Napisałam na weterynarię
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=56765164
ale może wy coś pomożecie?
Już nie mogę z tymi kotami, jak nie urok, to sraczka, biedne małe

Wet
telefonicznie polecił zebrać próbki kału do analizy i przegłodzić kota
dzisiaj. Biedne koty głodzą się (oba), więc chodzą i płaczą. Zaraz idę kupić
te kupochwyty czy jak to się tam zwie, do badań.
Z tym, że wetowi przez telefon powiedziałam, że kot ma krwawą biegunkę, a...
nie ma. Wcale. Poleciałam do telefonu za wcześnie, zanim zajrzałam do kuwety,
od razu po zobaczeniu zaschniętej krwi na tyłeczku. Tymczasem w kuwecie
balkonowej tylko siuśki, a kuweta kibelkowa też nie wygląda na zabiegunkowaną.
Czy koty mogą mieć hemoroidy??
Cholera, jej 'lekarz prowadzący' akurat jest na urlopie...