Dodaj do ulubionych

praca magisterska

14.11.07, 23:10
Witam,

niedawno napisałam pracę magisterską z literatury angielskiej. Niestety kilka osób z mojego roku ma z tym duże problemy i w związku z tym wiele osób prosi mnie o przesłanie im mailem mojej pracy. Trochę mnie to irytuje bo tak naprawdę znam średnio te osoby i tak naprawdę nie mam pewności co stanie się z moją pracą, komu ją póżniej 'roześlą'. Myślicie, że to w porządku prosic kogos o przesłanie całej pracy? A moze to ja jestem aspołecznasmile?
Pozdrawiam,
Natalia
Obserwuj wątek
    • remez2 Re: praca magisterska 14.11.07, 23:38
      nat.a.lia napisała:

      > Witam,
      >
      > niedawno napisałam pracę magisterską z literatury angielskiej. Niestety kilka o
      > sób z mojego roku ma z tym duże problemy i w związku z tym wiele osób prosi mni
      > e o przesłanie im mailem mojej pracy. Trochę mnie to irytuje bo tak naprawdę zn
      > am średnio te osoby i tak naprawdę nie mam pewności co stanie się z moją pracą,
      > komu ją póżniej 'roześlą'. Myślicie, że to w porządku prosic kogos o przesłani
      > e całej pracy? A moze to ja jestem aspołecznasmile?
      > Pozdrawiam,
      > Natalia

      To nie jest w porządku i pod żadnym pozorem tego nie rób. pozdro
    • violent_green Re: praca magisterska 14.11.07, 23:53
      Nie bądź naiwna i nie daj sobie wmówić, że jesteś na przykład "niekoleżeńska".
      Nikt nie ma prawa Cię o to prosić. No chyba że jest to Twój promotor smile Nie
      wysyłaj pod żadnym pozorem.
    • sirja Re: praca magisterska 15.11.07, 08:10
      Zgadzam sie z przedmówcami. Jeżeli proszący będą bardzo natarczywi,
      to możesz zapytać co DOKŁADNIE ich interesuje w Twojej pracy i
      chętnie im doradzisz jeśli mają problemy. To w razie gdybyś miała
      wyrzuty sumienia wink
    • nm.buba011 Re: praca magisterska 15.11.07, 08:35
      > A moze to ja jestem aspołecznasmile?

      Sam nie prosiłbym o taką przysługę, ale gdybym miał potwierdzenie
      złożenia(ważne), dałbym każdemu kto prosi.
      I tak będzie dostępna w szkolnej biblotece.
      Przepraszam za inne zdanie.
      • dominikjandomin Re: praca magisterska 15.11.07, 13:30
        nm.buba011 napisał:

        > > A moze to ja jestem aspołecznasmile?
        >
        > Sam nie prosiłbym o taką przysługę, ale gdybym miał potwierdzenie
        > złożenia(ważne), dałbym każdemu kto prosi.
        > I tak będzie dostępna w szkolnej biblotece.

        W większości uczelni tylko za zgodą promotora. Sam student na własne
        widzimisię nie dostanie.

        Ponadto będzie to egzemplarz, a nie wersja Ctrl-C Ctrl-V.
        • nm.buba011 Re: praca magisterska 15.11.07, 19:19
          > W większości uczelni tylko za zgodą promotora.

          - nie chcę wdawać się w dyskusję jak jest w jakiej szkole. Z 3
          ezemplarzy, jedno dzieło trafia do szkolnej biblioteki, gdzie jest
          ogólnie dostępne dla osób o taką możliwość występujących.
          Może promotor poprostu się wstydzi jakości, ale rozsądniej byłoby
          takiej pracy nie dopuszczać.

          > Sam student na własne widzimisię nie dostanie.

          - j.w.

          > Ponadto będzie to egzemplarz, a nie wersja Ctrl-C Ctrl-V.

          - to raczej zrozumiałe, że magistrant proszący o meila, jest osobą
          bardzo wygodną. Myśli o kopiowaniu. Może też nie wie o możliwościach
          bibliotecznych.

          - Robiąc przysługę, nie należy bliźniemu utrudniać i żałowąć swojej
          pracy. Daje się rzeczy dobre a nie wątpliwej jakości, czy nie
          przydatne. Praca magisterska z samego założenia(po za wyjątkami) nic
          nowego do nauki nie wnosi. Zbitka zacytowanych myśli innych + własne
          wnioski.



          • dominikjandomin Re: praca magisterska 16.11.07, 13:52
            nm.buba011 napisał:

            > > W większości uczelni tylko za zgodą promotora.
            >
            > - nie chcę wdawać się w dyskusję jak jest w jakiej szkole. Z 3
            > ezemplarzy, jedno dzieło trafia do szkolnej biblioteki, gdzie jest
            > ogólnie dostępne dla osób o taką możliwość występujących.
            > Może promotor poprostu się wstydzi jakości, ale rozsądniej byłoby
            > takiej pracy nie dopuszczać.

            Nie promotora pracy napisanej, ale promotora studenta, który prosi o
            dostęp. Ot, na papierku musi mieć poparcie hab.a

            >
            > > Sam student na własne widzimisię nie dostanie.
            >
            > - j.w.
            >
            > > Ponadto będzie to egzemplarz, a nie wersja Ctrl-C Ctrl-V.
            >
            > - to raczej zrozumiałe, że magistrant proszący o meila, jest osobą
            > bardzo wygodną. Myśli o kopiowaniu. Może też nie wie o
            możliwościach
            > bibliotecznych.
            >
            > - Robiąc przysługę, nie należy bliźniemu utrudniać i żałowąć
            swojej
            > pracy. Daje się rzeczy dobre a nie wątpliwej jakości, czy nie
            > przydatne. Praca magisterska z samego założenia(po za wyjątkami)
            nic
            > nowego do nauki nie wnosi. Zbitka zacytowanych myśli innych +
            własne
            > wnioski.
            >
            >
            >
            • nm.buba011 Re: praca magisterska 16.11.07, 20:43
              - jak wspomniałem poprzednio, magnificencja może zarządzić według
              swojego uznania. Podpis promotora czy dziekana, pomińmy. Napisałem,
              że o czytanie trzeba wystąpić.

              - tego, natomiast nierozumiem?

              > Ot, na papierku musi mieć poparcie hab.a

              - nie wiem, w jakim celu z cytatami sięgasz, aż swoich wypowiedzi, a
              sam nie odpowiadasz.
              ?
    • kena1 Re: praca magisterska 15.11.07, 09:45
      Na Twoim miejscu nikomu pracy magisterskiej bym nie przesyłała. Z
      dwóch względów: za duże ryzyko, że może wybuchnąć afera z plagiatem,
      po co masz być w epicentrum, nawet jeśli nie jako osoba winna. A
      drugi powód to taki, że szlag by mnie trafił, gdyby w zasadzie obcy
      ludzie mieli żerować na mojej ciężkiej pracy... Dobremu znajomemu
      natomiast mogłabym pożyczyć pracę, ale w formie wydrukowanej a nie
      elektronicznej.
      W idealnym świecie można by być idealnie prospołecznym, ale nie
      żyjemy w idealnym świecie wśród idealnych ludzi.

      A co do szkolenj biblioteki, to wydaje mi się, że dostępne są tam
      prace doktorskie, a magisterskie zalegają u promotorów.
      • nat.a.lia Re: praca magisterska 15.11.07, 10:54
        Dziekuję za wszystkie odpowiedzi. Zdecydowałam, ze jednak nie prześle nikomu całości pracy. Osoby, które chciały zobaczyć moja pracę twierdzą, że nie wiedzą, jak napisać wstęp i zakończenie oraz chcą dokładnie zobaczyć jak ma wyglądac "technicznie". Tego ostatniego zupelnie nie rozumiem, bo na stronie uniwersyetu jest wzór pracy. Ja już jestem po obronie także mi plagiat nie grozi ale denerwuje mnie, że ktoś moze wykorzystac w jakis sposób to nad czym spędziłam tyle czasu i całe wakacje. Oczywiście jak ktoś będzie chciał tylko przeczytać wydrukowaną pracę to nie mam nic przeciwko.
        Pozdrawiamsmile
        • zoe125 Re: praca magisterska 18.01.08, 15:50
          Ja akurat mialam od znajomej jej pracę - pozwoliła mi zrobić kopię, tyle, że ona
          studiowała na innym uniwerku, ale na tym samym kierunku. Jej praca przydała mi
          się o tyle, że wiedziałam już, jak napisac porządnie bibliografię, jak cytować,
          itp. Natomiast w kwestii podziału pracy i zawartości poszczególnych rozdziałów
          to pomyślałam sama, przedstawiłam taki plan mojej promotorce i ona go
          zaakceptowała, doradzając dodatkowo, z jakich książek powinnam skorzystać, na co
          zwrócić uwagę, itp.

          Ale na naszym wydziale też nie można przejrzeć czyjejś pracy magisterskiej w
          bibliotece.

          A co do pytani autorki wątku: co innego pokazać wydrukowana pracę, co innego
          przesylać ją w formie mailowej. Żeby się później nie okazalo, że niby autorka
          broniła sie pierwsza, ale to ona spapugowała po kimś. A konsekwencje moga być
          nieprzyjemne.
    • dominikjandomin Re: praca magisterska 15.11.07, 13:20
      nat.a.lia napisała:

      > Witam,
      >
      > niedawno napisałam pracę magisterską z literatury angielskiej.
      Niestety kilka o
      > sób z mojego roku ma z tym duże problemy i w związku z tym wiele
      osób prosi mni
      > e o przesłanie im mailem mojej pracy. Trochę mnie to irytuje bo
      tak naprawdę zn
      > am średnio te osoby i tak naprawdę nie mam pewności co stanie się
      z moją pracą,
      > komu ją póżniej 'roześlą'. Myślicie, że to w porządku prosic
      kogos o przesłani
      > e całej pracy? A moze to ja jestem aspołecznasmile?

      Nie jesteś aspołeczna.

      Masz rację, z nierozsyłaniem swej pracy. Nikomu.
    • sirja Re: praca magisterska 15.11.07, 13:57
      nat.a.lia napisała:
      A moze to ja jestem aspołecznasmile?

      To zdanie skłoniło mnie do refleksji.
      Dlaczego w naszym społeczeństwie to wykorzystywany ma wyrzuty
      sumienia, a nie ten, który wykorzystuje?? Dlaczego fakt, że ktoś
      idzie na łatwiznę jest godzien pochwały, a ten, który nie zamierza
      dzielić się swą pracą w którą włożył wysiłek i czas uważany jest za
      nieużytego gbura??
      I to ten "gbur" pyta się czy na pewno jest w porządku.

      A co Wy o tym sądzicie?
      • kena1 Re: praca magisterska 15.11.07, 14:53
        Można przypuszczać, że dlatego, że najgłośniej słychać
        tych "wykorzystujących", głoszących filozofię życia dla nich
        najwygodniejszą (zazwyczaj mają siłę przebicia, przekonywania etc.).
        Mam nadzieję, że nie dlatego, że stanowią większość w
        społeczeństwie wink
        • remez2 Re: praca magisterska 15.11.07, 15:03
          kena1 napisała:

          > Można przypuszczać, że dlatego, że najgłośniej słychać
          > tych "wykorzystujących", głoszących filozofię życia dla nich
          > najwygodniejszą (zazwyczaj mają siłę przebicia, przekonywania etc.).
          > Mam nadzieję, że nie dlatego, że stanowią większość w
          > społeczeństwie wink
          Obawiam, że obydwa Twoje wnioski są słuszne.
    • agulha Re: praca magisterska 15.11.07, 21:33
      Kolejna opcja, w razie wyrzutów sumienia: znajdź kogoś, kto ma (np. w pracy)
      skaner (my mamy), zeskanuj wydruk i wyślij w pdf-ie. Można to zOCRować albo
      skopiować, ale już jest dużo trudniej.
      W poważnym biznesie czasami pewne dokumenty właśnie tak wprowadza się do obrotu.
      • nm.buba011 Re: praca magisterska 15.11.07, 22:04
        > Kolejna opcja, w razie wyrzutów sumienia...

        - myślę, że mimo najlepszych chęci, to najgosza. Mamy prawo odmówić,
        poprostu wprost lub podarować. Być uczynnym i jednocześnie zazdrosnym
        o: tupet i pseudokorzyść proszącego(osobę oszukującą, przede
        wszystkim samego siebie) to trochę poniżej własnej godości. Nie
        można mieć i zjeść. A każdy wybór z regóły jest dylematem.

        Na początku sądziłem, że praca jest jeszcze niezłożona a nie, po
        obronie.
        • nat.a.lia Re: praca magisterska 15.11.07, 23:02
          nm.buba piszesz, że Ty przesłałabyś Twoją pracę każdemu, kto o to poprosi. A czy nie bierzesz pod uwagę tego, że ten ktoś może ją póżniej nawet sprzedać, przesłac kolejnej osobie itd.? Co wtedy? Prosili mnie o to nie moi przyjaciele, tylko znajomi z seminarium których nawet dobrze nie znam. Nie chcę snuć jakichs teorii spiskowych ale pzecież różnie bywa.
          • nat.a.lia Re: praca magisterska 16.11.07, 00:40
            Oczywiscie miało byc "przesłałbyś", a nie "przesłałabyś".
          • nm.buba011 Re: praca magisterska 16.11.07, 21:02
            > A czy nie bierzesz pod uwagę tego, że ten ktoś może ją póżniej
            > nawet sprzedać, przesłac kolejnej osobie itd.? Co wtedy?

            - biorę, ale to już nie moje zmartwienie. Może być przetłumaczona
            programem na francuski i sprzedana za 3 000 euro. Znaczy, że dobra.
            Widzę zawualowany syndrom psa ogrodnika. A może inni też im prześlą,
            a oni nawet nie otworzą listu, co wydaje się mnie bardziej
            prawdopodobne.

            > Prosili mnie o to nie moi przyjaciele, tylko znajomi z seminarium
            > których nawet dobrze nie znam.

            - a więc trudno, o spodziewaną wdzięczność.

            > Nie chcę snuć jakichs teorii spiskowych ale pzecież różnie bywa.

            - pisząc, że praca obroniona, rozwiałaś resztki mojego sceptycyzmu,
            z pierwszego mojego postu. Przy ewentulnej aferze możesz tylko
            zyskać.

            • kena1 Re: praca magisterska 16.11.07, 21:21
              Syndrom ogrodnika polega chyba na tym, że "sam nie skorzystam i innemu nie dam"?
              Jak to się ma do autorki pracy magisterskiej, którą obroniła?
              Rozumiem, że masz inne zdanie i wysłałbyś swoją pracę wszystkim, którzy by tylko
              chcieli. Twoje prawo. Natomiast autorka wątku ewidentnie źle by się z tym czuła,
              gdyby ktoś wykorzystał jej ciężką pracę i na niej pasożytował. Dlatego nie chce
              przekazywać swojej własności osobom, które ledwo zna i ma do tego prawo. Nie
              zasłużyła sobie na złośliwości i nadinterpretację typu "a więc trudno o
              spodziewaną wdzięczność". Nie wiesz, czy chodzi jej o wdzięczność czy o
              elementarne zasady sprawiedliwości (praca magisterska ma z założenia być pracą
              samodzielną!), więc nie oceniaj jej.
              • nm.buba011 Re: praca magisterska 16.11.07, 21:49
                Miło mnie, że napisałaś.

                > Syndrom ogrodnika...
                Chodzi o sydrom ogrodniczego psa, nie zaś jego samego.

                Ja nie neguję prawa każdego do własnej decyzji, uzasadniam jedynie
                swój pogląd i jego zalety na własne samopoczucie.
                Złośliwość jest z przymrużeniem oka, oczywiście dla osób z odrobiną
                dystansu do siebie.

                W realu podobnie, działam na większość jak przysłowiona płachta, ale
                gdy dochdzi do konfrotacji, okazuje się, że osób trzymających moją
                stronę jest do 25%, w co mnie samemu aż trudno uwierzyć.

                > nadinterpretację typu "a więc trudno o spodziewaną wdzięczność".

                - to sparafrazowane słowa Jezusa, w razie wątpliwości, chętnie Ci je
                przytoczę.
                smile
                i mów za siebie.
                • kena1 Re: praca magisterska 16.11.07, 22:21
                  Wyjaśnienie: chodziło mi, podobnie jak Tobie, o syndrom psa ogrodnika, pomyliłam
                  się przy pisaniu.

                  >Złośliwość jest z przymrużeniem oka, oczywiście dla osób z odrobiną
                  > dystansu do siebie.

                  Hmm, czyli w bycie złośliwym i Twoich docinkach nie ma nic złego? Ich ofiara ma
                  je potraktować "z przymrużeniem oka" albo zostanie zaklasyfikowana do ludzi bez
                  odrobiny dystansu do swojej osoby?

                  Nie musisz mi przytaczać słów Jezusa, posłużyłeś się tą parafrazą by
                  bezpodstawnie posądzić autorkę wątku o interesowność i nie podoba mi się to, mam
                  do tego prawo.

                  Wiesz co Buba, nie dam Ci tej satysfakcji wplątania mnie w długą dyskusję, w
                  której będziesz "czepiał" się słówek, robił analizę mojej psychiki, cytował moje
                  posty z innych wątków i pouczał, jak powinno się odbierać Twoje słowa. Do widzenia.
                  • nm.buba011 pa, Kena 16.11.07, 22:35
                    • nat.a.lia Re: pa, Kena 17.11.07, 01:52
                      Dzięki, Kena. Bubo, wydaje mi się, że mam dystans do siebie dlatego Twoje posądzenie mnie o syndrom psa ogrodnika czy oczekiwanie na wdzięczność kolegów tylko mnie rozsmieszyły.
                      Ciekawa jestem, jak miałabym "zyskać przy ewentualnej aferze"smile?
                      Pozdrawiam i również kończę ten wątek.
                      Natalia
                      • nm.buba011 Re: pa, Kena 17.11.07, 08:52
                        > wydaje mi się, że mam dystans do siebie

                        - mnie również, dużo się wydaje

                        > Twoje posądzenie mnie o syndrom psa ogrodnika

                        - to alternatywna postawa w komunikacji, opozycyjny wewnętrzy głos,
                        w stosunku do mówiącego: daj mu, z uśmiechem i Ty będziesz
                        szczęśliwa.
                        Doskonale słyszalny we mnie.

                        > czy oczekiwanie na wdzięczność kolegów tylko mnie rozsmieszyły.

                        - a mnie, nie.
                        Mt. 5:47 BG 1632 -A jeźlibyście tylko braci waszych pozdrawiali, cóż
                        osobliwego czynicie? azaż i celnicy tak nie czynią?
                        > to nie moi przyjaciele, tylko znajomi z seminarium których nawet
                        > dobrze nie znam(stwierdzenie Twoje).
                        Już w latach 30-tych n.e.,te słowa Jezus wypowiedział, długo przed
                        powstaniem psychologii jako nauki. O ile to niedorzeczności, to nie
                        moje.

                        > Ciekawa jestem, jak miałabym "zyskać przy ewentualnej aferze"smile?

                        - Twoją pracę, "pisze" celebrity, afera, Ty udzielasz wywiady...
                        Pozdrawiam.

                        P.S.
                        Masz prawo, swojej rzeczy nie dawać, wystarczy - nie(bez
                        uzasadnienia). Ja napisałem, że można to zrobić inaczej, czerpiąc z
                        tego zadowolenie. Wątpliwości, nie mam. Gdybyś Natalio, Ty ich nie
                        miała, niezakładałabyś tego wątku.

                        • kena1 pies ogrodnika 18.11.07, 09:57
                          "> Twoje posądzenie mnie o syndrom psa ogrodnika

                          - to alternatywna postawa w komunikacji, opozycyjny wewnętrzy głos,
                          w stosunku do mówiącego: daj mu, z uśmiechem i Ty będziesz
                          szczęśliwa.
                          Doskonale słyszalny we mnie."

                          Miałam się już nie odzywać, ale nie wytrzymałam jak przeczytałam powyższe
                          "przemyślenia" Buby. Zapewne autor mi nie uwierzy, ale może chociaż Wikipedii:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Pies_ogrodnika
                          "Pies ogrodnika - związek frazeologiczny będący pejoratywnym określeniem. Psem
                          ogrodnika jest osoba, która nie może z czegoś skorzystać i jednocześnie nie
                          dopuszcza by inne osoby mogły z tego skorzystać."
                          • nm.buba011 Re: pies ogrodnika 18.11.07, 10:43
                            > Psem ogrodnika jest osoba, która nie może z czegoś skorzystać i
                            > jednocześnie nie dopuszcza by inne osoby mogły z tego skorzystać."

                            - w rzeczy samej tak jest, autorka napisała pracę, na którą nie ma
                            dalszego komercyjnego pomysłu, ale obawia się, że ktoś może
                            wykorzystując własny spryt ... zarobić, bliżej nieokreślone
                            pieniądze.

                            słowa Natalii:

                            > A czy nie bierzesz pod uwagę tego, że ten ktoś może ją póżniej
                            > nawet sprzedać, (notabene - praca obroniona - przyp. buby)

                            - kiedy się pomylę, nie jest to wstydem, wszak nie przytrafia się to
                            tylko głupcom, poprostu powiem ... przepraszam.
                            Słowo bardzo trudne dla niektórych do wypowiedzenia, np: na
                            sąsiednim wątku, za ch.....go sms-a do teściowej.
                            Rady typu: nie przepraszaj.
                            Zachęcam do mojego podejścia do spraw konfliktowych, żyje się lepiej.
                            • kena1 Re: pies ogrodnika 18.11.07, 11:24
                              > - kiedy się pomylę, nie jest to wstydem, wszak nie przytrafia się to
                              > tylko głupcom, poprostu powiem ... przepraszam.
                              > Słowo bardzo trudne dla niektórych do wypowiedzenia, np: na
                              > sąsiednim wątku, za ch.....go sms-a do teściowej.
                              > Rady typu: nie przepraszaj.
                              > Zachęcam do mojego podejścia do spraw konfliktowych, żyje się lepiej.

                              Nie sprawiaj fałszywego wrażenia, jakbym ta ja stała za radami, które cytujesz z
                              innego wątku, bo to nieprawda. Ale nie ma to, jak zdyskredytować przeciwnika w
                              dyskusji, prawda?
                              Zachowujesz się nie fair, tak naprawdę nie potrafisz przyznać się do pomyłki
                              (cytujesz słowa Natalii i sugerujesz, że sprzedaż pracy magisterskiej to dobre
                              rozwiązanie komercyjne i to miałoby być sprytne!). Dlatego, mając naprawdę
                              dosyć dyskusji z Tobą, kochany Bubo, niniejszym zrobię to, co robię z takimi
                              ludźmi w realu: wrzucę Cię w ignora. Pa pa
                              • nm.buba011 Re: pies ogrodnika 18.11.07, 11:37
                                Twój subiektywny odbiór, tego co napisałem.

                                Dyskusja merytoryczna nie jest łatwa.
                                Łatwiej napisać wątek, żeby bube ... zabanować.

                                Przyznanie się do błedów i zmiany poglądów ... rozwija.
                                Uporczywa obrona głupoty(np: teorii płaskości ziemi ... ośmiesza,
                                doktorzy kościoła palili opazycję, dziś można ... zabanować).

                                Nie rozróżniasz niektórych pojęć, ad hoc, wszystko bierzesz do ...
                                siebie.
                          • nm.buba011 Re: pies ogrodnika 18.11.07, 11:22
                            P.S.
                            Wyjaśnienie, dla mających trudności w rozumowaniu dedukcyjnym.
                            Bardzo typowe przy zbytnim zaangażowaniu emocjonalnym.

                            > daj mu, z uśmiechem i Ty będziesz szczęśliwa.(alternatywa
                            do "podpowiedzi" typu - pies ogrodnika).

                            - nie dawaj, ja nie mam pomysłu ale się napracowałam, o ktoś może na
                            tym skorzystać a nawet zarobić(typowy syndrom -psa ogrodnika).
    • ginny22 Re: praca magisterska 18.11.07, 17:54
      W lipcu tego roku obroniłam pracę mgr o pewnej społeczności -
      członkowie owej społeczności byli zainteresowani poznaniem jej
      treści, więc tym, którzy chcieli, wysłałam plik z pracą (prawie
      całą, usunęłam tylko dane personalne rozmówców - przyczyny
      oczywiste - i bibliografię, bo po co). Z tym, że znam tych ludzi i
      mam do nich zaufanie, wiem, że nic głupiego z tym tekstem nie
      zrobią.
      Raz w życiu wysłałam natomiast pracę semestralną znajomemu z
      wydziału, rzekomo zainteresowanego jej tematyką, oczywiście
      większość skopiował i oddał jako wytwór własny.
      Wnioski? Pracę radzę wysłać tylko tym, których naprawdę znasz. Innym
      możesz pokazać, podpowiedzieć jakieś rozwiązanie, skonsultować coś.
      To nie kwestia sv, tylko cenienia swojej własności intelektualnej. wink
      • nm.buba011 Re: praca magisterska 25.11.07, 15:21
        > W lipcu tego roku obroniłam pracę mgr o pewnej społeczności -

        - promotor(z prawdziwego zdarzenia) na pierwszym seminarium,
        tłumaczy kiedy się stawia kropkę a kiedy nie, posługując się
        terminem >magister< i pochodnymi.

        > To nie kwestia sv, tylko cenienia swojej własności
        > intelektualnej. wink

        - nawet własności jako takiej. W takim wypadku jednak, nie można
        uzurpować sobie prawa do bycia, osobą uczynną, bezinteresowną,
        lubiącą ludzi.
        • ginny22 Re: praca magisterska 25.11.07, 19:56
          nm.buba011 napisał:

          > > W lipcu tego roku obroniłam pracę mgr o pewnej społeczności -
          >
          > - promotor(z prawdziwego zdarzenia) na pierwszym seminarium,
          > tłumaczy kiedy się stawia kropkę a kiedy nie, posługując się
          > terminem >magister< i pochodnymi.

          Mam Ci wytknąć błędy interpunkcyjne i ortograficzne w zdaniu wyżej?
          Nie, jestem ponad to. smile BTW nie miałam seminarium.
          >
          > > To nie kwestia sv, tylko cenienia swojej własności
          intelektualnej. wink
          >
          > - nawet własności jako takiej. W takim wypadku jednak, nie można
          > uzurpować sobie prawa do bycia, osobą uczynną, bezinteresowną,
          > lubiącą ludzi.

          O, znowu błąd interpunkcyjny. wink I bardzo śmieszna argumentacja.
          • nm.buba011 Re: praca magisterska 25.11.07, 20:28
            > Mam Ci wytknąć błędy interpunkcyjne i ortograficzne w zdaniu
            > wyżej?

            - nie wypieram się swoich niedociągnięć, rad będę za uwagi.
            Nie "układam się" w dyskusjach, z mgr. i dr. również, błąd to błąd.
            Kropkowania, wykładają pierwszorocznym i panie z dziekanatu, przed
            pierwszymi wpisami.
            • ginny22 Re: praca magisterska 25.11.07, 20:57
              A dowcip polega na tym, że kończę polonistykę i pracuję jako
              redaktorka. smile A kropkowania nikt mnie nie uczył (a panie z
              dziekanatu zwłaszcza).
              I nie uważam "pracy mgr" za błąd, taka nazwa własna. wink
              EOT
              • nm.buba011 Re: praca magisterska 27.11.07, 18:03
                > EOT

                Dziękuję.
                __________________________________________________________________

                - temat jest ciekawy, więc kontynuuję, staram się nie miewać alergii
                na nicki. Innym razem, z przyjemnością poprę Twój pogląd.

                > A dowcip polega na tym, że kończę polonistykę i pracuję jako
                > redaktorka. smile

                - to porażka, w necie(w realu też) posiłkować się pozycją(realną czy
                wirtualną), ale z braku argumentów?

                > A kropkowania nikt mnie nie uczył (a panie z
                > dziekanatu zwłaszcza).

                - panie z dziekanatu, oczywiście niektóre, mają wiedzę a czasem i
                tytuł.

                > I nie uważam "pracy mgr" za błąd, taka nazwa własna. wink

                - własne błędy są szalenie trudne do zaakceptowania. O ile
                ktokolwiek przekona mnie o poprawności skrótu >pracy mgr<, jako
                wyrażenia pojęcia - pracy magisterskiej, to ma z góry moje
                przeprosiny, za wymądrzanie się. Odniosę korzyść.


                • ginny22 Re: praca magisterska 29.11.07, 14:41
                  No więc jednak nie EOT. smile
                  > - temat jest ciekawy, więc kontynuuję, staram się nie miewać
                  alergii na nicki. Innym razem, z przyjemnością poprę Twój pogląd.

                  Takoż alergii na nicki (z reguły) nie mam, dlaczego sądzisz, że jest
                  inaczej?

                  > > A dowcip polega na tym, że kończę polonistykę i pracuję jako
                  > > redaktorka. smile
                  >
                  > - to porażka, w necie(w realu też) posiłkować się pozycją(realną
                  czy wirtualną), ale z braku argumentów?

                  Nie posiłkuję się, stwierdzam fakt.

                  > > A kropkowania nikt mnie nie uczył (a panie z
                  > > dziekanatu zwłaszcza).
                  >
                  > - panie z dziekanatu, oczywiście niektóre, mają wiedzę a czasem i
                  > tytuł.

                  Czy twierdziłam gdzieś, że nie mają? Akurat trafiałam na
                  egzemplarze, które nie były skłonne uczyć kogokolwiek czegokolwiek i
                  tylko to chciałam przekazać. Tytuły miały.
                  Lubisz dopisywać ludziom zdania, których nie powiedzieli.

                  > > I nie uważam "pracy mgr" za błąd, taka nazwa własna. wink
                  >
                  > O ile
                  > ktokolwiek przekona mnie o poprawności skrótu >pracy mgr<, jako
                  > wyrażenia pojęcia - pracy magisterskiej, to ma z góry moje
                  > przeprosiny, za wymądrzanie się.

                  Alez skrót >praca mgr< jest z definicji niepoprawny, bo takowego
                  skrótu nie ma. smile Użyłam go ad hoc, bo nie chciało mi się
                  pisać "magisterska". Gdybym wiedziała, jak bardzo się przyczepisz, z
                  pewnością napisałabym całe słowo.
                  • nm.buba011 Re: praca magisterska 04.12.07, 01:21
                    > Takoż alergii na nicki (z reguły) nie mam, dlaczego sądzisz, że
                    > jest inaczej?

                    - napisałem, że ja nie mam.

                    > Nie posiłkuję się, stwierdzam fakt.

                    - argumenty, gdy mocne wystarczają, są falsyfikowalne.

                    > Czy twierdziłam gdzieś, że nie mają? Akurat trafiałam na
                    > egzemplarze, które nie były skłonne uczyć kogokolwiek czegokolwiek
                    > i tylko to chciałam przekazać. Tytuły miały.
                    > Lubisz dopisywać ludziom zdania, których nie powiedzieli.

                    - odpowiedziałem na Twój dopisek -
                    > > > A kropkowania nikt mnie nie uczył (a panie z
                    > > > dziekanatu zwłaszcza).
                    - dość kąśliwy(moim zdaniem).

                    > Alez skrót >praca mgr< jest z definicji niepoprawny, bo takowego
                    > skrótu nie ma. smile

                    - poprzednio było, tzn. napisałaś:

                    > I nie uważam "pracy mgr" za błąd, taka nazwa własna. wink

                    > Użyłam go ad hoc, bo nie chciało mi się
                    > pisać "magisterska".

                    - Wystarczyło postawić kropkę, po skrócie. Eleganta poznajemy, nie
                    po samym krawacie, ale między innymi po długości(krawata). Magistra,
                    zanim "otworzy usta", po właściwym ... kropkowaniu. smile

                    > Gdybym wiedziała, jak bardzo się przyczepisz, z
                    > pewnością napisałabym całe słowo.

                    - każdej polemice można zarzucić czepliwość, i odwrotnie, w
                    czepianie się, znaleść spostrzegawczość. Napisałem tą uwagę w
                    kontekście, podnoszenia wartości intelektuanych - pracy.
                    Być może, ktoś wyniesie korzyść, po to między innymi jest forum.
    • ixtlilto Re: praca magisterska 23.11.07, 19:20
      Od dawna nie przesyłam już nikomu prac semestralnych czy projektów.
      Zawsze zaczynało się - pokaż co zrobiłaś, bo nie wiem jak ruszyć... ja głupiutka
      wysyłałam, a potem moja praca z dopisanymi dwoma zdaniami lądowała na biurku u
      prowadzącego, podpisana czyimś nazwiskiem.

      Teraz jak ktoś prosi o pomoc to pomagam ustnie lub kieruję do odpowiedniej
      literatury.

      Pracę magisterską do dyspozycji tylko wydrukowaną.
    • hiacynta.bukiet.58 Re: praca magisterska 12.12.07, 13:42
      Praca magisterska jest Twoją własnością. Nie widzę powodu , abyś
      miała dawać ją do wglądu komuś innemu niż promotor.
      • nm.buba011 Re: praca magisterska 12.12.07, 14:07
        > dawać ją do wglądu komuś innemu niż promotor.

        - tak. Zwłaszcza, że on przeważnie jest, też najmniej
        zainteresowany, jej zawrtością. smile

        - wszystko co nasze Polsce oddamy...
        pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_harcerski
        mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/anna_jenke/ksiazk18.htm
        - bardzo ładnie brzmi, ale w piosence

        - jakby, się zachował miłosierny Samarytanin, gdyby nie spotkał
        pobitego Żyda, ale ... leniwego magistranta?

        • violent_green ręce opadają 12.12.07, 17:45
          Buba, przestań bredzić, bo słabo mi się robi.
          Jeżeli Twój promotor nie był zainteresowany Twoją pracą magisterską, to bardzo
          mi przykro. Nikt nie ma obowiązku udostępniania swojej pracy magisterskiej
          innym, żeby mogli oni sobie do woli ją kopiować i później podawać za swoją (w
          imię bycia "pomocnym" i "koleżeńskim", co sugerujesz).
          Wcale nie usiłowałam być grzeczna, choć to forum sv.
          • nm.buba011 Re: ręce opadają 12.12.07, 18:04
            > Buba, przestań bredzić, bo słabo mi się robi.

            - szklanka wody. Pomoże.

            > Nikt nie ma obowiązku...

            - gdyby miał, dyskusja byłaby bezprzedmiotowa.

            > Wcale nie usiłowałam być grzeczna, choć to forum sv.

            - smile
        • angazetka Re: praca magisterska 14.12.07, 18:04
          1. Oddałam Polsce, to, co miałam do oddania - zostałam zupelnie
          legalnym, naprawdę wykształconym magistrem, który teraz może swoją
          wiedzę wykorzystać ku chwale ojczyzny.
          2. Widzę malutką różnicę między umierającym a leniem, któremu nie
          chce się poświęcić czasu i wysiłku, by skończyć studia. Ty nie?
          • nm.buba011 Re: praca magisterska 14.12.07, 22:47
            > zostałam zupelnie legalnym, naprawdę wykształconym magistrem

            - Prz 27:2 Bg 1632 „Niechaj cię kto inny chwali, a nie usta twoje;
            obcy, a nie wargi twoje.”

            > Widzę malutką różnicę między umierającym a leniem,

            - lenistwo to obsesyjna niechęć do podejmowania jakiejkolwiek
            decyzji, nosi zatem symptomy choroby, podobnie jak alkoholizm,
            dysleksja, dysgrafia.
            • angazetka Re: praca magisterska 15.12.07, 00:43
              > > zostałam zupelnie legalnym, naprawdę wykształconym magistrem
              >
              > - Prz 27:2 Bg 1632 „Niechaj cię kto inny chwali, a nie usta twoje;
              > obcy, a nie wargi twoje.”

              Nie chwalę się, stwierdzam fakt.

              > - lenistwo to obsesyjna niechęć do podejmowania jakiejkolwiek
              > decyzji, nosi zatem symptomy choroby, podobnie jak alkoholizm,
              > dysleksja, dysgrafia.

              Choroba ma to do siebie, że się ją leczy. Alkoholikowi nie kupujemy
              wódki, leniowi nie dajemy gotowca.
              • nm.buba011 Re: praca magisterska 15.12.07, 11:23
                > Nie chwalę się, stwierdzam fakt.

                - nie zapytana, nawet wzmacniasz -> naprawdę wykształconym. W
                rozmowie liczą się trafne argumenty(w bójce, mocne ciosy). Gorzej
                jak tytuł to argument jedyny.

                > leniowi nie dajemy gotowca.

                - skorzystać z gotowca, to też wymaga decyzji i inicjatywy.
                Łukasza 16:3-8 Bg 1632 „I rzekł on szafarz sam w sobie: Cóż
                uczynię, gdyż pan mój odbiera ode mnie szafarstwo? Kopać nie mogę,
                żebrać się wstydzę.(4) Wiem, co uczynię, że gdy będę złożony z
                szafarstwa, przyjmą mię do domów swoich.(5) Zawoławszy tedy do
                siebie każdego z dłużników pana swego rzekł pierwszemu: Wieleś
                winien panu memu?(6) A on rzekł: Sto bareł oliwy. I rzekł mu: Weźmij
                zapis twój, a siadłszy prędko, napisz pięćdziesiąt.(7) Potem
                drugiemu rzekł: A tyś wiele winien? A on mu rzekł: Sto korcy
                pszenicy. I rzekł mu: Weźmij zapis twój, a napisz ośmdziesiąt.(8) I
                pochwalił pan szafarza niesprawiedliwego, iż roztropnie uczynił; bo
                synowie tego świata roztropniejsi są nad syny światłości w rodzaju
                swoim.”
                • angazetka Re: praca magisterska 15.12.07, 12:23
                  Gorzej, jak ktoś nie ma w ogóle argumentów i tworzy rozdmuchaną
                  ideologię do oszukiwania i kradzieży.
                  • nm.buba011 Re: praca magisterska 15.12.07, 12:50
                    > Gorzej,

                    - nie. Nie mając ochoty komukolwiek, coś dać lub pożyczyć, nie
                    musimy się tłumaczyć. Wystarczy odmowa. Manimulacją jest natomiast:
                    uzasadnianie, dyskontowanie osoby proszącej.

                    Mateusza 5:37 Bg 1632 "Ale mowa wasza niech będzie: Tak, tak;
                    nie, nie; a co więcej nadto jest, to od złego jest."
                    • chanel15 Re: praca magisterska 29.12.07, 23:53
                      Rozumiem, że nie pokazałaś jej nikomu. I bardzo mądrzesmile))
                      • nm.buba011 Re: praca magisterska 30.12.07, 00:18
                        > Rozumiem,...

                        - chyba, nie bardzo, sensu bądź zasad drzewka?

                        • chanel15 Re: praca magisterska 30.12.07, 00:34
                          Owszem, sens rozumiem, i zasady drzewka też, ale akurat miałam taką fantazję,
                          żeby się wpisać tu, gdzie się wpisałam. No i co teraz?smile))
                          • nm.buba011 Re: praca magisterska 30.12.07, 00:39
                            jak fantazyjnie a nie omyłkowo, to ok. smile
                            • mathms Re: praca magisterska 01.02.08, 16:29
                              Praca magisterska jest opracowaniem tematu z którego mogą wszyscy dookoła korzystać. Przecież po to się pisze, aby inni czytali. Chyba że się nie ma czym chwalić. Można też ją opatrzyć stosownym komentarzem "copyright...". Poza tym, praca obroniona powinna być do wglądu w czytelni wydziałowej. Zawsze tam możesz odesłać zainteresowanych.

                              PS. Moją pracę umieściłem w internecie.
                              • nm.buba011 Re: praca magisterska 01.02.08, 17:37
                                > Praca magisterska jest opracowaniem tematu z którego mogą wszyscy
                                > dookoła korzy stać. Przecież po to się pisze, aby inni czytali.

                                - słuszna uwaga, ciekawe, czy na nowo, nie posypią się stare
                                kontrargumenty?

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=72020894&a=72027355
                                - dodam, że praca końcowa, bardzo dużo mówi o promotorze.
                                Doktor bardzo często, nie wpisze, studentowi oceny, gdy ten
                                wpisze do indeksu >dr.<. Potem przyjmuje od "uwarunkowanych"
                                magistrantów lub autorów prac licencjackich taki oto wpis:

                                praca magisterska napisana na seminarium, u dr Andrzeja Nowaka.
                                (bez kropki lub obcjonalnie >a<, czyli dr. lub dra)
                              • kena1 Re: praca magisterska 10.02.08, 21:16
                                Nie spotkałam się jeszcze ze zwyczajem umieszczania prac w czytelniach
                                wydziałowych. Możesz mi powiedzieć o jakim wydziale piszesz?
                                • nm.buba011 Re: praca magisterska 10.02.08, 21:26
                                  > Nie spotkałam się jeszcze ...

                                  - raczej niedostępność, to wyjątek.

                                  > o jakim wydziale piszesz?

                                  - nie ładnie dopytywać, podaj swój, zadzwonię i spytam dlaczego?
    • jakas_kobietka Re: praca magisterska 04.02.08, 18:25
      Nie bądź naiwniarą~! Jeśli ci oni cię za taką uważają (a najwyraźniej tak jest)
      to nie daj im tej satysfakcjismile bądź asertywna, jak chcą cię wydoić!
      • nm.buba011 Re: praca magisterska 05.02.08, 12:03
        > to nie daj im tej satysfakcjismile bądź asertywna,

        - wydający(udostepniajacy wszystkim chętnym) książkę, jest ...
        nieasertywny?
        • angazetka Re: praca magisterska 10.02.08, 14:44
          Jesli udostępnia wszystkim książkę szczególnie dlań cenną czy też
          udostepnia ja osobie, co do której podejrzewa, że zrobi z książki
          zły użytek (zniszczy ją, podrze, skopiuje i wyda jako własną) - jest
          nie tylko nieasertywny, lecz także głupi.
          • nm.buba011 Re: praca magisterska 10.02.08, 20:04
            > i wyda jako własną) - jest nie tylko nieasertywny, lecz także
            > głupi.

            - Twój wpis ma nr 60-ty, a juz 15 listopada zeszłego roku,
            Natala zaznaczyła, że praca jest ... _ o b r o n i o n a _.
            Ja zachowując tok rozumowania i ustaleń, piszę adekwatnie, też o
            ksiązce ... wydanej.

            Piszesz więc ... troszeczkę nie na ... temat.

            > Ja już jestem po obronie
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=72020894&a=72034872

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka