Dodaj do ulubionych

podróż pociągiem

07.03.09, 16:33
Witam, dojeżdżam do pracy pociągiem i w ogóle dosyć często jeżdżę PKP.
Obserwuję nieraz, że zwłaszcza panie mają irytujący (mnie) zwyczaj zajmowania
2 miejsc- wieszają płaszcz, kładą torbę i siadają na miejscu obok. Kilka razy
spotkalam sie z tym, że osoba tak siedząca z kwaśną miną zabierala jedynie
torbę, zmuszając mnie do zajęcia miejsca przy oknie, gdie wisiał jej płaszcz.
Nie lubię tak siedzieć, jesli przysiadam się na miejsce od przejścia-swoje
okrycie rzxucam na półkę, a nie wieszam komuś za głową. W pociągach posp.
miejsca siedzące zajmują bagaże, osoba siedząca obok pytana czy miejsce jest
wplne odpwiedziała mi że mam sobie poszukać innego, bo są dalej. Jak reagować?
Czy się czepiam?
Obserwuj wątek
    • remez2 Re: podróż pociągiem 07.03.09, 17:03
      > Jak reagować?
      Poprosić konduktora o interwencję.
      > Czy się czepiam?
      Nie. Masz rację. pozdrawiam
      • rocznik77 Re: podróż pociągiem 08.03.09, 10:50
        nie czepiasz sie.
    • nm.buba011 Re: podróż pociągiem 08.03.09, 11:40
      syronaj napisała:

      > Obserwuję nieraz, że zwłaszcza panie mają irytujący (mnie) zwyczaj
      > zajmowania 2 miejsc- wieszają płaszcz, kładą torbę i siadają na
      > miejscu obok.

      - w pustym przedziale, osoba "broni" w ten sposób swojej
      intymności, co "może" robić do momentu, gdy to miejsce stanie się
      ostatnim... wolnym.
      Zajmowanie miejsca obok kogoś lub na przeciwko(wyjątek gdy mamy
      uzasadnienie - miejsce również przy oknie) jest odbierane jako
      agresja. Tak mamy.

      > osoba siedząca obok pytana czy miejsce jest wplne odpwiedziała mi
      > że mam sobie poszukać innego, bo są dalej. Jak reagować?

      j.w.
      Wszystko zależy w jaki sposób to powie, być może mówi prawdę, wtedy
      nie ma sensu się tłoczyć.

      > Czy się czepiam?

      - nie wiem. Sytuacja może być różna, od tego co napisałem.

      Dygresja.
      Technika "zajmowania" przestrzeni wokół nas ma głęboki sens.
      Można to miejsce w odpowiednim momencie zaproponować, osobie która
      wydaje się nam sympatyczna, co jest istotne w perspektywie długiej
      podróży. Wybieramy sobie sami pasażera na miejsce "niczyje". Może
      przerodzić się w dalszą znajomość.
    • angazetka Re: podróż pociągiem 10.03.09, 15:43
      Jeśli w pociągu nie ma tłoku, też staram się zajmować "pozycję
      strategiczną": czyli siedzieć przy oknie/drzwiach, a z drugiej
      strony zastawiać się torebką i kurtką. Przestrzeń przedziału jest
      tak mała (a docelowo ma w niej się znaleźć 8 osób!), że muszę jakoś
      bronić mojej strefy intymnej, inaczej czułabym się źle.
      Oczywiście, kiedy jadę zapchanym pociągiem, to nie jestem
      nieuprzejma i zajmuję tylko jedno miejsce, ale jeśli mogę sobie
      powiększyć komfort jazdy, to dlaczego nie...?
      • remez2 Re: podróż pociągiem 10.03.09, 17:47
        Przestrzeń przedziału jest
        > tak mała (a docelowo ma w niej się znaleźć 8 osób!), że muszę jakoś
        > bronić mojej strefy intymnej, inaczej czułabym się źle.
        To może nie powinnaś podróżować pociągiem?
        > ale jeśli mogę sobie
        > powiększyć komfort jazdy, to dlaczego nie...?
        Bo zapłaciłaś za jedno miejsce.
        • angazetka Re: podróż pociągiem 10.03.09, 18:37
          > To może nie powinnaś podróżować pociągiem?

          Kazdy ma przestrzeń intymną wokół siebie, nie tylko ja: 30-45 cm, na
          które wpuszcza tylko osoby wyjątkowo bliskie albo... współpasażerów,
          bo musi.

          > Bo zapłaciłaś za jedno miejsce.

          A za miejsce obok nie zapłacił nikt.
          • remez2 Re: podróż pociągiem 10.03.09, 18:47
            > A za miejsce obok nie zapłacił nikt.
            Co pozwala je Tobie zagospodarować? If you like. smile
            • angazetka Re: podróż pociągiem 10.03.09, 18:53
              Tak, bo to taka ziemia niczyja wink
              Jeżdżę pociągami często i widzę, że nie tylko ja tak czynię -
              większość osób stara się robić wokół siebie takie strefy ochronne.
            • nm.buba011 Re: podróż pociągiem 10.03.09, 19:07
              remez2 napisał:

              > Co pozwala je Tobie zagospodarować? If you like. smile

              aby dobrze zrozumieć strefę intymną(kilkanście cm, do dlugości
              ramienia, w zatłoczonym miejscu, ulega "zaiewszeniu", również w
              przedziale), proponuję w wc, przy siusianiu, podejść najbliżej
              tzw. "karka", gdy inne "stanowiska" są... wolne.
              • remez2 Re: podróż pociągiem 10.03.09, 19:30
                W ten sposób sprowadzamy rozmowę do absurdu. Chodzi o sytuację kiedy tworzenie
                "strefy intymnej" (określenie osobniczo zmienne) następuje kosztem niewygody
                drugiego człowieka. I tyle.
                BTW - w domu nauczono mnie - nie bierz tego co nie twoje.
                • angazetka Re: podróż pociągiem 10.03.09, 19:42
                  > Chodzi o sytuację kiedy tworzenie
                  > "strefy intymnej" (określenie osobniczo zmienne) następuje kosztem
                  niewygody drugiego człowieka. I tyle.

                  Napisałam chyba jasno, że jesli pociąg jest zatłoczony, to nie
                  zajmuję dwóch miejsce, prawda?
                  • remez2 Re: podróż pociągiem 10.03.09, 19:52
                    Nie bardzo wiem dlaczego rozmowę sprowadzasz do kwestii ad personam.
                    Chodzi o takie sytuacje:
                    > Kilka razy spotkalam sie z tym, że osoba tak siedząca z kwaśną > miną
                    zabierala jedynie
                    torbę, zmuszając mnie do zajęcia miejsca przy oknie, gdie wisiał jej płaszcz.>
                    • angazetka Re: podróż pociągiem 11.03.09, 10:11
                      > Nie bardzo wiem dlaczego rozmowę sprowadzasz do kwestii ad
                      personam.

                      Nie ja zasugerowałam rozmówcy, że nie powinien jeździć pociągami.
                      I, OK, napiszę innymi słowy: w sytuacji braku wolnych miejsc
                      rozstawianie swoich rzeczy na dwóch siedzeniach uważam za
                      niegrzeczne. W innej sytuacji - dlaczego nie?
                      • remez2 Re: podróż pociągiem 11.03.09, 11:30
                        > w sytuacji braku wolnych miejsc
                        > rozstawianie swoich rzeczy na dwóch siedzeniach uważam za
                        > niegrzeczne.
                        O to właśnie chodziło. Widzisz - jesteśmy zgodni jak małżeństwo po srebrnym
                        weselu. smile
                • nm.buba011 Re: podróż pociągiem 10.03.09, 20:40
                  remez2 napisał:

                  > W ten sposób sprowadzamy rozmowę do absurdu.

                  - celowo napisałem, żeby nie uogólniać.
                  Punk widzenia, zależy od punktu siedzenia.
                  Atrakcyjna dziewczyna siedząc, będzie się buforować, a szukakając
                  znajdzie to miejsce nawet na kolanach(przynajmniej w myślach,
                  właściciela kolan). Szeroki "kark" bedzie miał problemy...
                  przeciwne. Od początku widzę ten problem nie jednoznacznie.
                  • remez2 Re: podróż pociągiem 10.03.09, 21:22
                    > Od początku widzę ten problem nie jednoznacznie.
                    Egoizm jest postawą jednoznaczną. I naganną.
      • obs2 Re: podróż pociągiem 12.04.09, 17:28
        >. Przestrzeń przedziału jest
        > tak mała (a docelowo ma w niej się znaleźć 8 osób!)

        wystarczy kupić bilet w 1 klasie.
        Owszem, 6 osób w przedziale to też sporo, ale zawsze mniej niż 8, no
        i jest większa niż w dwójce szansa że na to że się cały nie zapełni.
    • drinkit Re: podróż pociągiem 12.03.09, 14:02
      Inaczej formułować pytanie: "czy tu ktoś siedzi", a nie "czy jest wolne".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka