, ze jest niezozumiala.
            KONKRETNIE ktore zdanie np.
            Co jest niezrozumialego dla ciebie, jesli pisze ci - patrz na calosc, patrz na drzewko. Co jest niezrozumialego, jesli pisze ci - bierzesz zdania wyrwane z kontekstu (tak to bylo, kiedy napisalam nie wiem jako odpowiedz na inne pytanie).
            Bardzo prosze o wyjasnienia.

            basia_styk napisała:



            > Pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoim zdaniem. To jest jakby nie było polskie f
            > orum. I jeśli ktoś ma problemy z językiem ojczystym, to być może warto byłoby s
            > korzystać z podpowiedzi, że coś jest nie tak - a nie iść w zaparte i upierać si
            > ę, że błędna konstrukcja jest zrozumiała dla wszystkich.
          • minniemouse Re: Giggus :) 27.03.19, 22:55
            basia_styk napisała:
            > Pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoim zdaniem. To jest jakby nie było polskie forum.

            Basiu masz racje, forum jest polskie,
            ale w regulaminie nie ma przepisu który zabrania Polakom mieszkającym za granica korzystania z niego, to raz, wiec?
            dwa, chyba sam SV nie pochwala takiego zachowania - zwracania uwagi na cudze gafy a co gorsza, wykluczania z towarzystwa przez w sumie drobne błędy, prawda?
            które zresztą od razu mozna łatwo wyjaśnić przez proste zapytanie "nie rozumiem zdania, wyjaśnij proszę" - czy nie?
            Po co robić wielkie halo z czegoś co jest bez znaczenia czyli lol z igly widly?

            I jeśli ktoś ma problemy z językiem ojczystym, to być może warto byłoby skorzystać z podpowiedzi, że coś jest nie tak - a nie iść w zaparte i upierać się, że błędna konstrukcja jest zrozumiała dla wszystkich.

            Pewnie warto, ale jak tłumaczyłam czasami człowiekowi się wydaje ze jest na pewno dobrze - czy ty nigdy nie zrobiłaś błędu?

            Minnie
        • znana.jako.ggigus Re: Giggus :) 27.03.19, 08:54
          nie, nie zerobilam kalki, jestem dwujezyczna. Rozdzielam od lat te jezyki bez problemu.
          • aqua48 Re: Giggus :) 27.03.19, 09:13
            znana.jako.ggigus napisała:

            > nie, nie zerobilam kalki, jestem dwujezyczna. Rozdzielam od lat te jezyki bez p
            > roblemu.

            Może TY rozdzielasz bez problemu, czytający Twe wypowiedzi jednak problemy ze zrozumieniem Twoich zdań mają.
            Przypominam - w języku polskim najprostsze zdanie składa się z podmiotu i orzeczenia. Czyli kto i co robi. U Ciebie często nie wiadomo ani kto, ani co robi.
          • minniemouse Re: Giggus :) 27.03.19, 23:02
            znana.jako.ggigus napisała:
            nie, nie zerobilam kalki, jestem dwujezyczna. Rozdzielam od lat te jezyki bez problemu.
            >

            NIE Gigus - NIE rozdzielasz bez problemu,
            już sie do diabla opanuj, bo wyjdę z siebie i stanę obok! 😣

            nawet ja widzę ze napisałaś zdanie kompletnie niegramatyczne, z nieprawidłowym tu słowem (afekt) którego sensu mozna się tylko domyślać bo jako takie zupełnie nie ma.
            naprawdę, dosyć tych bzdur o dwujęzyczności. EOT

            Minnie
    • aqua48 Re: Giggus :) 27.03.19, 09:37
      Ggigus, na proste pytanie Yomy odpowiadasz - nie wiem. Na pytanie według jakich kryteriów kwalifikujesz kino jako najważniejsze odpowiadasz nie na temat -przytaczając przykłady różnych rodzajów kin które istnieją obok siebie. Na stwierdzenie że marchewka ma określony kształt dopytujesz się jak ona wygląda, tak jakbyś w życiu nie widziała marchewki.
      To fakty, nie manipulacja.
      Odnoszę wrażenie, że masz coraz słabszy kontakt z językiem polskim.
      • znana.jako.ggigus Re: Giggus :) 27.03.19, 11:38
        na szczegolowe pytanie o najwazniejsza funkcje kina o formacie europejskim odpowiadam nie wiem. slowo klucz - najwazniejsza fukncja.
        Nie przytaczam przykladow roznych kin, natomiast przytaczam rozmaite czynnosci, jakie wykonuja mi znane kina europejskie o tym formacie.
        Nie pytalam o ksztalt marchewki, manipulesz.
        Manipulujesz enty raz.
        Odnosze wrazenie, ze nie mozesz przestac pisac o mnie.
        aqua48 napisała:

        > To fakty, nie manipulacja.
        > Odnoszę wrażenie, że masz coraz słabszy kontakt z językiem polskim.
    • kora3 Re: plotka 27.03.19, 11:53
      Dobra Giggus czy ten wątek jest o tym co pisałam, jak go rozumeim: 2 znane Ci osoby umówiły się do kina o czym wiesz od jednej z nich. Dalej - z Twoich obserwacji wynika, że osoby te nie stały się parą w sensie damsko meskim. Tak? Jesli tak, to dalej: pod wpłyqem lektury forum powstrzymałaś się od zapoznania innych osób z informacją, ze osoby te prawdopodobnie były razem z kinie i nie zostały parą? Tak?
      O ile tak - bardzo dobrze uczyniłać. Brawo Ty ...
      CZy coś jeszcze>?
      • znana.jako.ggigus Re: plotka 27.03.19, 12:00
        spojrz na tytul watku. Dokonaj procesu myslowego i polacz dwa pojecia - plotka i SV.

        kora3 napisała:

        > (...)czy ten wątek jest o tym co pisałam, jak go rozumeim (...) Tak?
        > .
        > CZy coś jeszcze>?
        >
        • kora3 Re: plotka 27.03.19, 12:13
          "dokonaj procesu myslowego" - piekne smile
          A cóż tu hehe dokonywać, chciałaś pogadać o tym, ze dwie osoby były w kinie - chyba i nic z tego w siensie damsko- meskim nie wyszło z innymi osobami niż te zainteresowane, ale się pod wpływem forum SV powstrzymałaś od kolokwialnie mówiac puszczania w ruch języka bez sensu. Bardzo ładnie i budujące, ze tak na Ciebie forum wpłynęło. Co jeszcze?
          • znana.jako.ggigus Re: plotka 27.03.19, 12:39
            kora3 napisała:

            > "dokonaj procesu myslowego" -

            odpowiadam- ironia.

            kora3 napisała:
            Bardzo ładnie i budujące, ze tak na Ciebie forum wpłynęło. Co jeszcze?

            odpowiadam - reszta zajelas sie m. in. ty
            >
    • bo_ob Re: plotka 27.03.19, 12:01
      znana.jako.ggigus napisała:

      > Masz racje, dopiero teraz mi sie to rzuca w oczy.

      Niepotrzebnie dajesz się wkręcać tym starym wyjadaczkom smile
    • aqua48 Re: mokra gęś? 27.03.19, 18:29
      bo_ob napisała:

      > Pamiętliwa jesteś, widzę smile Z moją opinią również sie nie zgodziła, ale mnie t
      > o w żaden sposób nie obraża.

      Ja też się nie obraziłam, tylko mocno zdziwiłam. Ale jednak no..bądźmy choć trochę konsekwentni.

      > Ggiguś pisze jak pisze, ale da się zrozumieć.

      No ja czasami totalnie wymiękam. Może dlatego że nie znam składni niemieckiej i niemiecka filozofia języka jest mi obca. Dużo łatwiej mi zrozumieć Korę, nawet jak się w coś zawiłego zaplącze, a i ona potrafi niekiedy prościej i celniej niż ja wytłumaczyć o co mi chodziło, gdy mi jakiś skrót myślowy nie wyjdziesmile
      Każdy ma czasami jakąś wpadkę, niezależnie od tego w jakim języku mówi na co dzień, ważne by przed naciśnięciem "wyślij" postarać się choć raz spokojnie przeczytać to co się napisało.
    • bene_gesserit Re: Plotka 27.03.19, 19:17
      Po prostu nie karm. Dyskusja nie ma sensu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka