pi.asia 12.09.11, 18:49 W piątek rano wyjeżdżam na trzy dni. Jak ja przetrwam bez moich kiciaczków?! I bez tego forum? Będę tęsknić straszliwie. A po powrocie - albo foch straszliwy, albo erupcja miłości, albo jedno i drugie... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lampka_nocna5 Re: będę tęsknić... 12.09.11, 20:56 przeżyjesz Ja często dość wyjeżdżam, i na początku koty były naburmuszone, sfoszone i w ogóle byłam w niełasce przez pół dnia; ale zrozumiały, że mama raz-dwa razy w miesiącu znika i już nie ma focha tylko kocie szczęście. Za to jaka radość, jak wraca człowiek do domu, i ktoś się autentycznie cieszy... Nas nie było od środy i Szatan od godziny niestrudzenie biega w te i nazad z radości. Czasem warto wyjechać Odpowiedz Link
olinka20 Re: będę tęsknić... 12.09.11, 21:43 My po ostatnim wyjezdzie przywiezlismy Puka, wiec nie wiem jak na nasze nastepne plany sie Pin zapatruje Piasia, przezyjesz, koty tez, ale rozumiem co czujesz, bo ja tesknie za moimi futrami, że hej! Odpowiedz Link
noirdesir2 Re: będę tęsknić... 13.09.11, 09:14 Ja tęsknię nawet jak do pracy wychodzę rano, kota mamy od ponad miesiaca i w tym czasie jeszcze nigdzie nie wyjeżdzaliśmy. A tęsknię bo nasza Kitka jest coraz słodsza i coraz kochańsza zobaczcie jak on bosko śpi koło nas, foto było zrobione w weekend, wieczorem, my oglądalismy jakieś "show" w tv, a ona sobie drzemała na swojej pufce, i jak zaczela sie przeciągać, to się okazało , że pufka robi się mała dla niej: poza tym remontują nam własnie balkony w bloku i bidulka ma halas cały dzień... Odpowiedz Link
lampka_nocna5 Re: będę tęsknić... 13.09.11, 10:49 O, i to jest właśnie obraz kota prawdziwie, niezaprzeczalnie i bezsprzecznie szczęśliwego Odpowiedz Link