zbyfauch
30.03.12, 20:49
wyłuszczcie.
Bo jakbym nie patrzył, uniwersalnymi są jedynie szóste, ósme i dziewiąte. Nad piątym i siódmym można by podyskutować. Dziesiąte tylko w kontekście ósmego ma jakiś sens. Reszta to stricte religijne nakazy.
Skąd więc to wycieranie sobie otworów gębowych dekalogiem, jako Kodeksem Uniwersalnym?
O monopolu to w ogóle nie powinno się mówić.