27.09.06, 15:21
Mieszkam na trzecim pietrze. Okna nie są zabezpieczone siatką. Kot spadł z
parapetu. Wątek o tym tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=47666678
Nie wiem, czy skoczył za muchą, czy wyluzował śpiąc i się zsunął. Przypłacił
to połamanymi łapkami i pękniętym podniebieniem. Przez ponad trzy tygodnie
bardzo sie meczył w gipsie, po zdjęciu którego okazało się, że w jednej z
łapek 2 z 3 kości się nie zrosły i wdał się stan zapalny. Teraz już kocina
dochodzi do siebie.

A ja już zawsze będę obwiniać siebie za to, co się stało. Nie powinnam była
dopuszczać do tak ryzykownych sytuacji, jak łażenie kota po parapecie
zewnętrznym. Żyję z tym. Ale to mój kotek się wycierpiał. Na szczęście w
nieszczęściu już po miesiącu jest z nim całkiem w porządku, ale niestety, to
moje zaniedbanie odebrało mu miesiąc życia i ja juz tego nie cofnę.

Nadal mieszkam na trzecim piętrze i nadal okna są niezabezpieczone siatką i
takie pozostaną. Mieszkanie jest wynajęte i nie mogę w nim zamontować siatek.

Dlatego teraz okien nie otwieram szeroko. Jedynie uchylam 'do góry'. Większe
wietrzenie odbywa się akurat w tym (zamknietym) pomieszczeniu, w którym nie ma
kota. Kotek nie będzie wychodził na balkon, żeby powachać kwiatki. Ale
przynajmniej jest szansa, ze uchronię go w przyszłosci przed kolejnym takim,
wynikajacym z mojego zaniedbania, wypadkiem.

Wszyscy popełniamy błędy. Wydaje mi się jednak, że ważne, by się na nich uczyć
i by ich nie powtarzać, oczekując innych rezultatów. Szkoda tylko, że za mój
bład cierpiał kotek.
Obserwuj wątek
    • monika605 Re: Sumienie 27.09.06, 15:26
      Zabezpieczenia okien nie muszą być "na stałe" Wystarczy zbić ramkę, naciągnąć
      na nią siatkę i wstawić w otwarte okno. Oczywiście wielkość taka, żeby była "na
      wcisk". Ramkę można obić pianka zabezpieczajacą lub grubym materiałem, żeby nie
      zniszczyła ram.
      Pozdrawiam
      Monika
    • zouza26 Re: Sumienie 27.09.06, 15:35
      Ja nie otwieram okien (tz lufcik tak ale on wogóle moich kotów nie interesuje)i
      panikuje jak ktoś otwiera (mnóstwo ludzi mysli że jestem wariatką suspicious)mimo że
      mieszkam na parterze. W czasie wietrzenia zamykam drzwi w pokoju. Na balkonie
      nie mam siatki u gory bo moje koty nigdy nie interesowało wskakiwanie na
      barierki, a na dole (mam dość duże szpary, poza tym psy, dzieci itd, wiadomo
      parter) mam siatkę taką z castoramy ogrodową, taki jakby cieniutki metal w
      plastiku, z małymi oczkami że nawet łapka się nie zmieści.
      Nie ma się co obwiniać wszyscy uczymu sie na błędach, najważniejsze że kotek
      jest zdrowy. A siatka na balkonie nie musi być zamontowana na stałe my mamy
      naszą przydrutowaną, można ściągnąć w każdym momencie.
      Strasznie chaotycznie piszę, ale dobił mnie ten mały kotek, a ja jestem
      straszną histeryczką więc mam dzień z głowy uncertain
      • capuccino_days Re: Sumienie 27.09.06, 16:00
        ja na czas wietrzenia zamykam się z kotem w łazience - kicia już wie, co
        znaczy : "idziemy się kąpać" - ja leżę w wannie, kot leży w zlewie, a w
        mieszkaniu hulają przeciągismile
    • misia007 Re: Sumienie 27.09.06, 16:00
      Najwazniejsze , ze z Gadżetem jest dobrze.Kocina o cierpieniu zapomni ale Ty
      długo nie.Przykre ale dobrze, ze mamy cos takiego jak sumienie, szkoda tylko, ze
      nie wszyscy.Głaski dla Gadżeta.
    • babka71 Re: Sumienie 27.09.06, 17:20
      siatki możesz zamontować takie ogrodowe na sznurki.., jak się wyprowadzisz to
      zdejmiesz proste jak oczka siatki ...
      • ewung Re: Sumienie 28.09.06, 08:28
        Dobrze że kicia wydobrzała.
        Mama 007 pokazywała taka własnie wkładana na czas otwarcia okna siatkę. Własnie
        fajny patent na wynajmowane mieszkanie. Pisała nawet jak to zrobić ze szybko i
        tanio.
        Wygłaskaj Gadzeta. Widziałam jego zdjęcia z gipsem na łapkach, niesamowite że
        potrafia się kociaki przystoswac do takich róznych sytuacji. dzielny kotek smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka