Dodaj do ulubionych

ciekawy punkt widokowy

28.03.05, 09:09
...odkryłem wczoraj. Za kościołem garnizonowym na Oksywiu (tym na Unruga, z
lat 1935-1939) wznosi się skarpa, Jeśli po piachu i krzaczorach się nią
wskrabać na górę, to wychodzi się niemal pod maszt radiostacji. Stamtąd, spod
płotu, rozciąga się całkiem ładny widok na miasto.

Niepokojąco ładny, powiedziałbym. Wracając do domu ni z tego ni z owego
zacząłem wypytywać brata o ceny nieruchomości w Gdyni.
Obserwuj wątek
    • vitalia Re: ciekawy punkt widokowy 28.03.05, 18:07
      No,no ale Cię wzięło 18-sty.Na stare śmiecie ciągnie?
      • 18kwie2004 i to jak 28.03.05, 22:36
        Póki co działa jeszcze fizyka tradycyjna. Jej prawa ciągną mnie do tego
        nieszczęsnego grajdołu, gdzie znajduje się moje obecne miejsce postoju. Jutro
        tylko obchód tych sklepów z obrazami co to w innym wątku, i po południu w
        drogę. Ale czasoprzestrzeń zaczyna mi się coraz wyraźniej zakrzywiać.

        Z tym że naturalnie poważnie możemy porozmawiać dopiero wtedy, gdy Arka wróci
        do pierwszej ligi.
        • windyga a'propos ARKA... 28.03.05, 23:25
          A jak Ci sie podoba pomysł z winem Arka?Bo czytałam na forum GSG ozywioąna
          wymiane...inwektyw, ale i ach-wytów
          • vitalia Re: a'propos ARKA... 29.03.05, 16:30
            18styyyyyyyy !!!!!! A pamiętasz jak Arka pierwszy raz do pierwszej ligi weszła
            w 1974 chyba ???. To było coś !!
            A teraz to chyba się nie doczekasz i nie wrócisz na stare śmieci Buuuuuuu
            • 18kwie2004 czy pamiętam? 30.03.05, 12:46
              to nie jest właściwe słowo! To są chwile które stworzyły mnie w takim stopniu
              jak pierwsze lanie, pierwsza komunia święta i pierwszy pochód pierwszomajowy.

              O awansie decydował mecz z Lechią, u nas. Było piękne, wczesnoletnie, słoneczne
              popołudnie. Rodzice nie pozwolili mi iść na mecz, ale na szczęście leciał w
              lokalnej telewizji. Gola strzelił w drugiej połowie bodaj Kupcewicz (Janusz, bo
              było ich dwu), na bramkę od strony górki. Wygraliśmy 1:0.
              • vitalia Re: czy pamiętam? 30.03.05, 12:52
                A co potem na mieście się działo ? ooooj to były czasy.Gdynia zwariowała,to był
                piękny dzień.Na meczu co prawda nie byłam,ale brat był,kiedy NASI strzelili
                tego golasa,słychać było w całym mieście.Pięknie było,,czy się jeszcze
                doczekamy ?
    • narysuj.mi.baranka Inny punkt 02.04.05, 11:57
      Bylam tam samochodem, wiec dokladnie nie wiem, gdzie to jest, chyba za
      Oksywiem, taki waski cypel piaszczysty wychodzacy w morze. Ma chyba dwa
      kilometry. 18 kwiecien, kojarzysz?
      • 18kwie2004 no jakżeby nie 02.04.05, 13:02
        w końcu jest to bodaj jedyne miejsce w Polsce, gdzie nawet zwykły śmiertelnik
        może stąpać po wodzie.
        • narysuj.mi.baranka Re: no jakżeby nie 02.04.05, 14:39
          Stapac po wodzie, dokladnie! :)
      • x2468 Re: Inny punkt 05.04.05, 12:40
        Czyli "Ryw Mew" z Szpyrkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka