Dodaj do ulubionych

Nauczyciele

06.06.20, 09:02
Natchnął mnie wątek "obok" - o zachowaniu młodzieży na pogrzebie. Głos zabrała watkodawczyni, nauczycielka - i od razu uprzedzę, że nie DO NIEJ czy nie O NIEJ jest ten wątek.
Jest jednak o nauczycielach - tych, którzy - niestety - nie potrafią się zachować i robią błędy.
W tamtym wątku mowa była o tym, że wątkodawczyni mogła zwrócić uwagę młodym ludziom, których kiedyś była nauczycielem. No i naturalnie może zwrócić uwagę na nieprawidłowe zachowanie swoich uczniów nawet dorosłych nominalnie np. na szkolnej wycieczce.
Co jednak zrobić, gdy nieprawidłowo zachowuje się nauczyciel?

Nierzadko mam okazję to widzieć i nie, nie zwracam uwagi, ale bywa, że się jest między młotem, a kowadłem.
Np. miałam kiedyś zajęcia pozalekcyjne w liceum. Zadałam temat o najczęściej robionych błędach w stylu "po najmniejszej linii oporu", "przysłowiowe grzyby po deszczu", "pod rząd" , "ilość ludzi" itp. No i pokazuje mi uczennica uwagę nauczyciela smile - "Paulina opuściła już 4 lekcje pod rząd. Jesli nadal będzie opuszczać taką ilość zajęć, może mieć kłopoty z zaliczeniem przedmiotu". Uwagę napisał niewątpliwie nauczyciel z tej szkoły, dodam - ze mi znany, nie nauczyciel języka polskiego, ale NAUCZYCIEL u licha. I co ja miałam tej dziewczynie i reszcie powiedziec? Że to jednak jest dobrze, bo pan od tego i tego tak napisał? No przecież nie. Powiedziałam, że jak widać takie błędy zdarzają się bardzo powszechnie, tak powszechnie, ze niektórzy także wykształceni ludzie nie zdają sobie sprawy, że to błedy. Być może poderwałam autorytet tamtego nauczyciela, ale co miałam zrobić? Powiedziec uczniom, że źle jest dobrze?

Inny przykład - siostrzeniec koleżanki z upodobaniem mówił "w cudzysłowiu". Kolezanka zwróciła mu uwagę, że mówi się w cudzysłowie! Nieprawda, bo pani (nauczycielka dziecka) mówi "w cudzysłowiu". Jak wytłumaczyć dziecku, ze nauczyciel źle mówi jednocześnie nie narażając jego autorytetu, jako nauczyciela?

Znajoma idzie do szkoły dziecka, do dyrektora - ten na początek "startuje" do niej z wyciągniętą ręką. Zwrócić uwagę nie wypada. No, ale ma się świadomość, że takie zachowania widzi młodzież u dyrektora swej szkoły i takich się UCZY.

Nauczyciele często narzekają, że teraz przedstawiciele ich zawodu nie cieszą się już takim autorytetem, czy zaufaniem jak kiedyś. Dodają, ze to nierzadko wina rodziców uczniów, którzy ich autorytet podrywają. No na pewno, gdy rodzic mówi dziecku, że nauczyciel nie umie się zachować, czy źle się wysławia, to podrywa. Tylko co innego robić?

Jak Wy widzicie zgodne z SV i też wychowawcze zachowanie w takich sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • basia_styk Re: Nauczyciele 06.06.20, 09:24
      Pytasz o wychowawcze działanie w stosunku do kogo, nauczycieli czy uczniów?
      Przypomniała mi się historyjka sprzed lat czterdziestu czterech. Lekcja indywidualna przedmiotu (szkoła artystyczna), dziecko było z nauczycielką umówione na konkretną godzinę. Dziecko bardzo pedantyczne, punktualne, w ogóle nieznośna prymuska. Nauczycielka się spóźniła, dziecko jej zwróciło uwagę - szczerze i wprost (dziewczynka była całkowicie nieobyta towarzysko). To była bardzo młoda nauczycielka, uczyła pierwszy rok. I potem rozmawiała z matką dziecka i jej opowiadała, że doznała szoku, że dziecko jej zwraca uwagę, że tak w ogóle to była jej jedyna lekcja tego dnia i że specjalnie musiała przyjść do szkoły. Ciekawa była pointa, bo nauczycielka przyznała (w rozmowie z matką), że dziecko miało rację - i stwierdziła też, że wyciągnie z tego naukę na przyszłość. Czy wyciągnęła faktycznie to nie wiem, ale jak widać nawet dziecko potrafi czasami o jakichś normach przypomnieć dorosłym.
    • aqua48 Re: Nauczyciele 06.06.20, 11:22
      Jak uczyć? Ano prosto - na przykładach negatywnych.
      Ja np zawsze uczyłam moje dzieci że jeśli przychodzą do nich dziecięcy goście to należy wcześniej się zastanowić w co będą się bawić, zaplanować i przygotować sobie gry i pilnować żeby po skończonej jednej zabawie poskładać zabawki i dopiero potem wyjąć nowe. Oraz że tymi gośćmi trzeba się zajmować. Proponować jedzenie picie.
      A kiedyś byliśmy z wizytą na zaproszenie mojej znajomej - jej dzieci (w wieku moich, wówczas 7-10 lat) kompletnie miały w nosie swoich gości, popisywały się, goniły i szarpały między sobą. Nie zaproponowały żadnej zabawy wspólnej a na pytania gości nie odpowiadały lub odpowiadały wrzaskiem co było mocno męczące. Moje dzieci siedziały przez cały czas zdezorientowane, a po powrocie do domu oświadczyły, że więcej tam nie pojadą. No i miałam możliwość potrucia dydaktycznym - teraz widzicie jak miło jest być gościem pozostawionym bez opieki i kompletnie niezadbanym. Muszę przyznać że dało im to do myślenia.

      A jeśli chodzi o zachowanie dorosłych niezgodne z zasadami s-v, cóż, dzieci bardzo często się z czymś takim stykają. Czasami z satysfakcją "donosząc" rodzicom, że ktoś postępuje inaczej niż jak mieli to wpajane od małego Ja zawsze wówczas mówiłam - ale my mamy inne zasady, my postępujemy inaczej, u nas w domu są inne zwyczaje, bez dodatkowych komentarzy dotyczących osób. Na moje dzieci działało. Rodzic nie ma potrzeby podrywania czyjegoś autorytetu, zazwyczaj osoba której to dotyczy dzielnie radzi z tym sobie sama. A dzieci uczą się rozróżniania tego co ważne, od rzeczy mniej istotnych. Uczą się też że ludzie są różni i to może być ok. Czyli np jeśli dobry, mądry, uczciwy i sprawiedliwy nauczyciel popełnia jakieś błędy językowe to są skłonne mu je wybaczyć. A na cudze gafy nie zwracać uwagi i nie podkreślać ich.
    • znana.jako.ggigus Re: Nauczyciele 06.06.20, 20:14
      PWN SJP:
      z rzędu czy pod rząd?

      18.12.2008
      Witam,
      która forma jest poprawna: „Wystawiłam dwie aukcje z rzędu” czy „Wystawiłam dwie aukcje pod rząd”?
      Z góry dziękuję za odpowiedź.
      Pozdrawiam.
      W zasadzie wszystko jedno, której formy się użyje. Słowniki poprawnej polszczyzny traktują drugą formę jako błąd, ale w rzeczywistości obie są wystarczająco często używane, aby je aprobować.
    • znana.jako.ggigus Re: Nauczyciele 06.06.20, 20:19
      Zgodnie z SV i zdrowym rozsądkiem jest przypomnienie, że nie ma ludzi, którzy nie robią błędów.
      • x94x Re: Nauczyciele 06.06.20, 20:49
        Poprawna jest : z rzędu i w cudzysłowie.
      • elle-joan Re: Nauczyciele 06.06.20, 21:28
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Zgodnie z SV i zdrowym rozsądkiem jest przypomnienie, że nie ma ludzi, którzy n
        > ie robią błędów.
        >
        Racja, ale niektóre błędy jednak nie powinny się przytrafiać. Wiele lat temu nauczycielka mojego syna napisała ogłoszenie na drzwiach klasy uzywając skrótu wg - z kropką na końcu. Nauczycielka nauczania początkowego czyli uczyła tez języka polskiego. Raczej nie była to literówka, no i napisała to duzymi literami zeby było widoczne, więc miała okazję dobrze się temu przyjrzeć. Myślę, ze to nie zwkła pomyłka, ona po prostu nie wiedziała tego. Zaskoczona byłam, bo to była taka zaangazowana, sensowna nauczycielka. Dzieciaki w szkole, na klasówce czy z wypracowania mają obnizoną ocenę za taki błąd.
        • x94x Re: Nauczyciele 06.06.20, 22:17
          Raczej nie wiedziała.
      • bene_gesserit Re: Nauczyciele 07.06.20, 11:53
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Zgodnie z SV i zdrowym rozsądkiem jest przypomnienie, że nie ma ludzi, którzy n
        > ie robią błędów.

        Wydaje mi się, że to jest najlepsza reakcja, zwłaszcza w przypadku błędów w polszczyźnie u nauczycielki polskiego. Przy okazji można uświadomić dzieciom, jak niezwykłym językiem władają. Noi: że sceptycyzm i brak ślepej wiary w autorytety to cnoty.
    • kon.zrzeda Re: Nauczyciele 09.06.20, 11:19
      Błędy zdarzają się wszystkim, nie należy się ich wstydzić, unikać i udawać, że ich nie ma. Błędy są nieodłączną częścią rozwoju, bez nich po prostu nie da się iść naprzód. Zazwyczaj trzeba przejść przez ileś tam nieudanych prób, żeby dojść do tej udanej. A tego polska szkoła nie ogarnia- stara się błędy napiętnować i wyrugować, co jest działaniem mocno antyrozwojowym.
      A przyznanie się do popełnienia błędu (na dowolnej płaszczyźnie) i zauważenie go u siebie w żaden sposób nie podważa autorytetu (czymkolwiek on jest), odwrotnie- wzmacnia go, jak zresztą każdy przejaw dojrzałości psychicznej i spokojnej pewności siebie. Nauczyciele nie są tu żadnym wyjątkiem. Kreowanie siebie lub kogoś na jednostkę wolną od błędów i innych przyziemności jest zwyczajnie niewiarygodne i dzieciaki świetnie to czują, żadnego kitu im się nie wstawi. Bez autentyczności nie ma autorytetu. I tak, spokojnie można powiedzieć, że jak widać, nawet bardzo wyćwiczonym jednostkom błędy się zdarzają.
      • x94x Re: Nauczyciele 09.06.20, 18:37
        Czasami robimy błędy z pośpiechu, czy roztargnienia. Niemniej nauczyciele nie powinni popełniać błędów. Pozdrawiam
        • bene_gesserit Re: Nauczyciele 09.06.20, 18:48
          Jeśli mieliby nie popełniać błędów, należałoby ich skomputerozować. Błędy to immanentna cecha człowieczeństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka