jan.kran
17.07.15, 09:37
Nie mam kotów , planuje .Od kilku lat sporo czytam o kotach mam wrażenie ze troche wiem , na Zakątku czytam prawie wszystko

Na sąsiednim forum był niedawno koci watek i dyskusja o osiatkowanie , przeciwniczki tegoż były niemal agresywne.
Ja spokojnie napisałam swoje zdanie.
Teraz dziewczyna chce zaadoptować kotka 9 tygodni , podobno z fundacji ale napotkał go w sklepie zoologicznym. balkonu osiatkowac nie ma zamiaru. Poza tym sa juz na tym wątku dwie dziewczyny mające koty , jedna trzy , ktore uważają ze osiatkowanie to zbędna fanaberia.
Nie moge tego spokojnie czytać a drugiej strony nie wiem jak im uświadomić co wyprawiaja i na co narażają koty. jakoś mi złe złym wszystkim. Ja jeżeli wezmę koty a właściciel sie nie zgodzi na osiatkowanie jestem gotowa zmienić mieszkanie choć obecne bardzo lubię.