Dodaj do ulubionych

Opuszczanie deski sedesowej

27.04.07, 23:03
Mam mały problem.W wielu rodzianach podzielona jest opinia odnosnie
opuszczania, bądź nie, deski sedesowej.Ja jestem nauczona opuszczania( ze
względow przedewszystkim hgienicznych).Wiele osob tak robi.Natomiast Tesciowa
pouczyła mnie ostatnio, ze zostawiłam opuszczoną deske i, ze jest to bardzo
niegrzeczne. Szczerze mówiąc bylam tym zdziwiona.Pytałam znajomych i tu zdania
sa podzielone ale zwolennicy nie opuszczania deski nie potrafili w racjonalny
sposób mnie przekonac, ze to ja źle robie(jezeli tak jest to potrafie przyjąć
konstruktywną krytykę).Może u Was znajde odpowiedź na tę toaletową kwestie...Z
góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • agulha Re: Opuszczanie deski sedesowej 27.04.07, 23:33
      Mnie się wydaje, że to kwestia dowolna, coś jak czesanie się z przedziałkiem z
      lewej lub z prawej. U mnie w domu zawsze deska była podniesiona - bo ja wiem,
      dlaczego? Może dlatego, żeby oszczędzić sobie podnoszenia jej, zanim się
      siądzie? I u mnie też tak jest, chociaż muszę to jeszcze przemyśleć, bo mi parę
      razy coś do wc wpadło, typu wkładka, i trzeba tę rzecz było, oczywiście,
      wyrzucić. W nieznanych mi toaletach, zwłaszcza publicznych, opuszczam deskę
      przed spuszczeniem wody...Tak na wszelki wypadek...Po spuszczeniu natomiast,
      moim zdaniem, jest bez różnicy, czy deska jest na górze, czy na dole. Przecież w
      szanującym się domu wnętrze muszli jest czyste i nikt tam rąk ani nóg nie wkłada.
      Uwagi, że tylko moje podejście jest słuszne, a Twoje niedobre, niegrzeczne i fe,
      czy to z jednej, czy z drugiej strony, są tak jak dla mnie wybitnie niegrzeczne,
      dużo bardziej niż samo opuszczanie czy nieopuszczanie tej głupiej deski.
    • e._ Re: Opuszczanie deski sedesowej 28.04.07, 09:16
      U nas się opuszcza.
      Wydaje mi się, że właśnie po to jest wymyśoona, by ją opuszczać.
      Ludzkosć obudowała dawniejszą dziurę w ziemi sławojką, potem doprowadziła do
      niej wodę, dodała papier toaletowy, muszlę no i - klapę też.
      • greg0.75 o to 28.04.07, 09:58
        Nieużywana klapa od sedesu byłaby po prostu zbędna - a skoro ktoś to w takiej wersji produkuje, to zapewne z intencją, że będzie "zaklapiana"
        • moniakos1 Re: o to 28.04.07, 10:27
          ja opuszczam, zgadzam sie z innymi, czemuś ta deska służy
          • pederastwa Re: o to 28.04.07, 17:48
            Ja opuszczam, żeby kot nie pił wody z sedesu smile
      • mallard Re: Opuszczanie deski sedesowej 30.04.07, 09:42
        e._ napisała:

        > U nas się opuszcza.
        > Wydaje mi się, że właśnie po to jest wymyśoona, by ją opuszczać.
        > Ludzkosć obudowała dawniejszą dziurę w ziemi sławojką, potem doprowadziła do
        > niej wodę, dodała papier toaletowy, muszlę no i - klapę też.

        E! No po prostu wyjęłaś mi to z ust! smilesmilesmile
        • sylwusia72 Re: Opuszczanie deski sedesowej 30.04.07, 12:09
          u mnie w domu też się opuszcza deske,wiadoma rzecz od zawsze tak było.Jestem
          bardzo ciekawa co powiedziała by owa teściowa gdyby to nie była synowa tylko
          zięć i obie deski były podniesiene?
          Ajak w tej kwesti zachowuje się mężczyzna w domu?
    • minerwamcg Re: Opuszczanie deski sedesowej 28.04.07, 17:43
      Mnie w tej sprawie bulwersuje nie deska, tylko teściowa, która poucza synową
      jak małą dziewczynkę. "Bardzo niegrzeczne" opuszczanie deski sedesowej wystawia
      tej pani świadectwo lepsze, niż siedem wkurzonych synowych chórem smile

      Osobiście też uważam, że klapę się spuszcza (i co więcej, dopiero potem
      spuszcza wodę, żeby uniknąć "aerozolu" z bakterii).
      • mamosia Re: Opuszczanie deski sedesowej 29.04.07, 01:23
        I to jest najwlaściwsza odpowiedż na pytanie. Z powodem i czasem opuszczania
        klapy włącznie.
        • sankanda Re: Opuszczanie deski sedesowej 30.04.07, 12:39
          ale fajny temacik smile))
          Kiedys, wg zasad savoir vivre'u deske opuszczali wylacznie mezczyzni. Kobieta
          nie musiala (czy nie powinna byla wink.
          Dziejsze normy sa podbudowane naukowo. Otoz w momencie spuszczania wody z
          muszli wydostaja sie wraz z podmuchem miliardy mikrobow i to prosto w twarz,
          jako, ze co drugi czlowiek lubi sie przygladac temu, co po sobie zostawil.
          Deske nalezy opuszczac ze wzgledow higienicznych i to juz przed spuszczeniem
          wody.
          Wg feng shui takze jest to czynnosc niezbedna i konieczna.
          Co ma do tego savoir vivre ? Nic, a tesciowa niech przestanie zyc odchodami
          innych czlonkow rodziny.

          • kokietka.kokietka Re: Opuszczanie deski sedesowej 30.04.07, 14:58
            U nas też od niepamiętnych czasów deskę opuszczalismy.Dopiero kiedy weszłam do
            Rodziny Męża owa toaletowa kwestia zaczęła byc wrzodem na tyłku.Ilekroć
            bywalismy u Tesciow w domu deske opuszczałam co spotykalo sie z szeroką falą
            zarzutów, ze w jestem(he he)źle wychowana i ,że w porządnym domu deska jest
            opuszczona.Tesciowa tłumaczy to tak"jak jest deska opuszczona to dajesz do
            zrozumienia gosciom, ze nie mogą korzystac z ubikacji..."Ot, cala filozofia.Nie
            dosc tego, w domu moim i mojego Męza kiedy to Tesciowie do nas przyjeżdzają
            Tesciowa na widok opuszczonej deski ręce załamuje i wydziwia"co za
            czasy"(Kobieta ma dopiero 47 lat).W każdym razie o ile dom Tesciowej jest jej
            twierdzą( i niech robi co chce) o tyle nie pozwole aby jeszcze w moim domu
            ustanawiala jakies rytuały dlatego podniesionej desce i Tesciowej w moim domu
            powiedzialam ostatnio stanowcze "NIE". Mąż równiez deske opuszcza(nauczył sie)he
            he...
        • dirgone Re: Opuszczanie deski sedesowej 30.04.07, 12:41
          Deska jest po to, żeby przy spuszczaniu wody uniknąć rozprzestrzeniania się mgły
          kałowo-moczowej, osiadającej przy nieopuszczaniu na kafelkach, umywalce oraz
          ubraniu spuszczającego smile. Wodę spuszczać się powinno PO opuszczeniu deski, a
          nie jak wiele osób robi - przed.
          Miałam kiedyś nieprzyjemność wprowadzić się do mieszkania, którego poprzedni
          najemca deski nie opuszczał. Przy myciu kafelków myślałam, że zwymiotuję po
          prostu, gdyż osad ledwo dawał się usunąć.

          No ale może wyżej wymieniona teściowa bardzo lubi takie "ozdoby" smile
    • lajkonix Re: Opuszczanie deski sedesowej 01.05.07, 09:27
      Nie wiem siostra czy odróżniasz klapę od deski. Ale rozumiem, że generalnie
      mowa o klapie.

      Nie ma o co drzeć piór z teściową. Można krakowskim tergiem załatwić i
      gościnność i higienę. Po prostu zamykaj klapę, a na niej flamastrem napisz:

      "GOŚCIU SIĘDNIJ SOBIE, A SRUJNIJ ZDROWO"

      Ja u siebie mam jeszcze dopisek "przed użyciem podnosić klapę". Ale nie wiem
      jakie u ciebie towarzystwo bywa - może nie być konieczny.

      Lajkonix
      panta rei - wszystko w płynie
      • uu1 Re: Bingo. :-))) 01.05.07, 10:01

        --------------
      • kokietka.kokietka Tak, siostrzyczko...Chodzi o klapę...;-))n/t 01.05.07, 10:50

        • lajkonix Chodzi o klapę...;-))n/t 01.05.07, 13:09
          Tak się domyśliłem, że o klapę chodzi.

          A z deską, to zupełnie inna teoria obowiązuje, siostra.

          Lajkonix
          panta rei - wszystko w płynie
    • ergiel Przede wszystkim to teściowa jest niegrzeczna 01.05.07, 15:50
      bo nie powinna Ciebie pouczać w takiej kwestii, ani zwracać na to uwagi
      komukolwiek. Z całym szacunkiem, ale proste wychowanie wychodzi z niej jak na
      widelcu.
    • camel_3d zeby szczury nie wychodzily:))) 03.05.07, 10:43
      deski klozetowe byly po to, zeby ograniczyc smrodek i klozetu i zeby szczury
      nie wchodzily do mieszkaniasmile)
      U mnie sie opuszcza i raczej razi mnie kiedy jest nieopuszczona, co prawda
      zargozenia szczurowego nie ma..ale mimo wszytsko.
      Jak to sie ladnie mowi: Wolnosc Tomku w swoim domku" smile
      • guido_contini Re: zeby szczury nie wychodzily:))) 03.05.07, 15:59
        Problem opuszczania deski jak i siusianie facetow na siedzaco to tylko wyraz
        posiadanej kultury osobistej i nie mam nic wspolnego z savoir vivre.
        Jednak pocieszajacy jest fakt, ze wiekszosc respondentow uwaza, ze absolutnie
        nalezy zamykac. Natomiast jak sie odnosicie do siadania facetow podczas tej
        mniej skomplikowanej dla nich czynnosci?
        • buba011 bardzo dobre pytanie ;-) 03.05.07, 16:05
          guido_contini napisał:

          > Natomiast jak sie odnosicie do siadania facetow podczas tej
          > mniej skomplikowanej dla nich czynnosci?

          w aspekcie;
          -historycznym
          -równouprawnienia
          -higienicznym
          -może? -estetycznym
        • camel_3d Re: zeby szczury nie wychodzily:))) 03.05.07, 16:09
          przyznam sie ze od kilku lat siadamsmile)
          kiedy mieszkalem w domu rodzinnym niekt nie zmuszal mnei do zmywania podlog i
          kafelkow w lazience wiec nie do konca wiedzialem z czym sie to wiaze.
          Od kad mieszkam na swoim...i wypada czasem posprzatac lazienki..po pierwszym
          razie stwierdzilem, ze moze jednak bede siadalsmile))
          • lajkonix Re: zeby szczury nie wychodzily:))) 03.05.07, 21:31
            camel_3d napisał:

            > przyznam sie ze od kilku lat siadamsmile)
            > kiedy mieszkalem w domu rodzinnym niekt nie zmuszal mnei do zmywania podlog i
            > kafelkow w lazience wiec nie do konca wiedzialem z czym sie to wiaze.
            > Od kad mieszkam na swoim...i wypada czasem posprzatac lazienki..po pierwszym
            > razie stwierdzilem, ze moze jednak bede siadalsmile))
            >
            >

            A w życiu...! Takie upokorzenie???

            Ja mam stary wąż od pralki z lejkiem.

            No chyba, ze podzielisz się, brat, patentem jak sobie nie przytrzaskiwać.
            Sprawdzałem na własnej nieprzymuszonej autopsji, że to cholernie boli.

            Lajkonix
            panta rei - wszystko w płynie


            • camel_3d Re: zeby szczury nie wychodzily:))) 03.05.07, 22:35
              oj, no nie wymagaj ode mnei takich szczegolow. kzdy musi sobei sam jakos to
              zorganizowac.
              • lajkonix Re: zeby szczury nie wychodzily:))) 03.05.07, 22:51
                camel_3d napisał:

                > oj, no nie wymagaj ode mnei takich szczegolow. kzdy musi sobei sam jakos to
                > zorganizowac.
                >

                Kaganiec. Zgadłem?

                Lajkonix
                panta rei - wszystko w płynie
                • camel_3d Re: zeby szczury nie wychodzily:))) 04.05.07, 08:45
                  kaganiec???
      • minerwamcg Re: zeby szczury nie wychodzily:))) 08.05.07, 16:40
        Ech, nawet nie mów! W starym budownictwie szczury w kanalizacji niestety się
        zdarzają. Słyszałam nawet o przypadku ciężkiego zakażenia z powodu użarcia w
        tyłek przez takiego gryzonia.
    • lilivampire Re: Opuszczanie deski sedesowej 08.05.07, 14:48
      ja zostałam nauczona, że należy opuszczać klapę i zawsze tak robię, czy u siebie w domu, czy u kogoś innego, moim zdaniem Twoja teściowa ma złe informacjesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka