syronaj
07.03.09, 16:33
Witam, dojeżdżam do pracy pociągiem i w ogóle dosyć często jeżdżę PKP.
Obserwuję nieraz, że zwłaszcza panie mają irytujący (mnie) zwyczaj zajmowania
2 miejsc- wieszają płaszcz, kładą torbę i siadają na miejscu obok. Kilka razy
spotkalam sie z tym, że osoba tak siedząca z kwaśną miną zabierala jedynie
torbę, zmuszając mnie do zajęcia miejsca przy oknie, gdie wisiał jej płaszcz.
Nie lubię tak siedzieć, jesli przysiadam się na miejsce od przejścia-swoje
okrycie rzxucam na półkę, a nie wieszam komuś za głową. W pociągach posp.
miejsca siedzące zajmują bagaże, osoba siedząca obok pytana czy miejsce jest
wplne odpwiedziała mi że mam sobie poszukać innego, bo są dalej. Jak reagować?
Czy się czepiam?