Dodaj do ulubionych

Uprzejma prośba

06.09.04, 13:15
Ponieważ wbrew temu, przywrócono to i to, to jako że nie chce mi się walczyć z
wiatrakami (a co trwa od momentu napisania rzeczonych postów), uprzejmie
proszę o pozbawienie mnie możliwości moderowania forum. Uważam również (ale
to moje subiektywne zdanie), że zmiana założyciela forum nie była tym, co
Yavoriusy lubią, ale to oczywiście nie moje forum, więc co ja się będę.
Obserwuj wątek
    • szprota ktos tu strzela focha? 06.09.04, 13:22
      Do twojej wiadomosci: posty przywrocilam ja.
      Po raz kolejny usunales je, pomimo mojego postulatu, bez podania przyczyny.
      "3) W kazdym wypadku przed usunieciem posta INFORMUJEMY autora, dlaczego to
      robimy. "
      Jezeli nie akceptujesz tego, co zaproponowalam na watku do administratorow, to
      badz laskaw wyartykulowac to, a nie postepowac wbrew i obrazac sie, jesli to sie
      wiaze z koncekwencjami.
      • yavorius 2 06.09.04, 13:57
        Przyczyna usunięcia postów jest oczywista - sam autor zresztą o niej wspomniał.

        NIE USUNĄŁEM ICH PO RAZ KOLEJNY. Leżały usunięte od dobrego miesiąca, póki
        sobie o nich nie przypomniałaś. Więc nie rozśmieszaj mnie głodnymi kawałkami.
        Poza tym, wydawało mi się że prawo nie działa wstecz.

        Nie strzeliłem focha, tylko grzecznie poprosiłem (vide temat "uprzejma prośba").

        Poza tym, uważam że tekst "A Yavoriusowi proponuję, żeby albo nie mieszał się w
        nie swoje sprawy, albo miał odwagę się przyznać, że się wmieszał"*, był co
        najmniej nie na poziomie i dlatego poprosiłem o odebranie możliwości
        moderowania. Nie chce mi się w takich przepychanka uczestniczyć.

        * - źródło
        • aard Pozwolę sobie się ustosunkować 06.09.04, 15:41
          Po pierwsze i najważniejsze: w całej rozciągłości zgadzam się z Mażiniaczkiem.
          Niemal wszyscy tutaj zarazem uprawiamy zigływidłyzm jak i niefortunnie
          rozwijamy współzależności międzymoderatorskie na RU.
          Dodam (a MZtka świadkiem), że od samego początku wprowadzenia uprawnień
          moderatorskich dla kogoś innego niż Ona byłem sceptyczny, czy to się sprawdzi.
          Kiedyś było to potrzebne (Ona bardzo rzadko była w sieci), żeby ktoś miał oko
          na RU, ale potem przestało być. Co nie zmienia faktu, że pochlebiało i
          pochlebia mi Jej zaufanie.

          A teraz ad Yavoriaem:
          yavorius napisał:

          > Przyczyna usunięcia postów jest oczywista - sam autor zresztą o niej
          wspomniał.

          Tu masz zdecydowanie rację. Uważam, że MZtka nieco przeformalizowała w tym
          przypadku. Co nie zmienia faktu, ze osobiście nie zgadzam się z pomysłem
          usunięcia tych akurat postów - są nowatorskie i twórczo modyfikują ideę wątku.
          Mimo to w świetle wypracowanych ostatnio zasad akceptuję fakt, że miały
          pozostać usunięte (poprzednio to ja - w zasadzie z przekory - je przywracałem).

          > NIE USUNĄŁEM ICH PO RAZ KOLEJNY. Leżały usunięte od dobrego miesiąca, póki
          > sobie o nich nie przypomniałaś.

          Fakt.

          > Więc nie rozśmieszaj mnie głodnymi kawałkami.

          Poniżej piszesz coś o poziomie wypowiedzi.

          > Poza tym, wydawało mi się że prawo nie działa wstecz.

          To trudna kwestia. Jesli wszystcy zgadzamy się, że wypracowane standardy (a
          wcześniej nie istniały żadne) są dobre, to czemu tych dobrych nie zastosować do
          spornych sytuacji z przeszłości? Co innego, jeśli ktoś ma poczucie, że nowe
          standardy zostały mu narzucone. Czy tak jest, nie wiem. Mi one odpowiadają.

          > Nie strzeliłem focha, tylko grzecznie poprosiłem (vide temat "uprzejma
          prośba")

          Formalnie tak, ale prośba o pozbawienie uprawnień administratorskich wydaje mi
          się reakcją przesadzoną w stosunku do skali nieporozumienia i z tego powodu
          zgadzam się z opinią, że to był foch.

          > Poza tym, uważam że tekst "A Yavoriusowi proponuję, żeby albo nie mieszał się
          > w nie swoje sprawy, albo miał odwagę się przyznać, że się wmieszał"*, był co
          > najmniej nie na poziomie i dlatego poprosiłem o odebranie możliwości
          > moderowania. Nie chce mi się w takich przepychanka uczestniczyć.

          Tekst może zostać uznany za "nie na poziomie", masz rację. Był on reakcją
          emocjonalną na usunięcie mojego posta nie tylko bez konsultacji ze mną, ale
          nawet (jak się później okazało) niejako wbrew zamysłowi Maginiak. Twój (jak
          sądzę i jak dedukuję) krok był zdecycydowanie nie na miejscu nie tylko poprzez
          fakt, że nie raczyłes mnie poinformować, dlaczego usuwasz akurat mój post, ale
          również z tego powodu, że akurat KAŻDE z nas (Maginiak i ja) - zaangażowanych w
          tamten spór - miało mozliwość usunięcia posta "konkurenta", a jednak tego nie
          zrobiliśmy przed ustaleniem wspólnego stanowiska. Ty natomiast zadziałałeś
          arbitralnie z ukrycia (w imię czego? Po co? I jakie kryteria stosując?) i na
          dodatek nie uznałeś za stosowne nawet o tym poinformować zainteresowanych osób.
          To moim zdaniem zachowanie poniżej poziomu, w odpowiedzi na które przekroczyłem
          prawdopodobnie granice dobrego smaku, za co przepraszam.

          Nadal uważam (mówiłem o tym MZtce), że sama przyczyna sporu nie jest warta
          wzmianki. Natomiast głos zabrałem dlatego, zę zależy mi na Was wszystkich
          bardzo, na Was i na Waszej przyjaźni. Dotyczy to oczywiście również Ciebie,
          Yavo.

          Pozdrawiam serdecznie
          aA
          Rd
          • yavorius 3 06.09.04, 16:18
            aard napisał:

            > Poniżej piszesz coś o poziomie wypowiedzi.

            Również przepraszam.
    • maginiak Re: Uprzejma prośba 06.09.04, 13:44
      A ja myślę, że miast ubierać administrację RU w regulaminowe szatki, zamiast
      uprawiać zigłowidłizm i innych bardziej lub (niestety) mniej surrealnych
      dyscyplin, jako i ku przywróceniu spokoju jaki tutaj miłościwie panował w tak
      zwanych starych dobrych czasach, należałoby rzeczywiście przekazać wyłączność
      administrowania Rezerwatem Utopią założycielowi forum, czyli szprotaardowi (?).
      Bo jak mówi staropolskie przysłowie, lepszy browarek niz sześć kucharek.

      P.S. Czy tutaj nie szykuje się przypadkiem niezła szopka? No bo tak, osioł już
      jest...
      • szprota Re: Uprzejma prośba 07.09.04, 01:40
        Nie mialo byc regulaminowo, tylko wedlug pewnych - nareszcie jasno okreslonych
        zasad.
        Zeby nie bylo znowu takich sytuacji jak pomiedzy Aardem a Yavoriusem.
        Ja przepraszam za irracjonalne przywrocenie postow Rosomaka i zbytnia
        pryncypialnosc.
        Czy mozemy zostawic wszystko tak, jak jest?
    • latajacy_rosomak zrobiliście z rosomaka widły 06.09.04, 18:13
      choć jak widzę problem leży i kwiczy gdzie indziej.

      Ja ze swej strony powiem tak: mnie jest wszystko jedno czy te posty są czy ich
      nie ma, bo rozumiem dlaczego wyałtowane były zostały (choć może uzasadnienie
      niezbyt satysfuckcojonujące było).
      • aard Zagrywka Rosomakiem na skrzydło 07.09.04, 07:48
        Właśnie. Przy okazji nasz drogi Rosomak stał się w pewnym sensie przedmiotem
        rozgrywki. Mi osobiście jest wstyd.
        aA
        Rd

        PS. Yavo, dla mnie nie ma sprawy :-)
        • latajacy_rosomak Niepotrzebnie 07.09.04, 20:23
          > Mi osobiście jest wstyd.

          Niepotrzebnie, bo nie żywię urazy. Ba! Nawet nie wiedziałbym jak taką Urazę
          karmić i ile razy dziennie. Dieta wegetariańska?
          • aard Acz nieuniknienie 08.09.04, 08:07
            latajacy_rosomak napisał:

            > > Mi osobiście jest wstyd.
            >
            > Niepotrzebnie, bo nie żywię urazy.

            Bardzo się cieszę. Jednakowóż mój wstyd wynikał z poczucia winy, a nie z
            domniemania, że Ty czujesz się dotknięty :-) taki "żal doskonały" w
            miniaturce :p

            Ba! Nawet nie wiedziałbym jak taką Urazę
            > karmić i ile razy dziennie.

            Myslę, że urazy żywią się bronią. Dlatego najliczniej występują na Kaukazie i w
            Darfurze. No i oczywiście w Iraku.

            Dieta wegetariańska?
            Proponuję bardziej extrawagancką Dietę Kawiorową VI.2 (Flaszka, Rzędkowice)
            • latajacy_rosomak Órazy 08.09.04, 09:52
              > Myslę, że urazy żywią się bronią.

              A bronią się żywią? Żywia to samica Żywca?
              • aard Samice Żywca to Dwie Żyrafy 08.09.04, 10:30
                latajacy_rosomak napisał:

                > > Myslę, że urazy żywią się bronią.
                >
                > A bronią się żywią? Żywia to samica Żywca?
                >
                A propos, Rosomaq. Może tak popisałbyś się na WNie? Masz świetne pióro i
                genialne skojarzenia, a nam tam bardzo potrzeba świeżej krwi, bo jakiś
                nienaturalnie niski przyrost ostatnio mamy :-)
                • latajacy_rosomak Garnek pochlebstw na mą głowę?;) 08.09.04, 11:37
                  fryzurę mi psujesz! Dziękuję.
                  Popatrzym, poczytam, może napiszem.
                  • aard Poniekąd 08.09.04, 11:44
                    Dziękujemy, zapraszamy.
    • maginiak No to ja, raz jeszcze, choć już mi się nie chce. 07.09.04, 12:23
      Na początek pozwolę sobie się nie oprzeć i upust dając swemu optymizmowi
      wrodzonemu, niewątpliwy acz niestety w obliczu przeciwważnych negatywów skromny
      dość pozytyw z sytuacji problematycznej wynikły przytoczyć. Otóż, moi drodzy,
      wzbiliśmy się oto na samiutkie wyżyny absurdu:-)
      Ale, spójrzmy tymczasem na drugą stronę medalu, czyli na tył jego jakoby, bo
      wszyscy się chyba zgodzicie, że takie „problemy” są do prawdy do dupy.
      Kochani, aż wierzyć mi się nie chce, że MY TO ZROBILIŚMY. Powiem więcej,
      uwierzyć nie mogę, że ja naprawdę poświęcam tyle czasu na to, by wszem i wobec
      obwieścić tak ważkie myśli jak: kto i co i komu może moim zdaniem usuwać, jako
      i na abarot.
      Od zawsze, podstawową przyczyną mojej obecności na forum było to, że świetnie
      się bawiłam. I tylko chęć dobrej zabawy powodowała, że tak chętnie zaglądałam
      na RU. Co do usuwania postów, to moje stanowisko było całkowicie liberalne.
      Nigdy się tym nie ekscytowałam, bo tak naprawdę nie miało to dla mnie
      najmniejszego znaczenia, czy jakiś post gdzieś się znajduje czy też skądś
      znika. Pod warunkiem, że nie był to mój post. Tylko raz usunięto mój post nie
      wyjaśniając przyczyny usunięcia i wtedy, ten jedyny raz, zwróciłam tej osobie
      (no dobra, Yavoriusowi :-p) uwagę. Poza tym raczej optowałam za pozostawianiem
      wartościowych z surrealnego punktu widzenia postów, nawet jeśli kłóciły się z
      zasadą któregoś z wątków z zasadami.
      To, że Szprota uczyniła mnie współadminką RU było miłe, jednakowoż nie było dla
      mnie jakąś szczególną nobilitacją, było nadal częścią zabawy. Powiem więcej, ja
      nie traktuję poważnie forum, czyli, idąc dalej, nie traktuję poważnie
      możliwości administrowania RU, czyli, idąc jeszcze dalej, uważam za
      nieadekwatne kierowanie do mnie jakiejkolwiek listy zasad, jakiegokolwiek
      regulaminu, dzięki to któremu regulaminowi miałabym się dowiedzieć co mi wolno
      a czego mi nie wolno, co mam robić i do jakich punktów muszę się stosować by
      być dobrym administratorem surrealnego forum. Nie pasuje mi to. To się kłóci z
      moją definicją surrealizmu. Bo czym innym jest przestrzeganie niepisanych praw
      a czym innym jest stosowanie się do wyraźnie wypunktowanych zasad.
      Wybacz, Szprotko, ale ja tak nie chcę. By uniknąć w przyszłości problemów
      dotyczących administracji RU wystarczy ograniczyć liczbę administratorów, i to
      moim zdaniem najlepsze wyjście. I zastanów się proszę, nim uznasz, że robię
      fochy. To jest propozycja najlepszego moim zdaniem rozwiązania jako i najlepsza
      droga do uniknięcia problemów w przyszłości. Jestem pewna, że dwóch adminów na
      tym forum w zupełności wystarczy a ja po prostu nie jestem zwolenniczką
      komplikowania spraw, skoro mniejszymi nakładami można je uprościć.

      Z maginiakowym pozdrowieniem całuję Was wszystkich a Wy też możecie mnie
      pocałować, w nos.
      • yavorius 4 07.09.04, 12:27
        maginiak napisała:

        > Jestem pewna, że dwóch adminów na tym forum w zupełności wystarczy a ja po
        prostu nie jestem zwolenniczką komplikowania spraw, skoro mniejszymi nakładami
        można je uprościć.

        Zgadzam się i również proszę o podjęcie odpowiednich kroków w stosunku do mojej
        osoby :))))
      • aard Mało tego, ja się zgadzam! 07.09.04, 12:54
        Mój poprzedni post przeszedł niemal bez echa, więc podkreślę jeszcze raz:
        jestem zwolennikiem jak najmniejszej liczby administratorów, a i to tylko
        dlatego, że fizycznie niemożliwe jest, by nie było żadnego.

        Owszem ostatnimi czasy moja mile połechtana duma nieco przysłoniła mi ten
        pogląd, ale go nie zlikwidowała. Dlatego poddaję pod dyskusję pomysł, by
        adminowała wyłącznie Szprota, a i to neichętnie (jak to drzewiej bywało).

        Nie zrzekam się niniejszym admiństwa, (bo być może jestem jeszcze jako admin do
        czegoś potrzebny, zwłaszcza, że chyba MZtko nie masz zinnego wyjścia, jak
        pozbawić moderatorstwa Yaviniaków), a odkładam sprawę do omówienia w realu,
        gdzie chyba łatwiej uzasadnić swoje stanowisko (przynajmnie mnie).
        • szprota Teraz to juz mi wszystko jedno 07.09.04, 13:50
          Jak chcecie.
          • szprota Wybaczcie focha :( 07.09.04, 15:14
            Nie wiedziec czemu zrobilo mi sie przykro.
            Macie racje, to wszystko przestalo byc zabawne. Glupio mi, ze mialam na ten stan
            rzeczy niebagatelny wplyw.
            Jak widzicie po opisie forum, uwzglednilam sugestie Maginiaczka i Yavorka.
            Uprawionymi do adminowania RU sa Szprotaardy i nie chcialabym juz tego zmieniac.
            Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie i kiedy impreza?
            • maginiak Ja wybaczam:-P 07.09.04, 16:07
              No i dziękuję, o najlepsza z MZtek:*
    • aard dobre traardycje demokratyczne 06.09.05, 16:10
      Moim zdaniem powyżej są zastosowane standary dyskusji, z których
      niejedna/niejeden spoza naszego foRUm mogłaby/mógłby się niejednego nauczyć.

      Z przyjemnością (choć momentami i z lekkim rumieńcem zażenowaniaq) przeczytałem
      cały wątek ponownie. Polecam.

      aA
      Rd
      nadal współadministrator RU
      • huann Re: dobre traardycje demokratyczne 07.09.05, 00:30
        aard napisał:

        > Moim zdaniem powyżej są zastosowane standary dyskusji, z których
        > niejedna/niejeden spoza naszego foRUm mogłaby/mógłby się niejednego nauczyć.
        >
        > Z przyjemnością (choć momentami i z lekkim rumieńcem zażenowaniaq)
        przeczytałem
        >
        > cały wątek ponownie. Polecam.
        >
        > aA
        > Rd
        > nadal współadministrator RU

        drzyzgdcz ac przeiściewy drabunity skerwiercając przyrwacująk krabsks co za
        trudne słowo krabsks?!
      • szprota widzę, że Aardy miały dzień św Odkurzaczego 07.09.05, 21:19
        w sumie fajny wątek :)
    • cassani ale czemu 07.09.05, 09:01
      takie fochy tu i ówdzie? co się stało? czy to ma coś wspólnego z moim
      robaczkiem?
      • aard Stało się niegdyś 07.09.05, 10:58
        a było i minęło. Zostały tylko barwy na standardach :))
    • h8red Uprzejma prośba 05.03.06, 11:36
      Skończ Pan wreszcie ten spam, Panie H8.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka