ameba1
10.03.08, 13:50
Wczoraj wieczorkiem Mój wybrał się po pizzę. Była zamawiana na
wynos. Rachunek opiewał na 21zł. Mój dał 40zł. Koleś
powiedział: "oj... ale ja nie mam wydać..." Ale wziął te 4 dychy i
wydał..... 14zł.
Wychodzi na to, że piątkę już sobie policzył jako napiwek. Chodzę
tam często i nigdy takich praktych nie stosowali. Po zapłaceniu
rachunku zawsze coś zostawiałam dla kelnera. I nie chodzi o to, że
ON sobie już ten napiwek policzył, ale o to, że ode mnie (tak mi się
wydaje) należy decyzja o napiwku i jego wysokości.
Nie jest to lokal, gdzie w menu pisze, że odliczają piątaka na
napiwki...
Byłoby niestosowne z mojej strony gdybym się upomniała o tę piątkę?
No, gdybym powiedziała, że żle mi wydał...