quba
29.10.03, 12:50
Podpowiedzcie mi, proszę co zrobilibyscie :
Jestem osoba palaca papierosy, nigdy nie pale w towarzystwie osob
niepalacych, zawsze gdzies się wymykam, pale duzo, niestety, ale zawsze –
poza towarzystwem.
Towarzystwo jest jednak takie, ze idzie za mna i podczas gdy ja sobie pale
(na uboczu) oni przychodza do tego ubocza i tam gadamy, ale zawsze komentuja
fakt ze ja pale
I slysze wówczas
- moglabys nie palic
albo
- co ci daje to palenie
albo
- a nie szkoda ci ( i tu wymieniaja )– zdrowia, pieniedzy, etc
- a po co ty tak smrodzisz?
Mam tego dosyc, tego gadania
W koncu wychodze żeby im nie przeszkadzac, przychodza za mna do mojej palarni
komentuja fakt palenia przeze mnie a wlasciwie dlaczego mogą to robic
bezkarnie
Nie chce tracic znajomych ani swego towarzystwa, ale w koncu dlaczego JA MAM
SIĘ LICZYC Z TYM ze jakims nieostroznym slowem mogę kogos obrazic lub dotknac
a oni nie musza się z podobnym faktem liczyc?
Nie musza przychodzic do mojego ubocza gdzie pale, mogą sobie zostac tam
gdzie byli, te komentarze mnie tak wkurzaja...
na razie reaguje jakos spokojnie ale w koncu kiedys nie wytrzymam
No i co mi powiecie?
Pozdrowka