Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Singapore Championship 2014.

    18.10.14, 22:03
    www.wtafinals.com/?fromwtainterstitial
    White Group:

    1-Sharapova
    2-Kvitova
    3-Radwanska
    4-Wozniacki

    Red Group:

    1-Serena
    2-Halep
    3-Bouchard
    4-Ivanovic

    Golym okiem widac,ze Radwanska i Wozniacki wylosowaly slabsza grupe,bo w grupie Czerwonej razem Serena praktycznie kazda moze awansowac.
    Obserwuj wątek
      • maksimum Re: Singapore Championship 2014. 19.10.14, 16:57
        White group:

        1-Sharapova
        2-Kvitova
        3-Radwanska
        4-Wozniacki

        Red Group:

        1-Serena
        2-Halep
        3-Bouchard
        4-Ivanovic

        -----------------
        Zestawienia moglyby byc rozne ale jawnie niesprawiedliwe jest ze dwie najgorsze zawodniczki trafiaja do bialej grupy.
        Bouchard z Red powinna byc w White a Radwanska zajac jej miejsce w Red.

        Wtedy bylyby emocje,bo teraz wystarczy ze Sharapova lub Kvitova ulegnie lekkiej kontuzji i juz nieudaczniczka wychodzi z grupy i udaje bohaterke oraz wielka i utalentowana graczke.
        • Gość: j. Re: Singapore Championship 2014. IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.14, 15:31
          maksimum napisał:

          > jawnie niesprawiedliwe jest ze dwie najgorsze zawodniczki trafiaja do bialej grupy.


          Najważniejsze, żeby trzy najlepsze nie znalazły się w jednej grupie ćwierćfinałowej. To się czasem zdarza - exemplum ostatnie mistrzostwa świata w męskiej siatkówce, gdzie do jednej grupy trafiły trzy ewidentnie najsilniejsze drużyny turnieju: Brazylia, Rosja i Polska. Dwie najlepsze, Polska i Brazylia, przeszły dalej i ostatecznie zajeły dwa pierwsze miejsca; ale ta trzecia siłą rzeczy pozbawiona była szans na jakikolwiek stopień podium. Ale w mistrzostwach WTA czy ATP taki lapsus jest b. mało prawdopodobny, bo tam działa system rozstawień, którego nie ma w siatce. Ten system nie jest może doskonały - np Kvitova, która jest teraz realnie rakietą #2, została rozstawiona z 'trójką" - ale stanowi on jednak pewną zaporę przed najpoważniejszymi wypaczeniami losowania. W tym turnieju losowanie okazało się wyjątkowo zrównoważone - spośród trzech a priori najlepszych zawodniczek Touru dwie są w grupie białej, zaś jedna - za to ta najsilniejsza - w Czerwonej. To jest sprawiedliwy rozklad.

          Co się tyczy najsłabszych graczek, które tak cię zajmują - wcale nie jest jasne, kto jest teraz tam najsłabszy. Mizerne występy wrześniowe wskazywałyby na Agnieszkę, ale teraz mamy nie wrzesień, tylko trzecią dekadę października i mogło się conieco zmienić. Wg całosciowych bilansów Aga wcale nie jest najsłabsza, bo z trzema spośród 7 rywalek ma dodatni bilans H2H. Jeśli zdolała poprawić formę, wcale nie musi okazać się najgorszą.

          > Bouchard z Red powinna byc w White a Radwanska zajac jej miejsce w Red.

          To byłoby dla Agi b. korzystne. Miałaby wtedy w grupie dwie rywalki, z którymi ma dodatni bilans H2H, podczas, gdy w grupie White ma z każdą ujemny. Dla Agi to losowanie pomyślne na pewno nie było.
          • Gość: ps Re: Singapore Championship 2014. IP: *.tvk.torun.pl 20.10.14, 17:56
            Oczywiście, że forma Agnieszki mogła się przez ten miesiąc polepszyć, ale prawda jest taka, że dziewczyna właściwie od maja, nie licząc wygranego Montrealu i meczu z Caro w Cincy, gra raczej słabo. Dlatego też mając w grupie Anę, Simonę lub Genie, zamiast Karoliny, Petry czy Maszy, wcale nie jest powiedziane, że Polka miałaby łatwiej. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak napisać, że nie tylko Radwańska grała w tym sezonie niestabilnie-praktycznie cała czołówka się z tym zmagała. Serena do USO nie miała na koncie ani jednej ćwiatki WS-a, Halep dobre turnieje przeplatała albo szybkimi porażkami, albo rezygnacjami z powodu urazów, Kvitova do Wimbledonu była cieniem samej siebie, Bouchard tak naprawdę poza Szlemami grała tak sobie, a od amerykańskiego lata wygrywają z nią wszystkie lepsze, nie licząc Wuhanu, Li od marca nie pokazywała na korcie zbyt wiele, głownie wyrzucała co popadnie, aż w końcu zakończyła karierę przez problemy z kolanami. Wozniacki praktycznie przespała całą pierwszą połowę 2014 roku, dopiero po Wimbledonie coś się ruszyło na dobre. Cibulkova po życiowym występie w Australii z wartych uwagi wyników zrobiła tylko połówkę w Miami, a od kwietnia ma problemy z trafieniem w kort. Przegrane z nieklasyfikowaną Belis, Friedsam, Diatczenko, która dopiero niecały rok temu wróciła do gry po operacji kolana, czy strata seta z raczkującą w dorosłym tenisie Abandą mówią same za siebie. Azarenka to już w ogóle niewypał sezonu-nie ma jej nawet w pierwszej 30, a po Singapurze spadnie jeszcze niżej. Długo by tak wymieniać, naprawdę. Wracając do tematu-turniej padnie łupem Sereny pewnie. Amerykanka wygląda na bardzo zmotywowaną, a z kolanem chyba w miarę dobrze, odpukać. Tylko Kvitova może jej zagrozić, jeśli będzie trafiać. Poza tym nie widzę innej kandydatki.
          • Gość: pech Agnieszki Re: Singapore Championship 2014. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.10.14, 20:33
            Prześladuje ja jak zawsze. Będąc w grupie czerwonej- miałaby JEDNA rywalke, ktorej pokonanie sprawia jej kłopoty. W grupie białej - takie rywalki sa DWIE. I nie ma najmniejszego znaczenia - cza ta jedna- jest silniejsza od tych dwóch. Do nastepnej rundy - przechodzą dwie zawodniczki z grupy, ich sumaryczna siła- nie ma żadnego znaczenia.
            Czy ten pech Agnieszki kiedykolwiek się skończy?
            • maksimum Serena-Ivanovic 2:0. Halep-Bouchard 2:0. 21.10.14, 06:22
              Myslalem,ze Bouchard troche powalczy ale ona niestety nie jest za szybka.
              • maksimum Re: Serena-Ivanovic 2:0. Halep-Bouchard 2:0. 21.10.14, 06:31
                www.wtatennis.com/SEWTATour-Archive/posting/2014/808/MDS.pdf
                • Gość: optymist #8 Wozniacki - #2 Sharapova 7:6,6:7,6:2. IP: *.cpe.webspeed.dk 21.10.14, 17:22
                  Mecz tyrwajacy ponad 3 godziny zakonczyl sie pewnyum zwyciestwem Caroline, ktora iym samem pokazala,ze nalezy do scislej elity tenisowej.Mysle,ze po tym meczu odzyskala swoj dawny respekt u czolowych tenisistek!
                  • maksimum Re: #8 Wozniacki - #2 Sharapova 7:6,6:7,6:2. 21.10.14, 21:10
                    Troche sie zawiodlem na Karoli bo powinna ten mecz wygrac w dwoch setach,szczegolnie ze w 2-gim secie prowadzila 5:3.
                    • Gość: MACIEJ Niezle nasze daly czadu!! IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 21.10.14, 21:53
                      Wozniacki meczyla sie ponad 3 godz z Sharapova ale to nic w porownaniu NYC maratonem ktory ona bedzie biegla w czasi ok 4 godz.
                      Radwanska mnie zaskoczyla szybkoscia,a Kvitova brakiem formy i ponad 40-stoma niewymuszonymi.
                      Radwanska zalozyla piekna kiecke a Petre to tak zamurowalo,ze zapomniala jak sie gra i na rezultaty tego nie trzeba bylo dlugo czekac.
                      Tak trzymaj Aga jak bedziesz tak grala to dluga Wrzeszczaca Tyke tez zalatwisz.
                    • Gość: optymist Re: #8 Wozniacki - #2 Sharapova 7:6,6:7,6:2. IP: *.cpe.webspeed.dk 21.10.14, 22:34
                      Sharapova znana jest z tego ze walczy do ostatniej pilki i tak tez bylo w 2 setach.W 3 secie wysiadla kondycyjnie i Caroline lekko ja pokonala.Sama o sobie powiedziala,ze jest w miare swieza i moglaby grac jeszcze jeden set! Z pewnoscia pomogl jej ekstra trening przed maratonem w Nowym Jorku - choc nie zaleca tej formy treningu innym tenisistkom.W przeszlosci juz biegla kilka razy
                      • Gość: MACIEJ Re: #8 Wozniacki - #2 Sharapova 7:6,6:7,6:2. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 21.10.14, 22:39
                        "Sharapova znana jest z tego ze walczy do ostatniej pilki i tak tez bylo w 2 setach.W 3 secie wysiadla kondycyjnie i Caroline lekko ja pokonala."

                        Ja wlasnie odnosze takie wrazenie ze tak Sharapova jak i Kvitova oraz Bouchard sa tutaj bez formy.
                        • Gość: Optymist Re: #8 Wozniacki - #2 Sharapova 7:6,6:7,6:2. IP: *.cpe.webspeed.dk 21.10.14, 22:53
                          Kazda tenisistka ktora przegrywa mecz jest bez formy.
                          Jesli Wozniacki przegra nastepny mecz z Kvitova odniose wrazenie ze Caroline jest bez formy!
                          • maksimum Re: #8 Wozniacki - #2 Sharapova 7:6,6:7,6:2. 22.10.14, 05:53
                            Nie kazda ktora przegrywa jest bez formy,ale Sharapova z Wozniacki wczesniej graly 8 meczow i H2H byl 5:3.
                            Kvitova-Radwanska H2H bylo 5:1 i tu nagle Radwanska gladko wygrywa w dwoch krotkich.

                            To samo w meczu Halep-Bouchard H2H bylo 1:1 i nagle Halep wygrywa w dwoch krotkich.

                            3 mecze i 3 niespodzianki.

                            Gratuluje Radwanskiej,Wozniacki i Halep za ladna gre i niespodzianki.
                            • maksimum Re: #8 Wozniacki - #2 Sharapova 7:6,6:7,6:2. 22.10.14, 05:55
                              Gratuluje Karoli ze pokonala Wyjca i mam nadzieje ze Radwanska tez Wyjca obije.
                              • maksimum Halep rozjechala Serene 60 62. 22.10.14, 17:32
                                Halep zaserwowala Serenie taka konska dawke biegania po rogach,ze nie bylo sily by returny Sereny mialy sile i celnosc.
                                Jesli Serena pokona Bouchard to w polfinalach moze sie rozkrecic i zagrac lepiej niz z Halep.

                                Ivanovic pokonala Bouchard 61 63 tylko dlatego ze byla bardziej systematyczna.
                                • Gość: optymist #8 Wozniacki - #6 Radwanska 7:5,6:3. IP: *.cpe.webspeed.dk 23.10.14, 15:15
                                  Bardzo dobry mecz,mogl sie podobac publicznosci. Agnieszka pokazala kilka super akcji przy siatce ale to nie wystarczylo na Caroline ktora grala madrze taktycznie i wygrala mecz!
                                  Caroline wygladala super w swojej kreacji tenisowej - jednej z najladniejszych w tym turnieju.
                                  • Gość: optymist #3 Kvitova - #2 Sharapova 6:3,6:2. IP: *.cpe.webspeed.dk 23.10.14, 15:26
                                    Bardzo dobra gra Kvitovej a Sharapova tym razem nie popisala sie i zostala zmieciona z kortu jak Kvitova w meczu z Radwanska!
                                    • maksimum Re: #3 Kvitova - #2 Sharapova 6:3,6:2. 23.10.14, 18:31
                                      Kvitova doszla do siebie i chce awansowac,wiec bedzie musiala pokonac Wozniacki w nastepnym meczu i mysle ze uda jej sie to w dwoch setach.
                                  • maksimum Re: #8 Wozniacki - #6 Radwanska 7:5,6:3. 23.10.14, 18:29
                                    Nie byl to dobry mecz bo Radwanska juz wyglada na zmeczona.
                                    Wyszedl jej jeden dobry mecz z Kvitova i to by bylo na tyle.
                                    Obawiam sie ze tak wlasnie bedzie wygladal jej 2015 sezon.Wygra kilka meczy i zmeczenie wezmie gore i zacznie przegrywac.
                                    • Gość: MACIEJ Sharapova-Radwanska. Kto awansuje? IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 23.10.14, 19:10
                                      To bedzie walka na smierc i zycie bo gdyby Radwanska wygrala 2:0 to ma szanse awansowac do polfinalow.
                                      Kvitova raczej na pewno wygra z Wozniacki,wiec Radwanska ni ma za duzo szans na odpuszczenie sobie seta.
                                      • Gość: j. Re: Sharapova-Radwanska. Kto awansuje? IP: *.dynamic.chello.pl 23.10.14, 22:17
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        > To bedzie walka na smierc i zycie bo gdyby Radwanska wygrala 2:0 to ma szanse awansowac do polfinalow.

                                        Jeśli Aga wygra 2-0 to na pewno przechodzi dalej, być może nawet i z pierwszego miejsca w grupie (gdyby Petra wygrała z Caro 2-1 lub 2-0, ale nie za dużą różnicą gemów). Jeśli wygra 2-1, dalej ma szanse na awans, ale już tylko z drugiej pozycji.

                                        Ciekawa stuacja pojawi się, gdy Aga przegra 1-2. Wówczas, zależnie od wyniku meczu Petry z Karolą, będzie mogła zająć każde z przedziału 2-4. W szczególności zachowuje jeszcze pewną szansę na awans do połówki. Porażka 0-2 eliminuje Agę z konkursu bezwarunkowo.

                                        Z punktu widzenia Ryczącej Żyrafy sprawa ma się tak: aby przejść dalej musi wygrać z Agą 2-0 i czekać na odpowiednio wysoka porażkę Petry w meczu z Karoliną. Strata seta w meczu z Radwańską eliminuje Marię z turnieju. Dlatego moim zdaniem Aga powinna walczyć o pierwszego seta tak, jakby był on ostatni. Porażka w pierwszej partii zdołuje Marię na jakiś czas przynajmniej, a to otworzy Agnieszce szanse na jakże pożądane zwycięstwo w dwóch.
                                        • Gość: ps Re: Sharapova-Radwanska. Kto awansuje? IP: *.tvk.torun.pl 24.10.14, 02:02
                                          Dwa do zera w setach z Szarapową? Mało realne. Maria gra w Singapurze okropnie, ale wie doskonale, że ma jeszcze szansę na awans. Dlatego założę się, że będzie gryzła kort, żeby rozbić na Agę i nie dać jej nawet seta. Dlatego moim zdaniem dziewczyna może o awansie zapomnieć.
                                          • maksimum Re: Sharapova-Radwanska. Kto awansuje? 24.10.14, 05:08
                                            Gość portalu: ps napisał(a):

                                            > Dwa do zera w setach z Szarapową? Mało realne. Maria gra w Singapurze okropnie,
                                            > ale wie doskonale, że ma jeszcze szansę na awans. Dlatego założę się, że będzi
                                            > e gryzła kort, żeby rozbić na Agę i nie dać jej nawet seta. Dlatego moim zdanie
                                            > m dziewczyna może o awansie zapomnieć.
                                            -----------
                                            Chyba sie zgodze,bo Radwanska po pierwszym meczu niezle oslabla a Sharapova jest H2H 10:2 z Radwanska i wygrala 3 ostatnie mecze,w tym 2 w 2014 w dwoch setach.
                                            Styl Radwanskiej pasuje Sharapovej,wiec Aga zacznie mecz niezwykle ostro i wyskoczy do przodu a pozniej opadnie z sil jak w meczu z Wozniacki.
                                          • Gość: j. Sparringpartnerka IP: *.dynamic.chello.pl 24.10.14, 14:07
                                            Gość portalu: ps napisał(a):

                                            > Dwa do zera w setach z Szarapową? Mało realne.

                                            Zwycięstwo 2-0 jest dla Agi w meczu z Marią bardziej prawdopodobne, niż 2-1. Przy swoim stylu gry, wciąż przeważnie defensywnym i pasywnym, Aga po dwu setach przeciw Szarapowej jest zabiegana do imentu.

                                            Ja patrząc na ich mecze nieraz mam wrażenie, że oglądam nie rywalizację turniejową, ale sparring Szarapowej. Idź tam Aga na drugą stronę kortu - bedziesz mi dawać na rakietę, a ja będę ćwiczyć grę kątową. No i widzimy, jak Maria strzela po rogach, lewo-prawo, a Aga biega do wszystkiego i odbija - ale grzecznie, wprost na rakietę Marysi, zgodnie z życzeniem. Żeby sama Marynia broń Boże za dużo się nie nabiegała i nie zmęczyła. Przez pierwszych kilkanaście, może dwadzieścia parę gemów, rezultaty tej zabawy bywają zmienne - raz Maria zakończy wymianę pudłem, raz Aga w końcu nie dobiegnie. Można sobie wyobrazić sytuację, że Isi uda się wygrać węcej takich wymian w dwu kolejnych setach i wygrać mecz, jak to miało miejsce 2,5 roku temu w finale w Miami. Ale jeśli dochodzi do trzeciego seta, logika wydarzeń prowadzi nieuchronnie do fizycznego wyczerpania Agnieszki i końcowej porażki. Musiałaby mieć Aga kondycję parowozu, żeby trzeciego seta z Marią wygrać. A tymczasem Isia z roku na rok ma kondycji coraz mniej, a nie więcej. Przed dwoma laty, też na mistrzostwach WTA, rozegrała z Marią mecz o przebiegu dość podobnym do dzisiejszego - z tym, że wtedy walczyła zajadle prawie do końca i przegrała ostatecznie 57 75 57. Teraz sił w trzecim secie starczyło na cztery gemy. A przecież Polka przyjechała na ten turniej mniej zmęczona wcześniejszymi startami niż jakakolwiek inna uczestniczka, bo w US Open i w turniejach azjatyckich szybko odpadała. Po raz kolejny w tym roku pokazuje się, że Aga musi w swym tenisie dokonać radykalnych zmian, jeśli marzy o tym, by w końcu przebić ten szklany sufit, jaki oddziela ją od najlepszych.
                                            • Gość: ps Re: Sparringpartnerka IP: *.tvk.torun.pl 24.10.14, 16:25
                                              Na szczęście moje czarnowidztwo się nie sprawdziło, chociaż z tego, co mi mówiono Maria miała 5-1 w drugim i meczbole. Przy wygranej Caro 2-0 oznaczałoby to awans Rosjanki do 1/2. Ma więc czego Szarapcia żałować-jak dla mnie to największa przegrana Turnieju Mistrzyń. A dla Agnieszki brawa za walkę do samego końca. Oczywiście była potrzebna pomoc Kvitovej i Wozniacki, ale bez udziału samej Polki nic by to nie dało. Okazuje się, że mecz z Petrą był znowu kluczowy i prawdopodobnie zapewnił Radwańskiej zakończenie sezonu w Top 5, chyba, że Caro ogra Serenę (gdy to piszę, pary półfinałowe są już znane). Może się tak zdarzyć, ale Amerykanka raczej nie zmarnuje drugiej szansy, jaką dostała od Simony. To nie w jej stylu. Aga z Simoną raczej szans nie ma-3 godziny walki z Maszą zrobią swoje, poza tym Rumunka gra lepiej i bardziej stabilnie w tym roku. Swoją drogą, jaki ten system grupowy bywa brutalny- można wygrać dwa mecze i nie awansować, można też mieć jedną wygraną i rywalizować dalej. Tak naprawdę w takim systemie chodzi o to, by przejść fazę grupową- tylko tyle i aż tyle. Polka jest czwartą zawodniczką, która awansowała do półfinału turnieju mistrzowskiego z jedną wygraną- pozostałe to Mauresmo (2003), Zwonariova (2011) i Janković (2013). Co do zmian-zgadzam się. Moim zdaniem Radwańska musi usiąść po sezonie ze swoim sztabem i przeanalizować, co wymaga poprawienia. Tym bardziej, że w pierwszej połowie 2015 będzie dużo do obrony i niestety nie można wykluczyć jakiegoś obsunięcia w rankingu. I wcale nie musi to być związane ze słabszą dyspozycją polskiej zawodniczki-wystarczy, że jakiś duży turniej nie do końca wypali i ból głowy gotowy. Wracając do tematu-podtrzymuję to co powiedziałem, See wygrywa Singapur. Sam mecz polsko-rosyjski czeka sobie spokojnie na swoją kolej nagrany- wynik wprawdzie znam, ale drugiego seta z pewnością zobaczę, bo wyciągnięcie z 5-1 nie zdarza się często.
                                              • Gość: ps Re: Sparringpartnerka IP: *.tvk.torun.pl 24.10.14, 16:32
                                                Korekta-jednak Aga jest na dziś numerem 6 po wygranej Any nad Halep. Ma więc o co walczyć dziewczyna jutro i mam nadzieję, że podejmie rękawicę, jeśli będzie w stanie. Kuriozum polega na tym, że Ana może być piąta, ale to Polka jest w połówce, a nie Serbka. Ot tenis kobiecy w pełnej krasie.
                                                • Gość: toma55 Re: Punkty IP: *.9-1.cable.virginm.net 25.10.14, 10:37
                                                  Dlatego powinno byc troche punktow za sam awans do polfinalu ,
                                                  niewazne ze ma tylko jedno zwyciestwo -
                                                  zajela DRUGIE miejsce I tyle .
                                                  A tak to jest tylko troche kasy za sam awans - 37k w porownaniu do 143k za zw. w grupie .
                                                  Powinno wystarczyc - Aga obiecala ze zabierze psiapsiolke na shopping :))

                                                  p.s. ( nomen omen)
                                                  Czy w meskim Masters nie obowiazuja te same zasady ?
                                              • Gość: j. Re: Sparringpartnerka IP: *.impan.pl 24.10.14, 17:38
                                                Gość portalu: ps napisał(a):

                                                > [...] jaki ten system grupowy bywa brutalny- można wygrać dwa mecze i nie awansować, można też mieć jedną wygraną i rywalizować dalej. Tak naprawdę w takim systemie chodzi o to, by przejść fazę grupową [...] Aga z Simoną raczej szans nie ma

                                                Wyjście z grupy z ujemnym bilansem zwycięstw/porażek samo w sobie żadnym sukcesem nie jest. Korzyści rankingowych także nie daje - punktów za fazę grupową Aga dostanie tyle samo, co Maria czy Petra, a mniej niż Ana, które poodpadały. Jedyną zaletą takiego awansu jest to, że ma się dodatkową szansę na sukces. Trzeba wszakże tę szansę wykorzystać, w przeciwnym razie pogłębimy tylko rozmiary niepowodzenia o kolejny przegrany mecz. Ale ty nie wierzysz w zwycięstwo Agi z Simoną (istotnie, wygląda ono teraz mało prawdopodobnie). Z czego więc się cieszysz?
                                                • Gość: ps Re: Sparringpartnerka IP: *.tvk.torun.pl 24.10.14, 18:19
                                                  Z półfinału, to proste. Jasne, że wolałbym wygrane mecze, ale połówka to zawsze połówka. Oczywiście niektórzy mogą napisać, że Aga nie zasłużyła na awans, jednak... Czy Marii, która nie umiała wygrać drugiego seta mimo wysokiego prowadzenia albo Kvitovej nie potrafiącej wygrać meczu o życie należało się to bardziej? Chyba nie.
                                                  • Gość: maciej Re: Sparringpartnerka IP: *.rev.stofanet.dk 24.10.14, 18:50
                                                    Coz, tak na dobra sprawe do polfinalu powinna wejsc rezerwowa, bo te trzy nie potrafily tego roztrzygnc.
                                                    • maksimum Re: Sparringpartnerka 24.10.14, 20:36
                                                      Gość portalu: maciej napisał(a):

                                                      > Coz, tak na dobra sprawe do polfinalu powinna wejsc rezerwowa, bo te trzy nie p
                                                      > otrafily tego roztrzygnc.

                                                      Taka jest niestety prawda,ze ta grupa by slabiutenka.
                                                  • maksimum Bardzo zle ustawienie grup. 24.10.14, 20:35
                                                    Gość portalu: ps napisał(a):

                                                    > Z półfinału, to proste. Jasne, że wolałbym wygrane mecze, ale połówka to zawsze
                                                    > połówka. Oczywiście niektórzy mogą napisać, że Aga nie zasłużyła na awans, je
                                                    > dnak... Czy Marii, która nie umiała wygrać drugiego seta mimo wysokiego prowadz
                                                    > enia albo Kvitovej nie potrafiącej wygrać meczu o życie należało się to bardzie
                                                    > j? Chyba nie.
                                                    ------------
                                                    W polskiej grupie,tylko Wozniacki grala dobrze,a w drugiej grupie wszystkie byly dobre.
                                                • Gość: toma55 Re: Punkty IP: *.9-1.cable.virginm.net 25.10.14, 10:22
                                                  Tyle ze to jest specyficzny turniej ,
                                                  tutaj przegrywajacy nie odpada jak w systemie pucharowym ,
                                                  sety sa tak samo wazne jak wygrane meczowe .
                                                  To nie wina pozostalych zawodniczek ze czwarta w grupie jest zdecydowanie mocniejsza
                                                  I one maja po jednej wygranej miedzy soba oraz jedna jest zdecydowanie slabsza
                                                  I reszta majac takze po jednej wygranej miedzy soba ma dodatkowe zwyciestwo nad najslabsza . Nikt nie bronil Kvitovej zdobyc co najmniej seta w spotkaniu z Aga I Sharapovej w spotkaniu
                                                  z Petra .
                                                  • Gość: j. Re: Punkty IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.14, 11:15
                                                    Gość portalu: toma55 napisał(a):

                                                    > Nikt nie bronil Kvitovej zdobyc co najmniej seta w spotkaniu z Aga I Sharapovej w spotkaniu z Petra .

                                                    Oczywiście, ja nie kwestionuję tego, że Aga awansowała do 1/2 finału zasłużenie. W bezpośredniej rywalizacji z Petra i Marią o drugie miejsce okazała się minimalnie najlepsza. Ale nie był to awans w wielkim stylu: drugie miejsce daleko za plecami liderki - to z nóg nie powala.
                                                    • Gość: j. Tata Woźniacki dał plamę... IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.14, 11:35
                                                      ...jako trener swojej córki.

                                                      Jest trzeci set półfinału Williams - Woźniacka; przy stanie 4-4 Caroline przełamuje sławną rywalkę i za chwię będzie serwować po zwycięstwo. W takiej chwili najważniejszą sprawą dla zawodnika jest skupić się, wyciszyć, aby za chwilę wyjść na kort i zrobić swoje najlepiej jak potrafi. A Karolina potrafi bardzo dużo, dowodziła tego w tym turnieju w każdym meczu, a w dzisiejszym szczególnie. I oto papa Piotruś przylatuje do córki i rozprasza ją, zasypuje potokiem nieproszonych i kompletnie zbędnych "porad" w stylu "graj tak, jak ustalaliśmy". Kto wie, czy to nie był właśnie ten detal, który przesądził o wyniku tego jakże wyrównanego i znakomitego spotkania. Caro nie utrzymała podania, zrobiło się 5-5, potem było 6-6 i niesamowity, dramatyczny tie-break, ostatecznie minimalnie wygrany przez Serenę 8-6. Wielka szkoda. Kibicowałem Karolinie serdecznie w tym meczu, ona zasłużyła na finał tego turnieju. I zasługuje też chyba na lepszego trenera, niż ten sympatyczny skądinąd, ale narwany i nieopanowany gaduła, Herr Piotr Wozniacki.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Tata Woźniacki dał plamę... IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 25.10.14, 14:04
                                                      Ona go wola,bo jest spanikowana sytuacja i rola trenera jest uspokoic dziewczyne,a pan Piotr wychodzi i opowiada te swoje pier.oly ,ktorych nie da sie sluchac.
                                                      On nigdy nic madrego nie powiedzial bo po prostu nie zna sie na tenisie.
                                                      Karolina go trzyma,bo czuje sie jak w domu.
                                                      Ona juz dawno powinna miec dobrego trenera,ale taki kosztuje pol miliona rocznie.
                                                      Wozniacki jest bardziej opanowana niz jej ojciec i to samo bylo u Radwanskich,ze ojciec jej nie pomagal lecz wytykal bledy.
                                                      Gdyby Wozniacki miala dobrego trenera to ojciec w dalszym ciagu siedzialby na trybunach i po meczu opierd.lal trenera. Oni juz tak maja,ze zawsze maja racje,choc najczesciej jej nie maja.
                                                      Jak sie nie dziwie ze McIlroy od niej(nich) uciekl.Ja sie dziwilem ze on to zrobil tak pozno.
                                                    • Gość: ps Re: Tata Woźniacki dał plamę... IP: *.tvk.torun.pl 25.10.14, 16:18
                                                      Właśnie obejrzałem sobie mecz See z Caro. Świetne widowisko. Wozniacki agresywna, starająca się grać długimi piłkami, a Williamsówna po beznadziejnym pierwszym secie zaczęła się odgryzać Dunce świetnymi serwisami oraz mocnymi, dokładnymi piłkami z tyłu kortu. Karolina ma czego żałować-to cofnięcie się do obrony przy podaniu na mecz było błędem. Jednak liderka rankingu w ważnych pojedynkach zawodzi raczej rzadko, więc trzeba czegoś dodatkowego, by ją pokonać. Tego właśnie zabrakło u dwukrotnej finalistki USO. Swoją drogą, ciekaw jestem, gdzie ona byłaby obecnie, gdyby Amerykanka nie wyrzuciła jej w Montrealu, Cincy, Nowym Jorku i dziś? Może nie zdobyłaby WS-a, ale któryś z tych dużych turniejów mógłby należeć do niej. Druga połowa sezonu w wykonaniu Dunki naprawdę dobra i aż dziwne, że ma tylko puchar z turnieju w Stambule. Agnieszka słabiutko niestety, ale przy tym co prezentuje od maja-albo pasywność do bólu, albo serie prostych błędów przy próbie zagrania ataku-nie mogło się to skończyć inaczej. Halep to zbyt mądra zawodniczka, by nie wypunktować bezlitośnie tak dysponowanej rywalki. Zmiany są absolutnie konieczne, ale z tego co czytałem, to Aga się do nich nie pali, bo po prostu jej tak wygodnie. Ile w tym prawdy, nie wiem. Wygląda na to, że tylko spadek mógłby wstrząsnąć Radwańską. Jeśli chodzi o jutrzejszy finał, to Serena jutro pewnie wyjdzie wściekła na kort i żądna rewanżu na Simonie. Innego scenariusza niż wygrana posiadaczki 18 Szlemów nie umiem sobie wyobrazić. Rumunka w Singapurze gra wyważony, naprawdę dobry tenis, ale na Amerykankę z dwóch ostatnich setów tego spotkania to nie wystarczy. Poza tym finał a faza grupowa to coś zupełnie innego.
                                            • maksimum Re: Sparringpartnerka 24.10.14, 20:20
                                              Gość portalu: j. napisał(a):

                                              > Ja patrząc na ich mecze nieraz mam wrażenie, że oglądam nie rywalizację turniej
                                              > ową, ale sparring Szarapowej. Idź tam Aga na drugą stronę kortu - bedziesz m
                                              > i dawać na rakietę, a ja będę ćwiczyć grę kątową
                                              . No i widzimy, jak Maria s
                                              > trzela po rogach, lewo-prawo, a Aga biega do wszystkiego i odbija - ale grzeczn
                                              > ie, wprost na rakietę Marysi, zgodnie z życzeniem.

                                              Ale trzeba przyznac,ze Radwanska biegala pieknie w tym meczu i nie mam jej nic do zarzucenia.To Sharapova schrzanila sytuacje przegrywajac 2-giego seta,prowadzac 5:1.

                                              > , że Aga musi w swym tenisie dokonać radykalnych zmian, jeśli marzy o tym, b
                                              > y w końcu przebić ten szklany sufit, jaki oddziela ją od najlepszych.

                                              Ona w nowym sezonie przebije szklana podloge i wypadnie z top-10.
                                            • Gość: j. Tak sobie teraz myślę.... IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.14, 00:51
                                              Skreśliłem powyżej parę sarkastycznych uwag pod adresem Agnieszki, bo mnie zirytowało niemożebnie, że ona z tą ruską żyrafą nie może wygrać nawet wtedy, kiedy tamta jest wyraźnie bez formy. Uznałem, że Aga nagle siadła w tym trzecim secie, bo po prostu spuchła; myśli o tym, że ona odpuściła tego seta nawet do siebie nie dopuszczałem, bo przecież ona nie mogła wtedy wiedzieć, że Karo wygra z Kvituchą do zera i załatwi jej półfinał i tak. Ale potem przyszło mi do głowy, że Aga mogła świadomie pójść na ryzyko. Wiedziała, że jeśli będzie walczyć z Marią do upadłego, to może i wygra ten mecz, ale jutro na półfinał wyjdzie na czterech - tak jak już się jej zdarzyło dwa lata temu. Więc może w trzecim secie postanowiła się oszczędzać, świadomie ryzykując odpadnięcie z turnieju, ale też dając sobie szansę na jakąś walkę w 1/2 finału w razie, gdyby jednak nie odpadła...

                                              Za dużo kombinuję? Być może... Zobaczymy jutro (a właściwie już dziś), w meczu z Simoną.
                                              • maksimum Re: Tak sobie teraz myślę.... 25.10.14, 01:01
                                                Za duzo myslisz.
                                                To ze wygrala 2-gi set to byl czysty przypadek a w 3-cim zagrala na swoim normalnym poziomie.
                                                To Sharapova nagle zaslabla w 2-gim secie i to jest cale story.
                                              • Gość: toma55 Re: Tak sobie teraz myślę.... IP: *.9-1.cable.virginm.net 25.10.14, 10:50
                                                Faktycznie to ma sens -
                                                w drugim miala o co walczyc I miala kupe szczescia ,
                                                ale w trzecim to w mysl zasady : biore wszystko albo nic .
                                        • maksimum Re: Sharapova-Radwanska. Kto awansuje? 24.10.14, 05:12
                                          Gość portalu: j. napisał(a):

                                          > Ciekawa stuacja pojawi się, gdy Aga przegra 1-2.

                                          Raczej obstawiam na 2:0 dla Sharapovej.

                                          > Z punktu widzenia Ryczącej Żyrafy sprawa ma się tak: aby przejść dalej musi wyg
                                          > rać z Agą 2-0 i czekać na odpowiednio wysoka porażkę Petry w meczu z Karoliną.

                                          Petra rozniesie Wozniacki.

                                  • andy_lt Re: #8 Wozniacki - #6 Radwanska 7:5,6:3. 23.10.14, 19:06
                                    Gość portalu: optymist napisał(a):

                                    > Bardzo dobry mecz,mogl sie podobac publicznosci.

                                    Nie dane mi było oglądanie tego meczu,ale z tego co się dowiedziałem od oglądających
                                    to zwycięstwo Karoliny było w pełni zasłużone,szczególnie w drugim secie,aczkolwiek
                                    poziom zaprezentowany przez obie podczas całego meczu wcale nie był powalający.
                                    Agnieszka podobno pokazała kilka dobrych zagrań w pierwszym secie,ale w drugim
                                    zagrała fatalnie.
                                    Muszę to obejrzeć na spokojnie.
                                    Jestem mocno zdziwiony zwycięstwem Kvitowej nad Szarapową.






                                    • Gość: MACIEJ Re: #8 Wozniacki - #6 Radwanska 7:5,6:3. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 23.10.14, 19:20
                                      Widzialem koncowke meczu i nie bylo na co patrzec.Baloniki z obu stron i duzo niewymuszonych ze strony Radwanskiej.
                                      Radwanska najnormalniej w swiecie opadla z sil i na pewno bedzie slabo grala z Sharapova.

                                      Kvitova za to sie rozkreca i z pewnoscia pokona Wozniacki.
                                      • Gość: MACIEJ Sharapova-Radwanska H2H 10:2. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 23.10.14, 19:39
                                        Ostatnie 3 mecze wygrala Sharapova a dwa ostatnie w dwoch krotkich.

                                        Gdyby Sharapova przegrala ten mecz to Halep ma szanse wyprzedzic ja w rankingu i byc #2 gdyby wygrala caly turniej.

                                        Kvitova tez ma szanse na wyprzedzenie Sharapovej w rankingu,wiec dla Sharapovej to jest mecz byc albo nie byc.
                                        • Gość: MACIEJ Sharapova-Radwanska 75 67 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 24.10.14, 10:12
                                          No to Sharapova wyleciala z turnieju i teraz tylko walczy o to by wysadzic Radwanska z turnieju.
                                          W 2-gim secie Sharapova prowadzila 5:1 ale Radwanska biegala po calym korcie jak szalona i wygrala 5 kolejnych gemow i tie-break.
                                          • Gość: optymist Re: Sharapova-Radwanska 75 67 IP: *.cpe.webspeed.dk 24.10.14, 10:45
                                            Wygranie 1 seta przez Sharapowa z Radwanska zapewnilo Wozniacki awans do polfinalu i to bez wzgledu na wynik nastepnego meczu ktory rozegra Wozniacki z Kvitowa.Tym samym Caroline moze grac z Kvitova na zupelnym luzie!
                                            • Gość: MACIEJ Re: Sharapova-Radwanska 75 67 IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 24.10.14, 10:56
                                              No ale jak Wozniacki przegra z Kvitova to kolezanka Radwanska odpadnie z turnieju.

                                              Poza tym Lepiej dla Wozniacki grac przeciwko Halep niz z Serena.
                                          • Gość: MACIEJ Sharapova-Radwanska 75 67 62. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 24.10.14, 10:53
                                            Kolezankami nie sa.
                                            Teraz Isia odprawia modly by Wozniacki pokonala Kvitova.
                                            • Gość: optymist #8 Wozniacki - #3 Kvitova 6:2,6:3 IP: *.cpe.webspeed.dk 24.10.14, 12:43
                                              Caroline zmiotla z kortu Kvitova w 2 krotkich setach. Tak wiec marzenia Macieja sie nie spelnily Carolina jeszcze raz pokazala, ze jest w fantastycznej formie!
                                              • maksimum Re: #8 Wozniacki - #3 Kvitova 6:2,6:3 24.10.14, 20:15
                                                Gość portalu: optymist napisał(a):

                                                > Caroline zmiotla z kortu Kvitova w 2 krotkich setach. Tak wiec marzenia Maciej
                                                > a sie nie spelnily Carolina jeszcze raz pokazala, ze jest w fantastycznej formie!

                                                Tak Kvitova jak i Sharapova sa w slabej formie i dzieki temu Radwanska jest w polfinale.
                                                • maksimum Halep-Serena. 25.10.14, 15:52
                                                  Bedzie powtorka z rozrywki z eliminacji.
                                                  Halep rozjechala Radwanska jak sie patrzy 62 62 i czeka na Serene,ktora pokonala Wozniacki w polfinale w 3-ch setach.
                                                  Mysle ze Halep wygra ten turniej,bo Serena biega coraz wolniej,choc odgrazala sie ze w finale zagra lepiej niz w eliminacjach.
                                                  • Gość: optymist #8 Wozniacki - #1 Williams 6:2.3:6,6(6)7. IP: *.cpe.webspeed.dk 25.10.14, 17:24
                                                    Doskonaly mecz 3 setowy,chyba najlepszy w tym turnieju. Caroline miala bardzo duze szanse w tajbreku na wygranie tego meczu,prowadzila 4:1 - niestety nie udalo sie.
                                                    Pozostawila po sobie bardzo dobre wrazenie jako tenisistki ktora juz nalezy do jednych z . najlepszych na swiecie. Ten sezon skonczy w Top 10 tak jak jej tata i trener Piotr juz wczesniej zapowiedzial.
                                                    W przyszlym sezonie widze Caroline Wozniacki z duzymi szansami na Top 5 a moze i a moze i jeszcze wyzej.
                                                    • Gość: ps Re: #8 Wozniacki - #1 Williams 6:2.3:6,6(6)7. IP: *.tvk.torun.pl 25.10.14, 19:49
                                                      Wozniacki i Top 5 w 2015? Jak najbardziej. Jeśli utrzyma obecną formę, to nie widzę przeszkód. W pierwszej połowie nadchodzącego sezonu Dunka może tylko zyskiwać aż do sezonu na trawie. Chociaż z drugiej strony- ile razy tenisistki nas zaskakiwały i te, którym wróżono awans, spadały, a te będące w kryzysie zaliczały wielki powrót? Kto na przykład spodziewał się, że Azarenka w kończącym się roku z takim hukiem wyleci z czołówki?
                                                    • Gość: Optymist Re: #8 Wozniacki - #1 Williams 6:2.3:6,6(6)7. IP: *.cpe.webspeed.dk 26.10.14, 15:45
                                                      Masz w zupelnosci racje a Caroline jest najlepszym przykladem,Jeszcze w maju byla # 18 w rankingu z czego Maciej sie niezmiernie cieszyl a obecnie jest #8 i wygrywa mecze z najlepszymi tenisistkami Top 10. Ostatni mecz polfinalowy mogla z Serena wygrac - zabraklo odrobine szczescia
                                                      W finaloe Serena zmiotla z kortu Halep 6:2,6:0 i to jeszcze raz pokazuje w jakiej formie jest Caroline.Sama Serena powiedziala ze nie widziala nigdy Caroline tak grajacej i zarazem tak agresywnej!
                                                    • maksimum Re: #8 Wozniacki - #1 Williams 6:2.3:6,6(6)7. 26.10.14, 17:23
                                                      Gość portalu: Optymist napisał(a):

                                                      > Masz w zupelnosci racje a Caroline jest najlepszym przykladem,Jeszcze w maju b
                                                      > yla # 18 w rankingu z czego Maciej sie niezmiernie cieszyl a obecnie jest #8 i
                                                      > wygrywa mecze z najlepszymi tenisistkami Top 10. Ostatni mecz polfinalowy mogl
                                                      > a z Serena wygrac - zabraklo odrobine szczescia

                                                      Pewno zauwazyles,ze Wozniacki blyszczy wtedy,gdy czolowka jest bez formy.
                                                      Tak bylo wtedy gdy byla #1 i tak jest teraz.
                                                      Li Na sie wycofala,Azarenka jest #32,Sharapova gra slabiutko a Kvitova jeszcze gorzej.
                                                      Z czolowki jedynie Serena gra na solidnym poziomie i ona jest jedyna konkurentka Wozniacki do tytulow.
                                                      Ale....gdy te dobre dojda do formy i Muguruza oraz Ka Pliskova jeszcze sie poprawia to znowu Wozniacki bedzie miala problemy by znalezc sie w top-10.
                                                      > W finaloe Serena zmiotla z kortu Halep 6:2,6:0 i to jeszcze raz pokazuje w jaki
                                                      > ej formie jest Caroline.Sama Serena powiedziala ze nie widziala nigdy Caroline
                                                      > tak grajacej i zarazem tak agresywnej!
                                                    • Gość: MACIEJ Serena-Halep 63 60. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 26.10.14, 19:22
                                                      Serena pokazala kto tu rzadzi.
                                                      Pozostanie #1 przez dlugi czas bo pozostale dziewczyny z czolowki nic specjalnego nie pokazuja.
                                                    • Gość: momo Re: Serena-Halep 63 60. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.10.14, 23:07
                                                      Halep sama sobie napytała biedy. Mogła przegrać z Iwanowicz w dwóch setach i Wiliams nie byłoby w żadnym finale. Simona miałaby szanse skończyć rok jako numer 1.
                                                    • Gość: MACIEJ Re: Serena-Halep 63 60. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 27.10.14, 03:12
                                                      A jak by sie Halep zakwalifikowala do finalu gdyby przegrala w dwoch setach z Ivanovic?
                                                    • Gość: momo Re: Serena-Halep 63 60. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.14, 07:06
                                                      w fazie grupowej. Halep miala pewny awans po dwóch zwycięstwach. Serena - nie wyszłaby wtedy w ogóle z grupy.
                                                    • Gość: j. Re: Serena-Halep 63 60. IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.14, 12:51
                                                      Gość portalu: momo napisał(a):

                                                      > Halep sama sobie napytała biedy. Mogła przegrać z Iwanowicz w dwóch setach i Wiliams nie byłoby w żadnym finale.

                                                      Beneficjentką takiego kroku, prócz samej Iwanowicz, byłyby raczej Woźniacka niż Halep. Przebieg turnieju pokazał wyraźnie, że najlepszą zawodniczką w stawce, obok Sereny, była właśnie Karolina. Tylko ona potrafiła stawić czoła Renie w drugiej fazie zawodów, gdy ta już się ogarnęła i zaczęła grać to, na co ją stać. Halep w finale nie była dla Reny przeciwniczką. I niewątpliwie właśnie Caro wygrałaby ten turniej, gdyby Halep załatwiła była Renę w zachwalany przez ciebie cwany sposób, podkładając się słabszej rywalce.

                                                      A jaki byłby los samej Simony? To zależy jak wysoka byłaby ta jej "sztuczna" porażka z Aną. Gdyby przegrała w miarę niewysoko, np 36 36, wtedy wyszłaby z I miejsca w grupie i jej dalszy los byłby taki sam, jak w rzeczywistości: najpierw łatwe zwyciestwo w półfinale ze spuchnietą Agą, potem finałowa porażka z lepszą od siebie, czyli tym razem z Karoliną. Ale mogłoby się zdarzyć, że Simona przegrałaby ten mecz z Aną wyżej, np 36 16. Cwane przekręty nie zawsze przecież dają się do końca kontrolować. Wtedy Simona zajęłaby w grupie II miejsce, na Woźniacką trafiałby już w półfinale... i w rezultacie finał oglądałaby z trybun albo w telewizji. Wtedy dopiero miałaby powód, by pluć sobie w brodę. Okazałoby się bowiem, że nie tylko sku...ła się za darmo, ale że jeszcze musiała do tego dopłacić.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka