04.03.08, 12:18
Nie wiem, czy to odpowiednie forum na tego typu teamty, ale nic
odpowiedniejszego nie znalazłem, a tutaj są też omawiane sprawy
związane z wyglądem, dobrym smakiem itp.
Chodzi o to, że niedawno pewna znajoma wytknęła mi posiadanie wąsów
mówiąc, że jest to w złym guście i nie pasuje do współczesnego
młodego mężczyzny i w ogóle każdy rodzaj zarostu jest oznaką
zaniedbania. Dla mnie jest to absolutny stereotyp i chyba noszenie
wąsów nie stoi automatycznie w sprzeczności z zadbanym wyglądem?
Wąsy zapuściłem jeszcze na studiach, mam je juz od dobrych sześciu
lat i dziwnie bym się poczuł gdybym miał je teraz zgolić. Wiem, że
dzisiaj to rzadkość i wyjątek wśród młodych mężczyzn (mam obecnie 29
lat), ale ja bardzo dobrze się czuję "pod wąsem" i nie chciałbym się
ich pozbywać. Wąsy zapuściłem po części z chęci eksperymentu, po
części z chęci dodania sobie tym powagi, na początku trochę nieswojo
się czułem, zwłaszcza, że w chwili gdy się na to zdecydowałem było
to ewenementem i było trochę docinków (zresztą w większości
sympatycznych) ze strony rówieśnikow, ale szybko się przyzwyczaiłem
i wąsy stały się integralną częścią mojego wyglądu. Zwłaszcza, że
starsze pokolenie komentowało to bardzo przychylnie i nieraz
słyszałem, że dzięki wąsom wyglądam bardzo poważnie, statecznie i
dojrzale. A ponieważ mam pracę biurową, na co dzień jestem w
garniturze i krawacie, taki wygląd ma znaczenie. I do tej pory nikt
mi nie miał żadnego "ale" co do tego. Dodam, że nie są to żadne
sumiaste wąsy, są krótko przycinane, nie noszę w nich resztek
jedzenia i dbam o ich czystość i długość. Chodzi o sam fakt ich
posiadania. Przy czym nie chodzi też o osobisty stosunek do noszenia
przez mężczyznę wąsów, tylko o to, czy nie kłóci się to samo przez
się z wytycznymi dobrego wyglądu. Moim zdaniem nie.
Obserwuj wątek
    • grzegorz_motyl Re: Wąsy 04.03.08, 12:51
      Twoja znajoma się nie zna. Równie dobrze mógłbym napisać, że zasady savoir-vivre
      są przestarzałe i niegodne młodego mężczyzny (wciskając się przed kobietą w
      drzwi). To, że chcesz mieć wąsy i się wyrózniać to dobrze. Zresztą to ty wiesz
      najlepiej jak chcesz wyglądać.

      Takie jest moje zdanie smile
    • bubster Re: Wąsy 04.03.08, 16:12
      Prawdę mówiąc bardzo mi się nie podobają wąsy u młodych mężczyzn,
      chyba że specjalnie wycięte + mała broda.
      Ale to jest tylko i wyłącznie sprawa mojego gustu.

      Posiadanie wąsów nie jest w złym guście.
      Jest to taki zam wybór jak np. czy chcemy mieć garnitur
      ciemnogranatowy czy czarny - po prostu Twój wybór odnośnie Twojego
      wyglądu.

      Zarost nie jest oznaką zaniedbania. Przynajmniej nie każdy.
      Odpowiednio noszony (czyli czysty, zadbany) jest po prostu oznaką
      stylu, który dany mężczyzna sobie wybrał.
    • nm.buba011 Re: Wąsy 04.03.08, 18:50
      > Chodzi o to, że niedawno pewna znajoma wytknęła mi posiadanie
      > wąsów

      - o ile jeszcze to znajoma, Tobie nieprzychylna,
      warto to wykorzystać, krytyczna uwaga jest bezcenna.
      Przeanalizuj czy ona ma ciekawe widzenie estetyki,
      jak dobiera ubrania, jak mieszka, jak sie zachowuje.
      Na spokojnie podejmij decyzję, bo gustach, jak wspomnieli
      przedmówcy, się nie dyskutuje.
    • remez2 Re: Wąsy 04.03.08, 20:19
      Wprawdzie to absolutnie indywidualna decyzja ale wąsy są po prostu passe.
      • uyu Re: Wąsy 05.03.08, 02:38
        Les goûts et les couleurs, cela ne se discute pas.
        I najlepiej tego sie trzymac.
        Mozesz tej znajomej takze powiedziec o tym, ze wasy mozesz zgolic
        lub zapuscic zaleznie od widzimisie, za to ona ma gorzej, bo w jej
        przypadku jest juz za pozno na nauke dobrych manier.
        Jest naznaczona prostactwem jak parobek zapachem obory.
        • control Re: Wąsy 05.03.08, 08:53
          uyu napisała:

          bo w jej przypadku jest juz za pozno na nauke dobrych manier.
          > Jest naznaczona prostactwem jak parobek zapachem obory.

          O, to faktycznie bardzo dobra rada SV wink
          • nm.buba011 Re: Wąsy 05.03.08, 15:00
            > O, to faktycznie bardzo dobra rada SV wink

            - myślę, że sama intencja była szlachetna wink
        • remez2 Re: Wąsy 05.03.08, 10:52
          uyu napisała:



          Sine ira et studio.
          > Les goûts et les couleurs, cela ne se discute pas.
          > I najlepiej tego sie trzymac.
          Zasada bez dwóch zdań słuszna. Przyszło mi jednak na myśl, że chyba nie jest to
          taka zwykła znajoma, skoro pozwoliła sobie na taką uwagę. Przy zajmowaniu
          stanowiska w sporze innych osób dobrze jest trzymać się zasady - audiatur et
          altera pars.
          > Mozesz tej znajomej takze powiedziec o tym, ze wasy mozesz zgolic
          > lub zapuscic zaleznie od widzimisie, za to ona ma gorzej, bo w jej
          > przypadku jest juz za pozno na nauke dobrych manier.
          > Jest naznaczona prostactwem jak parobek zapachem obory.
          Z oborą kojarzy mi się raczej dójka ale nie jestem fachowcem w tej dziedzinie.
        • biniou Re: Wąsy 17.07.08, 20:42
          Mnie ostatnio kolezanka zwrocila uwage, ze sie dawno nie golilem.
          Ja jej na to: Ty tez nie!
          Na tym skonczyla sie rozmowa. A tak na powaznie, to wyluzujcie
          troche ludzie!
          • remez2 Re: Wąsy 17.07.08, 20:44
            biniou napisał:

            > Mnie ostatnio kolezanka zwrocila uwage, ze sie dawno nie golilem.
            > Ja jej na to: Ty tez nie!
            Nie zadaj jej pytania czy chciałaby być mężczyzną?
      • zaplotka Re: Wąsy 05.03.08, 09:39
        remez2 napisał:

        > Wprawdzie to absolutnie indywidualna decyzja ale wąsy są po prostu
        passe.

        Nie bądź taki ekstremalny. Żeby się nie okazało,że w przyszłym roku
        będziesz paradował z wąsami, bo własnie wracają one do łask, ale w
        innej formie - zapuszczane i ścinane okazjonalnie.
        Pamiętam jak passe były np. tatułaże, ktore potem stały się modne, a
        dziś znów wychodzą z mody. Świat się zmienia. Wąsy przychodzą i
        odchodzą smile
        • remez2 Re: Wąsy 05.03.08, 10:43
          zaplotka napisała:


          > Nie bądź taki ekstremalny. Żeby się nie okazało,że w przyszłym roku
          > będziesz paradował z wąsami, bo własnie wracają one do łask, ale w
          > innej formie - zapuszczane i ścinane okazjonalnie.
          Sorki ale chyba niedokładnie przeczytałaś mój post. BTW - znam panią o sporej nadwadze, która najchętniej nosi sukienki w poprzeczne pasy. Nikt jej oczywiście nie zwraca uwagi. Wygląda mało ślicznie ale to już inna kwestia.
          > Pamiętam jak passe były np. tatułaże, ktore potem stały się modne, a
          > dziś znów wychodzą z mody. Świat się zmienia. Wąsy przychodzą i
          > odchodzą smile
          "Tatułaże" były i są modne wśród marynarzy, części ludzi którzy weszli w konflikt z prawem i ... innych.
          • zaplotka Re: Wąsy 05.03.08, 21:04
            remez2 napisał: Tatułaże" były i są modne wśród marynarzy, części
            ludzi którzy weszli w konflikt z prawem i ... innych

            No to faktycznie warto sie u ciebie dowiadywać, co jest passe.
            • remez2 Re: Wąsy 05.03.08, 21:28
              zaplotka napisała:


              > No to faktycznie warto sie u ciebie dowiadywać, co jest passe.
              Ja będąc na Twoim miejscu wyciągnąłbym inną naukę ale pozostaję zawsze do usług.
              pozdrawiam
              BTW - w gazetach znajdujemy trzy rodzaje wiadomści: prawdziwe, prawdopodobne i inne.
              Prawdziwe - nekrologi,
              prawdopodobne - prognozy pogody
              i ... inne.
              • nm.buba011 Re: Wąsy 05.03.08, 21:35
                dobre, znaczy odpowiedzi, chodź o wąsach można dalej smile
                • remez2 Re: Wąsy 05.03.08, 21:56
                  nm.buba011 napisał:

                  > dobre, znaczy odpowiedzi, chodź o wąsach można dalej smile
                  Jasne. Jest nawet jakieś przysłowie o cioci, wąsach i wujku. smile
    • e._ Re: Wąsy 05.03.08, 09:23
      Może i są niemodne, ale trzeba przyznać, że np. Marek czyli Augustin
      Egurrola wygląda z nimi doskonale. I nie on jeden.
      Nawet, jeśli moda nakazuje noszenie krótkich fryzur, wiele pań nie
      scina włosów bo lubi mieć długie i to się podoba wielu osobom. Nie
      ma nic wspólnego z gustem i "stereotypami nowoczesnych osób".
      Dlatego, jeśli lubisz swoje wąsy to je noś. Nie wszyscy musimy być
      plastikowymi Kenami czy Barbie spod jednej sztancy, bo ktoś napisał
      że to modne i szalenie trendy.
      Ceń swoją indywidualność zwłaszcza, gdy nie jest wydziwaczonym
      popisywaniem się lecz miłym przyzwyczajeniem, czyli - częścią Ciebie.
      Noś sobie, noś.
      • iron-iq Re: Wąsy 06.03.08, 11:36
        e._ napisała:


        > Nawet, jeśli moda nakazuje noszenie krótkich fryzur, wiele pań nie
        > scina włosów bo lubi mieć długie i to się podoba wielu osobom.

        Właśnie o to mi chodziło. Zdaję sobie sprawę, że wąsy, zwłaszcza
        wśród młodych, do modnych nie należą, ale ja noszę je już od wielu
        lat i dobrze się z nimi czuję. Natomiast bez nich byłoby mi tak,
        hmmm... niekomfortowo. A mówiąc wprost, czułbym się jak jakiś
        niedorośnięty szczawik. Wiem, bo parę lat temu miałem moment kiedy
        pod wpływem potrzeby chwili pozbyłem się wąsików i szybko tego
        pożałowałem. Chciałem sprawdzić jak będę się czuł bez wąsów,
        wytrzymałem parę tygodni i szybko zacząłem zapuszczać od nowa.
        Czułem się jak dzieciak, jak patrzyłem w lustro widziałem jakiegoś
        niedojrzałego młodzika, a nie poważnego dorosłego faceta. I wielu
        ludzi mi to powtarzało doradzając powrót do dawnego stanu rzeczy.
        nie jest więc tak, że wszyscy krytykują noszenie wąsów.
        • nm.buba011 Re: Wąsy 06.03.08, 11:56
          > Gdyby takie pytanie zostało zadane, sugerowałbym odpowiedź
          > sformułowaną pozytywnie, a nie jako krytyka, typu "myślę, że bez
          > wąsów wyglądałbyś korzystniej/ młodziej"

          - z Twojej wypowiedzi jasno wynika, że nie potrzebujesz żadnej rady,
          co do swojego wyglądu. Osoby które tego nie dostrzegają,
          są po prostu, mało wrażliwe. Patrzą a nie widzą.
    • paero123 Re: Wąsy 05.03.08, 11:33
      Jesli wąsy rzeczywiście zdobią twarz (C.Gable, J.Depp, T.Seleck, A.Kopiczyński
      jako S.Karwowski) to OK...
      • remez2 Re: Wąsy 05.03.08, 11:54
        paero123 napisał:

        > Jesli wąsy rzeczywiście zdobią twarz (C.Gable, J.Depp, T.Seleck, A.Kopiczyński
        > jako S.Karwowski) to OK...
        A jeżeli zdobią inaczej (K. Putra) to też pozostają sprawą wyłącznie własnego
        wyboru.
        • wojtek33 Re: Wąsy 05.03.08, 13:48
          remez2 napisał:

          > A jeżeli zdobią inaczej (K. Putra) to też pozostają sprawą
          wyłącznie własnego
          > wyboru.

          Aż dziw, że nikt nie wspomniał o Adamie Małyszu wink
          • remez2 Re: Wąsy 05.03.08, 14:39
            wojtek33 napisał:


            > Aż dziw, że nikt nie wspomniał o Adamie Małyszu wink
            Fakt. Pewnie chciał wyglądać bardziej dorośle niż Klemens Murańka "Klimek". smile
    • camel_3d zmien znajoma... 05.03.08, 13:15
      jasne, ze wasy w stylu z lat 80 nie sa az tak popularne..ale wasy jako takie sa
      ok i to nie ma nic wspolnego z SV..pod warunkiem ze sa zadbane i nie ma na nich
      jedzeniasmile))

      sam mam wasy i nikt nigdy niepowiedzial mi, ze sa nie zgodne ze wspolczensa
      moda.. kwestia tego jak sie w nich wygladasmile))
      • pavvka Re: zmien znajoma... 05.03.08, 22:30
        camel_3d napisał:

        > sam mam wasy i nikt nigdy niepowiedzial mi, ze sa nie zgodne ze
        wspolczensa
        > moda.

        Widocznie osoby w Twoim otoczeniu stosują się do zasad SV smile
        • remez2 Re: zmien znajoma... 05.03.08, 22:53
          pavvka napisał:


          > Widocznie osoby w Twoim otoczeniu stosują się do zasad SV smile
          A to często wyklucza szczerość. sad
          • e._ Re: zmien znajoma... 06.03.08, 09:25
            SV nie wyklucza szczerosci. Wyklucza tylko epatowanie "szczerością"
            i postępowanie zwane "kawa na ławę".
            Ludzie często kłamią, to prawda, na przykład odpowiadajac na
            pytanie "jak ci się podoba moje nowe mieszkanie".
            W sytuacji gdy mieszkanie właśnie sie nam wcale nie podoba, można
            rąbać miedzy oczy np "ależ to koszmar, paskudna dzielnica, ohydny
            dom i jeszcze ten smrodek...", można też nieszczerze "no śliczne,
            urocze, po prostu cudo", ale można dyplomatycznie ""rzadko widuje
            się podobne mieszkania", albo "śliczne klamki przy drzwiach" jeśli
            klamki się nam akurat podobają. Może to być niezły widok z okna,
            kolor scian czy cokolwiek. Dla mnie ważne, zeby nie rujnować
            brutalnie negatywną opinią czegoś, co komuś sprawia tyle radości i z
            czego jest dumny, ale też ważne, bym nie mówiła absolutnie żadnych
            rzeczy, które są fałszem. Dyplomacja pozwala znaleźć odpowiednie
            rozwiazania, bez obłudy której nie cierpię.
            • remez2 Re: zmien znajoma... 06.03.08, 10:02
              Jako wypowiedź Twój tekst jest świetny. Jako odpowiedź na mój tekścik już mniej jako, że nie uwzględnia słowa "często" i emotikonu. Poza tym liczba dyplomatycznych odpowiedzi przy pytaniu "czy dobrze wyglądam z wąsami" jest jednak nieco mniejsza niż "jak ci się podoba moje nowe mieszkanie".
              > Dla mnie ważne, zeby nie rujnować
              > brutalnie negatywną opinią czegoś, co komuś sprawia tyle radości i > z czego jest dumny,
              Znam panią, która z każdego służbowego bankietu przynosi pełną torebkę jedzenia, czasami resztki alkoholu i jest bardzo dumna, opowiadając "zaufanym" szczegóły, świadczące o jej zaradności.
              PS. Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć s.......j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej Cię wyprawie. pozdro
              • pavvka Re: zmien znajoma... 06.03.08, 11:03
                remez2 napisał:

                > liczba dyplomatyc
                > znych odpowiedzi przy pytaniu "czy dobrze wyglądam z wąsami" jest
                jednak nieco
                > mniejsza niż "jak ci się podoba moje nowe mieszkanie".

                Myślę, że większość wąsaczy nie zadaje pytania "czy dobrze wyglądam
                z wąsami" każdej napotkanej osobie. I autor wątku też go nie zadał,
                więc osoby, którym się jego wąsy nie podobają, nie musiały kłamać,
                mogły po prostu nic na ich temat nie mówić.

                Gdyby takie pytanie zostało zadane, sugerowałbym odpowiedź
                sformułowaną pozytywnie, a nie jako krytyka, typu "myślę, że bez
                wąsów wyglądałbyś korzystniej/ młodziej"
                • nm.buba011 Re: zmien znajoma... 06.03.08, 11:22
                  > Gdyby takie pytanie zostało zadane, sugerowałbym odpowiedź
                  > sformułowaną pozytywnie, a nie jako krytyka, typu "myślę, że bez
                  > wąsów wyglądałbyś korzystniej/ młodziej"

                  - pomijając wąsy, można ocenić czy pytający:
                  chce wyłącznie uzgodnić, potwierdzić u kolejnych osób swój gust,
                  czy nie jest pewien i potrzebuje podpowiedzi, rady.

                  Nie raz to widać ewidentnie.
                • remez2 Bingo. pozdro 06.03.08, 11:23
            • nm.buba011 Re: zmien znajoma... 06.03.08, 10:29
              > Dyplomacja pozwala znaleźć odpowiednie rozwiazania, bez obłudy
              > której nie cierpię.

              - nie cierpimy obłudy czyjeś, własnej już dużo trudniej dostrzec.
              Do stego wynika, nie trudno się domyśleć.
      • iron-iq Re: zmien znajoma... 06.03.08, 11:42
        camel_3d napisał:

        > sam mam wasy i nikt nigdy niepowiedzial mi, ze sa nie zgodne ze
        wspolczensa
        > moda.. kwestia tego jak sie w nich wygladasmile))

        Jeśli wolno spytać: a ile masz lat i w jakim wieku zapuściłeś wąsy?
        Bo u starszych, wiadomo, wąsy są bardziej akceptowalne i właściwie
        nikt nie mówi złego słowa jak facet, powiedzmy, tak od 50-ki ma
        wąsy. Natomiast u młodszych budzą często zdziwienie. Jeślibyś był w
        podobnym co ja wieku to cieszę się, że jest jakis równolatek, który
        wbrew stereoypom zdecydował się na ich posisdanie smile

        • jul.s Re: zmien znajoma... 13.03.08, 21:06
          ..dlaczego się tak męczycie..

          ..powiedzmy otwarcie - wąsy teraz to atrybut niestety ludzi
          średniego lotu
          • dominikjandomin Re: zmien znajoma... 14.03.08, 13:32
            jul.s napisał:

            > ..dlaczego się tak męczycie..
            >
            > ..powiedzmy otwarcie - wąsy teraz to atrybut niestety ludzi
            > średniego lotu
            • remez2 Re: zmien znajoma... 14.03.08, 15:02
              dominikjandomin napisał:


              >
              > Niegustowne? Naprawdę? A co jest gustowne w twoim światku?
              >
              > Bo pojęcie gustu też się różni w zależności od środowiska... dla mnie
              > niegustowne jest chodzenie w ciuchach sportowych poza boiskiem, a wielu młodych
              > i nie tylko młodych nie ma nic przeciwko...
              A "jakie" jest pisanie słowa <twoim> małą literą?
              • dominikjandomin Re: zmien znajoma... 15.03.08, 20:15
                remez2 napisał:

                > dominikjandomin napisał:
                >
                >
                > >
                > > Niegustowne? Naprawdę? A co jest gustowne w twoim światku?
                > >
                > > Bo pojęcie gustu też się różni w zależności od środowiska... dla mnie
                > > niegustowne jest chodzenie w ciuchach sportowych poza boiskiem, a wielu m
                > łodych
                > > i nie tylko młodych nie ma nic przeciwko...
                > A "jakie" jest pisanie słowa <twoim> małą literą?

                Chyba nie "jakie", a "czym" - błędem ortograficznym, który próbuję zwalić na
                niedociśnięty <szift>.
            • jul.s Re: zmien znajoma... 14.03.08, 15:23
              >dla mnie
              > niegustowne jest chodzenie w ciuchach sportowych poza boiskiem, a
              wielu młodych
              > i nie tylko młodych nie ma nic przeciwko...

              ..oczywiście - to jest zdecydowanie niegustowne -

              "bezguścia" jest ZDECYDOWANIE WIĘCEJ -
              • dominikjandomin Re: zmien znajoma... 15.03.08, 20:18
                jul.s napisał:

                > >dla mnie
                > > niegustowne jest chodzenie w ciuchach sportowych poza boiskiem, a
                > wielu młodych
                > > i nie tylko młodych nie ma nic przeciwko...
                >
                > ..oczywiście - to jest zdecydowanie niegustowne -
                >
                > "bezguścia" jest ZDECYDOWANIE WIĘCEJ -

                Tylko co jest gustowne - w Twojej opinii?

                Dla mnie np. wiele z propozycji "mody" dla panów koło rzeczy gustownych to nawet
                w jednym sklepie nie było... ale jest modne - a przynajmniej usilnie zachwalane
                i reklamowane we współczesnych środkach propagandy.
                • jul.s Re: zmien znajoma... 15.03.08, 22:18
                  ....rzecz tkwi , powiedziałbym w tz "ogólnej kulturze człowieka"
                  • iron-iq Wąsy 17.03.08, 08:13
                    jul.s napisał:

                    > ....rzecz tkwi , powiedziałbym w tz "ogólnej kulturze człowieka"
                    >
                    • tercet.trio uogólnienia, uogólnienia, uogólnienia 17.03.08, 08:33
                      jul.s napisał:

                      > ....rzecz tkwi , powiedziałbym w tz "ogólnej kulturze człowieka"
                      >
                      • jul.s Re: uogólnienia, uogólnienia, uogólnienia 17.03.08, 19:52
                        .. drogi tercecie

                        ...nie przeczytaleś wczesniejszego mojego postu

                        ..Nigel Kennedy to jest "postać" jemu nic nie zaszkodzi jest "ponad
                        to" -
                    • camel_3d Re: Wąsy 17.03.08, 09:26
                      >Brak wąsów u męzczyzny
                      >to "wynalazek" ostatnich kilkunastu lat. I bynajmniej wąsy nie są
                      >lansowane przez wpływowe osobistości, które są władne wyznaczać tzw.
                      trendy.


                      No tu si eniestety nie zgodze. Wystarczy popatrzec na portrety krolow, znanych
                      osob itd. Zobaczysz, ze bardzo malo jest wasatych wsrod tych najwyzszych sfer.
                      Wasy byla raczej atrybutem rycerzy, zolnierzy i szlachty. Natomiast osoby z
                      najwyzszych sfer, baronowie, ksiazeta itd..raczej wasow nie nosili.. zreszta
                      wystarczy poaptrzec na srednioweczny dwor ksiazeczy. Jak wyzej napisalem,
                      zobaczysz, ze wasy to byl atrybut meszczyzny raczej "wojujacego" niz zabawowego.
                      Tak wiec brak wasow to nie tyle wymysl ostatnich lat, a wymysl kilku ostatnich
                      stulecismile

                      ale co by nie pisac. jedny wygladaja z wasami super, a bez wasow jak czopki,
                      inni wygladaja z wasymi jak czopki, a bez nich bardzo dobrze.

                      no i na zakonczenie..co do wysokich sfer... cala rodzina krolewska w emiratach
                      nosi wasy i brodysmile)


                      >Jeszcze niedawne były czasy kiedy wąsy były prawie że
                      >zwyczajowym atrybutem męzczyzny, a na pewno nie budziły żadnych
                      negatywnych skojarzeń.

                      Glownie u tych zwiazanych z wojskiem. U arystokracji "artystyczno - imprezowej"
                      raczej niesmile...

                      popatrz na zdjacie ..np Chopinasmile Kopernika, polskich krolow. Czesc nikgdy nie
                      miala wasow.. i wygladali jak ...kaczusiesmile)
                      • iron-iq Re: Wąsy 17.03.08, 09:51
                        camel_3d napisał:

                        > No tu si eniestety nie zgodze. Wystarczy popatrzec na portrety
                        krolow, znanych
                        > osob itd. Zobaczysz, ze bardzo malo jest wasatych wsrod tych
                        najwyzszych sfer.
                        > Wasy byla raczej atrybutem rycerzy, zolnierzy i szlachty.
                        Natomiast osoby z
                        > najwyzszych sfer, baronowie, ksiazeta itd..raczej wasow nie
                        nosili.. zreszta
                        > wystarczy poaptrzec na srednioweczny dwor ksiazeczy. Jak wyzej
                        napisalem,
                        > zobaczysz, ze wasy to byl atrybut meszczyzny raczej "wojujacego"
                        niz zabawowego
                        > .
                        > Tak wiec brak wasow to nie tyle wymysl ostatnich lat, a wymysl
                        kilku ostatnich
                        > stulecismile

                        Oczywiście, zawsze były mody i módki, różne umowy społeczne, nie
                        mówiłem, że w ciągu minionych wieków 100% męzczyżn było wąsatych.
                        Tym bardziej że i tak cały czas mówimy o Europie, która stanowi
                        zaledwie niewielki skrawek planety wink O wąsach moznaby napisać całą
                        monografię wink Chodziło mi o to, że dzisiaj (mówię tu też o naszym
                        kraju, bo w końcu tu mieszkamy) wąsy budzą w zasadzie jednoznacznie
                        negatywne skojarzenia, a nie zawsze tak było i może pora żeby
                        skończyć z tymi uprzedzeniami (mówię tu do nieprzejednanych
                        przeciwników posiadania wąsów).

                        • camel_3d Re: Wąsy 17.03.08, 10:13
                          mysle, ze kiedys przyjdzie znow moda na wasy.smile
                          kiedy mezczyzni znow zapragna byc mezczyznamismile heheh
                          • remez2 Re: Wąsy 17.03.08, 13:14
                            camel_3d napisał:


                            > kiedy mezczyzni znow zapragna byc mezczyznamismile heheh
                            Kiedyś było hasło - poznajemy się po " Ulissesie".
                            Teraz - "Mężczyznę poznajemy po wąsach". Tylko co z "prawdziwymi mężczyznami"?
                            • nm.buba011 Re: Wąsy 17.03.08, 20:47
                              > Teraz - "Mężczyznę poznajemy po wąsach". Tylko co z "prawdziwymi
                              > mężczyznami"?

                              - kiedyś, szanujący się cyrk, rozpoznawano po tym,
                              że można było zobaczyć tam:
                              kobietę z ... brodą.

                              Potem się zastanowię, czy pisałem na temat.
                              • iron-iq Re: Wąsy 18.03.08, 08:39
                                nm.buba011 napisał:

                                > - kiedyś, szanujący się cyrk, rozpoznawano po tym,
                                > że można było zobaczyć tam:
                                > kobietę z ... brodą.
                                >
                                > Potem się zastanowię, czy pisałem na temat.

                                A owszem i to całkiem do rzeczy na temat wink
                                Kobieta z brodą mogła być atrakcją cyrkową.
                                Mężczyzna z wąsami taką atrakcją być już nie mógł.
                                Zastanówmy się dlaczego?
                                • remez2 Re: Wąsy 18.03.08, 21:11
                                  iron-iq napisał:



                                  > A owszem i to całkiem do rzeczy na temat wink
                                  > Kobieta z brodą mogła być atrakcją cyrkową.
                                  > Mężczyzna z wąsami taką atrakcją być już nie mógł.
                                  > Zastanówmy się dlaczego?
                                  Jeżeli pies ugryzie listonosza - rzecz normalna.
                                  Jeżeli listonosz ugryzie psa - news.
                                  Per analogiam - co to za atrakcja (i przyjemność) spotkać faceta z wąsami?
                                  • iron-iq Re: Wąsy 19.03.08, 11:32
                                    remez2 napisał:

                                    > Per analogiam - co to za atrakcja (i przyjemność) spotkać faceta z
                                    wąsami?

                                    No to też właśnie twierdzę, że facet z wąsami nie może być atrakcją
                                    cyrkową, gdyż jest zjawiskiem całkowicie zwyczajnym i normalnym, a
                                    nie dziwowiskiem jak pani z bujnym zarostem całej twarzy, wbrew temu
                                    co sądzą niektórzy.
                                    Co do przyjemności - nie wiem czy to przyjemność spotkać faceta z
                                    wąsami, lecz czy aż taką przyjemnością jest spotkać kobietę z
                                    brodą? big_grin
                                    • remez2 Re: Wąsy 19.03.08, 12:52
                                      To wszystko wygłupy. Na początku wątku ktoś napisał - czujesz się z wąsami
                                      dobrze, noś je. Sprawa tak osobniczo zmienna jak reakcja organizmu na lekarstwo.
                                      pozdro
                            • irenka1111 Re: Wąsy 09.06.08, 15:30
                              wasy to obciach...
                              • iron-iq Re: Wąsy 17.06.08, 13:40
                                irenka1111 napisała:

                                > wasy to obciach...

                                Cóż to za przekonująca i głęboko uzasadniona opinia...
                    • jul.s Re: Wąsy 17.03.08, 20:01
                      ..drogi/a/ iron'ie
                      ..napisałem dwa posty -

                      ..trzeba je rozpatrywać łącznie - napisałem że wąsy może mieć ktoś
                      który jest "postacią " - jest "ponad to" - i ten dobrze urodzony
                      człowiek z Twojego opowiadania do takiego traktowania predysponuje -

                      ..co wolno .... - ale sam już nie wiem ....
                      • iron-iq Re: Wąsy 18.03.08, 08:33
                        jul.s napisał:

                        > ..drogi/a/ iron'ie

                        "Drogi"
                        Wydawałoby się, że jest to oczywiste wink

                        > ..napisałem dwa posty -
                        >
                        > ..trzeba je rozpatrywać łącznie - napisałem że wąsy może mieć ktoś
                        > który jest "postacią " - jest "ponad to" - i ten dobrze urodzony
                        > człowiek z Twojego opowiadania do takiego traktowania
                        predysponuje -

                        Drogi Julku smile
                        No tak, ale z jednej strony piszesz o ludziach, którzy są "ponad
                        to", którzy są klasą sami dla siebie, a z drugiej piszesz: "klasyka"
                        to jest coś sie nigdy nie starzeje.

                        Ludzie ekscentryczni, wyznaczający własne normy raczej nie noszą się
                        klasycznie.

                        A ten człowiek, o którym pisałem jest wg Ciebie, jak to
                        nazywasz, "postacią" tylko dlatego, że pochodzi ze szlacheckiej
                        rodziny? To już chyba nie te czasy. Zresztą jako młody początkujący
                        prawnik jest zobligowany do właśnie klasycznego, stonowanego i
                        formalnego ubioru i zachowania.
                        • jul.s Re: Wąsy 18.03.08, 14:34
                          do irona -

                          ..jest "postacią" jeżeli jest dobrze urodzony i utrzymuje poziom
                          dobrze urodzonego .

                          ..aaaaa np-
                          • iron-iq Do Julka 19.03.08, 11:24
                            Choć wybiegamy poza główny temat wątku, uważam, że masz poglądy
                            nieco zanadto, hmmm... reakcyjne ;D (mówiąc pół-żartem, pół-serio).

                            Odniosę się może do tego zdania:

                            "..jest "postacią" jeżeli jest dobrze urodzony i utrzymuje poziom
                            dobrze urodzonego ."

                            W moim odczuciu, żeby utrzymywać poziom dobrze urodzonego nie trzeba
                            dzisiaj być dobrze urodzonym. Można pochodzić z rodziny chłopo-
                            robotniczej i być wykształconym człowiekiem o wysokim poziomie
                            kultury osobistej, przestrzegającym norm dobrego wychowania w
                            kontaktach międzyludzkich. Chyba takiego człowieka nie stawia w
                            roli "buraka" sam fakt braku "odpowiedniego" pochodzenia.

                            Co do sygnetu - to już trochę insza inszość, kwestia pamiątek
                            rodzinnych, ale także swego rodzaju snobizm, można być dumnym ze
                            swojego wysokiego pochodzenia, ale obnoszenie się z tym i
                            podkreślanie na każdym kroku wg mnie podpada raczej pod
                            prowincjonalne "buractwo" niż rzeczywistą godność wysoko urodzonego.
                            Patrz przykład królewskich rodzin w Skandynawii - jest rzeczą
                            całkowicie naturalną, że o ile wiem, np. król Norwegii jeździ na
                            rowerze ulicami miasta lub czyta gazetę na ławce w parku.

                  • dominikjandomin Re: zmien znajoma... 17.03.08, 09:57
                    jul.s napisał:

                    > ....rzecz tkwi , powiedziałbym w tz "ogólnej kulturze człowieka"
                    >
              • camel_3d Re: zmien znajoma... 17.03.08, 09:14
                jul.s napisał:

                > >dla mnie
                > > niegustowne jest chodzenie w ciuchach sportowych poza boiskiem, a
                > wielu młodych
                > > i nie tylko młodych nie ma nic przeciwko...

                dla mnie niegustowne jest golenie glowy na zero.
                • dominikjandomin Re: zmien znajoma... 17.03.08, 10:00
                  camel_3d napisał:

                  > jul.s napisał:
                  >
                  > > >dla mnie
                  > > > niegustowne jest chodzenie w ciuchach sportowych poza boiskiem, a
                  > > wielu młodych
                  > > > i nie tylko młodych nie ma nic przeciwko...
                  >
                  > dla mnie niegustowne jest golenie glowy na zero.

                  Bardziej gustowne dla niektórych panów niż zaczesywanie "pożyczki" na łysinie...
                  • camel_3d Re: zmien znajoma... 17.03.08, 10:15
                    no po pozyczkach juz nawet nie wspominalem, ale uwazem, ze glowa ogolona na zero
                    w przypadku 99% mezczyn raczej budzi skojarzenie buraczano-dresiarskiesmile)
                    ten 1% wyglada dobrze.
                    • remez2 Re: zmien znajoma... 17.03.08, 13:10
                      camel_3d napisał:

                      > no po pozyczkach juz nawet nie wspominalem, ale uwazem, ze glowa ogolona na zer
                      > o
                      > w przypadku 99% mezczyn raczej budzi skojarzenie buraczano-dresiarskiesmile)
                      > ten 1% wyglada dobrze.
                      Ta sama proporcja występuje przy wąsach.
                      >
                      >
          • camel_3d Re: zmien znajoma... 17.03.08, 09:12
            jul.s napisał:

            > ..dlaczego się tak męczycie..
            >
            > ..powiedzmy otwarcie - wąsy teraz to atrybut niestety ludzi
            > średniego lotu
        • camel_3d Re: zmien znajoma... 17.03.08, 09:11
          > Jeśli wolno spytać: a ile masz lat i w jakim wieku zapuściłeś wąsy?

          34, a zapuscilem..jezu..od kiedy zaczely rosnacsmile)) mialem jakis krotki okres
          bez wasow, ale znajomi stwierdzili, ze lepiej mi z wasami.smile

          chociaz teraz to takie 5 dniowy zarost noszesmile


          >Jeślibyś był w
          > podobnym co ja wieku to cieszę się, że jest jakis równolatek, który
          > wbrew stereoypom zdecydował się na ich posisdanie smile

          no zalezy ile masz latsmile



          >
          • iron-iq Wąsy 17.03.08, 09:36
            camel_3d napisał:

            > >Jeślibyś był w
            > > podobnym co ja wieku to cieszę się, że jest jakis równolatek,
            który
            > > wbrew stereoypom zdecydował się na ich posisdanie smile
            >
            > no zalezy ile masz latsmile

            A to już napisałem w pierwszym poście ;D
            29.
            Więc jesteśmy w podobnym wieku big_grin
            Bo co to pięć lat różnicy wink
            Zatem jak mówiłem miło mi poznać wąsatego kolegę, i to z jeszcze
            dłuższym stażem "pod wąsem" smile
            Świadczy to też o tym, że nie takie wąsy straszne jak je malują.
            Też dobrze się czuję z wąsami i nie mam zamiaru się ich pozbywać
            tylko dlatego, że na ich temat krążą rozliczne stereotypy i
            uprzedzenia.
            A jak jeszcze ktoś chciałby dołączyć (z facetów, z kobiet może
            niekoniecznie ;D), to śmiało smile Jak widać to nic strasznego smile

            • camel_3d Re: Wąsy 17.03.08, 11:04
              no w wieku 29 to mialem na 100% smile))
              nie mialem chyba tylko tak w okolicach 21-22..ale krotkosmile
    • karolina_w_gazecie Re: Wąsy 18.03.08, 19:13
      Jaki wspaniały wątek!
      Przepraszam, że nic do niego nie wnoszę, ale przeczytałam z wielką uciechą smile
      Swoją drogą - ciekawa jestem CO mogłoby być odpowiednikiem wąsów (w całej ich
      kontrowersyjności) u kobiet.
      Może noszenie długiego warkocza (gdzie np. Julię Tymoszenko zestawiłabym z
      Renatą Beger jako dwa skrajnie różne przykłady)?
      A może jakiś inny szczegół wyglądu? (bo wszak nie wąsy wink
      • remez2 Re: Wąsy 18.03.08, 21:13
        karolina_w_gazecie napisała:


        > A może jakiś inny szczegół wyglądu? (bo wszak nie wąsy wink
        Dlaczego nie? Skoro równouprawnienie, to dajmy szanse kobietom z wąsami. A jest
        ich sporo.
    • kora3 Kobieta wie, ze dzwonią :) 20.03.08, 15:13
      tylko nie do końca w którym kościelesmile

      Wasy na pewno nie są szczytem mody - to fakt, bywają jednak
      niejako "wizytówką" niektorych panów.
      Niedopuszczalne u eleganckiego mezczyzny są wąsy zaniedbane (to samo
      tyczy sie brody, zbyt obfite (tzw. na marszłka Putrę), ale nie ma
      reguły, która mowi, że eleganckim facet nie ma prawa mieć wąsów w
      ogolesmile
      To jakaś kobieta z gatunku tych osób, które chcialyby sie wymądrzyć,
      ale nie mają czym smile - typ ogólnie znany, takze na forach. smile
      • remez2 Re: Kobieta wie, ze dzwonią :) 20.03.08, 18:43
        kora3 napisała:



        > To jakaś kobieta z gatunku tych osób, które chcialyby sie wymądrzyć,
        > ale nie mają czym smile - typ ogólnie znany, takze na forach. smile
        Toż to antyfeminizm w najczystszej postaci.
        • iron-iq Re: Kobieta wie, ze dzwonią :) 23.03.08, 11:41
          remez2 napisał:

          > Toż to antyfeminizm w najczystszej postaci.

          A uważasz, że lepsze jest zamiatanie śmieci pod dywan? ;D
          • remez2 Re: Kobieta wie, ze dzwonią :) 23.03.08, 12:34
            iron-iq napisał:

            > remez2 napisał:
            >
            > > Toż to antyfeminizm w najczystszej postaci.
            >
            > A uważasz, że lepsze jest zamiatanie śmieci pod dywan? ;D
            Uważam, że wrona ma dwie nóżki, zwłaszcza lewą. I widzę, że bez emotikonów, jak
            bez śmiechu z offu. pozdro

            • iron-iq Re: Kobieta wie, ze dzwonią :) 23.03.08, 13:11
              Mojej inteligencji widok emotikonu nie obraża. Że sobie pozwolę na
              taką prywatę.
              • remez2 Re: Kobieta wie, ze dzwonią :) 23.03.08, 13:25
                iron-iq napisał:

                > Mojej inteligencji widok emotikonu nie obraża.
                Nawet ją wzmacnia.
                > Że sobie pozwolę na taką prywatę.
                Że sobie pozwolę na taką replikę.
                • iron-iq Re: Kobieta wie, ze dzwonią :) 23.03.08, 13:56
                  remez2 napisał:

                  > iron-iq napisał:
                  >
                  > > Mojej inteligencji widok emotikonu nie obraża.
                  > Nawet ją wzmacnia.
                  > > Że sobie pozwolę na taką prywatę.
                  > Że sobie pozwolę na taką replikę.

                  Oby się tylko nie pokłócić przy święcie.
                  Pokój i szacunek, forumowy kolego.
                  Wszak lubię Cię, boś inteligentnie inteligentny.
                  (bez emotikonu)
                  • remez2 Re: Kobieta wie, ze dzwonią :) 23.03.08, 14:05
                    iron-iq napisał:



                    > Oby się tylko nie pokłócić przy święcie.
                    Nie ma takiej opcji, jak mawia pewien znajomy kontrahent.
                    > Pokój i szacunek, forumowy kolego.
                    Wzajemnie i szczerze.

        • kora3 a skąd taki wniosek? 25.03.08, 09:33
          remez2 napisał:

          > kora3 napisała:
          >
          >
          > > To jakaś kobieta z gatunku tych osób, które chcialyby sie
          wymądrzyć,
          > > ale nie mają czym smile - typ ogólnie znany, takze na forach. smile
          > Toż to antyfeminizm w najczystszej postaci.

          Skąd to wytrzasnąłeś Remezie?

          Piszę,. ze ta KOBIERTA to jedna z tych OSOB itede, uwazasz,ze
          nazywanie kobiety osoba jest przejawem antysemityzmu?smile
          • kora3 Tfu, pomyłka :) 25.03.08, 09:34
            nie antysemityzmu, tylko antyfeminizmu rzezc jasna
          • remez2 Re: a skąd taki wniosek? 25.03.08, 11:50
            kora3 napisała:




            > Piszę,. ze ta KOBIERTA to jedna z tych OSOB itede, uwazasz,ze
            > nazywanie kobiety osoba jest przejawem antysemityzmu?smile
            Sprawa dyskusyjna jako, że:
            - szanowana osoba, pierwsza osoba, nieznośna osoba, osoba wątpliwej konduity
            itd. itp.
            Zastanawiający (dla mnie) jest kategoryczny ton jaki przyjęłaś klasyfikując
            znaną Ci z jednostronnego opisu kobietę do "osób z gatunku", czyli pewnej
            mutacji, odmiany, nieco innej postaci, dodając z rozpędu pejoratywną cechę
            "wymądrzanie". To mi wygląda na (mało starannie) ukryty antyfeminizm. sad
            • kora3 Re: a skąd taki wniosek? 25.03.08, 13:52
              remez2 napisał:

              >> Zastanawiający (dla mnie) jest kategoryczny ton jaki przyjęłaś
              klasyfikując
              > znaną Ci z jednostronnego opisu kobietę do "osób z gatunku", czyli
              pewnej
              > mutacji, odmiany, nieco innej postaci, dodając z rozpędu
              pejoratywną cechę
              > "wymądrzanie". To mi wygląda na (mało starannie) ukryty
              antyfeminizm. sad

              A zatem się myliszsmile

              Jesli pwoiem, ze dany męzczyzna należy do grona osób, które lubią
              sie wymądrzać to bedzie kiepsko skrywany antymaskulinizm ?
              Wątkodawca sam napisał, ze chodzi o kobietę, wiec pisze, ze ta
              kobieta należy do grona osób które itede - chyba za bardzo szukasz
              czegoś, czego smile nie ma
    • cwana_baba Re: Wąsy 31.03.08, 17:19
      iron-iq, uważam uwagę Twojej koleżanki za niestosowną, chociaż z
      drugiej strony wyraziła jedynie swą opinię. Jednak radzę Ci się tym
      nie przejmować. Skoro, jak piszesz, nosisz wąsy od 6 lat, to na
      pewno spotkałeś się z wieloma różnymi komentarzami na ten temtat.
      Powtarzam - nie ma co się przejmować! Ważne, żebyś Ty czuł się z
      wąsami dobrze smile
      Dla poprawienia humoru odsyłam was filmiku:
      pl.youtube.com/watch?v=UZWZbe0xGMM
      wink
      • nm.buba011 Re: Wąsy 31.03.08, 19:25
        no tak,
        Cwana Babo,
        wąsy górą!

        Sumy, też wąsy mają.


        pl.youtube.com/watch?v=63lwZy49nHA


        _______________________
        Witam, Cię na forum,
        w imieniu, wszystkich, nie pytając, nikogo o zgodę.
        Wspaniały ... debiut.
    • pochodnia_nerona Re: Wąsy 18.08.08, 16:53
      Hmm, znajoma może nie popisała się szczególnym taktem, ale chciałabym Ci zwrócić uwagę na coś innego, myślę, że nie mniej ważnego. Otóż w dzisiejszych czasach mało który wąsaty mężczyzna może liczyć na szczególne zainteresowanie pań. Po prostu, wąsy u młodych mężczyzn przestały być modne. Ja wiem, że moda Ciebie nie interesuje, itp., ale jeżeli szukasz towarzyszki życia może się okazać, że niektóre panie te Twoje wąsy odstraszają. Możesz sobie mówić, że są niegodne Twego zainteresowania, skoro taka rzecz wobec Twojego wspaniałego charakteru je zniechęca, ale... pomyśl sobie, czy chciałbyś spotykać się z dziewczyną o tragicznej (potwornie niemodnej - np. tlenione loki na mokrą włoszkę) fryzurze, o spalonej na solarium buzi, nawet najmilszą na świecie?
      Jeżeli mogę coś doradzić, to może zapuść do tych wąsów bródkę. Zachowasz poważny wygląd, ale będziesz wydawał się również nowoczesnym mężczyzną.
      Aha, tłumaczenia faktu posiadania wąsów jakimiś szlacheckimi korzeniami zawsze mnie śmieszyły (to o tym panu, co zapuścił, bo go namówiono w "rodzie"). Raz, że jest to snobizm w złym guście i epatowanie pochodzeniem, dwa - czemu w takim razie nie podgoli sobie taki jeden z drugim "czuba" i nie założy kontusza? Noblesse oblige, haha wink
      • pochodnia_nerona Re: Wąsy 18.08.08, 16:55
        Aha, jeszcze jedno - środowiska gejowskie uwielbiają pewien typ mężczyzny obdarzonego tym specyficznym zarostem. Młody facet z wąsami może więc też wzbudzać zainteresowanie "kochających inaczej" wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka