kora3
10.01.20, 09:47
Sytuacja następująca: dwaj bracia niech będzie Arek i Darek, w wieku obecnie 40+++, w młodości pożenili się z paniami Asią i Kasią. Arek i Asia pierwsi zawarli małżeństwo i zamieszkali w wynajmowanym lokum. Z czasem dorobili się mieszkania w swoim rodzinnym mieście. Darek i Kasia pobrali się czas jakiś potem. Byli w sytuacji takiej, że spodziewali sie dziecka, Kasia nie pracowała. Zamieszkali u rodziców Darka w ich domu, nie ogromnym, ale spokojnie mogącym pomieścić dwie rodziny. I tak juz zostało - teściowie i Darek pracowali, synowa Kasia zajmowała się domem.
Arek i Asia kontakty i relacje z rodzicami i bratem Arka i jego rodziną mieli dobre - odwiedzali ich w domu teściów, spotykali się, dzieci swe wzajemnie do chrztu trzymali, no ja w przeciętnej rodzinie. A i A dochowali się jednego syna, już obecnie dorosłego i całkowicie samodzielnego. D i K mają 5 dzieci, z czego 2 jest już dorosłych i w pełni samodzielnych, dwoje dorosłych, ale niesamodzielnych (student dzienny/uczeń) i jedno jeszcze nieletnie.
2 lata temu zmarł ojciec Arka i Darka. Arek zrzekł się należnej mu części spadku po ojcu w postaci części domu na rzecz brata.
Niedawno na zdrowiu podupadła mama obu braci. Wymaga opieki, leczenia. Pani ma emeryturę, nie jakąś bajońską, ale i nie głodową. Darek I Kasia wymagają od Arka i Asi, by ci zaangażowali się w opiekę nad matką i teściową, także w zakresie partycypowania w kosztach jej leczenia i zapewnienia opiekunki.
Arek i Asia nie odżegnują się od odwiedzania matki i opieki nad nią wówczas, ale uważają, że większą cześc tejże także w zakresie materialnym powinni wziąć na siebie Kasia i Darek z racji choćby faktu, że od "zawsze" mieszkali i mieszkają w domu rodziców i korzystali, w odróżnieniu od A i A, z pomocy materialnej tychże przez cały czas, jak i z pomocy logistycznej ze tak powiem.
D i K stoją na stanowisku, że przecież mama jest wspólna obu braci, zatem obaj mają obowiazki, jako i ich żony, a to, że oni korzystali z pomocy rodziców - no tak się ich życie ułożylo.
Jaki jest Wasz ogląd tej sprawy? Jak Wy ją widzicie?