10.01.09, 21:08
Bywam regularnie w pewnej grupie z okazji kursu.Ostatnio dołączył
do nas młody chłopak (ok 30.) z werwą zaczął się witać z
mężczyznami, omijając kobiety, a następnie wyciągnął do mnie rękę,
komentując to "ja już taki jestem, że z każdym się przywitam".
Uścisnęłam mu tę wyciągniętą rękę, a przy najbliższej okazji
wspomniałam, żeby nie wyglądało to na upomnienie, że "dawniej
panował zwyczaj, że to kobieta pierwsza wyciaga dłoń".Okazało się,że
cała grupa pierwszy raz o czymś takim słyszy...
Chłopak jest ogólnie sympatyczny, zwyczaj witania się tylko z
facetami prawdopodobnie pochodzi z jakichś wiejskich obyczajów, nie
z chęci ubliżenia ani lekceważenia zasad grzeczności.
Zastanawiam się, co robić.Mam ochotę jednak trochę poedukować.
Cobyście radziły?
Obserwuj wątek
    • mallard Re: Witam 10.01.09, 23:06
      kocia_noga napisała:

      > Cobyście radziły?

      Nawyki z emama? wink
    • remez2 Re: Witam 10.01.09, 23:10
      > Zastanawiam się, co robić.Mam ochotę jednak trochę poedukować.
      > Cobyście radziły?
      Wprawdzie z niezrozumiałych powodów pytanie skierowane jest tylko do kobiet ale
      ujmę to tak. Język polski jest bogaty w synonimy i można taką sytuacją nazwać
      "edukacją". Ktoś inny nazwałby to podrywem. Więc zaproś go na kawę. smile
    • nm.buba011 Re: Witam 10.01.09, 23:23
      prawdę głosił Wojciech hr. Dzieduszycki, że frak dopiero dobrze leży
      w n-tym pokoleniu.

      Obawiam się, że zrobilaś więcej, co bardzo mi się podoba i warte
      jest "kupienia". Sv zaleca podanie dłoni ignorantowi i nie pouczanie.

      Widziałem przypadki bardziej zaawansowane, jak mężczyżni podają
      dłonie(również kobietom)... siedząc, w dodatku w
      pozycji "amerykańskiej czwórki".
      Podawane są dłonie w wc(!!!). Nie spotkałem rady w literaturze, ja
      nie odwzajemniam.

      Propozycje, rady:
      - dezaprobata mimiczna(zgodna z sv)
      - krok w tył w celu postawienia na nogi
      - opóźnienie, gdy jesteśmy zajęci jedzeniem, pisaniem czy rozmową.
      - można zapytać, gdzie pobierał nauki z sv? Zgodna smile. Jan III
      Sobieski manipulując "wymusił" ukłon od Leopolda I. Sv jest
      elastyczny.
      Na pewno lista nie jest... zamknęta.


      Jeszcze raz gratuluję riposty, krótka i bardzo dobra.

      buba(on)
      • kocia_noga Re: Witam 11.01.09, 10:37
        Pytałam ogólnie, ludzi, niekoniecznie samych kobiet, ale być może
        przeczuwając że zostanę odesłana na randkę czy poczęstowana innym
        tego typu żarcikiem.
        Sytuacja jest taka : zwykle cała grupa siedzi już w półkolu a ten
        chłopak wchodzi, po kolei wyciągając rękę do siedzących już
        mężczyzn, omijając kobiety. Do mnie tylko raz - pierwszy - wyciągnął
        tę rękę ze wspomnianym komentarzem. Po tej mojej uwadze juz do mnie
        nie wyciąga ręki, wita się z chłopakami.
        Hrabiemu Dzieduszyckiemu chyba nie zmieściłoby się w głowie smile
        • remez2 Re: Witam 11.01.09, 12:43
          > Do mnie tylko raz - pierwszy - wyciągnął
          > tę rękę ze wspomnianym komentarzem. Po tej mojej uwadze juz do mnie
          > nie wyciąga ręki, wita się z chłopakami.
          Zakompleksiony gość, który nadrabia brawurą. Ale jeżeli przy okazji nie leci
          Lindą albo Pazurą.
          PS - nie liczyłbym na trwałe efekty wychowawcze. smile
        • gazetowy.mail Re: Witam 11.01.09, 12:43
          Kobieta wyciąga pierwsza rękę do mężczyzny ale ja tego nie robie.

          Miałam wątpliwą przyjemność pracować w miejscu gdzie z powodu bardzo
          małej ilości kobiet miałysmy wydzieloną jedną kabinę w toalecie.
          Zamykałyśmy ją sobie na kluczyk. Obok były dwie kabiny dla mężczyzn.
          Część wspolna to były dwie umywalki. Często gdy wchodziłam z
          korytarza jakis pan wychodził z kabiny i wychodził na korytarz
          omijając zlew. Tak samo siedząc juz w kabinie słyszałam ,że za
          scianą ktos jest i po skonczeniu slysze że zamyka drzwi bo wychodzi
          z kabiny i wychodzi na korytarz.
          Naprawdę kilku tylko zatrzymywało sie przy umwywalce. fuj....
          • croyance Re: Witam 12.01.09, 20:29
            No wiesz, moj maz nosi ze soba alkoholowe antybakteryjne mydelko w
            plynie i uzywa go zamiast wody i mydla. Dezynfekuje tym rece bardzo
            czesto od czasu operacji oka, zeby miec pewnosc, ze gdy przez
            przypadek lub zapomnienie dotknie go dlonia nie przeniesc zadnych
            zarazkow.

            Takze na pewno nie uslyszalybyscie, jak myje rece pod woda w
            umywalce, bo mydelko szpitalne halasu nie robi.
      • paero123 Re: Witam - OT 12.01.09, 15:59
        > prawdę głosił Wojciech hr. Dzieduszycki, że frak dopiero dobrze leży
        > w n-tym pokoleniu.
        A w którym pokoleniu godny nosiciel fraka zaczyna "współpracować"?
    • magdalaena1977 Re: Witam 11.01.09, 23:55
      Ja też spotkałam się ze zwyczajem podawania ręki tylko mężczyznom. Ale wtedy
      koledzy zwykle zaczynali od ukłonu w stronę kobiet.

      Ja też nie lubię podawać ręki - w zasadzie robię to tylko w stosunku do
      praktykantów, którym się przedstawiam i z którymi się żegnam na zawsze
      ("dziękuję, do widzenia, życzę sukcesów").
      • kocia_noga Re: Witam 12.01.09, 10:18
        Ten zwyczaj to jakis relikt zwyczajów z zabitej deskami
        wioski.Ponieważ mnóstwo ludzi awansowało społecznie - zdobyło
        wykształcenie i jakąś pozycję zawodową a pod względem zasad
        wychowania pozostało w tyle, potwierdzają złą opinię o 'polaczkach'.
        Mnie to osobiście boli.
        • pavvka Re: Witam 12.01.09, 16:36
          Ale w takim razie co Twoim zdaniem powinien zrobić mężczyzna
          podchodzący do grupy ludzi? Poda rękę tylko mężczyznom - wg Ciebie
          źle, bo kobiety pomija. Poda wszystkim - wg Ciebie źle, bo nie
          powinien do kobiety ręki wyciągać.

          Ja na wszelki wypadek w takich sytuacjach nie podaję ręki nikomu,
          tylko raz zbiorczo się kłaniam, ale może jednak jest alternatywa?
          • mallard Re: Witam 12.01.09, 17:21
            pavvka napisał:

            > Ja na wszelki wypadek w takich sytuacjach nie podaję ręki nikomu,
            > tylko raz zbiorczo się kłaniam, ale może jednak jest alternatywa?


            Nie ma, -to jest najwłaściwsze rozwiązanie!

            Groteskowo niemal wygląda sytuacja, kiedy do grupy np. siedmiu
            młodzieńców podchodzi ósmy i do wszystkich po kolei wyciąga "szuflę".
            No, ale jeśli już odczuwa taki przymus wewnętrzny, to kobiet nie
            może omijać, tylko stanąć przed każdą i przywitać się werbalnie,
            plus delikatny ukłon. Ona natomiast decyduje o tym, czy podać mu swą
            drobną kobiecą szufelkę. To też jednak nie bardzo wygląda.
            Najepiej po prostu powiedzieć "zbiorcze", wyraźne "dzień dobry",
            lub "cześć wam".

            Pozdro
            • blu_blue do paero 123 13.01.09, 13:30
              Według Dzieduszyckieg dopiero w trzecim pokoleniu najlepiej się
              wygląda we fraku ,z pieniędzmi oraz tak jak w opisywanym przypadku.
              • nm.buba011 Re: do paero 123 i blu_blue 14.01.09, 23:00
                dla mnie hrabia wniósł sporo w dziedzinie sv, jestem za rozdziałem
                działalności(na młynach się nie znam, a tu też omawiana postać miała
                dokonania), przykładem jest Arsen Lupin, dżentelmen-włamywacz.

                To co przeczytałem, hrabia donosił na gen. Andersa i Nowaka-
                Jezirańskiego, ludzi którzy byli poza zasięgiem(na emigracji).

                Każdego można skłonić, do czegokolwiek, to kwestia odpowiedniego
                podejścia, słabych punktów, okolicznośći, zastosowanie presji
                psychicznej.
                • paero123 Re: do paero 123 i blu_blue 29.01.09, 12:35
                  Arsen Lupin - wikopedia mówi: "Arsène żył z kradzieży, ale jego ofiarami padali
                  zawsze ludzie źli i podli. Działając poza prawem, wymierzał im sprawiedliwość"
                  Nie czytałem opowiadań z udziałem AL ale nieważne kogo się okrada, kradzież to
                  kradzież i jako taka nie jest domeną dzentelmena. Hannibal Lecter też miał dobre
                  maniery wobec kobiet, zupełnie jak AL

                  Nie wiem jaka była rzeczywiście geneza współpracy hrabiego z SB
                  (www.dziennikarzerp.wroclaw.pl/dzieduszycki.html ) ale fakt współpracy
                  może dyskredytować hDz jako dzentelmena niekoniecznie zaś jako znawcę sv. Coś
                  jak palący lekarz mówiący o szkodliwości palenia...
        • dominikjandomin Re: Witam 30.01.09, 16:56
          kocia_noga napisała:

          > Ten zwyczaj to jakis relikt zwyczajów z zabitej deskami
          > wioski.

          Drobnomieszczaństwo przemawia wyraźnie.

          To ja już wolę tę zabitą deskami wieś od Pani Dulskiej.
    • adamjarczynski Re: Witam 14.01.09, 13:06
      Mężczyzna, podchodząc do grupki, w której znajdują się zarówno panie jak i panowie powinien najpierw skierować się w stronę pań, niemniej to kobieta wybiera formę powitania - pocałunek, uścisk dłoni czy skinienie głową. Mężczyzna powinien dać ten ułamek sekundy na wybranie formy przywitania się. Jeżeli kobieta nic nie wybierze, mężczyzna może a) lekko skłonić głowę, b) uśmiechnąć się, c) wykonać wszystko na raz. Ważne, jak z całym SV, żeby to nie wyglądało sztucznie. Kiedyś pewnikiem by jeszcze strzelił obcasami ale dziś w oficerkach nie chadzamy (mężczyźni), jak i sam zwyczaj odszedł do lamusa.

      > Zastanawiam się, co robić.Mam ochotę jednak trochę poedukować.
      > Cobyście radziły?

      Może w opisanym przykładzie po prostu sytuację obrócić w żart, jednocześnie dodając szczyptę wątku edukacyjnego. Choć przyznam, iż raczej unikam poprawiania przy innych (chwal przy wszystkich, strofuj w cztery oczy). Niemniej dla dobra nauki…jeżeli się nie obrazi…do tego dochodzi jeszcze kwestia wieku.
      • kocia_noga Re: Witam 14.01.09, 16:01
        Dzięki, może znajdzie się okazja do pogadania z nim na
        osobności.Uwagi ode mnie pochodzące moze potraktować różnie - jestem
        wieku jego rodziców, więc raczej wysłucha, ale nie wiem jak
        potraktuje.
        Ostatnio zwyczaje powitalne trochę się zmieniają , bardziej
        demokratyzują; on nie dlatego nie wita się kobietami, że niedoczekał
        się ich wyciagniętej ręki, lecz dlatego, że mężćzyźni witają się i
        żegnaja między sobą, a kobiety wyłączone są ze społeczności.To dwa
        kroki wstecz, nie krok naprzód.
      • nm.buba011 Re: Witam 14.01.09, 23:22
        adamjarczynski napisał:

        > Mężczyzna, podchodząc do grupki, w której znajdują się zarówno
        > panie jak i panowie powinien najpierw skierować się w stronę pań,
        > niemniej to kobieta wybiera formę powitania - pocałunek, uścisk
        > dłoni czy skinienie głową. Mężczyzna powinien dać ten ułamek
        > sekundy na wybranie formy przywitania się. Jeżeli kobieta nic
        > nie wybierze, mężczyzna może a) lekko skłonić głowę, b) uśmiechnąć
        > się, c) wykonać wszystko na raz.

        a kobieta, dodatkowo bedąca w grupie i w bezruchu, ma prawo czekać
        i to do skutku, na inicjatywę mężczyzny, dodatkowo pojedyńczego i
        podchodzącego.
        Mężczyzna pozdrawia pierwszy(w formie, tak jak słusznie wymieniłeś)
        i to on czeka na odpowiedź, do której się dostosowuje, choć wysoko
        podniesioną rączkę, ma prawo obniżyć
    • romek501 Re: Witam 18.01.09, 14:47
      Kłopot jest też w tym, że naprawdę sporo kobiet nie wie, że powinna
      pierwsza podac rękę. Poza tym nie rozumiem, dlaczego te kobiety,
      które to wiedzą, tej ręki chętnie nie podaja. Przecież w przywitaniu
      się przez podanie ręki nie ma nic zlego
      • nm.buba011 Re: Witam 18.01.09, 16:19
        romek501 napisał:

        > Kłopot jest też w tym, że naprawdę sporo kobiet nie wie, że
        > powinna pierwsza podac rękę.

        - bląd w rozumowaniu, kobieta ma jedynie wybór a nie... przymus,
        choć tak też sporo myśli, nie wytykając palcami[ smile ]... mężczyzn. smile

        > Poza tym nie rozumiem, dlaczego te kobiety, które to wiedzą, tej
        > ręki chętnie nie podaja.

        - proste, słusznie nie widzą powodu, mówimy o... nadużywaniu.

        > Przecież w przywitaniu się przez podanie ręki nie ma nic zlego

        - j.w. nadgorliwość( w sv, również) gorsza od faszyzmu.

        Kobieta nieobyta to ta która, poucza mężczyznę, że do niej nie
        wyciągnął "piątki". Oczywiście nie zauważa ukłonu. Nigdy zaś nie ta,
        co jak błędnie piszesz, ręki... nie podaje.
        • kocia_noga Re: Witam 19.01.09, 19:46
          Pal sześć tę rękę, ostatecznie ją podałam, ale komentarz! Właśnie
          komentarz świadczył o tym, jak on to traktuje - poda i mnie rękę, a
          co, taki wspaniałomyślny... to trochę jakby arabskie podejście, nie
          europejskie.
    • zagubiona11 Re: Witam 20.01.09, 13:57
      Radziłybyśmy, aby, widząc młodszego od siebie mężczyznę i wiedząc,
      że ma zwyczaj witać się przez podanie ręki, na jego powitanie
      wyciągnąć rękę jako pierwsza jednak. I podarować sobie wszelkie
      uwagi nt. savoir vivru do niego adresowane.

      Chłopak całkiem nieźle wybrnął z niezręcznej sytuacji. No bo tak:
      chce się przywitać z grupką ludzi, wśród których jest starsza od
      niego kobieta. Kobieta nie wyciąga ręki. Co ma chłopak zrobić,
      jeśli chce wymienić uścisk dłoni z kolegami?
      • nm.buba011 Re: Witam 20.01.09, 17:59
        zagubiona11 napisała:

        > Radziłybyśmy, aby, widząc młodszego od siebie mężczyznę i wiedząc,
        > że ma zwyczaj witać się przez podanie ręki, na jego powitanie
        > wyciągnąć rękę jako pierwsza jednak.

        - czyli popierać ignoranta i "przejść na jego maniery". Autorka
        wątku ma prawo korzystać ze swoich przywilejów - precedencja
        towarzyska.


        > Chłopak całkiem nieźle wybrnął z niezręcznej sytuacji.

        - smile, chciałaś zapewne powiedzieć, że jak na... ignoranta.

        > No bo tak:
        > chce się przywitać z grupką ludzi, wśród których jest starsza od
        > niego kobieta. Kobieta nie wyciąga ręki.

        - kobieta nie musi.

        > Co ma chłopak zrobić, jeśli chce wymienić uścisk dłoni z kolegami?

        - to kobiet nie powinno za bardzo interesować, chłopak młody czy
        stary powinien się... podszkolić, podobnie jak i udzielający rad na
        forum. Cześć zwyczajów się zmienia, inna jest nie.
        • kocia_noga Re: Witam 28.01.09, 21:43

          > zagubiona11 napisała:


          > > chce się przywitać z grupką ludzi, wśród których jest starsza od
          > > niego kobieta. Kobieta nie wyciąga ręki.
          > > Co ma chłopak zrobić, jeśli chce wymienić uścisk dłoni z
          kolegami?


          Opiszę to jeszcze raz: on nie miał zamiaru w ogóle witać się z
          kobietami, nie przywitał się z pozostałymi kobietami uczestniczącymi
          w zajęciach, dla mnie zrobił wyjątek komentując to po swojemu,
          że "już taki jest ( w znaczeniu - wspaniałomyślny, przystępny itd)
          że z KAŻDYM (nawet z kobietą ) się przywita.
          Takei obyczaje panuja na wsiach np w tarnobrzeskiem czy
          rzeszowszczyźnie , już się raz z tym spotkałam, a potem wypytałam
          znajomych. Mężczyxni witaja - i żegnają się wyłącznie z innymi
          mężczyznami, kobiety pozostają niejako poza obrębem społeczności.Dla
          mnie zrobił wyjątek, z którego sam pzred sobą i pzred resztą grupy
          wytłumaczył się dodając ten kometarz.
          Jak dla mnie jest to wołające o edukację.
          • kora3 Ja tu czegos nie rozumiem ... 29.01.09, 12:11
            Rozumiem jak na razie tyle, że odnioslaś wrazenie, byc moze
            prawidłowe zresztą, ze mezczyzna ten z załozenia nie wita sie z
            kobietami przez podanie reki?

            I ze jest to jakis zwyczaj ze wsi na Podkarpaciu?smile
            Szczegóklnie mnie to zainteresowało, bo od kilku lat mieszkam w tym
            regioniesmile ale pochodze z innego, gdzie nie ma zbyt wiele wsi, a
            wiec jak domniemje tudzez wiejskich zwyczajów.

            Tak czy owak, teraz po wsiach jezdże i to całkiem czesto (taka
            praca, nie nie jesem ani dojarka, ani sekserką) i pierwsze słysze o
            takim zwyczaju!!!!

            Niespotkałam się z nim wszelkoa także w miescie gdzie obecnie
            mieszkam, dosc starym i ztw, tradycjami. Serio. nawet ostatnio byłam
            w małej wsi i do nas, rozmawiających w grupie podszedł mężczyzna.
            Pozostali poza mną tez byli facetami smile Powiedział "dzień dobry" i
            jak na mój gust oczekiwał, ze mu podam reke, co też zrobiłam.

            No, ale mze masz rację - kto wie. Zapytam mjego faceta, on jest z
            Rzeszowa, to mzoe bedzie mał wieksze rozeznanie, czy tam panuja
            gdzies takie zwyczaje.

            Tak czy owak - powiedzieć tak wprost kledze .. hmmm. O ile nie
            jesteś z nim na stopie blizszej znajomosci (bez podtekstów prosze)
            to odradzałabym.
            Najprostrzym sposobem byłoby chyba kazdorzowe wyciaganie reki
            pierwsza do niego, gdy wita się z facetami i jest w poblizu Ciebie.
            Tyle, ze o ile nie jesteś jedyna kobietą w grupie, a pozostałe nie
            beda tego robic, to jesli chłopak rzeczywiscie jest przekonany , ze
            należy przez podanie reki witac się tylko z męzczznami, moze nie
            zrozumiec przekazu, tylko uznac, ze Ty bardzo chcesz być traktowana
            na równi z nomen omen panamismile i zacząc wyciagac sam łapsko do
            Ciebie, albo uznac, ze go mozesz podrywac w taki dziwny sposób.

            Kieyś sama tu opisywałam pzypadejk z wianiem, nieco inny, ale też
            troszke no patowy. Miałam okazje kilka razy spotkac się z grupa
            ludzi. Byli to faceci, młodsi oe mnie poniekąd, w dodatku
            NAUCZYCIELE. Ochoczo pchali się z rekoma do witania.
            Byo to hmmm dosc dołujące, ze tacy "edukatorzy" uczą dzieci, no,
            ale przecież im nie powiem wprost, ze daja plame.
            • kocia_noga Re: Ja tu czegos nie rozumiem ... 29.01.09, 19:48
              Kora, ja już dość długo żyłam na świecie i też nie miałam pojęcia o
              takim zwyczaju, a jednak.
              Kilka lat temu byłam zaproszona przez pewną wiejską rodzinę na jakąś
              uroczystość. Sporo nas tam było, staliśmy wszyscy i rozmawiali, gdy
              przybył krewny ( około 30, nie żaden stary dziadek) i zaczął witać
              się właśnie w ten sposób. Dochodził do mnie, cały czas miał
              wyciągniętą rękę "gotową do użycia".Wziełam to za drobny nietakt, a
              nie chcąc go peszyć, szybko wyciągnęłam swoją do powitania. Facet
              zatrzymał się przy mnie, zobaczył moją wyciagniętą rękę, z
              niedowierzaniem, kompletnym zaskoczeniem , pomyslał chwile, a potem
              ociągając się, z jakimś takim wyraźnym obrzydzeniem czy czymś
              podobnym rękę mi podał. Zdębiałam, zatkało mnie.
              Potem zaczęłam o to pytać i dowiedziałam się,że to normalne.Z
              kobietami nikt się nie wita, tylko mężczyźni między sobą.
              Nauczyciele też. To było na Podkarpaciu, a ja mieszkam w Małopolsce
              i właśnie się okazało, że to zwyczaj szerszy niżby mi się zdawało.
              Jeśli przez dobre kilkadziesiąt lat nigdy wcześniej się z tym nie
              spotkałam, mogło to wynikać z tego, że obracałam się w środowisku
              zachowującym hmm, europejskie normy sv i o innym nie miałam pojęcia,
              bo, jak już pisałam, rozmawialiśmy w mojej grupie chwilkę o tym z
              mojej inicjatywy i NIKT nie słyszał o zwyczaju że rękę wyciąga
              kobieta. Poza tym żadna z kobiet - uczestniczek kursu nie
              spodziewała się powitań ze strony tego kolegi, nie wyciągała ręki,
              więc trzymaja się tej zasady.
              To są ludzie na róznych stanowiskach, ale związanych z pracą z
              cudzoziemcami.
              • kora3 Re: Ja tu czegos nie rozumiem ... 30.01.09, 09:12
                hmmm no to fakycznie ...

                Wiesz, ja się zdziwiłam, bo ja się ze tak powiem stykam z ludźmi ze
                srodowisk bardzo róznych i nie natknełam siena takie "cuś
                ", jak opisałaś. Natomiast przypomniałas mi teraz, ze raz miałam
                okazje hmm no rozmawiac z takim człowiekiem, który sprawiał
                wrazenie, ze gadka z kobitka przynosi mu jakąs , no jakny ujme.

                Byłam z kumplem i ów starszy pan zasadniczo z NIM rozmawiał - nie,
                ze mnie całkiem ignorowal, ale bezpośrednia rozmowe toczył z nim. smile
                Była to jednak osoba bardzo sedziwa i kładlismy to na karb wieku.
                • nm.buba011 Re: Ja tu czegos nie rozumiem ... 30.01.09, 15:46
                  > Była to jednak osoba bardzo sedziwa i kładlismy to na karb wieku.

                  - zgadzam się z Twoimi Korciu i "Kociłapci" uwagami, jednak
                  odrzuciłbym podziały wiekowe, czy terytorrialne, a uwypukliłbym
                  jedynie te, na ludzi wychowanych i tych co tą edukację odkładają.

                  Niewłaściewe podawanie dłoni nie dotyczy tylko relacji k/m, ale
                  także m/m. Bardzo dużo kobiet "edukuje" mężczyzn, nie dostrzegając
                  oczywiście wyraźnego ukłonu, że nie podają im "szufli". Ich ideał to
                  szarmancki "dżentelmen", całujący po rękach, nawet w mało wytwornych
                  miejscach. Niekiedy bierze to się z braku pewnośći siebie i wzorców
                  domowych.
                  • kocia_noga Re: Ja tu czegos nie rozumiem ... 30.01.09, 18:10
                    nm.buba011 napisał:

                    uwypukliłbym
                    > jedynie te, na ludzi wychowanych i tych co tą edukację odkładają.
                    >

                    Ależ oni są wychowani! Sęk w tym, że wedle odmiennych wzprców.


                    > Niewłaściewe podawanie dłoni nie dotyczy tylko relacji k/m, ale
                    > także m/m. Bardzo dużo kobiet "edukuje" mężczyzn, nie dostrzegając
                    > oczywiście wyraźnego ukłonu, że nie podają im "szufli".

                    Czy to ma jakiś związek z opisaną przeze mnie sytuacją, bo jeśli, to
                    proszę jaśniej, bo go niedostrzegam.
                    • kora3 Re: Ja tu czegos nie rozumiem ... 30.01.09, 19:41
                      Bo niemusi miec zwiazku, Buba szrelił dygresję okootematyczna, co
                      zdecydowanie potepia u innych smile
                    • nm.buba011 Re: Ja tu czegos nie rozumiem ... 30.01.09, 19:45
                      > Czy to ma jakiś związek z opisaną przeze mnie sytuacją, bo jeśli,
                      > to proszę jaśniej, bo go niedostrzegam.

                      dyskusja zwróciła się do zachowań związanych z płcią i z regionem, o
                      tyle tylko moja uwaga jest związana z opisywaną przez Ciebie
                      sytuacją. Paradoksalnie, gdy nie zwramy uwagi na złe zachowanie(bo
                      tak nie wypada), ignorant i obserwujące "scenkę" otaczenie
                      jest "zdezorjętowane".

                      Przykład
                      młody(młodszy ode mnie) tata wyciąga do mnie dłoń, to samo czyni
                      jego 6-cioletni syn, a obaj myślą, że są ok. Tata oczekuje
                      niewerbalnie, słownej pochwały, dla syna i... siebie.
                      Jak mam... zareagować? Trzeba edukować obu, jednocześnie podważyć
                      autorytet ojca.
          • dominikjandomin Re: Witam 30.01.09, 16:52
            A dlaczego koleżanki się obcałowują, a facetowi co najwyżej rękę podadzą?

            Może TRZEBA się pogodzić z tym, ze istnieją dwie płcie, które się od siebie różnią?
            • kora3 Re: Witam 30.01.09, 19:25
              dominikjandomin napisał:

              > A dlaczego koleżanki się obcałowują, a facetowi co najwyżej rękę
              podadzą?
              >
              > Może TRZEBA się pogodzić z tym, ze istnieją dwie płcie, które się
              od siebie róż
              > nią?

              A ktos tu ma watpliwosci, ze się róznią ?smile

              A w relacji k-m też sie zdarza "obcałowywanie" - rozumiem ze miałes
              na msli cmokanie powietrza?
              • dominikjandomin Re: Witam 02.02.09, 13:33
                kora3 napisała:

                > dominikjandomin napisał:
                >
                > > A dlaczego koleżanki się obcałowują, a facetowi co najwyżej rękę
                > podadzą?
                > >
                > > Może TRZEBA się pogodzić z tym, ze istnieją dwie płcie, które się
                > od siebie róż
                > > nią?
                >
                > A ktos tu ma watpliwosci, ze się róznią ?smile
                >
                > A w relacji k-m też sie zdarza "obcałowywanie" -

                Ale nie w relacji m - m.

                I też nie w każdej relacji k - m smile

                >rozumiem ze miałes
                > na msli cmokanie powietrza?

                Nie, wręcz przeciwnie, chodziło mi o twarz innej osoby.
    • dominikjandomin Re: Witam 30.01.09, 16:55
      kocia_noga napisała:

      > Chłopak jest ogólnie sympatyczny, zwyczaj witania się tylko z
      > facetami prawdopodobnie pochodzi z jakichś wiejskich obyczajów,

      Drobnomieszczaństwo chyba przemawia...

      > Zastanawiam się, co robić.Mam ochotę jednak trochę poedukować.

      Siebie - czy jego?
      • kocia_noga Re: Witam 30.01.09, 18:07
        Siebie w jakim kierunku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka