Dodaj do ulubionych

Czytanie przy stole

14.12.02, 12:51
Jeszcze sp. Kamyczek uwazal ("Grzecznosc na co dzien), ze czytanie porannej
prasy przy sniadaniu nie jest zadnym wykroczeniem. czy to sie zmienilo? Bo
ostatnio kilka osob zwrocilo mi uwage... NB te same osoby ogladaja TV przy
posilkach i nie widza w tym niczego zdroznego...
Obserwuj wątek
    • gale Re: Czytanie przy stole 14.12.02, 14:20
      Mysle, ze czasy sie zmieniaja, zwyczaje tez. Telewizja tak mocno zadomowila sie
      u nas, ze trudno wylaczac tv na obiad. Jemy w pospiechu, jednoczesnie chlonac
      wiadomosci. Ja nie ocenialbym czytajacych przy posilku zbyt ostro.
      • kicior99 Re: Czytanie przy stole 16.12.02, 12:56
        To jestes lepsdzy od mojaj sp.mamy ktora wrecz zatrula moja wspaniala mlodosc
        pedzac mnie z gazeta. Po latach zrozumialem, ze jednak wc nie jest odpowiednie
        dla lektury, no ale stol...
        • gale Re: Czytanie przy stole 16.12.02, 16:56
          smile Czytelnictwo toaletowe tez jakos mi nie pasuje. Najwiecej czytam w srodkach
          miejskiej komunikacji smile
          • kicior99 Re: Czytanie przy stole 16.12.02, 17:10
            Ja lubie zbierac wiersze z wc-tow
            • gale Re: Czytanie przy stole 16.12.02, 20:32
              Ja lubiłem - u nas w liceum (chlip, chlip... latka lecą) okna w wucetach były
              pomalowane od wewnątrz białą farbą, więc można było zarówno ołówkiem, jak i
              długopisem wpisywać co cenniejsze myśli. Pamiętam ich wiele, choć co roku w
              wakacje były starannie zamalowywane.
    • sumerolog Re: Czytanie przy stole 17.12.02, 22:54
      kicior99 napisał:

      > Jeszcze sp. Kamyczek uwazal ("Grzecznosc na co dzien), ze czytanie porannej
      > prasy przy sniadaniu nie jest zadnym wykroczeniem. czy to sie zmienilo? Bo
      > ostatnio kilka osob zwrocilo mi uwage... NB te same osoby ogladaja TV przy
      > posilkach i nie widza w tym niczego zdroznego...

      Jak dla mnie to o wiele mniejszym wykroczeniem jest czytanie przy stole, czy w
      generaliach przy jedzeniu niz ogladanie telewizji. W koncu "czytanie uczy
      myslenia, czytanie rozwija ciekawsoc i wyobraznie"wink
      A serio to osobiscie zawsze , wrecz od dziecka czytalem przy jedzeniu, no chyba
      ze to byl bardzije wyszukany, czy ekskluzywny posilek, albo tez jesli jadlem z
      inymi, to wtedy nie, natomiast jak jadlem sam to zawsze, a wynikalo to z
      prostej przyczyny - zawsze lubilem czytac i czesto jako dzieciak czytajac jakas
      ciekawa ksiazke nie moglem sie od niej oderwac nawet w trakcie obiadu. I tak mi
      zostalo. Ale nigdy nie pozowlilbym sobie na czytanie w momencie jedzenia z kims
      przy jednym stole, bo to jak sadze byloby jawne lekcewazenie drugiej osoby -
      wyjatek - poranna prasa.
      Pozdrawiam
    • eela Re: Czytanie przy stole 20.12.02, 11:29
      Wydaje mi się, ze czytanie nawet porannej prasy przy stole jest lekceważeniem
      ośób towarzyszących. Mozna poczytać po sniadaniu. Mnie w domu pędzili z gazetą
      ze stołu słowami: tu nie czytelnia
      • sumerolog Re: Czytanie przy stole 20.12.02, 13:43
        eela napisała:

        > Wydaje mi się, ze czytanie nawet porannej prasy przy stole jest lekceważeniem
        > ośób towarzyszących. Mozna poczytać po sniadaniu. Mnie w domu pędzili z
        gazetą
        > ze stołu słowami: tu nie czytelnia

        Ha! I dlategto ja czytam poranną prasę jedząc zawsze sam! świadomie wybieram
        przyjemność czytania stawiając ją ponad inne.
      • kicior99 Re: Czytanie przy stole 20.12.02, 13:46
        eela napisała:

        > Wydaje mi się, ze czytanie nawet porannej prasy przy stole jest lekceważeniem
        > ośób towarzyszących. Mozna poczytać po sniadaniu. Mnie w domu pędzili z
        gazetą
        > ze stołu słowami: tu nie czytelnia



        Nie przypominam sobie abym miela siostre =))) Moi mawieli toczka w toczke to
        samo.
    • alka_xx Re: Czytanie przy stole 20.12.02, 19:17
      Rozumiem, ze mowisz o sniadaniu jedzonym w domu?
      Wiec moim zdaniem , takie czytanie przy sniadaniu to dwie korzysci:
      - " zmusza" do zjedzenia sniadania na siedzaco , w miare bez pospiechu i w
      normalnych warunkach, / a sniadanie to przeciez jeden z wazniejszych posilkow
      w ciagu dnia smile/

      - pozwala juz od rana znac nowinki ze swiata , wiec daje przewage w dyskusji z
      tymi, ktorzy poranna prase zamierzaja dopiero przestudiowac przy porannej kawce
      w pracy...

      Jednak naganne wydaje mi sie czytanie np. ksiazek przy obiedzie...szczegolnie
      przy zupie smile. Trudno jest wtedy uchronic ksiazke przed pochlapaniem. A
      pochlapana rosolem czy pomidorowa ksiazka to juz brak kultury.



      a_xx smile)

      • gale Re: Czytanie przy stole 20.12.02, 20:31
        Niestety, moja Żona i ja jadamy osobno ze względów logistycznych. Śniadania
        jadam przy biurku, czytając... Forum smile Uważam natomiast za niedopuszczalne
        czytanie podczas posiłku, w którym biorą udział co najmniej dwie osoby.
        • pierans Re: Czytanie przy stole 19.03.03, 19:32
          Ja i moj maz czytamy przy jedzeniu i juz! Wrecz nie umiem zjesc bez slowa
          drukowanego, tak jak zasnac.
          Jesli uklad jest jasny i zaakceptowany i nie ma dzieci czy gosci, to oczywiscie!
    • brunosch można jeść przy czytaniu 20.03.03, 10:44
      "Tu nie czytelnia!" Czy wszyscy nasi rodzice musieli mówić to samo?
      Jedynie mój wuj (nałogowy czytacz) wprowadził rozróżnienie - nie wolno czytać
      przy jedzeniu, ale wolno jeść przy czytaniu. Trzeba tylko ustalić, która
      czynność jest istotniejsza. wink
      Nie potrafię jeść w samotności i do tego bez czytania, zupełnie inaczej jest,
      gdy ktoś towarzyszy przy stole, wtedy oczywiście szlaban na książkę. Sobotnie
      śniadanie bez Gazety? Nie wyobrażam sobie.
    • tony.s Re: Czytanie przy stole 20.03.03, 20:31
      Sam przy posiłkach staram sie nie czytać.Nie do końca ze względu na
      współstołowników i szacunek do nich(choć tez) ale raczej na to że mam wtedy
      trudności ze skoncentrowaniem sie na jedzeniu .Co wydłuża czas tegoz i oddala
      od upragnionej chwili gdy bedę juz mógł skupić sie tylko na tekscie smile
      Natomiast dwie prace temu,byłem "uczony" kultury przez moich kolegów i
      koleżanki z pracy którzy wykorzystywali 0,5h przerwę obiadową na pogaduszki i
      kawę, gdy ja w tym czasie pochłaniałem bułę i Wyborczą.Otóż byli oburzeni tym
      że w ich niewątpliwie uroczym towarzystwie ja czytam a nie oddaje sie dyskuji
      na dosyc banalne w moim odczuciu tematy.Po kilku bojach o moja kulturę poddali
      sie jednak widząć że zdarza mi sie symulować rozmowę i udawać zainteresowanie
      równocześnie ukradkiem zerkając na gazetę.Otrzymałem dyspenze i mogłem czytać
      a dzieki w miarę podzielnej uwadze wtrącałem sie nawet niekiedy w leniwy rytm
      dykusji moich kolegów i koleżanek.Tak wiec pozostałem niekulturalny choć
      tolerowany jako ciężki przypadek zauroczenia słowem pisanym.
      Dodam jescze tylko że sam, czytania w mojej obecności nie toleruję.Natychmiast
      mam ochote wyczytać co tez tamta osobo takiego ciekawego czyta wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka