stefcia41 26.11.12, 13:12 czy jak to się nazywa?"? kultura.gazeta.pl/kultura/0,128124.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ewa9717 Re: Przyszłość narodu 26.11.12, 13:56 Jestem pewna, ze i z przeszłoscią narodu dałoby się takie cuda nakręcić Odpowiedz Link
stefcia41 Re: Przyszłość narodu 26.11.12, 14:03 Pewnie i tak Zdaję sobie sprawę,że zebrane są najbardziej idiotyczne odpowiedzi ale pomimo wszystko nie napawa to optymizmem Odpowiedz Link
balamuk Re: Przyszłość narodu 26.11.12, 15:18 Ewu, jasne, ale weź pod uwagę, że organ nieużywany zanika. Jak ktoś ma ~dziesiąt lat, pracuje jako magazynier i czyta wiadomości sportowe i jakieś tam tabloidy, a zainteresowań dodatkowych nie ma, to raczej nie bedzie pamiętał, kiedy była bitwa pod... no pod Cedynią, żeby nie przesadzić, albo kto napisał "Ojca zadżumionych". Za to młodzież licealna powinna to wiedzieć, a jeżeli nie wie, to cały ten nowoczesny program nauczania można o kant tyłka potłuc. Dlatego zapytałam, czy to licealiści. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Przyszłość narodu 26.11.12, 15:33 Ja akurat te filmiki z serii "matura to bzdura" od dawna oglądam, jak to się mówi >dla beki< Tu były akurat urywki, ale wierzcie mi że niespecjalnie wyselekcjonowane. Podstawowa wiedza z KAŻDEJ dziedziny leży i kwiczy. I mówiąc podstawowa mam na myśli absolutnie podstawowa. Nie bitwa pod Cedynią, ale Grunwald, nie Ojciec zadżumionych ale Pan Tadeusz. Plus teksty: "no było, było.." w znaczeniu, ze na lekcjach było. A jeśli nie było na lekcjach? To już zupełna d.. blada. I hmmm, śmieją się sami z siebie. O co nie zapytać to chichot, bzdurna odpowiedź, i znowu chichot. Przyszłość narodu.. Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Przyszłość narodu 26.11.12, 20:22 Sprawdzą sobie, jak będzie trzeba w Wikipedii. Wcale nie lepsze są młode osobniki w innych krajach. Winny jest system nauczania pod rozwiązywanie testów i arkuszy maturalnych. Pytanie "wg kolejki" w szkole. Mają też swoje zalety, których my nie mamy. ******************************************************************** Naturalność, to bardzo trudna do utrzymania poza... Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Przyszłość narodu 27.11.12, 05:26 "Mają też swoje zalety, których my nie mamy." Właśnie. Pytanie czy dotychczasowy system edukacji się sprawdza w obecnych czasach. Czy znajomość historii, geografii, literatury, wiedzy o świecie współczesnym, chemii, fizyki, matematyki, własnego języka - jest jeszcze potrzebna? Odpowiedz Link
balamuk Re: Przyszłość narodu 27.11.12, 17:48 A te zalety to jakie? Wcale nie ironizuję, ciekawa jestem. > Pytanie czy dotychczasowy system edukacji się sprawdza w obecnych czasach. > Czy znajomość historii, geografii, literatury, wiedzy o świecie współczesnym, c > hemii, fizyki, matematyki, własnego języka - jest jeszcze potrzebna? No i znowu mnie Kapitan zasmucił. Bo czasami też się nad tym zastanawiam - po co mi to, co wiem, a na dodatek własne dzieci podstępnie napycham różnymi informacjami, które może są zupełnie zbędne. ??? Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Przyszłość narodu 28.11.12, 09:04 Następuje niestety specjalizacja. Zakres wiedzy jest tak ogromny, że mózg broni się przed tym. Na przykład: Szpikuje się młodych wiedzą z zakresu biochemii, genetyki, ekologii. Nie ogarnają wiedzy biologicznej całościowo - pytam np czy dane żyjątko należy do kręgowców czy do bezkręgowców - nie wiedzą. Znają języki obce i chcą się ich uczyć, jest spora grupa takich, którzy uczą się z zaangażowaniem trzech. Nie boją się świata, są jego obywatelami. Nie boją się nowinek technicznych, my poznajemy je z mozołem dość długo, oni rozgryzają w pięć minut. Znają swoje prawa i potrafią ich bronić, my byliśmy bojaźliwi i święcie przekonani, że starszy ma zawsze rację ( albo w duszy myśleliśmy swoje, ale nie odzywaliśmy się}. Wiedza o świecie współczesnym, historia, literatura rozwijają, uczą myślenia, dają inną jego perspektywę. Trzeba tego uczyć. Mam do czynienia z młodzieżą dość wyselekcjonowaną. Mijam czasem takich jej przedstawicieli, których się zwyczajnie boję. I jest ich coraz więcej, przy czym dziewczęta są agresywniejsze. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Przyszłość narodu 28.11.12, 17:44 Tak, świat za szybko idzie do przodu. Nauki ścisłe i wiedza encyklopedyczna, ta łatwa do znalezienia - wg mnie do ograniczenia. Ale ułamki, procenty, działania, figury geometryczne, miary - to co potrzebne w sklepie i banku - tak. Chemia i fizyka - podstawy. Geografia - jako tako, bez szczegółowej geografii gospodarczej typu złoża siarki w Wenezueli, ale wiemy że Australia to nie miasto i gdzie leży i z czym się kojarzy. Język ojczysty i historia, w szczególności własnego kraju - jak najbardziej. Historia literatury - do korekty, za dużo XIX i początku XX wieku, prawie nic z literatury najnowszej. Generalnie - uczymy myśleć, kojarzyć, szukać. Ale nie wypuszczamy ze szkół tych co ledwo mówią i piszą w języku ojczystym, nie obliczą ile zapłacić jak TV stało 1500 i jest 30% promocja, mylą H2O z CO2 itp. Odpowiedz Link
balamuk Re: Przyszłość narodu 28.11.12, 18:37 szyszkasosny napisała: > Następuje niestety specjalizacja. Zakres wiedzy jest tak ogromny, że mózg broni > się przed tym. > Na przykład: Szpikuje się młodych wiedzą z zakresu biochemii, genetyki, ekologi > i. Nie ogarnają wiedzy biologicznej całościowo - pytam np czy dane żyjątko nale > ży do kręgowców czy do bezkręgowców - nie wiedzą. Czyli program nauczania jest do bani, bo zasada "od ogółu do szczegółu" chyba się nie przedawniła. > Znają języki obce i chcą się ich uczyć, jest spora grupa takich, którzy uczą si > ę z zaangażowaniem trzech. Nie boją się świata, są jego obywatelami. > Nie boją się nowinek technicznych, my poznajemy je z mozołem dość długo, oni ro > zgryzają w pięć minut. > Znają swoje prawa i potrafią ich bronić, my byliśmy bojaźliwi i święcie przekon > ani, że starszy ma zawsze rację ( albo w duszy myśleliśmy swoje, ale nie To nie są zalety, to jest skutek - sympatyczny zresztą - dorastania w zupełnie innych realiach politycznych, technologicznych, obyczajowych niż my (a przynajmniej ja ). I dotyczy młodych, którzy chcą coś robić. Bo te okazy z filmików raczej nie wyglądają na maniaków nauki języków obcych... > Wiedza o świecie współczesnym, historia, literatura rozwijają, uczą myślenia, d > ają inną jego perspektywę. Trzeba tego uczyć. Ano właśnie, trzeba? Czy zaczyna to być jakieś do niczego nieprzydatne hobby? Zastanawiam się i nie wiem. Ale byłoby mi smutno, gdyby to bycie obywatelem świata oznaczało automatycznie olanie bitwy pod Grunwaldem i Pana Tadeusza (widzisz, Kapitanie, reformowalna jestem). Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Przyszłość narodu 03.12.12, 08:18 trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12951936,Wykladowcy_o_studentach__Nie_maja_wiedzy__brak_im.html Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Przyszłość narodu 03.12.12, 08:31 A to fragment powyższego artykułu, który najbardziej do mnie przemawia: Pamiętam, że wtedy studentom odpowiedział prof. Krzemiński, który przyznał, że faktycznie czas zrezygnować z archaicznych notatek ale nie dlatego, że są nieaktualne ale dlatego, że dla współczesnego studenta byłyby kompletnie niezrozumiałe, bo wymagają znajomości kontekstów kulturowych. To bardzo trafny obraz. Ja mogę powiedzieć, że studenci przychodzą z o wiele mniejszą wiedzą. Brutalnie mówiąc: bez wiedzy. Łagodniej: z wiedzą inną. Dzisiaj dyskredytowana jest wiedza akademicka, encyklopedyczna, liczy się wiedza praktyczna, tego oczekuje rynek pracy. Pojawia się pytanie, czy wiedza ogólna jest niezbędna. Nie mam wątpliwości, że jest. Pragmatyka - tak, ale ona musi być zakorzeniona w pewnych formach wiedzy i trzeba tę wiedzę posiąść. Co z tego, że kogoś będziemy uczyli obsługi szlifierki, skoro instrukcja będzie dla niego zbyt skomplikowana." Cały tekst: trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12951936,Wykladowcy_o_studentach__Nie_maja_wiedzy__brak_im.html?as=2#ixzz2DyGs0Gep I absolutnie zgadzam się z tym, że wiedza ogólna jest niezbędna. Może nie napakowanie głowy encyklopedycznymi szczegółowymi danymi, ale OGÓLNA. Ogarnianie. Bez umiejscawiania II wojny światowej w XIV wieku, bez Wiednia jako stolicy Australii, bez przerażenia w oczach gdy się usłyszy pytanie ile to 25% z 200 złotych.. Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Przyszłość narodu 03.12.12, 11:52 Syn kuzynki ze swoją wiedzą matematyczną na poziomie mocnej trójki w polskim liceum, w amerykańskiej szkole średniej uchodził za geniusza matematycznego. Moja córka po maturze w jeszcze 4 letnim liceum i 2 latach studiów w Polsce "robi" w szkockiej Akademii Sztuk Pięknych za intelektualistkę. Była to przedostatnia matura po 4 letniej szkole ogólnokształcącej, córka nie była rewelacyjną uczennicą. Wyobraźcie sobie więc, jaki jest poziom wiedzy młodych Anglików i Szkotów. Zachwycają się naszym obecnym systemem szkolnictwa i twierdzą, że powinniśmy być wzorem dla innych krajów. My zaś uważamy, że jest źle. Ci, co będą zdawać maturę za trzy lata, będą jeszcze bardziej niedouczeni. Kolejna rewolucja w programach nauczania zbliży nas do Wlk Brytanii i USA. Już dziś nauczyciele, którzy uczą pierwsze klasy po zreformowanych gimnazjach alarmują, że uczniowie nie potrafią mówić, formułować ustne wypowiedzi. Specjalista angielski twierdzi zaś, że skupienie się na nauczaniu rozwiązywania testów jest nieuniknione, bo tylko testy dają obiektywne informacje o poziomie wiedzy uczniów. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Przyszłość narodu 03.12.12, 12:31 Czyli powoli cała edukacja na poziomie średnim ogólnokształcącym staje się nauką rozwiązywania testów. A jeśli ktoś zada pytanie lub przedstawi jakikolwiek problem nie w formie testowej z możliwymi odpowiedziami do zaznaczenia krzyżykiem - to znaczy, ze problem jest nierozwiązywalny? Bo to nie test? Odpowiedz Link
szyszkasosny Re: Przyszłość narodu 03.12.12, 18:33 Mniej więcej o tym mówią wykładowcy wyższych uczelni. Brak twórczego myślenia, samodzielności w poszukiwaniach, juz nie mówiąc o brakach w wychowaniu. Odpowiedz Link
kapitan_marchewa Re: Przyszłość narodu 04.12.12, 03:37 Podobno już na glinianych tabliczkach z eposami z Mezopotamii sprzed pięciu tysięcy lat odnaleziono napisy w rodzaju "ach ta dzisiejsza młodzież" Odpowiedz Link
balamuk Re: Przyszłość narodu 09.12.12, 15:30 trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13008764,Studenci_o_sobie_i_wykladowcach__Jestesmy_leniami_.html#MT Niektóre wypowiedzi zupełnie rozsądne. Ale powaliło mnie Jesteśmy przyzwyczajani do tego, że nam się dyktuje. Jak wykładowca nie powie, żeby zapisać, to nikt nie pisze. WTF??? Odpowiedz Link